Jaki jesteście kierowcami?

No właśnie, jak jeżdzicie samochodmi, czy zdarzyły wam sie już syłuczki, bo ja właśnie wczoraj, po miesiącu posiadania prawo jazdy, poprawiłam słupek od bramy do garau 🙁 – rezultat – dzrzwi do klepania, a to wszystko przez to że jakiś dwóch gnojków zastawiło ulicę a Fiat palio ma nieźle wielką dupe. Czy ktoś pobił mój rekord, co bedzie dalej….
kurcze, bez komentarza…

36 odpowiedzi na pytanie: Jaki jesteście kierowcami?

Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

ja jeżdze sporym samochodem – combi (Ford Mondeo)- jak sie przesiadam na mniejszy, to dziwnie się czuje…

jak jeżdże?ZA SZYBKO!
uwielbiam szybko, uwielbiam sie scigac na światłach… może dlatego, ze mam czym, bo fiatem 126p bym sie nie scigala:)

no i moje ‘fenomeny’
– raz wjechalam w drzwi do garazu bo mi sie zdawało ze sie juz ostatecznie rozwarły…- otarlam nadkole…
-raz rok temu puknelam babe w dupe, bo sie schylałam po tel kom i nie pomyslałam ze ona sie raptem zatrzyma, na szczescie ruch był 5km/h…
i wszystko:)

bruni i CHŁOPAKI :

koyaga Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Mam “prawko” od 97r. i do ubiegłego lata nie miałam żadnej stłuczki. W lipcu 2004 jakiś młodzik wjechał mi w samochód kiedy to stałam w celu ustapienia pierwszeństwa. Po prostu nie zauważył, że sygnalizuję skręt w lewo i wjechał Polonezem w moje CC. Zderzak do wymiany. Ani ja ani koleżanka nie ucierpiałyśmy. I całe szczęście, że Tyśka ze mna nie jechała.

A jak jeźdżę? Raczej ostrożnie, szczególnie, gdy jadę z dzieckiem. Gdy jade sama potafię niestety porzucac troche “epitetatmi” bo strasznie nie lubię “ślimaków” na drodze. I brak zdecydowania na drodze też mnie dobija.

Znam przypadki, kiedy to kobieta wyjeźdżala z garażu i zapomniała drzwi zamknąć (wsiadając). I wyjechała, bez drzwi. A przestawianie słupków to już norma u kobiet. Chyba mamy “coś” z jazdą do tyłu.

A dziś mój mąż odbiera nareszcie mój nowy samochód. 🙂

Aga i Tyśka **21 m-cy**

koyaga Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

I jak się sprawuje Ford Mondeo? Bo właśnie dziś mąż mi odbiera, tyle, że nie kombiaka. Kiedys jeździłam kombiakiem, miałam problemy z “łamaniem się”, szczególnie na małych skrzyzowaniach których na naszym osiedlu pełno.

Aga i Tyśka **21 m-cy**

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

no właśnie, ja tez mam problem z tym “łamaniem sie” 🙂 uczyłam sie jeżdzić na corsie, a przesiadka na kombi…. waśnie – 500 zł z kieszeni, buuuu…..

koyaga Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Z tym łamaniem bywa różnie. Ja uczyłam się na fiaciku, później był “uniak” na końcu corsa (trochę tego było). Teraz jeźdżę Peugeotem 307sw (tzw. “samozapalacz”) i trudności z łamaniem nie mam a samochód duży jest. Także chyba tu chodzi o “elastyczność” wozu.
500zł. to nie jest dużo gdy jest zdrowie, gdy się nie ucierpniało. Lepiej wydac na naprawę samochodu niż “naprawę” zdrowia.

Pozdrawiam.

Aga i Tyśka **21 m-cy**<img src=”/upload/49/62/_488331_n.jpg”>

Edited by AgaSkol on 2005/06/18 15:09.

Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

bossssko – dielsel lepiej ciagnie od beznyny:) na 2 i 3 ma taki ciąg, ze hej – benzyna dopiero ciagnie na 4:)

a co do łamania się – nie zwraca sie uwagi na tył, tylko na przód jak w krótkim samochodzie – tył sam wejdzie
ja moim zaparkuje tyłem, przodem, równolegle, prostopadłe i wspak, a mojej mamy skodą fabią (krótka) nigdy -zawsze ląduje gdzies wpół drogi w poprzek:)

bedziesz zadowolona z tego samochodu:) szerokiej drogi:)

bruni i CHŁOPAKI :

mamasebunia Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Ja po mieisącu posiadania prawa jazdy wjechałam w samochod stojący na parkingu. Wjechałam w tył, nie zachamowałam sama nie wiem dlaczego. Teraz troszke boję się jeździć ale jeżdżętwardo. Zobaczymy co będzie dalej. Może to potrzebna nauczka, żeby być bardziej ostrożnym 🙂

Iwona i Sebuś (17.03.03)

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

hehehehehe mi tez sam “tył wszedł” w słupek 🙁
qwa ja nienawidzę kombi….

Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

… nie wiem jak to uczynilas!!!
jestes ‘cudotwórczynią”:)
stara zasada – jak przejda lusterka, wtedy skrecaj- reszta też wyjedzie… ja tak dzialam:)
teraz to już automatycznie manewruje, ale zaraz po kursie miałam w głowie kilka ‘zlotych zasad’ co mi ułatwiały zycie:)

bruni i CHŁOPAKI :

an-ki Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Prawko mam od 97r, przez ten czas zaliczyłam dwie stłuczki – obie nie z mojej winy – ta druga była poważniejsza, bo jechałam cc, wpakował sie we mnie ford sierra z taką siłą, ze przywaliłam w auto przede mną – jak później okazało się byłam w pierwszym miesiącu ciąży. Na szczęście wszystko skończyło się ok.
Z samochodów przerabiałam fiata 126p, fiata 125p, poloneza, cinquecento, teraz jeżdżę toyotką yaris.
Można powiedzieć, ze jeżdżę zawodowo ;), od dwóch lat jestem przedstawicielem handlowym, wiec miesięcznie pokonuję po ponad 6000km

Ola 13.12.2003

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Ja jezdze ostroznie Ni mam jeszcze nic na koncie oby tak dalej
Nie martw się byle tobie nic się nie stało autko rzecz nabyta
Pozdrawiam

mmu Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

No cóż, ja jeżdżę zdecydowanie za szybko, szczególnie, że w B-stoku kierowcy jeżdża niestety bardzo źle, ślamazarnie, środkiem jezdni, równolegle na dwóch pasach z tą samą prędkością… Czasami szlag mnie trafia, choć się przyzwyczaiłam.
A na trasie, to wprost uwielbiam jeździć! Muzyczka gra a ja sobie pędzę. Na szczęście nie mam zbyt szybkiego auta, czasami tylko, jak mąz mi pożyczy, to sobie poszaleję… Teraz jeździ ogromnym Chryslerem, napęd na 4 koła, zdaje się 230 kucyków pod maską, automacik. Tym to się jeździ. I nareszcie ślamazary zjeźdżają z drogi!
Reasumując, pojadę każdym autem i zawsze, prawko mam od 96 i przejechałam już tysiące km. Chyba powinnam być przedstawicielem handlowym…

Gosia i Hania 20.05.2004

elik Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Na trasie jeszcze mi sie nic nie przytrafilo, Jezdze chyba dobrze, moze ciut za szybko(dzis mi sie nawet snilo, ze znowu mnie radar zdjal za przekroczenie predkosci;-)) W co wsiadam tym jade. Od prwka jezdzilam juz chyba z 7 -mioma roznymi samochodami. Ale na parkingu: raz tylem wjechalam w betonowy kosz;-0 a raz przy wyjezdzie zahaczylam bokiem o slupek. Oba przyoadki nie wymagaly na szczescie naprawy i oba po zmianie samochodu na wiekszy. Jeszcze nie do konca sie przyzwyczailam gdzie sie konczy i gdzie zaczyna;-)

