Jest coraz gorzej

Mati skończył 3 tygodnie i się zaczęło… gdzieś zniknął najspokojniejszy dzieciaczek z oddziału szpitalnego, zasypiający grzecznie we własnym łóżeczku. Do tego to jedzenie… 🙁 Na początku jadł b. często i podjadał podsypiając, pocieszano mnie, ze to się ustabilizuje, rzeczywiście była już poprawa, ale od ok. 3 – 4 dni mało razy je normalnie (dłogo), a ciągle kończy jedzenie snem i po max. godzinie już się wybudza… starałam się go budzić, kiedy mi usypia, ale teraz naprtawde zasypia twardo i nie chce jeść.. a za chwilę znowu chce 🙁 I z tego wynikają też chyba problemy ze spaniem…

Już nie wiem, może ja jem coś, co mu szkodzi? Ale nie ma innych objawów jak te, ze po obudzeniu jest zawsze rozkrzyczany i chce tylko cyca… ale czy on nie traktuje go jak smoczka? Nie chcialam używac smoczka, ale chyba będę musiala spróbowac… 🙁 Gdyby nie mąż, musiałąbym przez cały dzień nosić dzieck na rękach! 🙁

Co zrobić, żeby on więcej jadł? 🙁

29 odpowiedzi na pytanie: Jest coraz gorzej

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

Spróbuj już na początku karmienia starać się np,potrząsać cycem żeby nie zasnął….. Nie jak już zasypia, ale od razu… Na początku karmienia…….u mnie pomogło na kilka tgodni…. A potem spał jedząc hi,hi….chyba trzeba prze to przebrnąć….taki to już naslos, matek….. (niewyspanych i zmęczonych)

Julka kulka i 9 miesięczny Karolek

czarna Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

przedewszystkim sie nie denerwuj..dziecko to wyczowa i same jest nie spokojne… A bralas pod uwage kolki?nie prezy sie?
a z jedzeniem… Niestety..musicie sie dopasowac..moze tylko tyle potrzebuje?
czasem smoczek jest niezastapiony.. Niestety

AUTOR:SZALONA MATKA 15 MIES EWY CO DZIS BYLA NA SZCEPIENIU

basik Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

sprobuj znalezc jakis czuly punkt – u Tyni byly to stopki, uszko, teraz podbrodek – i tarmos zeby sie dzieciaczek wybudzal, niech wie, ze przy cycusiu to jest bar a nie sypialnia
gdzies kiedys czytalam, ze ssanie to pierwsza praca jaka niemowle musi wykonac…
instynkt ssania jest u niektorych dzieci bardzo silny, czasem rzeczywiscie smoczek to jedyne wyjscie…
z kolkami to tez prawda – pamietaj, ze chlopcy sa bardziej na nie podatni ze wzgledu na inne ulozenie ‘wnetrznosci’ niz dziewczynki, pewnie Cie te klopoty nie omina (u mojej coreczki wzdecia wywolywalo zjedzone przeze mnie “dzisiejsze” pieczywo, surowe jablka, inne rzeczy ktorych sie nawet nie podejrzewa…)

Basik i Tynia urodzona 3.10.2002

basik Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

jeszcze mi sie cos przypomnialo: czy cycus jest pelen? moze slabo leci mleczko? a moze wlasnie za bardzo tryska bo cycus jest twardy od naplywu mleczka?
jesli dzieciatko przybiera na wadze prawidlowo to nie ma sie co martwic na zapas 🙂

Basik i Tynia urodzona 3.10.2002

pati68 Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

Z początku dzieciaczki tak lubią sobie powisieć przy cycu. Trzeba się przyzwyczaic i przetrwać 🙂

Pati i 5,5 m. [Zobacz stronę]

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

Dziewczyny, dziękuje za spstrzeżenia… niby to wszystko (prawie) wiem, ale jak się usłyszy potwierdzenie to jakoś tak lepiej… staram się nie denerwować, być spokojna, mleko na pewno jest, choc nie leci za dużo i nie przygnata go nawałem (tylko czasami jest tak z jedną piersią i wtedy wszystkiego nie połyka), staram sięgo wybudzać, ale czasami się nabieram na ten jego sen… Z wagą nie wiem, czy jest prawidłowa, nie mam wagi w domu, al emały raczej rośnie, ja to widze gołym okiem, i ma piekny drugi podbrudek i pełne pultynki.. Ale te wybryki to kwestia ostatnich dni…

więc własnie obawiam się kolek… ale trochę chyba zawsze się prężył… nie robi tego aż tak… wg mnie zaczyna się po prostu więcej ruszać…

