jaki dochod?

Dziewczyny jak uwazacie, jaki dochod netto powinien byc na domek, zeby moc sie spokojnie zdecydowac na dziecko?

Jejku, czy ja musze byc taka praktyczna, pesymistyczna i w ogole???

24 odpowiedzi na pytanie: jaki dochod?

  1. Re: jaki dochod?

    Jakby każda kobieta myślała takimi kategoriami to nie było by wcale dzieci. Niedawno p rzeczytałam że któraś dziewczyna ma1000 zl izdecydowala sie na dziecko.Ja podejrzewam że też nie mialabym dzieci. Nie wiem dlaczego teraz dziewczyny tak sie boją macierzyństwa

    LESZCZYNKA I FASOLKA 8.10

    • Re: jaki dochod?

      Ostatnio w programie u Wojewódzkiego była Edyta Górniak i stwierdziła że teraz jeszcze nie może sobie pozwolić sobie finansowo na dziecko….
      Bez komentarza:)

      Jagoda i (10 lipca)?

      • Re: jaki dochod?

        1000 wraz z mezem czy ona ma tyle. Bo jezeli ona ma tyle to ja mam jeszcze mnie. Moj Pan mam troszke wiecej niz ja…
        Chyba Cie zdenerwowalam, a nie chcialam….
        po prostu jak widze ile to wszystko kosztuje…. Ja tak od wyplaty do wyplaty…..

        • Re: jaki dochod?

          Też to slyszalam i bardzo mnie to rozbawilo. Sądze że albo nie ma z kim albo nie może ha ha….pusta baba

          LESZCZYNKA I FASOLKA 8.10

          • Re: jaki dochod?

            a może boi sie stracić figure???

            chmurka i wrześniowy dzieciaczek

            • Re: jaki dochod?

              Ja swoją pierwszą córcie urodzilam to pracowal tylko mój mąż. Po zrobieniu oplat za dom zostawalo nam na skromniukie życie i naprawde stac nas bylo żeby kupić sobie tylko skarpety albo majtki,ja zapomnialam jak wyglądaja sklepy bo i po co mialam tam chodzić.Wiemże dla niektórych kobiet posiadanie dziecka to trudna decyzja ale warto nie ma w życiu piękniejszej rzeczy

              LESZCZYNKA I FASOLKA 8.10

              • Re: jaki dochod?

                Ojejku… chyba faktycznie jestes praktyczna do bolu… 😉
                To chyba jest nieprzeliczalne… Moja bratanica nie pracuje, jej maz zarabia ok. 1200 zl. Maja polroczna coreczke, ktora dostaje duzo milosci i serca. A Zuzka chowa sie swietnie noszac tansze pieluchy niz Pampersy… Na samym forum jest bardzo duzo studentek i mlodych dziewczyn, ktore jeszcze nie pracuja i ciesza sie swoim szczesciem bez wypchanych portfeli.
                Wiadomo, ze lepiej jest miec pieniadze niz ich nie miec 😉 a na dziecko decydowac sie wtedy, kiedy sytuacja materialna rodziny jest stabilna. Ale ta stabilnosc jest dzis niezwykle rzadka i gdyby wszytskie pary chcialy na nia czekac, pewnie przyrost naturalny bylby juz moooocno ujemny.
                My z mezem czekalismy najpierw na kariery, potem na osiagniecie materialnej niezaleznosci i stabilnosci, pozniej, zeby sie jeszcze wyszalec bez obowiazkow, a teraz – mamy 30 lat, dopadla nas recesja – zarabimay tyle samo co 5 lat temu, kiedy bylo nas stac na duze szalenstwa bez ograniczen, a dzis ledwie nam wystaracza do 1-szego, bo splacamy stare dlugi i kredyty… Nie mamy zadnych oszczednosci. A jeszcze 3-4 lata temu mielismy 2 samochody, solidne konto w banku, odkladalismy co miesiac i szlaelismy za reszte – wyjazdy, kaprysy, urzadzanie mieszkania. Ale cieszymy sie naszym najwiekszym szczesciem – Dzidka, ktora nosze w sobie. Mamy nadzieje, ze dziecko bedzie zdrowe, i nie ogladamy sie za siebie. Zapewnimy dziecku wszystko, co bedzie mu potrzebne do prawidlowego rozwoju, przede wszytskim zas milosc. Tego sie nie da przeliczyc na pieniadze.
                serdecznie i zyczymy wiecej optymizmu!
                doris i Fasolka (5 – 13-10-2003)

                • Re: jaki dochod?

                  ja,jak narazie nie mam żadnych dochodów oprócz dochodu moich rodziców, a mój chłopak narazie też nie ma pracy.. Mieszkam z rodzicami i zamierzam skończyć szkole… dla mnie pieniądze nie są najważniejsze,oby starczyło na styk i mam nadziej że rodzice mi pomogą.

                  chmurka i wrześniowy dzieciaczek

                  Edited by chmurka on 2003/04/17 20:00.

