jestem załamana :( co robić ?????????

Nie wiem od czego zacząć, jestem wściekła, załamana, smutna, na dodatek siedzę w pracy nad ważnym projektem….
Rano szykuję się do pracy, dzwoni moja mama, że ma temp 38,5 st. i nie przyjdzie, teściowa też nie może, mąż pilny wyjad do 3 klientów, a ja miałam zapowiedziane, że do końca tygodnia nie mam co pytać o urlop. SZOK !!!!! Mąż oczywiście zbluzgał całą moją rodzinę, że nieodpowiedzialni, że niesłowni. Mama była lekko przeziębiona, ale doprawiła się wczoraj- poszła do taty do szpitala /mój ojciec ma podejrzenie poważnej choroby płuc/- on bardzo źle się czuł po badaniach, doskonale rozumiem mamę, niestety grypa ją dziś rozłożyła. Teściowa z kolei miała na głowie swoją chorą mamę- prababcię Tamarki, czekał je maraton po lekarzach. Ostatecznie ja jestem w pracy, Jurek został z małą do południa, przyszła teściowa do małej, ale….. Jurek ogromnie wściekły zadecydował, że dziecko oddajemy do żłobka !!!! Tonem rozkazującym zlecił mi w wolnej chwili zadzwonienie do żłobka na osiedlu i dopytania o szczegóły. Nie mogę tego zrobić ! Neurolog, nasza pediatra odradza zostawianie Tamarki w żłobku, ona jest bardzo wrażliwa, ogromnie potrzebuje bliskiego kontaktu z kimś bliskim- dobrze jej znanym. Skąd taką osobę wytrzasnę w żłobku- gdzie jedna pani zajmuje się kilkorgiem dzieci, Tamarka nie śpi w łóżeczku tylko w wózku, jej godziny snu są już stałe, a nie jak w żłobkach od górnie ustalane dla wszystkich. Jurek nie dopuszcza mnie do słowa, nie słucha argumentów, nie interesuje go również zdanie obu babć. Stwierdził, że nie będzie na nikogo liczył, zwłaszcza na nieodpowiedzialne osoby z mojej rodziny. To zbyt wiele jak na jeden dzień dla mnie ! Co robić, jak z nim porozmawiać, jak załatwić tą sprawę.
Może któraś mama zostawia swojego malucha w żłobku- jak to jest?
Nie wiem sama co robić, zdarza mi się to rzadko, ale teraz naprawdę nie wiem co mam zrobić…

/

10 odpowiedzi na pytanie: jestem załamana :( co robić ?????????

  1. Re: jestem załamana 🙁 co robić?????????

    Nieodpowiedzialne osoby?! Twoja mama postąpiła bardzo odpowiedzialnie, że nie przyszła do Tamarki z grypą! Ten argument nie przemawia do Twojego męża?! Porozmawiaj z nim o tym żłobku, i o tym, co mówił neurolog. Może kompromisem byłoby zatrudnienie niani…

    Kaśka z Natalką (roczek!!!)

    • Re: jestem załamana 🙁 co robić?????????

      chcialabym Ci pomoc ale nie wiem jak, wspolczuje Ci bo tez bym nie chciala oddac dziecka do zlobka. powodzenia w podjeciu decyzji.

      pozdrawiam
      iza i fabianek (07.10.2002)

      • Re: jestem załamana 🙁 co robić?????????

        Nie martw się, myślę, że to kryzys jednego dnia. Twój mąż pewnie też się zdenerwował całą sytuacją. Myślę że jak wieczorem spokojnie omówicie problem a sprawa przybierze dużo jaśniejsze barwy.
        A jak tak zależy Twojemu mężowi na tym żlobku to niech sam poszuka, podzwoni, przecież to również Jego dziecko. Myślę, że rówież zdaje sobię sprawę z przeciwskazań skierowania Tamarki do żłobka.
        Nie martw sie to chwilowy kryzys.

        Asia i najkochańszy pasożycik 06.09.2003

        • Re: jestem załamana 🙁 co robić?????????

          nie mam doswiadczenia ze zlobkiem ale moja kolezanka swojego synka zapisala w tym roku i efektem co troche siedzi na zwolnieniu bo albo dziecko chore albo ona No i tak w kolko!!! Ja mialam zamiar zapisac Agniesie do zlobka od wrzesnia ale teraz definitywnie zmieniam zdanie! Zreszta i kolezanka odradza mi to z calych sil!!! Mysle ze wlasnie czeste choroby beda tym argumentem ktory pozwoli Tamarce zostac w domu. Mysle ze pomysl z opiekunka jest dobry – ja ze swojej jestem b zadowolona

          Aneta

          • Re: jestem załamana 🙁 co robić?????????

            Gosiu, doskonale zdaję sobie sprawę z tego co czujesz, mamy dzieci w tym samym wieku i też nie wyobrażam sobie posłać Majkę do żłobka – chyba pękło by mi serce 🙁

            Mam jednak nadzieję że po rozmowie z mężem znaleźliście jakiś kompromis 🙂

            Nie wydaje mi się aby Twoja mama była nieodpowiedzialna – wręcz przeciwnie nie chciała narażać Tamarki nie mówiąc też o tym, że Jej samej jako chorej należał się spokój i odpoczynek – same wiemy ile uwagi i biegania wymaga takie dziecko 🙂

            Sytuacja jak Was spotkała była, można powiedzieć wyjątkowa, wszystko się źle ułożyło ale można przypuszczać, że nieprędko, miejmy nadzieję się powtórzy 🙂

            Może rozwiązaniem byłoby znalezienie opiekunki dla małej?

