Jak to jest w Lublinie

Mam nadzieję że znajdzie się wsród nas wiele lublinianek lub dziewczyn z okolic Lublina. Chciałabym wiedzieć jak to u nas jest z porodami. Jaki wybrać szpital i jak to jest w poszczególnych szpitalach, czy opłacałyście wcześniej położną, jaka jest atmosfera podczas porodu, czy na życzenie bez problemu podawane jest znieczulenie zewnątrzoponowe, a może są stosowane jakieś inne rodzaje znieczuleń, czy są sale pojedyncze do porodów rodzinnych i czy dodatkowo trzeba za nie płacić, czy jak poród się znacznie przedłuża lub nie ma postępów szybko jest decyzja o cesarce, czy trzymają rodzącą jeszcze wiele godzin aż urodzi sama, i wszystko co wam przyjdzie do głowy odnośnie porodów. Nurtuje mnie jeszcze od dłuższego czasu myśl czy w którymś ze szpitali istnieje możliwość wyboru formy porodu – naturalny lub cesarka, i co najważniejsze jak załatwić sobie cesarkę w Lublinie. Na pewno znajdzie się wsród was ktoś kto to przeszedł lub ktoś kto słyszał od znajomych. Będę ogromnie wdzięczna za każdą odpowiedź. Z góry bardzo dziękuję.

8 odpowiedzi na pytanie: Jak to jest w Lublinie

  1. Re: Jak to jest w Lublinie

    witaj, ja rodziłam na Kraśnickich, bo stamtąd miałam gina i 5 razy na patologii leżałam i w zasadzi eto podstawa wyboru w zależności od tego gdzie masz gina to rodzisz w jego szpitalu albo tam gdzie chcesz rodzić szukasz gina

    ja miałam cc ze względu na spadki tętna Dorianka, nawet w zasadzie nie zaczęłam rodzić naturalnie ale z tego co wiem to Kraśnickie są nastawione raczej na naturalne porody i nie wiem jak jest z zzo, są pojedyncze boksy do porodu z mężem za kotarami, nie wime jak jest z opłatami dodatkowymi bo miałam tam gina ale i tak jego nie było przy moim cc, nic nie płaciłam ani położnym ani ginom

    ponieważ niewiele pomogłam, zapraszam cię też, na inne forum , gdzie są dwa wątki lubelskie, to oprócz info które dostaniesz tutaj tam tez dziewczyny ci pomoga podjąć decyzję

    Dorianek 23.05.04

    • Re: Jak to jest w Lublinie

      Dwa lata temu rodziłam na Jaczewskiego. Ogólnie pobyt wspominam dość dobrze. Na trakcie porodowym są dwie duże sale z kilkoma boksami oraz jedna sala do porodów rodzinnych – pełnym wyposażeniem. Leżałam właśnie w tej sali. Oprócz standardowego łóżka ma też materace, drabinki, piłkę, wannę do porodu w wodzie. Jest TV, radio i dwa fotele dla osoby towarzyszącej. Niestety, nie skorzystałam z tego w pełni bo miałam cc. Rodziłam od 11 do 16. Po 17 było cięcie. Cesarkę zaproponowali mi sami. Nikomu niczego nie dawałam, oprócz bombonierki i kawy dla położnej. Wszystko przebiegło bez utrudnień ale… Nie umiem Ci napisać czy to, że byłam dobrze traktowana wynikało z tego, że tak mi się trafiło, czy z tego, że byłam pacjentką ordynatora… Kiedy rodziłam było straszne przepełnienie i nie wiem czy oddzielną salę mam przepisywać szczęściu. Raczej nie, bo przede mną na tej sali rodziła również pacjentka ordynatora.
      Na Jaczewskiego wykonują zazwyczaj cc w pełnej narkozie, i jak wszyscy lekarze nie kwapią się do wykonywania cesarek. A wszystko jak wiesz przez kasę z NFZ. Oczywiście leżąc wcześniej na patologii nasłuchałam sie opowieści o tym jak to dziewczyny musiały dawać łapówki, ale jak – w każdym razie – za nic nie płaciłam. Dość się napłaciłam na wizytach prywatnych. Najlepiej jest jednak jeśli w szpitalu, w którym chcesz rodzić masz swojego lekarza prowadzącego.

