jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

Pytam, bo mi się już kończą pomysły. Moja 17-miesięczna Zuzia lubi jeść, je sporo, ale ja nie bardzo wiem jak jej urozmaicać jedzenie. Jej codzienne menu składa się przede wszystkim z kaszki z mlekiem Bebiko, jakiejś własnej zupki (czasami pomieszanej ze słoiczkową), deserków typu starte jabłuszko z Bakusiem, czasami po prostu gotowane ziemniaczki itp. Co można takiemu dziecku dawać do jedzenia z rzeczy bardziej nietypowych? A może jest coś co Wasze dzieciaczki w tym wieku uwielbiają i jedzą najczęściej?

Bebiko, mama sierpniowej Zuzanki

21 odpowiedzi na pytanie: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

hilusia Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

A póbowałaś twarożki, budynie, omlety, serki Danone albo np. mój Radek bardzo lubi chlebek z “pysznymi trójkacikami” Hochlandu. Musisz po prostu próbować trafić w gust smakowy Zuzi. U nas np. jajko smażone jest na topie a gotowane w żadnym razie ;-). Życzymy przyjemnego odkrywania nowych smaków!

Halina i Radek (05.01.2002r.)

meg9 Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

Moje dziecko preferuje tylko nietypowe, a gust ma bardzo wybredny… uwielbia kiełbasy, salami, kabanosy paprykowe (!), ogórki konserwowe, oliwki… wszystko co nie za bardzo nadaje się dla małego dziecka. Natomiast jeśli chodzi o codzienną dietę, to mógłby żyć tylko na parówkach i jogurtach. Reszta jest mało istotna…

Magda i Michałek ( 02.06.2002 )

julia Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

próbowałaś szynkę (np. konserwową bez “wzmacniaczy” itp)
pulpety drobiowe?
serek homogenizowany?
surową marchewkkę do schrupania?

Ignaśkowa mama

bebiko Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

Niestety z produktami mlecznymi muszę uważać, bo Zuzka ma skłonnności atopowe. Ostatnio wręcz ograniczyłam wszelkie nabiały do 1 bakusia dziennie max. bo zaczęła mieć b. brzydką skórkę 🙁

Bebiko, mama sierpniowej Zuzanki

Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

z Nati apetytem ostatnio kiepsko 🙁 Jeśli już coś zje – to wyłącznie ryby (paluszki rybne Frosty), jajecznicę, parówki, spaghetti pesto (hihi tak!), rosół i kotlety mielone

Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

hilusia Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

To może makarony – są fajne malutkie gwiazdki z Malmy, filet z ryby, albo z ciasta drożdżowego minipizze?

Halina i Radek (05.01.2002r.)

meg9 Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

A tak na poważnie: Michałek bardzo lubi kanapeczki różniaste, malutkie, do rączki, jajecznicę, makaron z różnymi sosami ( głównie wariacje na temat pomidorowego ), kaszki mleczne owocowe, pszenne i ryżowe, jogurty obowiązkowo, rybka, kotleciki, a na obiad najlepiej ziemniaczki z sosem mięsno-warzywnym ( i koniecznie dużo tego sosu ). Także rozmaite serki. Do picia lekka herbatka z cytryną i soczki.

Magda i Michałek ( 02.06.2002 )

shale Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

Mi tez juz sie koncza pomysly 🙁
Julcia jada wszelkiego rodzaju zupy (wlasnej roboty), uwielbia pulpeciki, kotleciki mielone, schabowe – staram sie nie dawac zbyt czesto, lubi golabki i to bardzo, ale tak nie lubie ich robic…, krokieciki ze szpinaczkiem, smazone ryby, paluszki rybne, nalesniki z Danonkiem, omlety, ostatnio ma jazde na gotowany makaron posypany zoltym serem.
Na kolacje lubi zjesc paroweczke, czasem robimy jej grzaneczki z serkiem topionym, czasem zje jajecznice. Jako przekaske lubi tez zjesc ugotowanego brokula lub kalafiorka polanego maselkiem z buleczka, czasem potrafi zlapac w raczke jajo na twardo i zjesc.
To chyba narazie tyle, nie moge sobie przypomniec co jescze…

