jak w ciazy to do niczego???

wlasnie jak to jest??? Dlaczego panuje przekonanie ze kobieta w ciazy jest do niczego??? chodzi mi glownie o prace i podejscie innych pracownikow do tego tematu
Chyba nie kazda ciezarowka wykorzytuje swoj stan do ciaglego siedzenia na zwolnieniu od poczatku do konca ciazy Oczywiscie nie pisze tu o przypadkach kiedy ciaza jest zagrozona, dla bezpieczenstwa maluszka, czy tez o pracy w warunkach szkodliwych – nie zrozumcie mnie zle!!!! Ja pisze o sytuacji kiedy mozemy pracowac, nie czujemy sie bardzo zmeczone jednym slowem kiedy jest o.k!
Ja jeszcze nie bylam na zwolnieniu, pracuje caly czas, lubie swoja prace i wydaje mi sie ze czuje sie zdecydowanie lepiej pracujac Ale coraz czesciej (o ciazy powiedzialam 3 tyg temu) spotykam sie z tekstami typu – to ty jeszcze pracujesz??? Wyczuwam tez, ze najchetniej pozbyto by sie mnie z pracy na ten okres, dlaczego nie jestem traktowana tak jak zawsze? robie to co robilam i tak samo, nie obijam sie i staram sie jak moge!
Nie chce orderu, nie chce slow uznania ja tylko chce zeby traktowano mnie tak jak zwykle, jak zwyklego, normalnego pracownika.
Czy Wy tez pracujecie a moze lepiej olac to wszystko i isc na zwolnienie juz do konca??? Przypunktowac tej teorii ze kobieta w ciazy nie moze byc efektywnym pracownikiem – zreszta potem okaze sie ze i z dzieckeim tez jest do niczego – dzieci choruja, potrzebuja opieki itd itd
Jak jestescie traktowane w pracy???
Czy warto pracowac???
Jakie jest Wasze zdanie w tym temacie???

pozdrowiam cieplutko wszystkie nie/i pracujace

Aneta + Agniesia (7.07.2002) + ? (17.01.2004)

8 odpowiedzi na pytanie: jak w ciazy to do niczego???

izamr Dodane ponad rok temu,

Re: jak w ciazy to do niczego???

Wg. mnie trzeba pracować jak najdłuzej – o ile tylko ktos sie dobrze czuje. Ja nie odczuwam w pracy innego traktowania, na “lewe” zwolnienia też nie chodzę, a jak poczuję się trochę zmeczona to poproszę o dzień urlopu. Jeśli ktos w pracy nie rozumie odmiennego stanu lub robi nieprzyjemne uwagi, to chyba po prostu nic o tym stanie nie wie. Z jednej strony, to szkoda, ze utarło sie, iz “ciężarówki” chodzą na lewe zwolnienia, to psuje pozytywne nastawienie wobec kobiet.
Iza

tysia Dodane ponad rok temu,

Re: jak w ciazy to do niczego???

Ja tez jak narazie (i nic nie zapowiada, zeby bylo inaczej) caly czas pracuje i nie oczekuje w zwiazku z tym zadnej taryfy ulgowej. Na szczescie u mnie w pracy nie zmieniono do mnie nastawiania – jestem traktowana tak jak zawsze i tak jak reszta pracownikow.
Takze jestem zdania, ze nie powinno sie chodzic na ‘lewe” zwolnienia – bo przez to wlasnie mamy taki obraz ciezarowke jaki mamy. szczerze mowiac, uwazam, ze gdyby wszystkie kobiety w ciazy – oczywiscie te, ktore sie dobrze czuja i nie maja ciazy zagrozonej – pracowaly do samego konca, to pewnie mielibysmy jakies 70 % zwolnien lekarskich mniej i moze wtedy wizerunek kobioety w ciazy w oczach pracodawcow uleglby zmianie na lepsze ?

Tak jak juz pisala Anet – nikogo nie chcialam tu urazic i wypowiedz moja nie tyczyla sie osob, ktore naprawde musza korzystac ze zwolnien lekarskich

p.s.
ja mam zamiar pracowac jak najdluzej jesli to tylko bedzie mozliwe – bo naprawde czuje sie super i co prawda w pracy nie zmieniono do mnie nastawienia, ale mam za to jedna kolezanke, ktora mniej wiecej raz na tydzien zadrecza mnie pytaniem: to kiedy w koncu idziesz na zwolnienie? albo: czy jestes juz na zwolnieniu? – doprowadza mnie tym do szewskiej pasji [zlosc]

pozdrawiamy

Tysiaczek i kwietniowe Tygrysiątko (11.04.2004)

Dodane ponad rok temu,

Re: jak w ciazy to do niczego???

całuski anet!
tak to już bywa!
Ja akurat z tych co na zwolnieniu ciąze przesiedziały , bo wciąz miałam twardą macicę ( chyba z nerwów – praca)…
Zaglądałam do pracy co jakiś czas “towarzysko” i nic mnie tak nie wkurzało jak obmacywanie mojego brzucha przez wszystkich… Na koniec nie wytrzymałam i byłam niegrzeczna w stosunku do kilku osób!

Teraz wiem po sobie, ze temu macaniu brzucha u kogoś nie można się czasem oprzeć…. ale… wypada zawsze sytac czy można…
Baby cięzarne sa jakos tak zjawiskowo traktowane chyba nie tylko w pracy , ale na wielu płaszczyznach życia…
Bo w sumie ciąża to jest zjawisko…
No i wiele kobiet to zjawisko przechodzi nie najlepiej – ja moją ciąże przeszłam koncertowo, choć pierwsze 3 miechy mnie mdliło, ze ledwo żyłam z tym wechem psa tropiciela, później macice miałam za twrdą, wiec nie denerwowac sie, wszystko powolutku, a potem jAk jużm i nie twardniała, to ja się zrobiłam taka cięzka, ze ledwo co mogłam się turlac, nie mówiąc o chodzeniu!
Pzdr
B.