      śliwcia, Ami i…

      • Re: Jak to jest w Lublinie

        Dzięki za informacje. Ja akurat chodzę do lekarza ze Staszica, więc raczej zdecyduję się na ten szpital. Może znajdzie się ktoś kto tam rodził lub przynajmniej słyszał jak tam jest.

        • Re: Jak to jest w Lublinie

          ja do połowy ciąży zamierzałam rodzić na Staszica, ale potem “przeniosłam się” do męża mojej ginki bo on z Kraśnickcih a resztę to już wspomniaąłm wcześniej

          Na staszica rodziła moja koleżanka, poród bardzo ciężki, wyczerpała ja całonocna akcja bez większyh postępów, mieli już zrobic cc ale nie zrobili, a małego wydusili z niej tak ze biedna straciła przytomność z bólu, poza tym zaszczepili dziecku jakieś paskudy tam i ciężko chorowało potem

          poza tym jak ją odwiedziłam to przeraziła mnie malutka salka z 4 łóżkami

          no ale wiadomo co poród to historia, tu wyraźnie czekali na kase, szkoda tylko że potem mały musial tyle wycierpieć i nadal cierpi, a ma już 7 miesięcy

          Dorianek 23.05.04

          • Re: Jak to jest w Lublinie

            To przerażające jakie praktyki potrafią stosować lekarze. Spytam się jeszcze ciebie, o ile oczywiście będziesz chciała odpowiedzieć, do jakiego lekarza chodziłaś na Kraśnickie, czy przyjmował on prywatnie i gdzie, i czy był w porządku i czy można było umówić się z nim na jego uczestnictwo w porodzie. Znowu jak zwykle mam dużo pytań.

            • Re: Jak to jest w Lublinie

              dr Chołubek, bardzo lubiany i szanowany wśród pacjentek zarówno patologii ciąży jak i ginekologii operacyjnej (z takimi się zetknełam)

              prywatny gabinet na Baśniowej na Sławinku, 70 zł wizyta

              czy w porządku??? nie dość że 5 razy w sumie leżałam na patologii (a to nie tkaie hopsiup i c i się położyć, problem z miejscami), to jeszcze do kontroli zwykl echodziłam albo na izbę przyjęć albo do przychodni przyszpitalnej, ze dwa razy byłam w ciąży prywatnie u niego, wiele razy zawracałam głowę telefonami jak coś mi się działo naprawde i na niby, polecałam go znajomym i tez je traktował bardzo dobrze (nie dlatego że ja polecałam tylko dlatego że jest dobrym ginem i nie wyróżnia swoich i nie swoich pacjentek), bardzo sympatyczny, wszystko wyjaśni, odpowie na pytania i wątpliwości, na oddziale z każdą kobitką coż zażartuje i pogada (bo są giny co mówią tylko jak się pani czuje i przy słowie czuje sa już przy następnym łóżku)

              usg tez robi, w Euromedzie i oczywiście na oddziale

              co do porodu, o ile termin nie koliduje z jakims wyjazdem to na dyżurze spoko, poza dyżurem za dodatkową opłątą, ale warto

              polecam szczerze

              Dorianek 23.05.04

              • Re: Jak to jest w Lublinie

                ja rodzilam na Staszica 1,5 roku temu. Faktycznie sale są malutkie. Innych minusów nie pamiętam. W szpitalu spędzilam 9 dni, bardzo sobie chwalilam polożne i pielęgniarki.
                Zapytaj na jedno i dwulatkach lub kiedy dziecko juz jest. Jest tam wiecej dziewczyn z Lublina.

                Ania i Asieńka (07.08.03)

                • Re: Jak to jest w Lublinie

                  Dzięki bardzo za informacje.

                  Znasz odpowiedź na pytanie: Jak to jest w Lublinie

                  Dodaj komentarz

                  Mozarella w ciąży

                  Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                  Czytaj dalej →

                  Ile kosztuje żłobek?

                  Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                  Czytaj dalej →

                  Dziewczyny po cc – dreny

                  Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                  Czytaj dalej →

                  Meskie imie miedzynarodowe.

                  Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                  Czytaj dalej →

                  Wielotorbielowatość nerek

                  W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                  Czytaj dalej →

                  Ruchome kolano

                  Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                  Czytaj dalej →
                  -->
                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                  Logo
                  Enable registration in settings - general