karmić na "żądanie"?

Dziewczyny mam dylemat-do tej pory (8 tygodni) karmię mojego synka na żądanie czyli co godzinkę, dwie co 40 minut(w zaleznosci od tego ile śpi w dzień).
Wczoraj odwiedziła mnie przyjzciólka i była w szoku. Ona karmi swoje dziecko wdlug tzw Ławego Planu z książki Tracy Hogg Język niemowląt (czyli co 2,5-3 godizny)
Teraz mam dylemat-obawiam sie ze moj mały “ssak” nie wytrzymałby az tak dlugo bez cycuisia.
Jak to jest u Was?
Blagam napiszcie

dodam jeszcze ze Kacper nie potrafi zasnac inanczej tylko przy cycusiu:(

19 odpowiedzi na pytanie: karmić na "żądanie"?

  1. Zamieszczone przez dorotkaln
    Dziewczyny mam dylemat-do tej pory (8 tygodni) karmię mojego synka na żądanie czyli co godzinkę, dwie co 40 minut(w zaleznosci od tego ile śpi w dzień).
    Wczoraj odwiedziła mnie przyjzciólka i była w szoku. Ona karmi swoje dziecko wdlug tzw Ławego Planu z książki Tracy Hogg Język niemowląt (czyli co 2,5-3 godizny)
    Teraz mam dylemat-obawiam sie ze moj mały “ssak” nie wytrzymałby az tak dlugo bez cycuisia.
    Jak to jest u Was?
    Blagam napiszcie

    dodam jeszcze ze Kacper nie potrafi zasnac inanczej tylko przy cycusiu:(

    obu karmiłam na żądanie, co 2h, czasami co godzinę a czasami jeszcze częściej. Jakoś mnie nie przekonywały metody TH, dziecko oprócz jedzenia czasami chce zaspokoić pragnienie, w sezonie grzewczym bardzo często

    • Ja karmilam majke(7mcy)do 3mca na zadanie,ale juz w 2 mcu to zadanie wypadalo srednio co 2 godziny,wiec problem sam sie rozwiazal.uwazam, ze karmic trzeba jak dziecko glodne.plan,planem,ale kazde dziecko jest inne.majka tez zasypila przy cycu.

      • Zamieszczone przez dorotkaln
        Dziewczyny mam dylemat-do tej pory (8 tygodni) karmię mojego synka na żądanie czyli co godzinkę, dwie co 40 minut(w zaleznosci od tego ile śpi w dzień).
        Wczoraj odwiedziła mnie przyjzciólka i była w szoku. Ona karmi swoje dziecko wdlug tzw Ławego Planu z książki Tracy Hogg Język niemowląt (czyli co 2,5-3 godizny)
        Teraz mam dylemat-obawiam sie ze moj mały “ssak” nie wytrzymałby az tak dlugo bez cycuisia.
        Jak to jest u Was?
        Blagam napiszcie

        dodam jeszcze ze Kacper nie potrafi zasnac inanczej tylko przy cycusiu:(

        ja tez znam Łatwy Plan, zaczęłam go wprowadzać jak tosia miała ok 2 miesięcy. wtedy też przestawiłam kolejność kąpiel-pierś-spanie na pierś-kąpiel-spanie, dzięki czemu tosia oduczyła się zasypiać przy piersi i nauczyła sama. plan szybko sie przyjął i rzeczywiście mała jadła ok 6 razy na dobę, każde karmienie trwało ok 10-15min., ale intensywnego ssania, żadnego przysypiania! potem lekarz mi powiedział, że dziecko w ciągu ok 20min. ssania powinno się najeść i dłuższe trzymanie przy piersi jest dla niego albo pieszczotą albo przy zbyt częstym karmieniu może być głównie pieszczotą, bo dziecko “nie zdążyło” zgłodnieć.

        żeby się nie pogubić wszystko sobie dokładnie notowałam. nie było to trudne ani nie wymagało ofiar, a bardzo poukładało plan dnia i wiedziałam ile mam czasu dla siebie.
        polecam

        (był taki czas, że tosia była przy piersi nawet ponad godzinę, byłam tym zmęczona i wkurzałam się. potem doszłam do tego, że ona chce tylko piersi, nie jedzenia. wtedy dałam jej smoczek.)