Bruni i Filipek‘04.2003

ankap Dodane ponad rok temu,

Re: jak w ciazy to do niczego???

Nie przejmuj się i nie bierz tak sobie wszystkiego do serca!
Nie jesteś jedyną co pracuje bo lubi! Sądzę, że wiele uwag , które słyszysz wynika z dobrych intencji, tylko nieumiejętnie sprzedanych. 🙂
Ciesz się ciążą i dobrym samopoczuciem.
Pozdrawiam, Anka

arabella Dodane ponad rok temu,

Re: jak w ciazy to do niczego???

W pracy ciągle słyszę no to teraz ciąża i dzieci. Najczęściej mówią to grube kury domowe, które chyba drażnił widok ciągle polepszającej swoje kwalifikacje panienki, ale ostatnio “o zgrozo” usłyszałam coś takiego z ust prezesa firmy. Mimo tego że osiągnęłam sporo, uznał że skoro jestem w ciąży to koniec mojej kariery.
NIe jestem przeciwna chodzeniu na “lewe” zwolnienia jeśli kobieta czuje sie zmęczona i ma wszystkiego dość to dlaczego ma nie odpocząć na zwolnieniu. Każda z nas ciążę przechodzi inaczej. Jednej szaleją hormony druga wymiotuje, trzeciej chce się na okrągło spać.
Ja należę do tych co pierwszy trymestr fatalnie zniosły (wymioty), teraz wchodzę w drugi i jest bez zmian. Czasami czuję się tym stanem na prawde wykończona i mam dość. Mam zamiar neidługo udać się na zwolnienie lekarskie i wg mnie nie będzie ono “lewe” ale jak najbardziej uzasadnione.
Urlopu nie wezmę bo mam go zamiar wykorzsytać jako przedłużenie macierzyńskiego, później każdy dzień będzie sie liczył.

Ania + ? (30-04-2004)

planetka Dodane ponad rok temu,

Re: jak w ciazy to do niczego???

Ja przez prawie całą ciążę chodziłam do pracy. Na zwolnienie poszłam dopiero na niecałe cztery tygodnie przed porodem, bo już mi siadał kręgosłup. Ale faktem jest, że od kiedy było wiadomo, że jestem w ciąży (4 miesiąc), co rusz ktoś się pytał, czy nie idę na zwolnienie. I nie było to broń Boże złośliwe, ale raczej wynikało z troski. Tak to się już utarło, że kobieta w ciązy to kobieta na zwolnieniu, tak jakby to jakaś choroba była… Natomiast moja koleżanka z pracy poszła na zwolnienie w 5 miesiącu i była na nim aż do porodu, nie mając przy tym żadnych wyrzutów sumienia. Nie muszę chyba dodawać, że jej ciąża była jak najbardziej prawidłowa…

Pozdrawiamy,
Planetka i Oleńka (05.10.2003)

ebetscher Dodane ponad rok temu,

Re: jak w ciazy to do niczego???

Witam wszystkie przyszle mamy:)
Jesli chodzi o mnie to w pracy jestem traktowana bez taryfy ulgowej, robie wsystko to co robilam do tej pory i nie mialam ani jednego dnia wolnego, a jestem juz w 6-tym miesiacu:)
faktem jest , ze nie meczyly mnie wymioty, jednak spac moglam na okraglo… Kam narazie wszystko jest ok. i mam zamiar pracowac tak dlugo jak sie da. Moi szefowie traktuja mnie jak zwykle i licza ze po porodzie szybko wroce do pracy.
Tak czy inaczej uwazam ze kazda z nas to bardzo indywidualny przypadek tak wiec rozne traktowanie.
Pozdrawiam seredcznie
Ewa

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: jak w ciazy to do niczego???

Hej Anetko! Jak wiesz ja w tym temacie traktowania nie powinnam sie wypowiadac 😉 Ale zgadzam sie z Toba w 100% ze kobieta w ciazy powinna jesli czuje sie dobrze pracowac i nie brac bezpodstawnych zwolnien. Przede wszystkim co to za przyjemnosc siedziec cale 9 mcy w domu i cieszyc sie z ciazy samemu (w gronie rodzinnym). Uwazam ze gdyby wiecej kobiet myslalo jak my to pracodawcy i ustawodawcy tez lepiej reagowaliby na stan jakim jest ciaza. Wtedy te dziewczyny ktore naprawde potrzebuja zwolnienia nie balyby sie kontroli z ZUS-u itp. Pozdrawiam.

Asia i maluszek 😉 (26 tygodniowy)

Znasz odpowiedź na pytanie: jak w ciazy to do niczego???

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
zielone kupki!!
Czy zielone kupki zawsze oznaczają jakąś alergię na pokarm?? Odkąd przeszłam na sztuczne mleko Kamil ma zielone kupki. Pytałam się pediatry czy to jakaś alergia ale ona powiedziała, że to
Czytaj dalej
Dla starających się
prosze o porade biore sie do roboty
mam 27 lat staram sie o dziecko od 1,5 roku ,mąz jest przebadany i jest ok. biore bromergon od 2 m-cy (za duzo prolaktyny) jedynymi badaniami jakie mialm wykonane to -prolaktyna,progesteron -cytomegalia,toksoplazmoza -cytologia i ogolne mam
Czytaj dalej