jesienny syf

stało się. dopadło mnie 🙁
jesienny syf za oknem i jesienna deprecha.
a miałam nadzieję, ze istnienie Igora mnie z tego wyzwoli.

wstaję do roboty – ciemno, ślęczę w pracy 8 godz., wracam – znowu ciemno 🙁

kilka prostych w zasadzie spraw, wydaje mi się teraz nie do rozwikłania.
pomyślałam, ze zacznę znowu czytać książki (jedyny wolny moment w tramwaju…) – nie pamiętam wątku z dnia poprzedniego.
chciałam wrócić do nauki języków – o 23 ze zmęczenia i niewyspania nie mogę się skoncentrować.

najchętniej wyjechałabym gdzieś w ciepłe miejsce, ale nie mam już urlopu

Jedyne pocieszenie, że mały Szczerbul nie odczuwa zmian pogodowych i raczy mnie swoim dziurawym uśmiechem…

co robicie, żeby uniknąć jesiennej deprechy?

Tao i Igor (17.12.2002)

7 odpowiedzi na pytanie: jesienny syf

Dodane ponad rok temu,

Re: jesienny syf

Co ja robię… nie dopada mnie taka deprecha, jestem może ogólnie bardziej przemęczona i to wszystko. Od czasu do czasu idę się zrelaksować na solarium, proszę męża o masaż z jakimś olejkiem eterycznym np. pomarańczowym, idę na spacer, albo na aerobic.
Nie martw się… jeszcze trochę i będzie lato hi hi hi…

[i] Asia i Julia (14 m-cy)

wiolka30 Dodane ponad rok temu,

Re: jesienny syf

Do mnie depresja zbliza sie ale na razie malymi kroczkami. Narazie sie jej poddaje, bawie sie z corka, sprzatam mieszkanie czytam ksiazke (jak mam czas) i biernie ogladam seriale (np. przy prasowaniu).
A tak pozatym to mam nadzieje ze jeszcze wyjdzie slonko i bedzie fajnie. Nie wolno juz sie poddac depresji bo zimna przed nami.
Pozdrawiam

Wiolka i Julka 05-03-2003

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: jesienny syf

Ja od lat miałam jesienno zimową depresję…dlatego całe mieszkanie mamy w ciepłych dośc żywych kolorach……od razu chce się zyć……to samo z ciuchami……NIGDY nie chodzę ubrana na czarno i szaro buro w zimie……po pierwsze dlatego, że jest mi źle w takich klorach a po drugie dlatego, że miałabym jeszcze wiekszą depresje……..pierwszy spadek “wydajności” mam jak kończy się lato….potem jakoś leci….do Sylwestra…..w styczniu nie ma nic ciekawego, więc od nowego roku buczę o byle co……..byle do lata dziewczyny!!!!!!!!!!!

Julka i 16 miesięczny Karolek

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: jesienny syf

siedzę z Wami na forum :-)))))

Aga-mama Dominiki (5.12.2001)

paula26 Dodane ponad rok temu,

Re: jesienny syf

pociesz się, że mnie o tej porze roku z dnia na dzień dopada dolek. mamy jeden pokój z zabudowanym balkonem a to oznacza permanentną ciemność. po prostu dół niesamowity i tak aż do lata.

Paula i Borysek 07.07.2003

tao Dodane ponad rok temu,

Re: jesienny syf

z tymi ciuchami to fakt.
zauważyłam u siebie taki naturalny odruch – w upał chętnie zakładam na siebie wszelkiego rodzaju niebieskie szmaty, chociaż nie przepadam za tym kolorem. Natomiast w zimę odruchowo ubierałam się w czerwony sweter (chociaż to tym bardziej nie mój kolor). Wyrzuciłam go, bo kot wyszarpał w nim dziurę i od tego zaczęły się moje doły 🙂
lecę do sklepu po jakiś ognisty ciuch i precz z czarnościami!

Tao i Igor (17.12.2002)

tao Dodane ponad rok temu,

Re: jesienny syf

chyba trzeba do solarium… nie po opaleniznę, ale po światło.
badania dowodzą, że Skandynawowie nie bez powodu mają najwyższy stopień depresji…
Kurde, dlaczego człowiek nie mieszka w jakimś południowym kraju?

a ja jednak będę w chałupie chodziła w różach 🙂 Może pomoże…

p.s. Dostojewski to faktycznie wybór dla samobójcy 🙂 “Zbrodnia i kara” nie daj Boże? 🙂

Tao i Igor (17.12.2002)

Znasz odpowiedź na pytanie: jesienny syf?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Kombinezon czy... - oto jest pytanie
Zamierzam kupić Julce kombinezon na zimę, albo kurtkę + spodnie i mam dylemat... nie wiem, co jest bardziej funkcjonalne. Proszę o Waszą opinię drogie koleżanki[img]/images/forum/icons/laugh.gif[/img]. Dziękuję i pozdrawiam [b][i] Asia i Julia (14
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Wróciliśmy po szpitalnym koszmarze!
Wreszcie nas wypuścili, dopiero wczoraj bo pojawiły się komplikacje. Przyjęli nas do szpital w środę a na czwartek rano był zaplanowany zabieg operacyjny tej nieszczęsnej przepukliny. Ostanie ciumkanie
Czytaj dalej