Już za chwileczkę, już za momencik…

Obecnie moje dni przebiegają pod szyldem “Nie znasz dnia ani godziny”…

Na niedługo przed Godziną Zero, zwiększyłam ilość zjadanych owoców i warzyw, tak aby Maleństwo dostało jak najwięcej witaminek…

Nadal nie mieści mi się w głowie, że czeka mnie poród…
Jak to będzie wszystko wyglądać?

Nadal nie mogę uwierzyć, ze będę mamą… że już tak na zawsze…

Ot garść refleksji…

Wszystkie ciepło pozdrawiam,
Orange

11 odpowiedzi na pytanie: Już za chwileczkę, już za momencik…

idalka77 Dodane ponad rok temu,

Re: Już za chwileczkę, już za momencik…

Ja na ten moment przed godziną 0 zaczęłam chłeptać hektolitry mleka. Zuepłnie nie wiem skąd mi się to wzięło, bo zasadniczo mleka nie lubię, a w młodości cierpiałam nawet na jego nietolerancję. A teraz potrafię wydoić 1,5 litra dziennie i wcale nie czuję żeby mi było dosyć… Widać jakaś utajniona potrzeba organizmu się odezwała;)

miyu Dodane ponad rok temu,

Re: Już za chwileczkę, już za momencik…

już za chwileczkę już za momencik będziesz szczęśliwą mamusią :-))) trzymam kciuki za szybki poród :-)))
a tak “niedawno” pamiętam jak pisałaś o dwóch kreskach 🙂
jak ten czas leci….
ściskam i czekam na wieści o “już po” 🙂

Miyu i

orange Dodane ponad rok temu,

Re: Już za chwileczkę, już za momencik…

Miyu,

JAK TO DOBRZE CIĘ WIDZIEĆ

Gdzieś Ty się podziewała?
Trzymam kciuki za Danielka!!

lucja Dodane ponad rok temu,

Re: Już za chwileczkę, już za momencik…

Kurcze jak dobrze wiedzieć, że jest ktoś jeszcze. Ja miałam obawy jak brałam psa, a teraz mam mieć dziecko!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie mogę sie do tego przyzwyczaić, a zostało mi tylko 28 dni!!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam
Lucyna

orange Dodane ponad rok temu,

Re: Już za chwileczkę, już za momencik…

Oj widzę, że zbliżamy się do końca w tym samym tempie
Dla mnie wciąż pozostaje wyższą abstrakcją, ze w brzuszku u mnie siedzi dzidziuś – mimo, że nie pozwala o sobie zapomnieć…

Przerasta moją wyobraźnię fakt, że już niedługo sobie wyjdzie z brzuszka Maleństwo, że ubiorę je we wszystkie przygotowane ubranka…

Zresztą bycie w dziewiątym miesiącu ciąży oraz pakowanie torby do szpitala, wypełnionej kaftanikami i pieluszkami również zdarza mi się po raz pierwszy

Pozdrawiam!

izaibachorek Dodane ponad rok temu,

Re: Już za chwileczkę, już za momencik…

Hej dziewczyny z terminem na koniec listopada! Tak jahk Orange pisze to niesamowite być w dziewiątym miesiącu ciąży. Wprawdzie przechodzę to po raz drugi, ale za każdym razem jest inaczej i jakoś podniośle. Zresztą wiele się nie pamięta. Ciekawe, która z nas pierwsza się rozdwoi – Orange, Lucyna czy ja?
Ja nastawiam się na początek listopada. Z ostatniego USG termin mi się przesunął na połowę listopada, ale tak bardzo chciałabym już. Powtarza wszystkim, że nastawienie może zdziałać cuda, więc umówiłam się z BACHORKIEM (chyba będzie Radek) na początek listopada. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Tatuś się śmieje, że jak Małemu się zachce, to wyjdzie, a będzie charakterny, bo to przecież Skorpion.
Pozdrawiam.
Iza
Orange, czemu nie udzielasz się na listopadówkach?

orange Dodane ponad rok temu,

Re: Już za chwileczkę, już za momencik…

Iza,

Udzielam się na “listopadówkach” ale mój głos niknie przy tak pokaźnej grupie Poza tym nie mam ani skurczów, ani żadnych innych problemów, więc wolę zostawić miejsce innym dziewczynom, które chcą się wyżalić

A propos terminu, to ja się tak nie moge doczekać, zeby zobaczyć KTO TAM JEST W ŚRODKU, że mój termin (22.11) najchętniej skróciłabym o te 20 dni…

Pozdrawiam!

bramka Dodane ponad rok temu,

Re: Już za chwileczkę, już za momencik…

Orange, ty sie udzielasz w Listopadowkach??!! To chyba jestem slepa..

Pozdrawiam
Bramka (listopadowka)

orange Dodane ponad rok temu,

Re: Już za chwileczkę, już za momencik…

Heh, Bramka – czujna bestia jesteś…

Ale to Ty mi ostatnio mówiłaś, że wszystkie macie problemy ze spaniem, nie tylko ja.
A ja innych problemów nie mam…

lucja Dodane ponad rok temu,

Re: Już za chwileczkę, już za momencik…

Ja mam nadzieję, że jeszcze trochę pochodzę w ciąży. Remont dopiero się rozpoczął i jeszcze potrwa z dwa tygodnie 🙁 Dobrze, że chociaż jeden pokój już jutro będzie się nadawał do użytkowania.
Zresztą dzidzia powinna być grzeczna i poczekać aż tatuś zrobi swoje PIT-y CIT-y i inne tego typu cuda, więc najlepiej jak sie rozdwoimy 26 listopada:)
Żartuję, ale naprawdę dzisiaj zrobiło mi się gorąco, jak nagle zaczął mnie brzuch boleć i miałam uczucie jakbym miała zaraz zemdleć, a tu trzech fachowców na głowie 🙂
W każdym razie ja stawiam, że urodzę ostatnia z Was (może w grudniu).
Pozdrawiam
Lucyna

izaibachorek Dodane ponad rok temu,

Re: Już za chwileczkę, już za momencik…

Chyba Ty jedyna nie chcesz jeszcze urodzić. Pewno dlatego, że masz zajęcie. Ja nie potrafię o niczym innym myśleć tylko o porodzie, dziecku, ciągle przeżywam, opowiadam, analizuje, a przede wszystkim jestem wyjątkowo wsłuchana w siebie (czytaj dzidzię). Wczoraj już spytałam swoich czy ich nie przynudzam tymi opowieściami o porodzie, moich symptomach itd. Ale z drugiej strony prawdopodobnie nigdy już nie będę doświadczać takiego stanu.
Pozdrawiam.
Iza

Znasz odpowiedź na pytanie: Już za chwileczkę, już za momencik…

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
Rota wirus-jeszcze raz.
Ja mam pytanie do mam, które przeszły tego paskudnego wirusa ze swymi dziećmi, czy mleka w ogóle nie można pić? A karmienie piersią? Czy Wasze dzieci jadły tylko marchewkę i
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Pytanie z cyklu "ciekawskie"...SPRZĄTANIE
Czy sprzątacie same swoje mieszkania/domy czy macie kogoś do pomocy? Nasuneło mi się to pytanie na myśl kiedy po kolejnym weekendzie nie byłam w stanie doprowadzić mieszkania do porządku. Pranie
Czytaj dalej