Jedzonko ze sloiczkow ?

Dziewczyny tak sie zastanawiam….
Wiekszosc z nas przedklada karmienie piersia nad karmienie mlekiem modyfikowanym i wszyscy wiemy dlaczego tak jest, mleko mamy to skarb dla maluszka.
Chcialam sie zapytac jak sprawa ma sie do sloiczkow…
Czy mamy wylacznie dokarmiaja sloiczkowym jedzonkiem i dlaczego tak sie dzieje ?, przeciez mozna podac starte jabluszko, ugotowana zupke itp. Jak popatrzalam w sklepie co jest w tych sloiczkach, to sie zlapalam za glowe (wiem sama pewnie niejednokrotnie z braku czasu, czy w podrozy, podam sloiczek ) ale chodzi mi o to, czy te jedzonko nie przypomina Wam takich goracych kubkow tylko z dodatkiem multiwitaminy, bo mnie niestety tak. Nie wytrzymalabym na takim jedzonku zbyt dlugo 🙁
A Wy co o tym myslicie, mam podstawy aby do tego tak podchodzic? Juz sama nie wiem co jest dobre dla tej mojej kruszynki…. Dawniej to chyba bylo lepiej, bo mama musiala sama zagotowac warzywka, zrobic zubki a my wyroslysmy na zdrowe kobietki ))))

Mama i Jagoda 01-08-03

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: Jedzonko ze sloiczkow ?

  1. Re: Jedzonko ze sloiczkow?

    Ja też zaczęłam od słoiczków. Bardzo chciałabym gotować sama, ale zgadzam się z tobą, że w warzywniakach (a nie daj Boże w marketach) są warzywa, owoce i mięso nie przebadane pod kątem zawartości metali ciężkich, pestycydów i in. Z czasem nie będę miała wyjścia, ale dopóki mnie stać na to, będę podawała jedzenie ze słoiczków.

    Anias + Kubuś (25.07.03)

    • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

      Ja jestem, a jakże za gotowaniem! Ale pod warunkiem, że to co kupuję jest z uprawy ekologicznej. Zostałam już nieźle uświadomiona co zawierają i jak “powstają” warzywa z pierwszegio lepszego warzywniaka i nie daj Boże z super czy hiper marketu.
      Producenci warzyw nie mają obowiązku podawać informacji o tym czy żywność została zmodyfikowana genetycznie. I niestety w hiepermarketach i marketach taka żywność a już na pewni marchewki i większość warzyw jest modyfikowana genetycznie. Dlatego wszystkie są mniej więcej jednej wielkosci, ładne i proste. Warzywa ponadto są zbierane niedojrzałe i są dokoloryzowane (stąd moja maszynka do ścierania się zabarwia na pomarańczowo), żeby wszystkie miały równy ładny kolor. A na końcu są myte i potem płukane w specjalnym kwasie. Zauważcie, że marchew myta, kupiona w warzywniaku, ma w rowkach biały osad. Już nie raz się z tym spotkałam sama. Nie mówię już o tym, czym są pędzone.

      I jeśli można mówić, że jakakolwiek żywność jest kontrolowana to właśnie żywność dla dzieci. Żaden producent zywności dla dzieci nie może sobie pozwolić n nawet najmniejsze uchybienie czy skandal, bo by po prostu padł. I szczerze mówiąc ja niczego dziwnego się w słoiczkach nie doszukałam w składzie. Wszystko jest jak trzeba, wszystko jest naturalne, co ja prawdopododnie sama bym dodała, no może oprócz np. witaminy c. Ale tą i tak podajemy więc, to że jest to tylko na plus:-)

      I dlatego osobiście uważam, że przynajmniej na początku, kiedy układ pokarmowy maluszka jest jeszcze nie dojrzały, lepiej podac słoiczki. Mam naprawdę o wiele większe zaufanie do słoiczków niż do warzyw z warzywniaka czy kurczkaków pędzonych hormonami, a niestety tak są pędzone prawie wszystkie w sprzedaży. Wcześniej czy później dziecko i tak dostanie to co my jemy, bo to nieuchronne, ale jego przewód pokarmowy zostanie uszczelniony i już nie będzie tak wrażliwy na wszelkie chemikalia i inne paskudztwa, a raczej może będzie mnie wrażliwy, to chyba lepsze wyrażenie:-)
      A alergię powodować mogą produktym na które dziecko nie miało alergi, a zostały za wcześnie podane. Niestety to się tyczy także tych przykrych dodatków.

      Dla mnei jednak słoiczki to duuużo mniejsze zło:-)

      JoannaR i Pawełek 19.09.2003

      • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

        Gdzieś czytałam, że dziecko może reagować alergicznie na jeden, konkretny gatunek jabłek. I moze to przypadek, ze Twoja reaguje własnie na te, które sa w słoiczku.

        Karolka i Izabelka 01.08.03

        • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

          ja równiez tak sądze i podaje Julii jedzonko ze sloiczków,wierze w zapewnienia producentów co do nieskazitelnosci dań w słoiczku i narazie nie zamierzam gotowac sama.

