jak to jest z tym kochaniem?

Pytanie kieruje szczególnie do sierpniówek, wrzesńówek i październikówek, a głównie to chodzi mi o kochanie się ze swoim facecie na końcowym etapie ciąży,
czy kochacie się jeszcze w tym okresie?
Mi lekarz nie dał żadnych przeciwskazań więc chyba nie ma nic w tym złego, no i takie dość intymne pytanie,,,, czy kochacie się do końca czy na facet wyjmuje… przed końcem,,,
bo ja jak wczoraj kochałam sie ze swoim chłopakiem to do końca, i dziś rano miałam dość gęsty śluz, wydaje mi sie że pojawił się on jako zabezpieczenie, żeby żadne bakterie się nie pojawiły,,,,,, co o tym myślicie,,,,

sorki za tak intymne pytanka !!! ale nie wiem co myśleć 😉


chmurka 21.09

21 odpowiedzi na pytanie: jak to jest z tym kochaniem?

  1. Re: jak to jest z tym kochaniem?

    Mój gin śmieje się,że jesteśmy bardzo monotematyczni; zawsze na wizycie pierwsze dwa pytania to czy jest pewien płci i czy możemy się kochać. No więc możemy (pomimo tego,że biorę fenoterol), tylko-jak to ujął-bez maratonów i ekstremalnych figur. I do końca można.
    Inna sprawa,że teraz to już coraz mniej wygodnie… A i Tata Basi chyba się boi,że coś nam zrobi… Basia też nie zawsze umie się zachować i w pewnych momentach zaczyna tańczyć i kopać, co skutecznie nas wybija z nastroju… A ja z kolei czasem wolałabym masaż krzyża niż bzykano…ech, a kiedyś było się tym demonem seksu…

    Monika i Basia (05.10)

    • Re: jak to jest z tym kochaniem?

      he he, jak nic sie nie dzieje to swobodnie mozna do konca! chociaz przyznam, ze mi to juz srednia przyjemnosc sprawia, bardziej sie namecze i nasapie przez te moja kulistosc.
      podobnoz pod koniec ciazy seks moze dzialac przyspieszajaco na rozwiazanie, ale jak widac nie koniecznie, dzis moj termin i co? i nic!

      pozdruffka

      Effcia+ FRANUŚ (11.08.03)

      • Re: jak to jest z tym kochaniem?

        Chmurko !!
        U mnie lekarz też mówił, że nia ma żadnych przeciwwskazań. Tak więc pod koniec 37 tyg kochaliśmy się z mężem. Na drugi i trzeci dzień po tym, zauważyłam u siebie gęsty śluz… bardzo gęsty. Jak się później okazałó, był to czop śluzowy. Na czwarty dzień a raczej w nocy z czwartego na piaty dzień odeszły mi wody…i na świecie pojawiła się Natalka – malutka, kruchutka ale zdrowa.
        Początkowo winą za wcześniejszy poród obarczyłam upały… a potem skojarzyłam fakty i z całą pewnością mogę stwierdzić, że nasz sexik się do tego przyczynił – noo był jednym z czynników.
        Tak więc uważaj..:) Ponoć sperma i orgazm przyspiesza poród ale też tylko wówczas, gdy szyjka jest już na to gotowa.
        Pozdrowionka
        Renia i Natalcia

        Renia (12.08 lub 05.08.03)

        • Re: jak to jest z tym kochaniem?

          ech, komu przyspiesza, temu przyspiesza….

          Effcia+ niepunktualny FRANUŚ (11.08.03)

          • Re: do derci

            a powiedz mi dercia…ile tego śluzu było…? bo u mnie był tylko rano i nie umiem wytłumaczyć ile go było…


            chmurka 21.09

            • Re: jak to jest z tym kochaniem?

              No to jak to jest z tym kochaniem? Zaraz jeszcze powiesz ze nie dosc ze wolno ci sie kochac, i jeszcze do konca, to pewnie jeszcze chodzisz sobie w najlepsze? Moze ta moja ginka jakas przewrazliwiona, bo na nic mi nie pozwala, a fenoterol boire 6×1. Ochote na sex mam wciaz przeogromna – jak na zlosc.
              Renata i chyba synus 22.10

              • Re: do derci

                No to mnie trochę przestraszyłyście z tym czopem śluzowym. U mnie dzisiaj pojawił się bardzo gęsty śluz. Czy to może być czop? I czy to oznacza, że za niedługo będzie poród? Jest trochę za wcześnie. Czy czop może odchodzić partiami?

                Dorota mama Mikołaja (26.09.2003)

                • Re: do derci

                  no mógłby nam ktoś odpowiedzieć.. No nie… a ja wczoraj rano miałam też malutko takiej brązowawej wydzieliny,,, tylko troszke. hmmmm.. No ciekawe.


                  chmurka 21.09

                  • Re: do derci

                    Wiesz co, ja się zastanawiam czy się jutro nie przejść do lekarza. Rany, poród w 34 tygodniu to trochę za wcześnie. Chciałabym dotrwać choć do 37.
                    A Ty co zamierzasz?