            Gdyby jednak Twój mąż upierał się przy żłobku to może porozmawiaj z teściową, może ona Go przekona 🙂

            Poza tym Tamarka jest tak samo Jego córka jak i Twoją i napewno zależy mu na Jej szczęściu, może po prostu nie zdaje sobie sprawy z realiów polskich żłobków. Nie krytykuję tutaj tej instytucji, bardzo zresztą potrzebnej ale jeżeli jest możliwość uniknięcia tego to jak najbardziej powinno się z tej możliwości skorzystać.

            Mam nadzieję, że po spokojnej rozmowie i opadnięciu emocji Twój mąz dał się przekonać i będziesz miała dla nas jutro lepsze wieści

            Iwona i Majka (07.05.02)

            • Re: jestem załamana 🙁 co robić?????????

              gosiu – strasznie mi przykro – i zgadzam się z dziewczynami – myśle, że znalezienie opiekunki byłoby dobrym wyjściem…trzymam kciuki za spokojną rozmowę – mam nadzieję, że o tej porze jest już po niej i twój mąż na spokojnie przemyślał sprawę…..
              buziaki dla was:-)

              ILONA I KUBEK(21.02.02)

              • Re: jestem załamana 🙁 co robić?????????

                moje starsze dziecko mialam w zlobku. chodzilo tam 2 miesiace. byly to dwa miechy jego i mojego placzu. oczywiscie zaczal chorowac i skonczylo sie opiekunka. sytuacja sie uspokoi, a babcie moga sie przeciez wymieniac przy Tamarce, bedzie dobrze.
                Acha, opieka w zlobku byla bardzo dobra 2-3 dzieci na jedna ciocie, Krzysiu nauczyl sie pieknie zabawkami bawic i… dlubac w nosie:) ale zaczal chorowac i sie na szczescie skonczylo.
                pa

                Kasia

                • Re: jestem załamana 🙁 co robić?????????

                  Współczuję Ci ogromnie! Niby żłobki to nie diabeł z rogami ale… nie chciałabym posłać tam małego. W każdym razie mam nadzieję że Twoje zmartwienie to tylko przejściowy problem i mąż sięopamięta. A jeśli nie to ciekawa jestem jak długo wytrzymałby w swoim postanowieniu gdyby to on odprowadzał małą do żłobka i musiał ją tam płaczącą zostawić. I jak by się czuł gdyby jakaś pani odrywała kurczowo uwieszoną na jego szyi Tamarkę?! Och z tymi chłopami! czasem dobrze jest od czasu do czasu nimi potrząsnąć – może coś zatrybi!
                  Pozdrawiam gorąco

                  PS pewnie już dzisiaj jest po sparwie – mam taką nadzieję!

                  GOSIA i Kubuś (14.09.2002)

                  • Re: jestem załamana 🙁 co robić?????????

                    Mąż chyba oszalał….żeby 11 miesięczne dziecko posyłać do żłobka…….jak taki mądry i nie chce babć to niech zatrudni nianię…….. Nie będzie wtedy od nikogo uzależniony…….

                    Julka kulka i 8 miesięczny Karolek

                    • KRYZYS JEDNEGO DNIA

                      Rzeczywiście- był to kryzys jednego dnia, może i dobrze że doszło do takiego wybuchu- przynajmniej można było wieczorem wszystko omówić. Jurek wczoraj nie omieszkał podzwonić po żłobkach i…..przyznał mi rację- Tamarka nie nadaje się na oddawanie jej tam.
                      Porozmawialiśmy spokojnie /to istny cud- oboje jesteśmy wielkimi indywidualistami, bardzo okazujemy emocje/ ale istotnie rozmowa była spokojna- chyba oboje staraliśmy się przed sobą wypaść na super opanowanych 🙂
                      Ostało się na tym, że gdy Tamarką będzie się opiekować moja mama, będziemy małą zawozić do niej, a teściowa na ten jeden, czy dwa dni w tygodniu może przychodzić. Będzie lepszy przepływ informacji, żeby na przyszłość unikać nerwowych poranków jak ten wczorajszy.
                      Stokrotnie dziękuję za rady, za podtrzymanie na duchu ! Jesteście kochane !!!!!!!

                      /

                      Znasz odpowiedź na pytanie: jestem załamana :( co robić ?????????

                      Dodaj komentarz

                      Mozarella w ciąży

                      Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                      Czytaj dalej →

                      Ile kosztuje żłobek?

                      Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                      Czytaj dalej →

                      Dziewczyny po cc – dreny

                      Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                      Czytaj dalej →

                      Meskie imie miedzynarodowe.

                      Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                      Czytaj dalej →

                      Wielotorbielowatość nerek

                      W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                      Czytaj dalej →

                      Ruchome kolano

                      Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                      Czytaj dalej →
                      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                      Logo
                      Enable registration in settings - general