                  • Re: jaki dochod?

                    WIEM, ZE WARTO!!!
                    i ja bardzo chce a nie mam nie z powodu wygody tylko powodu innych sytuacji osobistych (chcialabym zeby tatus zostal najpierw mezem).
                    Pytanie zadalam, bo sobie poczytalam pare postow (czasami ich nie widze a potem trafiam tylko na takie :}) o szale zakupowym, o tym jak mamusie placa 1600 na miesiac niani (chyba brutto, ale marze o takim zarobku) itd

                    • Re: jaki dochod?

                      Mam nadzieje, ze uda Ci sie wszystko (bo sledze forum z wielkim zaciekawieniem i o tych twoich “przebojach “wiem )

                      3Mam kciuki!!

                      • Re: jaki dochod?

                        Naprawde Carmello nie przejmuj sie takimi postami,ja też czytalam że niekóre dziewczyny kupuja wózki za 2 tys zl imam bardzo dobra w tej chwili sytuacje materialna ale za tyle bym wózka nie kupiła bo to poprostu glupota

                        LESZCZYNKA I FASOLKA 8.10

                        • Re: jaki dochod?

                          Mysle, ze to dosc trudne pytanie, kazdej rodzinie inna kwota wystarcza. Jeden moze zarabiac 10000 tys. i bedzie mu malo, bo np. ma duze kredyty i mase innych oplat, a innemu 1000zl wystarczy. My z moim chlopakiem oboje pracujemy, nie zarabiamy malo. Nie mamy jednak wlasnego mieszkania, wiec wynajmujemy, a to niestety w Warszawie jest niemaly wydatek. Doliczyc do tego mase oplat typu: czesne za studia, splate raty (na szczescie zostaly jeszcze tylko dwie) za sprzet itd. to naprawde ledwo nam starcza do pierwszego. Ostatnio doszlam do wniosku, ze w tym zakichanym kraju ile czlowiek by nie zarabial, to zawsze bedzie malo, bo albo zezra go podatki, albo jakies inne rownie przyjemne oplaty. Mimo wszytsko, gdybym tak miala czekac na chwile, kiedy na pewno bedzie nas stac na dziecko, to pewnie nigdy bym sie nie doczekala:)

                          colora + maly ktoś

                          • Re: jaki dochod?

                            Wszystkie głosy na Twój list są podobne. Ja też nie będę się wyłamywać, ale dodam kilka spostrzeżeń. Myślę, że na dziecko można się zdecydować wówczas, gdy ma się chociaż minimalny staż pracy (rok, dwa lata, nie mniej). Często zdarza się, że młode mamy zostają na lodzie po macieżyńskim, a wówczas, mając trochę stażu, łatwiej jest stawać do “walki” z przebojowymi dziewczynami bez zobowiązań (mąż, dzieci). Tak na prawdę, wszystko rozstrzyga się wówczas gdy dziecko się pojawia – czy znajdzie się dla nas miejsce w starej firmie, czy do widzenia… Bardzo ważne jest też, by przynajmnie sytuacja partnera była w miarę stabilna finansowo. Trudno planować racjonalnie wychowanie dziecka, mając przed sobą wizję utraty pracy przez Was oboje… Nie martw się Swoim praktycyzmem. To wcale nie jest takie złe podejście… Całe życie wiedziałam, że moje dziecko powinno pojawić się na świecie dopiero, gdy uporządkuję pewne sprawy – wyjdę za mąż, skończę studia i rozpocznę pracę. Teraz z upragnieniem i bez większych lęków czekamy na dzidziusia.
                            Trzymam kciuki za wszystkie przyszłe mamusie, których sytuacja nie jest tak klarowna… Za Ciebie Chmurko… i za wszystkie inne dziewczyny!

                            Kamelia i Junior (-ka)
                            (14.10.2003)

                            • Re: jaki dochod?