Ewa i ząbkująca Julcia (15.07.2002)

bebiko Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

A czy dajecie póltoraroczniakom smażone rzeczy? Ja mam jakoś przed tym opory i może dlatego tak marnie u mnie z pomysłami na jedzenie Zuzki. No bo np. wszystkie kotlety, naleśniki, omlety to są przecież usmażone… A np. kapusta (vide: gołąbki)? Bo ja np. jak daję jej kotleta z piersi kurzej to tylko środek, bez smażonych wierzchów… Nie wiem sama, może przesadzam z tą ostrożnością…. Ale ponoć wątroba takiego malucha nie lubi być obciążana smażonym jedzonkiem..

Bebiko, mama sierpniowej Zuzanki

Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

możesz smażyć na niewielkiej ilości tłuszczu (ja smażę na masełku)

Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

kas Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

Odpisałam Ci na karmieniu

Kaśka
(16.10.02)

Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

Ja mam potworne opory przed dawaniem smazonych rzeczy. No nie moge sie przemoc i juz, wiec Mlody jada gotowane albo pieczone mieso (np indyk pieczony w jablkach). A najlepszy byl krupnik zrobiony w domu.

Z innych rzeczy – robie kisiel na soku BoboFrut. Do tego utarte jablko.

Gotowany burak i starta marchew z kiszona kapusta, a takze kiszone ogorki to prawdziwe przeboje.

Ag

bebiko Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

Przepraszam, może idiotyczne pytanie ignorantki, ale jak robisz “kisiel na soku”?
Przyznam że w kuchni nie błyszczę talentem….

Bebiko, mama sierpniowej Zuzanki

Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

Ja tez nie blyszcze, choc ostatnio sie wprawiam, dziecko mobilizuje i okazuje sie ze nie swieci pierogi lepia;-)

Gotuje sok (duza butelke) z 2 lyzeczkami cukru. W szklance zimnej wody (jakies 250ml) rozpuszczam 2 lyzeczki maki ziemniaczanej. Jak sie sok zagotuje, wlewam wode z maka i mieszam dopoki sie nie zagotuje. Proporcje maka ziemniaczana – woda musisz ustalic sama metoda prob i bledow. Ja robie ‘na oko’ bo proporcje z ksiazki z przepisami dla maluchow byly niedobre i wyszla breja.

Powodzenia i daj znac jak wyszlo,
Ag

shale Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

Ja daję smażone, ale staram sięnie za często i w małych ilościach. Smażę na masełku. Jak jemy smażone kotleciki to staram się wybierać tylko mięsko ze środka, nie daję smażonej panierki. Rybki np. daję tylko smażone bo duszonych, pieczonych czy gotowanych Julcia nawet nie chce tknąć. Za to uwielbia wędzoną makrelę. Tu mam pytanie, czy mogę ją dawać półtorarocznemu dziecku? Teraz daję jak my jemy, tak jej skubię troszeczkę, ale tak to uwielbia, że chętnie dałabym jej więcej tylko nie wiem czy mogę…

Ewa i ząbkująca Julcia (15.07.2002)

shale Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

Kiedyś chciałam zrobić taki kisielek, ale nie mogłam znależć przepisu. Jutro Julci zrobię, mam nadzieję, że jej posmakuje…jest dość wybredna…
Taki kisielek smakuje dzieciom?

Ewa i ząbkująca Julcia (15.07.2002)

Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

Tymkowi bardzo, jego koledze tez chyba smakowal. Tata Tymka tez lubi i tez z utartym jablkiem. Kisiel robie rzadko, bo ugotowany sok nie ma wielu odzywczych wartosci.

Probowalyscie piec jablka z deserem owocowym w miejscu gniazda nasiennego.