        • Karmiłam Malwinkę na żądanie. Na początku przerwy między karmieniami były nawet 20-minutowe. Ale mała słabo ssała, zaczęła nawet spadać na wadze. Częste karmienie było m.in. zaleceniem pediatry i doradcy laktacyjnego. Gdybym wtedy wydłużyła przerwy między karmieniami to Malwi byłaby głodna a ja pewnie nie utrzymałabym pokarmu. Tak więc zasady TH nie sprawdzają się przy każdym dziecku 🙂
          Córcia cały czas zasypia przy cycu, ale nie męczy mnie to aż tak bardzo, żeby z tym walczyć.
          Pozdrawiam

          • Zamieszczone przez dorotkaln
            Dziewczyny mam dylemat-do tej pory (8 tygodni) karmię mojego synka na żądanie czyli co godzinkę, dwie co 40 minut(w zaleznosci od tego ile śpi w dzień).
            Wczoraj odwiedziła mnie przyjzciólka i była w szoku. Ona karmi swoje dziecko wdlug tzw Ławego Planu z książki Tracy Hogg Język niemowląt (czyli co 2,5-3 godizny)
            Teraz mam dylemat-obawiam sie ze moj mały “ssak” nie wytrzymałby az tak dlugo bez cycuisia.
            Jak to jest u Was?
            Blagam napiszcie

            dodam jeszcze ze Kacper nie potrafi zasnac inanczej tylko przy cycusiu:(

            ja karmilam na zadanie, pomimo, ze corcia pila co godzine i przez godzine! Synus byl nieco laskawszy 😉 Dziecko, zwlaszcza takie male jak Twoje oprocz glodu odczuwa jeszcze porzebe bliskosci, przytulenia sie do mamy, ja bym nie przeciagala do 3 godzin, skoro dziecko tak chce to znaczy, ze tego potrzebuje.

            • Ja karmilam na zadanie, ale w przypadku Tymka oznaczalo to co 3 godziny. Czasem czesciej, ale w sumie rzadko. Nie wiem co bym zrobila jak by jadl co godzine.
              Zasypial przy piersi. Gdy zrobilo sie to klopotliwe (mial jakies 6 miesiecy chyba) to zaczelam starac sie, zeby nie zasnal przy piersi, a potem usypialam w lozeczku. Bez problemu.

              • Zamieszczone przez dorotkaln
                Dziewczyny mam dylemat-do tej pory (8 tygodni) karmię mojego synka na żądanie czyli co godzinkę, dwie co 40 minut(w zaleznosci od tego ile śpi w dzień).

                A jak długo ssie? Jak przybiera na wadze? Karmisz z jednej czy z obu piersi?
                Może za mało leci? Może jakaś herbatka laktacyjna by pomogła?

                Moim zdaniem to rzeczywiście trochę często, moi obydwoje robili sobie standardowe ok. 3h przerwy, najwyżej wieczorem te karmienia się zagęszczały.
                Łucja też zasypiała tylko przy piersi, Piotr od początku był bardziej samodzielny w tym względzie, także ja mogę potwierdzić – różnie to bywa 😉 Uproszczeniem jest zarzucać mamie, że to jej wina, bo nie uczy samodzielnego zasypiania.

                • Najważniejsze w tym wszystkim jest to, co Ty czujesz. Jeśli czujesz, że pora na zmiany, na uregulowanie pór karmień i drzemek – zrób to, jeśli chcesz to zrobić wyłącznie pod wpływem przyjaciółki – daj sobie spokój. Ja karmiłam córki na żądanie, jednak przerwy między karmieniami nie były krótsze, niż 2.5-3 godziny, a dzieci na pewno się najadały, bo efektywnie ssały przez góra 10 minut, opróżniały całą pierś, czasem dwie i były zadowolone. Unikałam karmienia drugiej córki przed snem, żeby pierś nie stała się usypiaczem. Kładłam ją do łóżeczka i dawałam smoczka, potem odzwyczaiłam od smoczka i Lenusia zasypia sama w łóżeczku przy kołysankach, a ja/mąż siedzimy obok :).

