jazda samochodem w III trymestrze…?

Moje Kochane, poradźcie mi bo sama nie wiem… czy jazda samochodem – tak około 150 km. – może okazać się szkodliwa dla dzieciątka? Mam daleko rodzinę i chciałam jechać na Święto Zmarłych, ale moja ginka się na mnie wydarła że tak daleko to w ogóle nie wchodzi w grę… ale nie wiem czy ona nie przesadza… Co prawda mam założony szew na szyjkę bo się skracała i często twardnieje mi brzuszek, więc sama nie wiem… Co o tym myślicie? Poradźcie mi proszę…

Lena i Maleństwo (26.01.2004)

6 odpowiedzi na pytanie: jazda samochodem w III trymestrze…?

asiam Dodane ponad rok temu,

Re: jazda samochodem w III trymestrze…?

Osobiście posłuchałabym pani doktor. Szew na szyjce i często twardniejący brzuszek to wystarczające powody, żeby jednak zostać w domu. Za rok też będzie Święto Zmarłych.
Ja sama też miałam jechać ponad 200km, czuję się dobrze od samego początku, ale nie jadę. Szkoda kręgosłupa, nerwów.
Zostań w domku, idź na pobliski cmentarz i zapal znicze pod krzyżem-za tych których nie mogłaś odwiedzić. Ja tak robię co roku, bo ciężko mi być w dwóch miejscach naraz, szczególnie jeśli odległość jest duuuuża.

Asia i na 95% Szymon (16.01.2004)

iza76 Dodane ponad rok temu,

Re: jazda samochodem w III trymestrze…?

W sumie 150 km to nie tak dużo. Ja w zeszłym tygodniu byłam na szkoleniu mniej więcej w tak odległej miejscowości no i codziennie do pracy dojeżdżam 50 km w jedną stronę, ale… Ja nie mam żadnych szwów, twardniejącego brzuszka itd, więc może to powinno zadecydować u Ciebie. Gdyby (odpukać) coś poszło nie tak nie darowałabyś sobie, że zdecydowałaś się na wyjazd.
No i racja jest w tym, że przecież w przyszłym roku też będzie Święto Zmarłych i pójdziesz odwiedzić groby już z dzidzią!
Pozdrawiam,

Iza i mały misio (19.01.04)

agatunka Dodane ponad rok temu,

Re: jazda samochodem w III trymestrze…?

Witaj Ja na twoim mmiejscu bym nie jechała. Dziewczyny mają rację, w przyszłym roku też będzie święto i pójdziesz już z dzidzią. A tak po co ryzykować. Ale decyzja należy do ciebie. pozdrawiam Agata i 34 tyg brzuszek

kama-z Dodane ponad rok temu,

Re: jazda samochodem w III trymestrze…?

Hej, hej
sama ostatnio miałam taki dylemat. Oczywiście zaplanowaliśmy sobie podróż do domu na Wszystkich Świętych (jak polowa Polski). I pewnie gdyby wszystko bylo ok, pojechalabym, bo przeciez ciaża to nie choroba. Ale niestery okazało się że sa komplikacje i wyjazd odpadł samo przez się. Lekarz powiedział co prawda że w razie wyższej konieczności mozna jechac, ale to juz my musimy osadzić. przestrzegl jednak że gdyby coś sie (odpukac) stało to nie darowalibysmy sobie tego. Także myśle że dla dobra malucha warto zrezygnować z wyjazdów – po co kusic los.
Chociaż nie mogę już usiedzieć w jednym miejscu…

aga23 Dodane ponad rok temu,

Re: jazda samochodem w III trymestrze…?

Trzy lata temu, kiedy też byłam styczniówką z terminem na 29.01 też Wszystkich Świętych przesiedziałam w domu ze względu na ciążę.
Rok później też nie pojechaliśmy bo było zimno a dzidzia mała, a rok temu córa zachorowała.
Prawdopodobnie w tym roku uda nam się odwiedzić rodzinne groby (dodam, że wśród tych grobów jest grób mojego RODZONEGO BRATA!!!)
Czasami tak bywa, że nie można…. Ale nie będę Ci nic narzucała.

Pozdrawiam

Agnieszka + Dominiczka(16.01.01)+ Dzidzi(20.04.04)

lena25 Dodane ponad rok temu,

Chyba macie rację…..

Chyba rzeczywiście to nie jest najlepszy pomysł, taka podróż… zrobię tak jak radzicie: zostanę w domku i zapalę znicz pod krzyżem na najbliższym cmentarzu. W przyszłym roku też będzie Wszystkich Świętych… nie darowałabym sobie, gdyby odpukać coś się stało…
Dziękuję Wam i pozdrawiam…

Lena i Maleństwo (26.01.2004)

Znasz odpowiedź na pytanie: jazda samochodem w III trymestrze…?

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
Bardzo fajna strona
[url]www. Niemowle.onet.pl[/url] Udało się, jest kruszynka!!! Betsi
Czytaj dalej
STRATA DZIECKA
a teraz moja opowiesć
pisałam juz w jakiejś odpowiedzi juz trochę o mnie.straciłam córeczkę we wrzesniu 2002 -ponad rok temu.Dziecko zgineło z powodu zaniedbania lekarza,ktory nie zrobił odpowiednich badań i zignorował moj stan.Zyła dwa
Czytaj dalej