Jestem zmeczona

Mam juz dosc tej falszywej troski. Uzalania sie nad nami jak to zniszczylismy sobie zycie. Zlosliwosci i komentarzy. I tego ze ciagle wszystko robimy nie tak. Nie mam juz sily powstrzymywac tego co cisnie mi sie na jezyk. Mam dosc tych hipokrytow.
M

6 odpowiedzi na pytanie: Jestem zmeczona

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zmeczona

Kogo właściwie masz na mysli…?

[Zobacz stronę]

anita200 Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zmeczona

No właśnie,kto Ci tak “zalazł za skórę”?
A.

magduska Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zmeczona

Troskliwa rodzinka ktora uwaza ze zrobilismy sobie i im wielka krzywde bo bedziemy miec nieplanowanego dzidziusia, nie skonczylismy jeszcze studiow itd. Te teksty w stylu “chyba nie myslales wtedy glowa” Mam juz tego dosyc

anita200 Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zmeczona

Tak,takie teksty są wkurzające, znam je z autopsji, chociaż byłam już po studiach i miałam własne mieszkanie, ale i tak coś “nie pasowało” mojej rodzinie i “sie czepiali”.Ja miałam wyjście-ograniczyłam kontakty z nimi i… Na kążdą zaczepkę reagowałam uśmiechem, co ich rozbrajało.
Nie wiem czy Wy mieszkacie sami czy oddzielnie, bo jak z rodzicami to takie komentarze moga niestety trwać.. Spróbuj przyjmować je z uśmiechem i powiedz, ku ich zdumieniu,że rzeczywiście głową nie myślałaś, ale wcale nie żałujesz i jesteś szczęślliwa, jesli do tego będziesz sprawiała wrażenie zadowolonej z życia-powinni sie odczepić i przyjąć do wiadomości że tak właśnie jest. Myślę,że jak widzą,że sprawiaja Ci takimi uwagami przykrość to ich to “nakręca”-z psychologicznego punktu widzenia Oni tak mówią czekając na Twoją reakcję, co powiesz-czy zdegustowaną miną utwierdzisz ich w tym przekonaniu że sie nie mylą, czy sie roześmiejesz i wytrącisz im “broń” z reki..
Życzę powodzenia.A

aga23 Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zmeczona

Podpisuję się pod tym.
Przeszłam to samo. W ciążę zaszłam pod koniec pierwszego roku (20 lat) – miałam trochę przerwy, ale ciągle studiuję, teraz spodziewamy się drugiej dzidzi (zaplanowanej), a studia – jakoś sobie musze poradzić.
PS
Tym razem już się nie czepiali, nie wyrazili też zadowolenia – powiedzieli że ucieszą się jak wszystko będzie OK (niby z dzidzią)

Pozdrawiam

magduska Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zmeczona

Pewnie masz racje. Postaram sie az tak tym nie przejmowac i a przede wszystkim nie okazywac tego. Dziekuje i zycze wszystkiego dobrego.
Mag

Znasz odpowiedź na pytanie: Jestem zmeczona

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
Co z goleniem?
A jak sobie poradziłyście z goleniem okolic krocza? To znaczy czy zdałyście się na szpital, czy w domu? Ja właśnie nie wiem co mam zrobic. Bo u nas w szpitalu
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Histeria na widok lekarki
Hej. Właśnie wróciłyśmy z bilansu roczniaka. No i oczywiście co sięz tym wiąże ze szczepienia. Moja Iza na ośrodek wchodziła całkiem spokojna, ale kiedy otworzyły się drzwi i zobaczyła lekrkę wpadła
Czytaj dalej