                              Witam 🙂
                              No to i ja wtrące swoje trzy grosze. Zaczne od tego, że jak prześledziłam grupe swoich znajomych, to ile kobiet/par tyle opinii i argumentów za i przeciw posiadaniu dziecka właśnie w tej chwili. Spora grupa uważa że najpierw studia, stabilna praca (stabilna – teraz… dobre sobie….), mieszkanie, samochód… a dziecko może kiedyś… latka lecą i rzeczywiscie niektórym sie to udaje – fajnie, że im się układa tak jak sobie zaplanowali, tym bardziej że wcale nie musi to oznaczać że są oni egoistami ale jak każdy chcą żeby ich dziecko miało wszystko co najlepsze. Ale niestety są i tacy, którzy odkładając to mocno w czasie nagle odkryli że nie jest to już takie proste i teraz jest to dla nich prawdziwa walka, ogromny stres, bo nagle poczuli że brak im tej malutkiej istotki a tu nie bardzo wychodzi, nawet mimo znacznego wsparcia medycyny (ech, ile te wsparcie kosztuje…). I jeszcze ta odpowiedź lekarza – “hm, cięzko będzie, późno sie państwo zjawiliście…” Niestety jest to teraz niezwykle powszechne.
                              Z drugiej strony obserwuję coś zupełnie odwrotnego. Wśród moich 5 studentek jedna jest juz mamusią, a 2 kolejne są w ciąży. Mieszkają w akademiku wraz z męzami, zawsze znajdzie się jakaś ciocia albo wujek który przypilnuje malucha i widać że są szczęsliwi – radzą sobie świetnie. Mój mąż też podczas studiów bywał takim wujkiem dla synka kolegi 🙂 Ludzie zanim pokończą studia mają w miare odchowane dziecko, które można spokojnie posłać do przedszkola a sami nierzadko są lepiej odbierani przez pracodawców niż kobiety bezdzietne (“oj, pani pewnie zaraz wyjdzie za mąż i zajdzie w ciążę…”). Wczesne macierzyństwo nie musi oznaczać nieodpowiedzialnego macierzyństwa a potem ciągu niepowodzeń w zyciu zawodowym. A finansowo zawsze będą nas czekały wyrzeczenia – bo dziecko to studnia bez dna – pochłonie wszystko co sie jest w stanie zaoferować 😉 Mając dziecko trzeba po prostu podchodzić do wszystkiego bardziej odpowiedzialnie, trzeba szukać ewentualnie dodatkowych źródeł utrzymania – i wierzyć że wszystko będzie dobrze. A najważniejsze z tego wszystkiego jest moim zdaniem i tak to kiedy się poczuje że to już teraz – bez względu na to czy ma się lat 20 czy 30, czy zarabia się najnizszą krajową czy 10000.
                              pozdrawiam serdecznie 🙂

                              Usianka i Bąbelek (9.XI.2003)

                              • Re: jaki dochod?

                                Dlaczego nazywacie Górniakową Pustą babą bo nie chce narazie mieć dziecka???!!!!! A co, nie ma prawa???? Sory, ale to głupie gadanie…. Być moze po prostu nie jest jeszcze gotowa… A może nigdy nie będzie…. I co? Trzeba ja za to wykląć?! A gdzie jest napisane że każdy MUSI mieć dziecko a jak nie chce to jest PUSTĄ BABĄ?! Sory ale takie myślenie to Ciemnogród.

                                • Re: jaki dochod?

                                  To jakieś nieporozumienie, nie denerwuj się. Widocznie nie oglądałaś tego programu.
                                  Ale sama Edyta Górniak przyznała, że bardzo chciałaby mieć dziecko ale teraz nie może sobie na to pozwolić i dodała ” a wiecie ile kosztuje teraz wyprawka dla dziecka….”. Wybacz ale z jej ust taki komentarz jest chyba troszke nie na miejscu.
                                  Ale zgadzam się, że nie każda kobieta musi zostać matką, żyjemy w wolnym kraju:)

                                  Jagoda i (10 lipca)?

                                  • Re: jaki dochod?

                                    Oglądałam program. Reaguję tak gdyż żal mi tej kobiety, którą od początku wsadzili w szufladkę: głupiutka, ładniutka. Tylko dlatego że rzeczywiście jest ładna i robi karierę. Moim zdaniem przez usta kobiety, która nazywa ją pustą babą przemawia albo zazdrość albo po prostu klepanie tego co wszyscy mówią na jej temat bez okazania próby zrozumienia… Taka krótkowzroczność

                                    • Re: jaki dochod?

                                      Sorry Agnes, ale ja też wkurzyłam się oglądając program z Edytą Górniak. Nic do niej nie mam, ale jak taka osoba mówi na wizji, że nie stać jej na dziecko bo wyprawka kosztuje….. aż 8.000 zł to mnie szlag trafia. To dopiero jest ciemnogród.

                                      Pozdrawiam,

                                      Madga

                                      • Re: jaki dochod?

                                        Ja tam do niej nic nie mam, generalnie nie interesuje mnie ani ona ani jej kariera, ale pomijajac wypowiedz na temat dziecka, bardzo mnie rozbawila tekstem, ze ona nie moze byc z polskim mezczyzna, bo oni sa niedojrzali, no a poza tym, z kim to ona nie byla…hoho i jeszcze sie tym tak publicznie chwalic? heheh smiechu warte:)

                                        colora + maly ktoś

                                        • gorniak…

                                          Faktycznie glupio palnela na poczatku, sama podskoczylam na kanapnie jak to uslyszalam. No ale pozniej dodala, ze dziecku musialaby poswiecic 3 lata.. i w wieku 33lat trudno by jej bylo wrocic do show-biznesu, a moze w ogole by nie wrocila… A chce teraz spiewac. Moze ma po prostu inne plany na najlblizsza przyszlosc.. Ale z tego co mowila, wywnioskowalam, ze chce miec dziecko.

                                          Dana i 19-sto tygodniowe Malenstwo (13.09.03 🙂

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: jaki dochod?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general