Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

Chodzi o córeczkę mojego kuzyna, a raczej o to co wyprawia z nią jej matka! Dzidzia ma 3 miesiące i jest wcześniakiem (miesiąc przed terminem). Urodziła się malutka i do tego ma jeszcze dość poważną wadę serca, a jej matka już kiedy mała miała 4 tygodnie potrafiła posadzić ją sobie pionowo na kolanach mówiąc “No posiedź sobie trochę” i energicznie huśtać nogą “góra – dół”. Wyobrażacie sobie jak wygląda takie huśtanie noworodka, który właściwie dopiero powinien się urodzić? Wygląda to okropnie! Mała do dzisiaj nie potrafi trzymać główki (ma teraz 3 miesiące), a ona ciągle ją tak sadza i huśta!!! Główka leci jej wtedy na bok i widać, że malutka się męczy. Nawet gdy leży to główkę też już ma zawsze zwróconą w ten jeden bok, jakby była wykręcona – nikt w rodzinie nie może już na to patrzeć. Wszyscy staramy się jej tłumaczyć, że w ten sposób może malutkiej zaszkodzić, że jej kręgosłup jest jeszcze na to za słaby, ale bezskutecznie Ona tłumaczy, że mała to lubi… Jak ją przekonać, że źle robi nie urażając jej, ale tak, żeby do niej dotarło? Byłyście kiedyś w podobnej sytuacji?

Do tego jeszcze ciągle podrzuca tą małą – bo trudno to nazwać lulaniem (niezależnie od tego czy płacze czy nie), to dziecko chyba dostanie wstrząsu mózgu jak tak dalej pójdzie…


[Zobacz stronę]

21 odpowiedzi na pytanie: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

  1. Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

    to moze porozmawiac z ojcem dziecka?!!!

    Agniesia 7.07.02 +Adrianek 3.01.04

    • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

      Ojciec przyjeżdża na weekend co 2 tygodnie i jest już przez nią nauczony tego samego 🙁


      [Zobacz stronę]
      [obrazek]https://lilypie.com/baby2/030901/1/0/0/+10.gif[/obrazek

      • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

        Może spróbuj pokazać jej jakieś artykuły na temat prawidłowego trzymania noworodka i wypowiedzi lekarzy. Skoro nie wierzy w to co Wy do niej mówicie, może przemówią do niej argumenty “ekspertów”?
        Ja bym tak zrobiła.

        Pozdrówki!

        Aneta i Maciuś (21.06.2004)

        • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

          jestem w szoku! Niestety nie mam pomysłów na rozwiązanie problemu.

          ,

          • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

            Może podsuniesz jej jakąś książkę?? Może jak poczyta, uświadomi sobie, że robi źle… albo wątek o wcześniaczkach? Ja też jestem mamą wcześniaczka i dużo mi dało forum i wątek o wcześniaczkach…
            Sama nie wiem… ale z tego co piszesz, to rzeczywiście baaardzo źle robi… Jest taka braoszura o pielęgnacji niemowląt… może to do niej dotrze?? Ja ją nawet gdzieś na kompie miałam… Jak chcesz mogę poszukać.
            Pozdrawiam!!
            P. S. Cudowne zdjęcie!! Śliczna dziewczynka!!


            Ewa i Agatka <20.04.2004>

            • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

              Problem w tym, że ona nie ma dostępu do netu 🙁

              P. S. Dzękiję za komplement


              [Zobacz stronę]
              [obrazek]https://lilypie.com/baby2/030901/1/0/0/+10.gif[/obrazek

              Edited by aga__w on 2005/02/01 15:10.

              • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

                No właśnie o tym myślę tylko trochę mam wątpliwości czy ona to w ogóle będzie chciała czytać? Jest sporo starsza ode mnie i to jej drugie dziecko, więc może stwierdzić, że jakaś smarkula nie będzie jej pouczać…


                [Zobacz stronę]

                • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

                  No właśnie – ręce opadają… 🙁
                  Dodam tylko, że to jej drugie dziecko – ma już 12 letniego synka, ale wychowywała go praktycznie jej matka (i wychowuje nadal – chłopiec mieszka z babcia). Tą córeczkę traktuje jak lalkę, mam wrażenie że ona się nią po prostu bawi, a malutka na tym cierpi…


                  [Zobacz stronę]

                  • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

                    a dlaczego nie chcesz jej urazić? powiedz jej wprost, że przez swoje “radosne” zabawy może zafundowac dziecku emocjonalne i fizyczne kalectwo do końca życia, może to ją przekona… chociaz pewnie nie :(, jedyne wyjście to chyba, żeby skrzyczał ją i przestraszył kosekwencjami jakis lekarz…
                    a co to znaczy malutka, bo moje proporcje sa pewnie nieco inne niż wiekszości mam? zresztą niezaleznie od rozmiaru małe dziecko a w szczególności wczesniak potrzebuje dużo spokoju i delikatności, jak nam tłumaczyła pani adiunkt w szpitalu “przy każdym potrząsnięciu dzieckiem w mózgu dochodzi do mikrourazów”

                    • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

                      ale groza….może trzeba jej wygarnąć po prostu wprost, a jak to nie poskutkuje to nie wiem…..

                      okropne, jak tak można…


                      mój kudłaty skarbek

                      • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

                        Ja na Twoim miejscu podzieliłabym się swoimi wątpliwościami z jej teściową. Teściowe potrafią nieźle wygarnąć 😉 i skutecznie.