          Marzena z Julią 28.07.03

          • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

            Jezeli kupisz cos np. w Polsce i jest zawartosc przetlumaczona tego produktu na opakowaniu, czesto w innym jezyku okazuje sie, ze ma czegos wiecej lub mnej a to chodzi o to, ze nie maja prawnie obowiazku dawac wszystkich skladnikow co sa zawarte. Te prawa roznia sie miedzy krajami i stad mozna sie dowiedziec roznych ciekawych rzeczy o skadnikach danego produktu.
            Czesto szkodliwe i alergiczne sa skladniki zageszczajace a sa 100 procentach naturalne.

            Mama i Jagoda 01-08-03

            • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

              Ja rowniez jestem za gotowaniem i kupuje produkty z takich upraw ekologicznych, za co niestety place o polowe wiecej niz gdyby to bylo z innego zrodla.
              Kupuje rowniez jaja i mieso z farm tego typu, ale jest cos z czego chce mi sie smiac…. bo czy wiecie ze tu w prawie holenderskim jako farme ekologoczna nazwac mozna juz taka gdzie biedna kurka ma klatke 1m na metr, a nie tak jak zwykle to bywa jakies 30 cm.

              Pozdrawiam serdecznie 🙂

              Mama i Jagoda 01-08-03

              • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

                A widzisz, bo kura jak ma klatkę metr na metr to może ma mniejszy stres przy składaniu jaj i jaja są wtedy ekologiczne:-)))) Hihihihihih
                Dobre.

                JoannaR i Pawełek 19.09.2003

                • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

                  Na szczęście ja kupuję krzywe marchewki 😉 i róznokolorowe 😉

                  Ale generalnie oczywiscie masz rację. U mnie nie ma hipermarketów, więc nawet nie wiem, o czym opowiadasz 😉 warzywa w sklepach są niestety brzydkie i bynajmniej nie cieszy mnie ich różnokształtnośc 🙁
                  O znaleziskach pisała nie tylko smoki, z tego co pamiętam – ktoś jeszcze, ale niestety nie pamiętam, kto 🙁 o jakiejś ceratce czy sznurku. A może mi się to śniło 🙁 😉

                  • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

                    i ja jestem za gotowaniem gdybym tylko miała pewność ze daję dziecku zdrową marchewkę a nie naładowaną ołowiem np
                    kiedy uda mi się zdobyc takie warzywa, owoce to gotuję ale nie uciekam przed słoiczkowym jedzeniem tylko jakoś zraziłam sie do gerbera, zresztą I Natalka nie przepada za słoiczkami tej firmy
                    nie mozesz tez porównywac tego co było dawnej a dzis, cóz, prawda jest taka ze dawniej – przede wszystkim srodowisko nie było tak skażone jak dziś
                    a swoją drogą – skoro nasze dzieci i tak kiedys będą jadły jak my – to moze lepiej pomału je przyzwyczjać do normalnych marchewek,jabłek… – bo czy my zawsze jemy to co zdrowe i ekologiczne?

                    pozdrawiam

                    Ola z Natalią- 2czerwca2003

                    • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

                      Ja karmię, a raczej podkarmiam, jedzeniem ze słoiczków. Zastanawiałam się czy by nie dawać właśnie jedzenie przygotowane przeze mnie, lecz skąd ja mam wiedzieć jakiego nawozu użyto, czy pryskano….? Dlatego postanowiłam kupować w słoiczku, przynajmniej narazie, póki wprowadzam dopiero nowe pokarmy.

                      ,

                      • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

                        generalnie wszystko robię sama. Tymek po 1) nie lubi kupnych po 2) po produktach gerbera dostał uczulenia na pewno uczulił go deserek jabłkoz jagodami od 5 miecha i jakiśz winogronami – nie daję. Uwielbia za to moję tarte i miksowane jabłko z kaszką – zjada aż dwa. Jeśli chodzi o zupki to kupne w ogóle mu nie wchodząi też gotuję sama- mam z działki pozamrażane w kostkach warzywka, dodaję ziemniaczka i przede wszystkim jabłuszko i trochę natki – potem miks i pycha ! całe michy by jadł ale ja muszę ostrożnie zapewne te kupne bardziej uczulają mi małego a dla mnie nie problem gotoważ. Pozdrawiam:))

                        Renata i Tymuś 31.07.03

                        • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

                          To samo mnie zastanawia. Chcialabym chowac dziecko bez chemii, ale to nierelane, więc nie wiem, czy warto tak pod kloszem, sama zdrowa żywnośc, a potem kontakt z rzeczywistością i co? alergie? Nie wiem, dla mnie to dylemat 🙁

                          • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

                            Chowania bez chemii nie unikniemy!! Tego też już chyba potrzebujemy. Ja nie jestem radykalna pod tym względem, mam w lodówce po prostu zdrowe warzywkaa jak się skończą to Tymek będzie jadł to co będzie. Zapomniałam dodać, że ja też nie kupuję bo za bardzo nie mam kasy żeby próbować każde sklepowe jedzenie. Więc jeśli smakuje mu moje to gotuję. Pa:))

                            Renata i Tymuś 31.07.03

                            • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

                              czy to powinno byc dla nas normalne…??

