Jestem zalamana!

Nie wiem jak damy rade z mezem przez zime i kolejne miesiace!Jest nam coraz ciezej finansowo,ja nie mam pracy i nigdzie nie moge znalezc,szukam szukam i nic.
Moj maz zarabia tyle ze po oplaceniu rachunkow nie wiele pozostaje,a tu jeszcze trzeba cos do jedzenia kupic,ciuchy na zime dla Hubiego…jest coraz gorzej…nie wiem co to bedize….
Moj maz caly czas chodzi zmartwiony,bo naprawde duzo pracuje ale i tak nam nie starcza///
Nie wiem czemu o tym pisze,ale moze sa inne mamy z podobnym problemem i napisze cos co pomoze,wzmocni,napisza jak sobie radza!.
Musialam sie wyzalic:(

Nelly i Hubert 23.02.03

12 odpowiedzi na pytanie: Jestem zalamana!

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zalamana!

Nelly, u mnie też nie lekko od kiedy zamieszkaliśmy na swoim…Wyprzedaję małe ciuszki Ady, za to kupuję jej zimowe rzeczy w lumpexach, rozpytuję koleżanek które mają starsze dzieci itp.Lumpeksy to naprawdę niezłe źródło zakupów, szczególnie dla dzieciaków-ciuchy mało zniszczone, ładne….
No i pomagają nam rodzice-głównie podrzucają coś do jedzenia, a my wpraszamy się do nich na obiady…
Nie wiem co Ci poradzić – no chyba to żebyś nadal próbowała szukać pracy, nie zrażała się dotychczasowym niepowodzeniem, w końcu na pewno się uda! pozdrawiam!

Ada 16m.
[Zobacz stronę]

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zalamana!

Może pocieszy Cię to, że ja i mąż pracujemy, ale zarabiamy razem tyle, że ledwo nam starcza teraz mieszkając z teściami… (dorzucamy się parę stówek do ‘życia’)
A planujemy wziąć kredyt mieszkaniowy i wreszcie się wyprowadzić…
Więc jak teściowa nam pomoże we wzięciu tego kredytu, to leżymy i kwiczymy…
Obiadki u rodzinki, komisy itp…
Ale jakoś to będzie – jesteśmy młodzi, w to trzeba wierzyć, że całe życie przed nami, możliwości też wiele, dzisiaj jest szaro i ponuro, ale jutro wyjdzie słoneczko 🙂
Pozdrawiam

Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

marta75 Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zalamana!

A skąd jesteś? Jeżeli z warszawy to widziałam ostatnio na e-dziecku, że jedna mama szukała mamy, która zajmuje się swoim dzieckiem i byłaby chetna do opieki także nad jej.

Marta i Nela 04.01.2004

Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zalamana!

no to chyba jestesmy w podobnej sytuacji tylko ze my mieszkamy u moich rodzicow wiec rachunki sie rozkladaja, dorzucamy sie wlasnie po pare stowek….
tylko ze tak bardzo bym chciala byc na swoim….
jak na razie szukam pracy – i trzymam kciuki za Twoje szukanie….
My tez ciuchy dla Niny kupujemy glownie w lumpeksach, poza tym dorabiam korepetycjami ….Mąż tez….
Trzymaj sie!

Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zalamana!


Przykro mi, wiem, jak to jest. Sama boje sie dokonywac miesiecznych bilansow budzetu, wiem, ze wychodzilyby na minusie, ze dlugi rosna zamiast malec, odsuwam od siebie swiadomosc tego, i tak jestem juz inna osoba niz kiedys, na co dzien nie ma we mnie tej radosci, nie umiem sie cieszyc – nie jak kiedys.
Czynszu za mieszkanie nie placilismy az dostalismy wezwanie do sądu i musialam wziac kolejny kredyt. Mąż mial prace, w ktorej dokonano kradziezy i szef zmusil go do splaty czesci kosztow w zamian za przedluzenie umowy, obecnie mąż zarabia tyle, ile kosztuja jego miesieczne studia.
Nie da sie bez kredytow, pozyczek, pomocy innych (np. ubranka dla Mateusza), bez rezygnacji ze spraw, ktore dla innych są podstawowe.
Ale… jak widzisz jest nas wiele… to niestety juz “norma”
a wielu ma gorzej… czasami mysle, ze nieladnie jest pocieszac sie nieszczesciem innych… ale jednak to dziala… a inni… zyją w 10 osob w jednym pokoju albo nie mają domu wcale, nie mają wcale pracy, naprawde nie mają nawet na chleb… Boze jak wiele jest takich rodzin, jak wiele dzieci, ktore tak dorastają… a do tego choroby, leki 🙁