                        Kaśka z Natusią (w marcu 3 lata 🙂

                        • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

                          Ale nie jej teściowa… Ona się w ogóle tym dzieckiem nie interesuje. Jak się malutka urodziła to nie wiedziała nawet dokładnie w który dzień, ani ile waży, ani nic… Nawet nie zadzwoniła dowiedzieć się jak malutka, tym bardziej, że urodziła się wcześniej przez to, że matkę potrącił samochód,więc to pewnie też jej zwisa.


                          [Zobacz stronę]

                          • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

                            oj to szkoda ;-( miałam napisac to co Katarzynka… ale moze jest jakas osoba, która jest dla niej autorytetem?? jakas kolezanka, siostra…
                            ech… biedne dziecko

                            Ola z Natalią- 2.06.2003

                            • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

                              Ona przyjechała tu ze śląska i większośc rodziny została tam (ze synkiem włącznie!) Tu ma tylko brata i bratową. Brat pije razem z ojcem dziecka, a jedynym autorytetem mogłaby być dla niej bratowa, ale ja tej kobiety kompletnie nie znam 🙁
                              Poza tym na pewno to widzi i widocznie też nie reaguje…
                              Ale tak sobie myślę, bo mają tą samą panią pediatrę co my… może powiedzieć jej żeby przemówiła tej matce do rozsądku jak będą na wizycie, może lekarki posłucha? Sama już nie wiem, ale patrzeć na to nie idzie…


                              [Zobacz stronę]

                              • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

                                rozmowa z pediatra jest jakims wyjsciem, pomyslalam tez, ze moglabys wyslac do niej polozna srodowiskowa, ale podejrzewam, ze przy poloznej juz by tak dzieckiem nie rzucala

                                colora + Szymonek (22.10.03)

                                • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

                                  Właśnie miałam Ci napisać żebyś przeszła się do jej przychodni i porozmawiała z pediatrą. Może przyśle położną na wizytę domową – ma takie prawo nie tylko zaraz po porodzie. Sprawa jest tym “łatwiejsza”, że macie wspólnego pediatrę.
                                  Poza tym uważam, że to jakiś koszmar! Skąd ludzie mają takie pomysły??? Rozumiem twoją wściekłość i bezradność… Porozmawiaj koniecznie z pediatrą. I idź tam sama żeby rozmowa była spokojna i żeby Oleńka Cię nie rozpraszała…

                                  • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

                                    Jesli nie wierzy wam to chyba lekarzowi by uwierzyla? Tylko jak naklonic lekarza aby jej to powiedzial? Czasem moze to zaszkodzic bardziej niz to jej hustanie, bo lekarz zglosi to gdzies i co wtedy? Nie mam pojecia co zrobic, moze jakis lekarski poradnik albo wizyta u zaprzyjaznionego lekarza?

                                    • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

                                      No właśnie też się trochę boję, żeby nie było z tego jakichś kłopotów! Wiem, że ona tą małą kocha, nie bije, nie zaniedbuje (no może tylko pod jednym względem – potrafi ją trzymać w pieluszce z kupką przez półtora godziny i nie przebrać), ale szkodzi w inny sposób… Lekarka musiałaby jej po prostu przemówić do rozsądku, że takich dzieci się nie sadza i że główkę trzeba podtrzymywać, ale nigdzie tego nie zgłaszać tylko kontrolować czy coś się zmieniło, a to nie takie proste.
                                      Ale chyba pogadam z tą pediatrą i zobaczymy co powie?


                                      [Zobacz stronę]

                                      • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

                                        Bo to jednak rodzina jest… mieszkają u mojej babci i często tam chodzę – nie chciałabym robić afery między innymi żeby nie robić babci przykrości, chociaż babcia też zwraca jej uwagę.
                                        Malutka znaczy: o ile dobrze pamiętam 48cm i 2450g zaraz po porodzie.


                                        [Zobacz stronę]

                                        • Re: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

                                          no to faktycznie, gdyby to miało się odbic na babci to lepiej nie zadrażniać, ale jezeli za plecami kuzynki porozmawiasz z lekarzem to też narażasz się na nierzyjemności i konflikt rodzinny…

                                          prawie 2 i pól kilograma :), ładna waga i pewnie ladna panienka :), w naszych kategoriach wagowych to duże dziecko, u nas było tyle po 3 miesiącach zycia 😉

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Jak wytłumaczyć matce, że szkodzi dziecku?

                                          Dodaj komentarz

                                          Co na prezent dla 12-latki?

                                          Może macie jakieś pomysły na niedrogi prezent dla 12-letniej dziewczynki? Ja nawet nie wiem, czy takie dzieci się jeszcze bawią zabawkami, czy już w grę wchodzą tylko ubrania jako prezent....

                                          Czytaj dalej →

                                          Kupka po bananie

                                          pytam bo nic nie znalazlam w archiwum. Jakie kupki maja wasze dzieci po bananie?, bo ja znalazlam po nich pelno cienkich czarnych nitek – i teraz pytanie czy to inwazja...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wieczorne mdłości w ciąży

                                          Oj tak tak. Bez wątpienia to nasz mały Misio tak nabroił. Ja – która nigdy przenigdy nie miałam kłopotów “żoładkowych” wczoraj po normalnej kolacji (to co zawsze) doznałam taaaaakieeeeego uczucia...

                                          Czytaj dalej →

                                          Angina u dwulatka

                                          Mój Synek ma 2 lata i 2 miesiące. Od miesiąca kaszlał i smarkał a od środy dostał gorączki (w okolicach +/- 39) W tym samym dniu zaczął gorączkować mąż –...

                                          Czytaj dalej →

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general