                              KaSieK i MaRtuSia 26.10

                              • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

                                hahaha…Lea, zabiłaś mnie tym zdjeciem!!!!!!!!!

                                Ola i Igorek 25.03.2003

                                • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

                                  Staram się uważać na to co daję dzieciakom i jestem napewno za zdrową żywnością (której w normalnych sklepach niestety brak-takie czasy).Gdybym miała pewne żródło pozyskiwania warzyw, mięsa i innych prduktów napewno gotowałabym na bierząco obiadki i inne dania.Jednak tak nie jest,jestem skazana na sklepy i oferowane w nich produkty (nie znam pochodzenia produktów ale napewno są one naszprycowane chemią a wiem jak ciężkie i szkodliwe dla tak małego organizmu dziecka są te chemiczne specyfiki znajdujące sie w warzywach zwłaszcza korzeniowych i owocach).Dlatego wydaję mi się że firmy oferujące słoiczkowe potrawy dla niemowląt podają prawdę i faktycznie surowce uzyte do ich produkcji sa starannie wyselekcjonowane i odpowiednio dobrane. Podaję mojej 8 mies córci tylko słoiczki bo wierzę że nie szkodzę Jej tym -poprostu ufam atestom i opiniom specjalistów polecających te produkty w słoiczkach.Wsród lekarzy krążą rózne opinie ale moja lekarka też ma małe dziecko i karmi je słoiczkami uważa że są bezpieczniejsze.Wszystkie chcemy dobrze dla naszych pociech ale w tych czasach to człowiek juz sam nie wie co jest najlepsze.Jedni nie mają pieniążków na zdrową żywnośc czy słoiczki, inni nie mają możliwości nabycia bezpiecznych,wiadomego pochodzenia produktów jeszcze inni nie mają czasu przygotowywać samemu jedzenia i tak to juz jest.

                                  MAŁGOŚ, OLA (16.12.01) i WERONIKA (23.05.03)

                                  • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

                                    Ja również preferuję gotowanie. Zaczęłam od słoiczków, bo chciałam sprawdzić czy Kacper zaakceptuje nowe smaki i jakie. Potem od razu zaczęłam mu gotować, szczególnie zupki. I tak już zostało. CZasami je ze słoiczków, jak nie mam ugotowanej (z różnych powodów). Z deserkami różnie bywa. CZase przyrządzam sama z owoców z działki, uwielbia tarte działkowe jabłuszka. Je też deserki słoiczkowe. Powód: w słoiczkach są ciekawe zestawienia smakowe, których nie mogę przygotować w domu, np. owoce tropikalne Gerbera.

                                    Agnieszka i Kacperek (05.03.2003)

                                    • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

                                      Daję Julce tak pół na pół domowe jedzenie i słoiczki – mówię o obiadkach. a to głównie dlatego, że moje jest troszkę zbyt monotonne dla niej, zje raz a na drugi dzień już nie. mrożę gotowe zupki i wyjmuję je właśnie co drugi raz, zamienie z różnym jedzonkiem słoiczkowym. jakoś im smaczniejsze wychodzi. deserki od 8 mies je wyłącznie starte na bieżąco, zwykle jabłuszko z gruchą albo winogroanami albo kiwi albo coś podobnego. kupne jej przestały zupełnie smakować.
                                      Na pierwsze miesiące życia napewno słoiczkowe jest zdrowsze, szczególnie, że oni dośc mocno dbają, żeby składniki i gęstość były odpowiednie. a co do chemii….
                                      no cóż, mamy karmiące piersią napewno przekazują swoim pociechom spożywaną chemię, więc ja się tym tak specjalnie nie przejmuję i wszystko kupuję w normalnym sklepie. Julka już przy mnie napewno miała czas przyzwyczaić się do chemii. I nie zdażyły się żadne gwałtowne historie żołądkowe.

                                      • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

                                        Z pewnością nie, ale i w naszym ugotowanym obiadku może “zagubić” się jakaś pesteczka, czy kosteczka:-)
                                        Po prostu tak czy tak trzeba uważać;-)

                                        JoannaR i Pawełek 19.09.2003

                                        • Re: Jedzonko ze sloiczkow?

                                          Tak… kurcze – smaczne to one nie są – sama się już niejeden raz zastanawiałam jak to jest. Niemowlę ma wielokrotnie więcej kubków smakowych niż dorosły – to, co nam się wydaje bez smaku wcale takie nie musi być dla dziecka. Dla mnie tylko kilka jedzonek było jako-takich, a reszta fuj… a Konrad jadł. Ale gotowane własnoręcznie (własnogarnkowo ) je znacznie chętniej. Więc trochę mieszam – gotuję i daję czasem “słoiczkowe”. Na szczęście warzywa hodują moi rodzice – więc mogę być pewna, że nie rosły na azotanach.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Jedzonko ze sloiczkow ?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general