                    Dorota mama Mikołaja (26.09.2003)

                    • Re: do derci

                      no ja też bym chciała do września dotrzymać,,, szkoda że ginek mój nie zrobi mi już usg bo chodze państwowo,przynajmniej bym wiedziała ile juz waży.


                      chmurka 21.09

                      • Re: do derci

                        Ten temat był poruszany u mnie w szkole rodzenia, więc odpowiadam.
                        Kiedy szyjka staje się drobna i rozwarta, zamykający macicę w kanale szyjki “korek” ze śluzu zostaje wypchnięty. Ten galaretowaty czop może ukazać się na zewnątrz zarówno na kilka tygodni przed porodem lub na jego początku. Tak więc nie jest powiedziane, że zaraz po wydobyciu się czopu zacznie się poród, ale istnieje taka szansa i dobrze jest mieć torbę spakowaną. Nie zawsze też czop daje się zauważyć, czasami zostaje wydalony niezauważenie (np. pod prysznicem lub w toalecie).
                        Gorąco pozdrawiam

                        Ania i córcia Wiktoria albo Malinka (02.09.03)

                        • Re: jak to jest z tym kochaniem?

                          A wolno, wolno, inaczej byśmy oszaleli! Wolno mi chodzić,ale nie dłużej niż pół godzinki-godzinkę, zresztą więcej nie daję rady-strasznie ze mnie ociężały spaślaczek jest…wszyscy mówią,że wyglądam jakbym zaraz miała rodzić… No oby nie, fenoterolek tak mi smakuje
                          buźka

                          Monika i Basia (05.10)

                          • Re: jak to jest z tym kochaniem?

                            No to skoro juz mowa o tym…ja tez niedawno próbowałam, stwierdziłam, ze skurczy jest mało a w nocy coraz częsciej sny erotyczne mnie nachodziły…i w tym momencie budziłam sie ze skurczem..he he… Niezbyt przyjemne…pomyślałam sobie, ze mozeby tak rozładowac napiecie ;). No i…juz po wszystkim…skurcz się pojawił.A po pół godzinie…baaardzo gęsty śluz. I to mnie przekonało, zeby zaniechac dalszych rozładowań ;). Stwierdziłam, ze przynajmniej ja musze zaczekac do porodu, zeby go przypadkiem wcześniej nie wywołac.Zeby jeszcze w nocy nic mi się takiego nie sniło…to by było dobrze.Zazdroszcze parom, które nadal moga się kochac. Po porodzie to tez nie bedzie sielanka…wiec trzeba korzystac ile sie da ;).
                            Pozdrawiam

                            • Re: jak to jest z tym kochaniem?

                              Ja tez mam sny erotyczne i to dosc czesto. Obiecuje sobie ze jesli dotrwam do 37 tygodnia, to potem bede sie kochac codziennie az do porodu. Ciekawe czy nie przejdzie mi ochota 😉
                              Renata i chyba synus 22.10

                              • Re: jak to jest z tym kochaniem?

                                A nie masz potem skurczow jak Mola? Ja jutro ide do ginki, wiec znow ja zapytam czy na pewno nie wolno. Moze akurat zmieni zdanie. Ja ytez sie czuje ociezala, ale nie w lozku 😉 Caluski,
                                Renata i chyba synus 22.10

                                • Re: jak to jest z tym kochaniem?

                                  no właśnie po kochaniu nie, mnie dopadają skurcze jak za dużo chodze albo się denerwuję…. A gin powiedział, ze jak się boję, to mogę pół godziny przed bzykankiem brać nadprogramowy fenoterol

                                  Monika i Basia (05.10)

                                  • Re: jak to jest z tym kochaniem?

                                    tak apropo – juz zaczełam wywoływać…. wiec bedziemy sie seksić, by oksytocyna zaczeła działać. W sumie 37 tydzień ciazy to ryzyka nie ma za dużego, a tak może upragniony lewek sie pokaże

                                    ,

                                    Magda, Rafał i Albercik (7.09.03)

                                    • Re: jak to jest z tym kochaniem?

                                      Z diabolka w aniolka :-)))))))))). Tak przemiana, nigdy bym nie pomysla, ze nastapi. Ale to nic, po porodzie i rekonwalescencji;-) znowu sie rozbrykamy, u la la sexy mamma’s;-)))))))))))
                                      Pozdrawiam,

                                      honey + pszczó?ka (p? ci me˛skiej) Sven 03.09.2003

                                      Edited by honey1 on 2003/08/12 17:44.

                                      • Re: do derci

                                        Chmurko !!
                                        Śluzu było sporo a był hmmm gęsty coś jak budyń niczym nie zabarwiony tzn żadną krwią…. koloru białego – waniliowego. Sorki za opis… Schodził mi partiami chyba dwa dni.

                                        Renia (12.08 lub 05.08.03)

                                        • Re: do derci

                                          Nie wytrzymałam i pojechałam do szpitala (mój ginek urlopuje się w Chorwacji)w sprawie nieszczęsnego czopa. I okazuje się, że to nie był czop, tylko może jakaś drożdżakowa infekcja. Szyjka zamknięta:-)))))) Uff.
                                          Czop powinien być ponoć szary i “brzydki” – tak usłyszałąm. Tak jakby moja galaretka była cudna, he, he, he. A i nie powinen się ciągnąć, lecz być zbity. Opisuję dokładnie, bo może Tobie się też przyda. No i mogę się kochać do woli i w ogóle żyć jak dotychczas.
                                          Odetchnęłam i mój mężulek też – bał się, że sam zostanie zna gospodarstwie z niedokończonymi zakupami dla dzidzi i mieszkankiem, do sprzątania:-)))
                                          Pozdrawiam

                                          Dorota mama Mikołaja (26.09.2003)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: jak to jest z tym kochaniem?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo