jak z tym poronieniem?

DZiewczyny niestety onumarł mi zarodek na początku 6-tego tyg. gin. powiedział,że mam czekać na krwawienie ale jakie czy to mi poleci strumieniem? pomóżcie proszę.

7 odpowiedzi na pytanie: jak z tym poronieniem?

ewa77kat Dodane ponad rok temu,

Re: jak z tym poronieniem?

Bardzo ci współczuję, ja roniłam już 3 razy. Szkoda, że lekarz karze ci czekać, aż to się zacznie dziać. Ja za pierwszym razem poroniłam sama (masz krwawienie, na początku lekkie, taka słaba miesiączka, potem tak normalnie jak w czasie okresu, ja oba te objawy zlekceważyłam- byłam wtedy bardzo smarkata jak dzisiaj na to patrzę, nie wiedziałam że pojawienie się krwi to znak, by się pilnie zgłosić do ginekologa, dopiero na drugi dzień wystąpiło u mnie bardzo obfite krwawienie (krew leciała non stop, cały czas spędziłam więc w ubikacji), aż przyjechało pogotowie, dostałam zastrzyk i zabrano mnie do szpitala. Kolejne dwa obumarcia płodu wyglądały u mnie tak, że jak tylko lekarz to stwierdził, kazał na drugi dzień pojawić się w szpitalu celem wykonania zabiegu. Nie czekałam więc na żadne krwawienie.
Tobie radzę zgłosić się do lekarza od razu, jak zobaczysz najmniejszą plamkę krwi. Po co czekać na najgorsze.
A tak prywatnie to uważam, że to jest podłe ze strony lekarzy. Nie dość, że przeżyłaś to co przeżyłaś, to jeszcze karze ci czekać.
Trzymaj się cieplutko i pamiętaj, że tu zawsze znajdziesz nie tylko pociechę, ale i wiele cennych informacji.

kiki25 Dodane ponad rok temu,

Re: jak z tym poronieniem?

Wiesz co dziwny ten Twój gin ja w marcu tego roku miałam też obumarłą ciążę, w poniedziałek się o tym dowiedzałam (USG i lekko krwawiłam),a w środę miałam już zabieg łyżeczkowania jeszcze raz poprzedzony USG, wiesz obumarła ciąża jest zagrożeniem dla naszego życia i dodatkowo może wdać się stan zapalny, więc myślę że nie ma na co czekać pozdrawiam

Kasiek

targo Dodane ponad rok temu,

Re: jak z tym poronieniem?

wiem,że to jest zagrożenie dla nas mówiłam jej o tym ale ona powiedziała mi,że po jednym usg nie może stwierdzić, że zarodek obumarł i że mam w piatek powtórzyć ale wiecie co zrobie w piątek to usg i jak się potwierdzi to pojadę do szpitala i niech mi do cholery dadzą coś na wywołanie poronienia nie będę czekała. Przecież wiecie co czuje to jeszcze mam czekać -śmieszna.

Pozdrawiam was serdecznie i dziękuję za rady.

kamkar Dodane ponad rok temu,

Re: jak z tym poronieniem?

ewa ma racje ja na twoim miejscu tez zgłosiłabym sie do szpitala mimo iz ja sama zgłosiłam sie jak zaczełam krwawic to było mniej wiecej w 9 tygodniu ciazy a ginka kazała mi sie zgłosic do szpitala juz prawie w 8 ale ja byłam uparta i czekałam nie wiem na co chyba na cud i naprawde nie ma na co czekać nie bój sie to nic strasznego a mi ginka mówiła ze jakby mój organizm sam sie oczyscił na co zebym za bardzo nie liczyła to bedzie takie “chluśnięcie” z różnego rodzaju takimi maziami i strzatkami sorry za taki opis idz jak najszybciej do szpitala bedziesz to miała za soba a tak ja mimo krawawienia czekałam i miałam nadzieje ze cos tam jeszce z dzidzi zostało (to głupie ale wtedy takie mysli chodziły mi po głowie ) :(((((

Aga już nie lutówka

targo Dodane ponad rok temu,

Re: jak z tym poronieniem?

Jeszcze jedno dziewczyny czy objawy ciążowe z dniem wydalenia zarodka mijają bo ja mam cały czas wstręt na niektóre potrawy, mdli mnie i mam temperaturkę 37,3.

Jeszcze raz pozdrawiam i dziękuję za wsparcie.

kiki25 Dodane ponad rok temu,

Re: jak z tym poronieniem?

Tak po zabiegu przeszły mi wszystkie objawy, zniknął ból piersi i senność. Zrobiłam z ciekawości test i pokazał 1 krechę….tak więc niestety było już po wszystkim

Kasiek

zuzkan Dodane ponad rok temu,

Re: jak z tym poronieniem?

Ja na Twoim miejscu zglosilabym sie do szpitala. Ja prawie nie mialam krwawienia tylko takie lekko brunatne krawawienie i lekarz kazal mi isc do szpitala ( jak jestes w ciazy to nie musisz miec nawet skierowania) Tam mnie zbadali i stwiedzli martwa ciaze jednak hormony ciagle byly na takim poziomie ze nie dochodzilo do samoistnego poronienia wiec dano mi specjalna tabletke na wywolane poronienia ( by orgazizm w miare mozliwosci oczyscil sie sam). Z tego czego sie w szpitalu dowiedzialam to odwlekanie tej decyzji zbyt dlugo moze doprowadzic do zatrucia organizmu wiec lepiej nie czekac az samo wszystko sie zacznie. Dziwie sie Twojemu lekarzowi ze kaze czkac na krwawienie.
Trzymaj sie dzielnie.

Zuza

Znasz odpowiedź na pytanie: jak z tym poronieniem?

Dodaj komentarz

Mam z dzieckiem taki problem
Niespokojny po szczepieniu?
Wczoraj rano poraz pierwszy zaszczepiłam Mikołajka (ma 6 tyg.). Cały dzień był spokojny a wieczoram strasznie płakał i nie można go było niczym uspokoić. Dzisiaj historia zaczyna sie chyba powtarzać
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
lipcówki, jak rozwijają sie wasze pociechy?
Moja Sońka jest najukochańszym szkrabem na swiecie. Bardzo ładnie śpi, lubi spacerki, mało płacze (zazwyczaj ze zmęczenia ).Jest pocieszna.Waży 4360,a dzisiaj zauważyła, ze ma rączkę!Jakie było zdziwienie. Najbardziej lubie jak się
Czytaj dalej