                  A ile czasu Twój synuś je? i czy ssie efektywnie? opróżnia całą pierś? przybiera prawidłowo? Czy tylko chce zasnąć i nie może bez piersi? 😉

                  • Zamieszczone przez dorotkaln
                    Dziewczyny mam dylemat-do tej pory (8 tygodni) karmię mojego synka na żądanie czyli co godzinkę, dwie co 40 minut(w zaleznosci od tego ile śpi w dzień).
                    Wczoraj odwiedziła mnie przyjzciólka i była w szoku. Ona karmi swoje dziecko wdlug tzw Ławego Planu z książki Tracy Hogg Język niemowląt (czyli co 2,5-3 godizny)
                    Teraz mam dylemat-obawiam sie ze moj mały “ssak” nie wytrzymałby az tak dlugo bez cycuisia.
                    Jak to jest u Was?
                    Blagam napiszcie

                    dodam jeszcze ze Kacper nie potrafi zasnac inanczej tylko przy cycusiu:(

                    Ja karmię na żądanie, czasem co 2 godziny, jak śpi to co 3-4 a popołudniami co godzinę. Nie wyobrażam sobie przetrzymywać małej wg jakiegoś planu bo Zuźka chyba by się zadarła na śmierć a ja zwariowałabym. Przecież czasem dziecku po prostu chce sie pić i potrzebuje częściej a krócej ssać. No i oczywiście zasypia tez przy piersi, ale wiem że sie najada.

                    • Zamieszczone przez kulki
                      A jak długo ssie? Jak przybiera na wadze? Karmisz z jednej czy z obu piersi?
                      Może za mało leci? Może jakaś herbatka laktacyjna by pomogła?

                      Moim zdaniem to rzeczywiście trochę często, moi obydwoje robili sobie standardowe ok. 3h przerwy, najwyżej wieczorem te karmienia się zagęszczały.
                      Łucja też zasypiała tylko przy piersi, Piotr od początku był bardziej samodzielny w tym względzie, także ja mogę potwierdzić – różnie to bywa 😉 Uproszczeniem jest zarzucać mamie, że to jej wina, bo nie uczy samodzielnego zasypiania.

                      Ssie piers bardzo roznie w zaleznosci od tego czy faktycznie jest glodny-czy tylko chce zasnac przy cycusiu-trawa to od 5-30 minut.
                      karmie z jednej piersi.

                      • Zamieszczone przez ajax

                        A ile czasu Twój synuś je? i czy ssie efektywnie? opróżnia całą pierś? przybiera prawidłowo? Czy tylko chce zasnąć i nie może bez piersi? 😉

                        wlasnie problem jest w tym, ze nie potarfi zasnac inaczej -tylko przy piersi :(-probowalismy nawet smoczka ale pluje nim na odleglosc.
                        problem pojawia sie jak potrzebuje gdzies wyjechac na 2-3 godzinki-bo mimo to ze odciagne mleko i zostawie to i tak po wypiciu nie zasnie i rozpaczliwie szuka cycusia:(

                        • Zamieszczone przez dorotkaln
                          Ssie piers bardzo roznie w zaleznosci od tego czy faktycznie jest glodny-czy tylko chce zasnac przy cycusiu-trawa to od 5-30 minut.
                          karmie z jednej piersi.

                          Ja bym w takim razie spróbowała pokarmić z dwóch. Z jednej, odbić i z drugiej. Może wtedy się nasyci i dłużej będzie spokojny.
                          I chyba bym trochę przetrzymała go – może płacze z innego powodu, może się nudzi? Piotr się uspokajał, jak go przenosiłam do drugiego pokoju, zmiana otoczenia, zabawa na łóżku, coś nowego i już był znowu zadowolony.

                          Smoczek też wyszedł u nas z użycia po 1,5 miesiąca i żadna siła nie była w stanie Piotra spowrotem do niego przekonać.

                          • Zamieszczone przez dorotkaln
                            wlasnie problem jest w tym, ze nie potarfi zasnac inaczej -tylko przy piersi -probowalismy nawet smoczka ale pluje nim na odleglosc.
                            problem pojawia sie jak potrzebuje gdzies wyjechac na 2-3 godzinki-bo mimo to ze odciagne mleko i zostawie to i tak po wypiciu nie zasnie i rozpaczliwie szuka cycusia

                            Biedulek :(. Moja Lenka nawet nie wypiła odciągniętego mleka i musiałam wracać w trybie ekspresowym nocą od przyjaciółki ;). No, ale im starsza tym było łatwiej, tatuś powoli wchodził do łask… i u Was bedzie lepiej, tylko trzeba troszkę poczekać. Pewnie się czujesz nieco uwiązana… ale pomyśl od drugiej strony, jesteś niezastąpiona :).

