Jak wy to przeszłyście????

Hej !! Dziewczyny ja przeszłam to już 2 miesiące temu…. Napewno zapytacie CO? rozmowę z szefem… U mnie wszystko poszło po myśli.. A wam??????

5 odpowiedzi na pytanie: Jak wy to przeszłyście????

redford Dodane ponad rok temu,

Re: Jak wy to przeszłyście????

Ja powiedzialam swojemu, gdy sie okazalo, ze ciaza jest zagrozona i musze lezec. Nie zrobilam tego umyslnie, nie wiedzialam, ze tak sie stanie, tym bardziej, ze przez pierwsze 2 miesiace czulam sie swietnie. Przyjeli to w firmie roznie, ale wiedzialam co jest DLA MNIE najwazniejsze, wiec sie nie przejmowalam co kto sobie pomysli. Ale jednego nie moge im odmowic – uczciwosci, czy jak to nazwac. Mam umowe na czas okreslony, a mowiac o ciazy nie minely mi jescze jej 3 miesiace i mogli mnie wyrzucic na zbity łeb – a nie zrobili tego. Nie wiedzialam wtedy jeszcze, ze takie maja prawo, myslalam, ze jak jestem w ciazy to wszystko mi juz wolno i nie musze sie przejmowac zadnym zwolnieniem. Doigralabym sie na wlasne zyczenie i to wszystko z niewiedzy. Na szczescie albo nie wiedzieli o tym tak jak ja albo nie sa tacy źli (na jakich czasem wygladaja).

Kasia i Gołąbek Majowy (16.05.2003)

kasiek28 Dodane ponad rok temu,

Re: Jak wy to przeszłyście????

ja powiedziałam będąc w 6 tyg. Chciałam mieć to za sobą, a bałam sie że gdyby była coś nie tak i musiłabym iść na zwolnienie. Przyjeli to wspaniale, moja szefowa opowiadała mi jak to ona była w ciąży itd. juz zaczęla ustalać co po macierzyńskim. Było mi naprawdę miło.
Pozdrawiam
Kaśka i Cyganiątko (23.11.2003?)

mysia2 Dodane ponad rok temu,

Re: Jak wy to przeszłyście????

Ja powiedziałam szefowi w 8 tyg. gdy lekarz potwierdził test domowy. No cóż, prawie się popłakał ze szczęścia. To przyniósł herbatkę koperkową na… kupkanie, to suszone morele, to jakiś soczek, a dziś sok grejfrutowy z tekstem: “To dla dzidziusia”. Jest cudownie. Zachowuje się jak dziadek.

Dodane ponad rok temu,

Re: Jak wy to przeszłyście????

Ta chwila jeszcze przede mna. Odkladam ja jak moge. Troche sie boje, bo jak mnie przyjmowali pol roku temu, to sie cieszyli, mloda, niezamezna, jeszcze studentka, to dzieci na pewno nie planuje…jakby kobieta niezamezna itd. nie mogla zajsc w ciaze, czyzby to byla niepisana, ale sprawdzona metoda antykoncepcyjna??? W kazdym razie, szykuja sie u nas zwolnienia i kazdy drzy, ze to na niego padnie… A ja jakas spokojna, ze swoja mala tajemnica w brzuszku:) A tak powaznie, to chyba w koncu zdecyduje sie na ta rozmowe, ale najpierw…wizyta u gina i to jutro, zobaczymy, co powie. Trzymajcie kciuki oby wszystko bylo w najlepszym porzadeczku:)

colora + maly ktoś (10.10.03)

weronisia Dodane ponad rok temu,

Re: Jak wy to przeszłyście????

Ja po prostu dałam szefowi zaświadczenie od lekarza. Nic nie mówiłam tylko czekałam na jego reakcję… a ten złożył mi gratulacje

Mama Oliwii, Thomaska i Fasolki (22.11.03)

[Zobacz stronę]

Znasz odpowiedź na pytanie: Jak wy to przeszłyście????

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
No i znowu leżenie...
Wczoraj byłam na mocno wczesniejszej wizycie, bo coraz częściej i mocniej bolał mnie brzuch (tak jakbym miała dostac mega okres. Wszystko wizualnie jest ok, nic sie nie dzieje, szyjka długa
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
ale nas dużo
Weszłam sobie na "Jest tu kto?" i patrzę a tu 87 osób w danej chwili na forum. No pierwszy raz widzę coś takiego. Superowo! ASIA mama małego Patryczka 31.05.02
Czytaj dalej