Od jakiej ryby najlepiej zaczac i jak ja podac?

Dzis dalam 1 fasolke z fasolki po bretonsku i maly lyczek harbaty z cytryna. I teraz sie boje, czy nie zaszkodzi.

shale Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

Jak tak wszyscy lubią to musi być dobre 🙂

Ryby podobno najlepsze są te tłuste czyli karp, pstrąg, amur. Najzdrowiej rybkę ugotować lub upiec w piekarniku, ale Julka nie chce mi tego jeść, więc ja daję jej smażoną (uwielbia taką rybkę). Czasem daję jej paluszka rybnego, ale to jak mi się naprawdę nie chce nic robić.

Myślę, że po takiej jednej fasolce nic nie powinno się stać, a tym bardziej po łyczku herbaty z cytryną. Fasolka co prawda powoduje wzdęcia, ale chyba nie taka ilość.

Ewa i ząbkująca Julcia (15.07.2002)

melissa Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

Moja Oleńka je wszystko to co my, oprócz potraw bardzo pikantnych czy ciężkostrawnych. Na śniadanie je Bebilon z kaszką lub kleikiem, obiad to np. kotlecik i trochę ziemniaczków lub zupka (Ola lubi wszystkie zupy, a najbardziej krupnik). Często je obiadek w dwóch częściach, np. zupka, a za jakiś czas niewielkie drugie danie (Ola nie lubi jeść dużo naraz). Podwieczorek to np. banan, lub inne owoce. Ola lubi też różnego rodzaju ciasta. Kolacja bywa już bardzo różna, np. jajecznica lub czasem paróweczki (te przeznaczone dla dzieci), lub tosty. Olcia lubi też pączki i drożdzówki. Pije herbatki dla niemowląt i soki owocowe.
Pozdrawiam

.
Asia i Oleńka (ur.22.07.2002)

Dodane ponad rok temu,

Re: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

Nic sie nie stalo po fasolce (oby te z oczekujacych tego nie czytaly ;-))) i po herbacie. Dzis dalam krupnik (bez miesa) – tylko sie glaskal po brzuszku.

Sprobuje z ryba, ale jeszcze spytam lekarza, bo do tej pory byl zakaz.

Dajecie parowki dla dzieci? Nie chce byc psuj i dlatego nie napisze, co znalazlam w kielbasce znanej firmy produkujacej rowniez kielbaski dla dzieci.

Wedliny polecam wlasne. Wystarczy kupic kawalek indyka i upiec, np z jablkami i sliwkami suszonymi. A potem kroic na kanapki i smarowac mieso pieczonym jablkiem i sliwkami. Dopoki mielismy jeszcze mieso ze znanej swinki, to tylko swojskie wedliny Tymek jadal. Efekt u babci nie chcial ruszyc kupionej w sklepie szynki. Nie bylo mowy.

Jak policzylismy, to sie bardziej oplaca kupic mieso i upiec niz gotowe wedliny. I bardziej wiadomo, jakie przyprawy, ile soli i ze konserwantow nie ma. No i wszystko znika, nic nie wyrzucamy odkad sami pieczemy 🙂

Jak zrobic klopsy dla Mlodego? Pomozcie prosze. I jaki sos dla alergika?

Znasz odpowiedź na pytanie: jak wygląda menu Waszych póltoraroczniaków?

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
rozwod
Mam pytanie do mam ktore maja na ten temat jakies pojecie:jak pisze sie pozew rozwodowy,gdzie trzeba isc,co zrobic,napisac i wogole od czego zaczac? Nelly i Hubert [img]/upload/17/48/_135226_n.jpg[/img]
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Zwija się w taką kuleczkę
Czy wasze dzieci też tak robią bo zaczyna mnie to trochę nie pokoić. Majeczka (3,5 miesiąca) siedąc w leżaczku tak jakoś się napina, jakby chciała usiąść, zwija się w taką
Czytaj dalej