elik i antek 17 mies

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Nie przejmuj sie Bedzie tylko lepiej Nie zapomne sąsiadki mojej mamy, która w wieku okolo 30 lat zrobila prawo jazdy i na parkingu pod blokiem pyknęła lekko kilka samochodów Dobrze ze deliketnie naciskała gaz
Ja mam prawko od 11 lat, mialam długą przerwe w prowadzeniu samochodu, ale od roku nie wyobrazam sobie zycia bez własnego auta. Stłuczki nie mialam nigdy, ale kiedys pewnie sie zdarzy. Jedyna moja wpadka wydarzyla sie 27 grudnia ubieglego roku. Lało jak cholera, było juz ciemno. Odwiedzialam w szpitalu kolezanke, ktora akurat urodzila. Odwozilam jej męża do domku i cofając na parkingu przed ich blokiem po prostu nie zauwazylam we wstecznym lusterku kosza na smieci I nawet nie poczułam ze go zaczepiłam Kolega zadzwonił za chwile do domu i pyta czy cos sie stało z autem – ja zdziwiona, bo nic nie widzialama i nic nie słyszałam (deszcz dudnił, ciemno). Twierdził ze musialam pozadnie zaczepic bo kosz przechylony został Obejrzałam wiec zderzak – lekka rysa – znaczy trafiłam Chrzest mam za sobą

Ula – mama Emilki (19 m.)

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Prawo zrobilam bardzo dawno temu, bo jakies 11 lat, moj instruktor powiedzial mi wtedy “bedziesz zawodowym kierowca”…tak tez sie czuje, chociaz stluczke jedna mialam i to dosc powazna ale bardzo dawno temu.

Monika & Laurcia 21.06.04

Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

do niedawna myślałam że jestem dobrym kierowcą (prawko mam 12 lat)… ale jak wjechałam lancii w ‘dupę’ zmieniłam zdanie (specjalne pozdrowienia dla Cait )
uwielbiam prowadzić, często jeżdżę z K. i sądzę, że jest to jazda bezpieczna (choć nie powiem że jestem wolnym kierowcą);

anies Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Bruni a mozesz mi te złote zasady przekazać

prawko robiłam w 1996 roku
potem jeżdziłam jakis czas… maluszkiem

a teraz stracham sie bardzo

jakie to zasady?

Aga i Wojtuś (23.07.2003)

anies Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Bruni a mozesz mi te złote zasady przekazać

prawko robiłam w 1996 roku
potem jeżdziłam jakis czas… maluszkiem

a potem dłuuuuuuuuuuuga przerwa

a teraz stracham sie bardzo

jakie to zasady?

Aga i Wojtuś (23.07.2003)

anies Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

i co to jest to “łamanie sie??”

Aga i Wojtuś (23.07.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

nieskromnie powiem, że dobrym 🙂 Dynamicznym – co jednakże nie oznacza, że jeżdżę po mieście 150 km/h (bo uważam to za totalny brak wyobraźni), a np. to, że startuję na światłach błyskawicznie (wkurzają mnie maruderzy 🙂
Myślę za kierownicą – np. jadąc prosto, gdy mam do wyboru dwa pasy, z czego prawy pas jest do jazdy prosto, a drugi do jazdy prosto i w prawo, z zieloną strzałką – wybieram pas lewy, żeby nie blokować drogi skręcającym.
Na placu manewrowym spędziłam sporo czasu, ale za to teraz nie mam żadnych problemów z parkowaniem (a jeżdżę dość dużym samochodem) – a propos – polecam parkowanie od tyłu (samochód jest bardziej skrętny 🙂
Ufff ależ sobie pokadziłam 🙂
P. S. Stłuczek nie miałam. Prawko zrobiłam w 2000r. a przejechałam już 127.000 km (na pierwszym samochodzie 78,5 tyś., a na obecnym 48,5 tyś. 🙂

Kaśka z Natusią (3 lata 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: Jaki jesteście kierowcami?

Dodaj komentarz

Wszystko o porodzie
Jak Remik przyszedł na świat :)
A było to tak.... Zacznę od początku, abyście miały jasny i przejrzysty obraz sytuacji... 30 maja na ostatniej mojej wizycie ginekolog zauważył, że tętno dziecka spada... w takim razie skierowal mnie do
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
UWAGA na szpital PRUSZKÓW - WRZESIN
Mamom zamieszkałym w Pruszkowie gorąco odradzam poród na Wrzesinie. Obserwacje z trzydniowego pobytu po porodzie: -PORÓD: o ile poród oceniam dobrze (był rodzinny i byłem razem z żoną) to późniejszy pobyt
Czytaj dalej