jeszcze o podgrzewaczu…

Postanowilam dac kolejną sznase mojemu podgrzewaczowi – nisteyty, nadal wycieka, pomyłka wykluczona, cieknie tam, gdzie wychodzi kabel 🙁
no i oczywiscie ja guła nie mam dowdu zakupu (sklep internetowy w dodatku 🙁 )
poradźcie…
czy spotkalyscie sie z czyms takiem? a moze wystarczy cos dokręcic mocniej?
nie jestem pewna czy wyciek przeszkadza w uzytkowaniu – raczej nie, bo kiedys byl właczony i dopiero potem zauwazylam ze woda wyciekała… ale i tak oczywiscie nie ryzykuję i nie właczam go juz teraz, jest to dla mnie denerwujące, bo tyle kasy na to poszlo 🙁
a moze macie jakies namiary na Avent, gdzie mogłabym napisac? wyslalam jednego maila ale nie jestem pewna czy to dobry adres….

10 odpowiedzi na pytanie: jeszcze o podgrzewaczu…

agak Dodane ponad rok temu,

Re: jeszcze o podgrzewaczu…

ww. Avent.pl wybierasz jezyk polski – wyskoczy napis że strona w przygotowaniu i koperta kliknij na kopertę i otworzy się program emailowy – tam napisz skargę. Wspomnij też o laktatorze to może oni Ci coś doradzą. Życzę powodzenia.

AGAK + 18 tyg Izunia

lea Dodane ponad rok temu,

Re: jeszcze o podgrzewaczu…

tak, wlasnie tam wyslalam maila, ale nie jestem pewna, czy to dobry pomysl.. pisalam rano, bez odzewu…. no cóż… mimo wszystko mogliby chociaz przeprosic, bo podgrzewacz byl kompletnie nowy i od razu przeciekal,mam ochote zrobic im antyreklame, do tej pory polecalam wszystkie produkty tej firmy….

Dodane ponad rok temu,

Re: jeszcze o podgrzewaczu…

oj, jak przy kablu cieknie, to ja bym sie bala…… MI kiedys tez cieklo z podgrzewacza przy kablu, ale tylko przez chwile- niby mialam pewnosc, ze nic nie zalalam, i musialo samo przecieknac, ale jak samo przestalo przeciekac to juz zupelnie zglupialam i nieczgo pewna nie jestem……W kazdym badz razie teraz nie cieknie……… Moze sprobuj go rozkrecic……?

guciak i Ninka ur. 27.04.2003

lea Dodane ponad rok temu,

Re: jeszcze o podgrzewaczu…

rozkęcenie podgrzewacza równałoby sie zerwaniutej plomby z dna, bałam sie to robic bo wtedy juz by mi nie dali nowego, i dobrze zrobilam bo jednak przyjmą mi i sami naprawią tak obiecali
widzisz ja tez liczylam ze samo przestanei leciec, ale leci bardzo mocno 🙁

Dodane ponad rok temu,

Re: jeszcze o podgrzewaczu…

a, to fajnie ze go naprawia! Moze Ci sie jeszcze przyda:-)

guciak i Ninka ur. 27.04.2003

lea Dodane ponad rok temu,

Re: jeszcze o podgrzewaczu…

tak mnie zachęcalas, ze pewnie tak… tylko niech mnie ktos teraz wygna z forum zebym zrobila paczuszke i zajela sie lekcjami…mam na jutro tyle roboty… buuuuu

agak Dodane ponad rok temu,

Re: jeszcze o podgrzewaczu…

A jak mam być szczera to nie jestem ich produktami zachwycona. Podgrzewacz nie ma wyłącznika i trzeba wyciągać wtyczkę z kontaktu 🙁 Laktator sam się odkręca w trakcie ściągania pokarmu i mocniejsze przykręcenie kończy się tak jak u Ciebie, butelki w zależności od pojemności nie pokrywają się skalowo czyli np 100 ml z małej butelki wcale nie równa się 100 ml w dużej butelce. I tak dalej i tak dalej 🙁 Ale ponieważ zakupiłam hurtowo wszystko razem nie mam możliwości zmiany – brak funduszy 🙁 No ale trudno – najważniejsze że dzieciak je i rośnie. Pozdrawiam Was cieplutko

AGAK + 18 tyg Izunia

lea Dodane ponad rok temu,

Re: jeszcze o podgrzewaczu…

wiesz, zgadzam sie w sumie z tym, ze pojemnosc nie jest zaznaczona dokładnie 🙁
jesli chodzi o podgrzewacz, uslyszalam na forum ze dziewczyny uzywaja go non stop, bez wyłaczania…

anet Dodane ponad rok temu,

Re: jeszcze o podgrzewaczu…

a ja tez mialam podgrzewacz Avent, ale uzywalam go b b b krotko – dlaczego??? a to dlatego ze (potrzeba podgrzewania byla oj byla!!! bo od 5 m-ca karmilam i modyfikowanym i swoim mlekiem ktore odciagalam co 1, 2 godz. walczac o pobudzenie laktacji wiec podgrzewacz byl wrecz niezbedny) zaczelo mnie wkurzac to ze nastawiajac podgrzewac na okreslony stopien podgrzewania nigdy nie moglam go “wyczuc”, bo albo mleko bylo za zimne albo za gorace!!! a wynikalo to z faktu ze w butelce byla praktycznie za kazdym razem inna ilosc: sztucznego 120, 150ml a mojego to b roznie ile udalo sie zciagnac!!! a sloiczki? podgrzewaly sie b dlugo (dlugo wg mnie bo to rzecz wzgledna) i doszlam do wniosku ze o wiele lepszym rozwiazaniem jest goraca woda!!! w sumie to tez robilam na wyczucie i z czasem podgrzewacz sobie stal i stal (ja nigdy nie zostawialam go wlacz.) a ja i tak korzystalam z garnuszka z goraca woda — dla mnie bylo to wygodniejsze i prostsze A podgrzewacz sprzedalam zreszta tu na forum

Aneta+Agniesia(7.07.02)+?(17.01.04)

Dodane ponad rok temu,

Re: jeszcze o podgrzewaczu…

moze mi AVENT cos za reklame odpali……;-))

guciak i Ninka ur. 27.04.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: jeszcze o podgrzewaczu…

Dodaj komentarz

Dla starających się
Kobiety przedmalpkowe over !!!
Ja glupieje, a wy? Malpeczkowe (zeby jej nie obrazic) objawy mam i w dodatku snilo mi sie, ze gina przepisala mi wszystkie mozliwe dopalacze. Jesli jest jakas warszawska przedmalpka
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Paskudna pleśń ...... :(
Kobietki poradźcie mi czym sprać plamki z pleśni. Wrzucając brudne ciuszki do kosza na pranie nie zauważyłam, że jedne śpioszki i body były wilgotne ( pewnie się Gabruni na nie
Czytaj dalej