Jednak już raz się poryczalam, ze pewnie to kolki… nie mam pojęcia, jak się upewnić… jem ostrożnie i nie wiem, jak poznać, co by mu szkodziło ewentualnie… zresztą on lubi jeść – czy tak jest przy kolkach…? pręży się tylko kiedy usilujemy go samego zostawić w łóżeczku albo kiedy nie dostaje piersi na żądanie… kiedy mialabym zaobserwowac to prężenie, żeby być pewna, ze to kolka?
Odkłądam chwile wypróbowania smoczka, boję się, ze on poczuje się oszukany przez niego… i że i tak go nie zaakceptuje, tylko rozwścieczy…. teraz dzięki Bogu śpi.. no właśnie, wieczorem po 20 – tej zawse ładnie śpi do ok. 1 w nocy, nawet jeśłi go nie wykapie (zdarzylo się chyba ze 2-3 razy, m. in. wlasnie wczoraj i spał, mimo ze już miał te swoje “napady” w ciągu dnia) – więc czy by spal tak regularnie mimo kolek? ale w ciągu dnia śpi mało i czuję ze strasznie się uzależnia od bycia trzymanym na kolanach…

basik Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

Lea, oj zeby to tylko od trzymania na kolanach te nasze pociechy sie uzaleznialy…
Kolki to moga byc tez od nalykania sie powietrza w czasie placzu na przyklad (i najczejsciej tak jest…). Dzieciaki spia ladnie nawet jak miewaja kolki bo jest to “atak chwili”.
Prezenie sie obserwowalam przy jedzeniu, bralam do pionu, odbijalo sie i przechodzilo.
Pociesz sie, ze po 3 miesiacu wiekszosc dolegliwosci “dorastania” przechodzi. Pojawiaja sie inne, hihihi… (czekamy na zabki, na przyklad…).
Smoczka sie nie boj. Kto wie, moze i tak bedziesz mu dawala kiedys soczki z butli ze smokiem… Jak smoczka nie zaakceptuje to bedzie wypluwal. Wiekszosc dzieci chyba jednak lubi ten zastepnik.
No i glowa do gory! Wszytko sie unormuje! Jakby Cie to bardzo niepokoilo to za telefon i dzwon do pediatry 🙂 chocby gazetowego.

Basik i Tynia urodzona 3.10.2002

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

Bardzo Ci dziękuje… potrzebne mi sa te słowa o kolanach, bo niby sama to wiem, ale tak trudno go nie przytulić, kiedy on tego chce… myślałam sobie, ze może ja to za rzadko robię?
A pręży się nie podczas jedzenia, bo wtedy jestszczęśliwy 🙂 pręży się zostawiony sam ew. po przebudzeniu… zawsze na to pomaga cycek, więc dlatego łudzę się, że to nie kolki.

pati68 Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

Przytulaj ile się da. Te teorie o uczeniu dziecka samodzielności, bycia w samotności itp. to totalna bzdura. Dziecko teraz potrzebuje przede wszystkim uczucia, bliskości, tulenia, całowania, czułego głosu itp.
Przyjdzie kiedyś czas dojrzewania (własne zdanie, sprawy, krąg znajomych), to w łezką w oku się wspomni jak to cudownie było, kiedy mieliśmy dziecko cały czas w ramionach. :))
Pieść do upadłego!

Pati i 5,5 m. [Zobacz stronę]

Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

nati zachowywala sie tak samo gdy skonczyla 3 tygodnie!!! I jeszcze na dodatek codziennie – czasem nawet półtorej godziny – płakała i nawet noszenie jej nie koiło. Przeszło samo po jakimś czasie 🙂

Kaśka z Natalką (roczek i pół miesiąca!!!)

Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

Może warto spróbować ze smoczkiem. U niektórych dzieciaków potrzeba ssania jest bardzo duża i dlatego tak często ciągną cycusia, tym bardziej, że jak sama piszesz Twój syn częciej przy cycusiu spi niż je. Smoczek to nie taki straszny dramat. Mojemu synkowi też dałam smoczka. Na początku troszkę sie obawiałam czy z tego powodu nie odrzuci jedzonka piersią, ale obeszło się bez wiekszych problemów.

Dorcia z Adasiem (20.08.2002)

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

Może twój Mati ma to samo co mój Basiulec – bardzo silny odruch ssania. Nam już w szpitalu szanowna pani ordynator (!!!!!!!!!!!!!!!) zwracała uwagę, ze pierwszą rzeczą jaką mam w domu używać do dizecka to smoczek.
Bardzo mi ulżyło, na serio, mój cyc odpoczął a Basiulec nie używa go już tak często, raczej sporadycznie 🙂
Reansumując polecam monia vel tłumik 🙂

Anka i Basiulec (3 i 1/2 miecha)

olenka-p Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

nic sie nie przejmuj, dzieciaki spędzają na kolanach mamy pierwszych kilka tygodni! też to przechodziłam (im pewnie każda z nas) – cycek przez godzinę-półtorej, zasypianko, spanie na kolanach przez np. pół godziny i przebudzenie w 3 minuty po odłożeniu do łóżeczka. i tak w kółko. w końcu skapitulowałam i przestałam go odkładać do łóżeczka – spędzałąm całe dnie z bąblem na kolanach i cieszyłam się, że w ogóle czasami śpi… a potem mu przeszło. w nocy też budził się 2-3 razy na karmienie, o bardzo różnych porach zresztą, a potem mu sie wszystko ustabilizowało i teraz śpi od ok.22 do 6 rano.
potrzebujecie tylko trochę czasu. jesli cierpliwie przetrwasz ten okres, kiedy mały sam nie wie czego chce – za jakiś czas złapiecie rytm i będzie fajovo!
3maj się cieplutko!

olenka & tygrysek adaś (23.12.02)

olenka-p Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

smoka też bym nie demonizowała. zarzekałam się, że w życiu nie dam dziecku zadnej gumy, ale wymiękłam po ok. 1,5 tygodnia. cycki mi odpoczęły, a dziecko wcale tak entuzjastycznie do niego nie podeszło – ssie go rzadko, ale w sytuacjach ekstremalnych baardzo się przydaje.

olenka & tygrysek adaś (23.12.02)

anwa30 Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

moja Agniesia miała tak samo, na początku grzeczniutka…ja również nie chciałam używać smoczka, ale cieszę się że mąż go kupił. teraz jest o wiele lżej.
anwa i agniesia 04.03.03.

mala103 Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

Lea dla mnie smoczek to wybawienie bo Aleczka bywa bardzo dokuczliwa a ze smoczkiem w buzi to aniołek w ludzkim ciele i wtedy ja mogę coś w domku zrobić a tak to było wieczne noszenie Aleczki maruderki na rękach. Pozdrawiam Cię serdecznie i Twojego bąbelka co ma taki sam rożek jak Ala.

Ania i Alicja

carma Dodane ponad rok temu,

Re: Jest coraz gorzej

Miałam podobny problem. Położna stwierdziła, że mała zasypia, ponieważ ciężko jest jej ciągnąć mleczko. Zaleciła mi na 10 minut przed karmieniem przykładać na piersi ciepłą (jak najcieplejszą, nawet gorącą) pieluchę. Wtedy udrażniają się kanaliki mleczne i dziecku łatwiej jest ciągnąć. U nas ta metoda poskutkowała… polecam spróbować!

Maja z Natalką (5,5 m)

agus-25 Dodane ponad rok temu,

U mnie też!!!

