Jak to jest z tymi oddechami? Pomocy!

Witam,
jestem przed porodem (36 tc) i w związku z tym coraz częściej zaglądam do “Wszystko o porodzie”, niż na “Oczekując na dziecko”. Umiem oddychać przeponowo, wiem jak przebiega poród i na czym polegają jego kolejne fazy. Boję się jednak, że jak “przyjdzie co do czego” pomiesza mi się wszystko i chciałabym żebyście mi pomogły- teoretycznie-oczywiście. Moje pytanie:
“Jak oddychać w kolejnych fazach porody?”. Przy skurczach partych-przeponowo, a w I fazie-jak? Czy można pomóc sobie tylko przez ćwiczenia?Czy są oddechy płytkie tzw.ziajanie i kiedy tak oddychać? POMOCY! Mam wrażenie, że jestem nie przygotowana.
Miłkaw +wrześniowy chłopczyk

miłkaw

4 odpowiedzi na pytanie: Jak to jest z tymi oddechami? Pomocy!

ika Dodane ponad rok temu,

Re: Jak to jest z tymi oddechami? Pomocy!

Pamiętam, że mnie w czasie skurczu pomagało w pierwszej fazie głębokie oddychanie do brzuszka. Ziajanie było przydatne gdy był skurcz party a nie mozna jeszcze było z jakiegoś powodu przeć. E tam jak Ci sie pomyli to od tego masz położna by Ci powiedziała co i jak. Nic sie nie rpzejmuj Będzie dobrze, badz pozytywnie nastawiona.
Życzę łatwego i szybkiego rozwiązania

ika z Igorem

gusia2004 Dodane ponad rok temu,

Re: Jak to jest z tymi oddechami? Pomocy!

Mi położna bardzo przeszkadzała w oddychaniu – mimo, że tak doświadczona jej rady nt. oddychania zupełnie nie przystawały do sytuacji. Ja ziajałamprzy rozwieraniu od ok. 7 cm do 10 jak hart po biegu wy ścigowym – bardzo płytkie oddechy chyba ze 100 na minutę 🙂 Jedyne w czym mi tutaj pomogła położna to powiedziała, żebym co któryś oddech zatrzymała bo się hiperwentyluję.
Życzę powodzenia,

GUSIA2004 + Oskar (16.06.2004)

mata-hari Dodane ponad rok temu,

Re: Jak to jest z tymi oddechami? Pomocy!

Ja przed porodem chodziłam do szkoły rodzenia, a jak przyszło co do czego, to i tak oddychałam tak, jak mi było wygodnie, w sposób który najlepiej niwelował ból. Cała teoria odnośnie oddychania w moim przypadku okazała się zupełnie niepotrzebna. Co ciekawe wystarczyło mi oddychanie pierwszą fazą. Inne fazy jakoś wytrącały mnie z rytmu.

Czasami to tak sobie myślę, że ta cała teoria poza tym, że ma podłoże medyczne, jest przede wszystkim doskonałym sposobem na odciągnięcie kobiety od myślenia, co się z nią w tym czasie dzieje 😉 (i jak bardzo cierpi).

Uszy do góry, nie ma co panikować, zobaczysz, sama będziesz wiedziała, co dla Ciebie i dziecka będzie najlepsze. Teoria teorią, a życie to życie.

Joanna i Michaś

kaccha Dodane ponad rok temu,

Re: Jak to jest z tymi oddechami? Pomocy!

Ja nie chodziłam do szkoły rodzenia, o oddychaniu przed porodem w ogóle nie myślałam. W czasie porodu oddychałam tak jak było mi wygodnie i tak jak potrafiłam. Cały czas mąż i położna przypominali mi o oddychaniu, bo w czasie skurczu zaczynałam krzyczeć. Wszystko poszło dobrze. Nic się nie martw, będzie dobrze. Twój organizm sam podpowie co robić. Życzę jak najmniej bolesnego porodu

Znasz odpowiedź na pytanie: Jak to jest z tymi oddechami? Pomocy!

Dodaj komentarz

Wszystko o porodzie
Co z tymi skurczami?
Witam, jestem przed porodem (36 tc) i w związku z tym coraz częściej zaglądam do "Wszystko o porodzie", niż na "Oczekując na dziecko". Umiem oddychać przeponowo, wiem jak przebiega poród i
Czytaj dalej
Wszystko o porodzie
Sorki
Wiadomość :"Co ztymi skurczami" jest nie poprawioną wersją wiadomości:"Jak to jest z tymi oddechami?Pomocy". Przepraszam, tak wyszło niechcący :) miłkaw
Czytaj dalej