Lea i Mateuszek

paula26 Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zalamana!

u nas też bywa ciężko pod względem finansowym, ale pocieszam się, ze moje dziecko nie wychodzi na dwór w piżamce zamiast dresu tak jak widzę to parku u kilkorga innych dzieciaków. póki mamy na chleb jest ok.

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zalamana!

Kurcze! Przykro mi ze tak jest! Nawet nie wiem jak moglabym Ci pomoc! Wydaje mi sie, ze takie osoby jak Ty powinny bez stresu napisac na Potrzebuje, ze brakuje Ci tego czy tamtego i napewno znalazlabys pomoc!!!! Najczesciej prosza osoby, ktore tylko tu zagoszcza, a to nie jest wg mnie w porzadku. W koncu my wirtualne przyjaciolki musimy sie wspierac!!! Nie dziewczyny????

Asia i Oliwierek 14.01.2004

karmiza Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zalamana!

My tez żyjemy od debetu do debetu. Ale troszkę na własne zycznie – mamy kredyt mieszkaniowy, duże opłaty, oboje komórki i stałe łącze. A to wszytsko kosztuje. Ja nie narzekam, bo mam własne spore mieszkanie, samochód, no i najważniejsze, że oboje z mężem mamy pracę.
Na pocieszenie powiem Ci cos o szukaniu pracy. Jak nie ma – to nie ma. A jak jest – to kilka ofert i można wybierać. To doświadczenie moje i wielu znajomych.
I zgadzam się z anią80 – forum Potrzebuję jest włanie dla takich osób jak Ty – powinnas skorzystać!

P.S.
I też kupujemy używane rzeczy. My to nawet meble do pokoju kupowaliśmy z odzysku!

Karolcia i Tosia (02.05.2004)

kas Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zalamana!

Dziewczyny mają rację. Dawaj, na potrzebujących listę rzeczy i już. Zawsze mniej Ci będzie brakować. Ubranka po Zu to pewnie na Hubiego będą małe, ale może mam coś innego co potrzebujesz?

Kaśka
I buzi od Zuzi (16.10.02)

Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zalamana!

CHyba tak zrobie,moze ktos bedzie umial mi pomoc z ciuszkami na zime,bo raczej nie damy rady:((

Nelly i Hubert 23.02.03

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zalamana!

Jaki rozmiar nosi Hubi? U nas jeszcze male rozmiarki, ale popytam 😉 I co najbardziej Ci potrzebne?

Asia i Oliwierek 14.01.2004

Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zalamana!

98/104:(spodnie na zime takie ogrodniczki ocieplane-eh nie wiem jak to opisac:(

Nelly i Hubert 23.02.03

Znasz odpowiedź na pytanie: Jestem zalamana!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
Tabitost?
Czy można gdzieś kupić w sklepie takie tosty Tabisiowe czy to tylko są tosty bajkowe?.Czasami Marcel ogląda na BBC Teletabis i najczęściej trafiamy jak one jedzą właśnie te swoje tosty,
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Reakcja mężów na zakupy dla dziecka
Tak się chciałam zapytać, czy wasi mężowie zachwycają się zabawkami, ubrankami dla dziecka?? Mój jak jest ze mną w sklepie to zwykle wygląda to tak, że cierpliwie czeka i poprostu
Czytaj dalej