Rany, ja mam ten sam problem. Dziś znowu cały dzień spędziłam w fotelu karmiąć małego, wszystko zaczęło się od godziny 11:00 i tak co pare minut muszę go przystawiać do piersi. Podejrzewam, że jest to związane tym iż ilość pokarmu mi strasznie zmalała, tylko w nocy jedna pierś jest jako tako napełniona a druga to istny “flak”. Już sama nie wiem co mam robić, normalnie zaczynam wariować, nawet do ubikacji nie mogę pójść bo jak nie jest przy cycku to zaraz się wydziera. Nawet smoczek nie pomaga bo chwilę possie i zaraz go wypluwa.JUż na zwiększenie pokarmu piję herbatkę HIPP dla kobiet karmiących, nawet dziś wyskoczyłam do sklepu po piwo Karmelowe. Mam teraz chwilkę spokoju bo mąż poszedł z małym na krótki spacerek. A ja juz straciłam chęci do wszystkiego, wszyscy i wszystko mnie denerwuje, jestem niewyspana, bo w dzień nie idzie się przespać nawet godzinkę. Mam tylko taką cichą nadzieję, że ilość pokarmu mi się zwiększy i jakoś maluszek po porządnym jedzonku pójdzie spać. Najgorsze jest to, że mąż niedługo pojedzie na tydzień do pracy a ja zostanę sama z synkiem i kto mi pomoże?? 🙁 Teraz mąż i pójdzie do sklepu i zrobi coś do jedzenia, popierze i poprasuje a jak go nie będzie to jak ja z małym przy cycku cokolwiek zrobię. I tak bym chciała chwilę spędzić z mężem na przytulanku, bo trochę mi go szkoda,wydaje mi się, że czuje się trochę zaniedbany przeze mnie ale mam nadzieję, że to wszystko rozumie.

Agus i Kamilek (24.03.2003)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: U mnie też!!!

U mnie dziś było jakby lepiej, al enie oszukujmy się – dziecko nai chwili nie było w łóżeczku…. 🙁 ciągle u mnie albo u męża na kolanach. W ciągu dnia jadł dziś dziwne mało… nie wiem co się dzieje 🙁 może mu to starcza, może ne musi jesc po 15 minut… ja chyba mleka mam dosyć, na wszelki wypadek od wczoraj popijam Hipa ale nie za dużo, bo kiedys i mleko ciekło… czasami mały niedobrze przełkinie i poleci mu z boku więc chyba leci mu dobrze a czasem aż za dużo.. sama nie wiem… za to zauwazyłam, ze on łapie mniej sutka niż kiedys, nie ma mowy zeby oprócz niego brał otoczkę, ale na szczescie mnie to nie boli…. kilka razy na pewno był głośno, bo miał kolkę albo problem z kupką to juz zaobserowała, bo po kupce i gaziku – uspokajał sie… najgorzej jest rano i do południa… mam nadzieje, ze poprawi Ci sie ilosc mleka, chyba trzeba wtedy cierpliwie sklonic do dłuzszego jedzenia (w nocy siedzialam dzis raz ok. 45 minut ale się najadł i spał potem 4 godziny, co za ulga…).
A jak to piwo karmelowe, działa? Jak to w ogóle smakuje? jest bezalkoholowe?

agus-25 Dodane ponad rok temu,

Re: U mnie też!!!

To piwo karmelowe ma 0,5% alkoholu, ponoć dziewczyny pisały, że pomaga na laktację. A smakuje w zasadzie jak gazowana herbatka karmelowa:) Takie jest w każdym razie moje odczucie. A z pokarmem to od niedawna mam problem bo wcześniej miałam nawał pokarmu, że musiałam aż ściągać nadmiar laktatorem, może z przemęczenia mi go brakuje?? 😉

Agus i Kamilek (24.03.2003)

Znasz odpowiedź na pytanie: Jest coraz gorzej

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
Wyniki badan :-(
Hej, Odebrałam dzis wyniki moczu i kilka mnie zaniepokoiło: Białko 0,25 g/l - norma negatywny Ciałka ketonowe 0,5 mmol/l - norma negatywny Leikocyty 100/ul - norma negatywny Osad leukocyty 5-12 w.p.w - norma do 5 Wiecie
Czytaj dalej
Dla starających się
czy można brać?
Czy mogę oprócz foliku brac feminatal,jest on wprawdzie dla kobiet już w ciąży ale chyba nie zaszkodzi,bo to też witaminy. Co o tym myslicie?nie wiem czy nie przekreciłam nazwy,ale wyleciało
Czytaj dalej