                            • Na żądanie, bo uwazam, ze dziecko nie tylko chce jesc ale i pić a czasami poprostu poprzytulać i takie potrzeby tez musza byc zaspokojone, a to jest co 2 godziny (w ciągu dnia najdłuzej), co godzinę co pół. Jak przy kolkach próbowałam co 2-3 zeby mu nie zrobić gorzej to to był okres największego darcia, jak tylko zmieniłam i wprowadziłam piers na żadania wszystko się uspokoiło.
                              pozdrawiam
                              Renata i Rysio

                              • Hmm, jestem w mniejszości i to wielkiej, bo ja akurat od 2. miesiaca stosuje Łatwy Plan.
                                Dla mnie jest to naprawde fenomenalna metoda. Co prawda radzę karmić z obu piersi, nie z jednej, jak poleca Tracy, ale poza tym wszystko się sprawdziło.
                                Ala siedziała przy piersi conajmniej 40 min, więc zarzuty o “oschłość względem dziecka” są moim zdaniem przesadzone. Dodam też, że wprowadzałam plan w największe upały i nie miałam problemów z pragnieniem. po prostu dla pewnosci na chwile przystawialam córeczkę 30 min przed snem.
                                Przeba sobie uświadomić, że dziecko płacząc, nie zawsze daje nam do zrozumienia, że jest głode, a stabilizując dzień, można naprawdę wiele dowiedzieć się na temat jego faktycznych potrzeb. I jeszcze coś: Łatwy Plan to nie sztywny grafik.to kolejność czynności i obserwowanie dziecka.
                                Pozdrawiam

                                • Karmiłam córkę od zawsze na żądanie. Zawsze była łakoma na jedzenie, więc często ssała, a ja wytwarzałam bardzo dużo pokarmu. Do 7 miesiąca jej życia niczym jej nie dokarmiałam, bo nie było takiej potrzeby, a od 7 miesiąca do 13 miesięcy oprócz piersi jadła tylko jeden posiłek dziennie.
                                  Był z niej grubasek, ale też bardzo zdrowy grubasek :). Odkąd córkę odstawiłam od piersi (miała 20 miesięcy) od razu schudła dwa kilogramy. Nigdy jeszcze w swoim życiu (ma dwa latka) nie była chora.
                                  Polecam karmienie na żądanie. A więź, która tworzy się między matką a dzieckiem podczas karmienia jest nieoceniona.. I nic tak dziecku nie ukoi bólu po upadku, jak wtulenie się w mamę i ssanie jej piersi.

                                  • u nas było tak:
                                    – przez pierwsze 1,5-2 m-ce karmienie na żądanie – czyli w zasadzie bez przerwy, bo adacho najchętniej spędzał czas przy piersi, nieważne czy spał, czy ssał, czy się przytulał. nie powiem, łatwo nie było, ale zależało mi na karmieniu piersią;
                                    – gdzieś tak z początkiem 3-go m-ca zaczęliśmy “negocjacje” – świadome regulowanie młodemu trybu dnia, zastępowanie piersi innymi “atrakcjami” kiedy wiadomo było, że nie jest głodny, itp. – zadziałało 🙂

                                    te pierwsze tygodnie to była męka, przyznaję, zwłaszcza, że miałam wciągnięte brodawki, więc było krwawienie i ból, szybko przeszłam na kapturki, nie byłam pewna czy to dobrze, czy młody pije jak z piersi czy raczej kojarzy ten “plastik” z butelką, czy powrót do “gołego cyca” się uda… no nie było łatwo. ale uznałam, że nawet jeśli to ciągłe wiszenie na cycku to niekoniecznie głód, tylko np. potrzeba bliskości – to widocznie jest to dla niego tak samo ważne jak samo jedzenie i pozwalałam się tak “maltretować”. ale do czasu – myślę, że dwumiesięcznego malucha warto już przestawiać na jakiś ludzki tryb funkcjonowania i pozwolić sobie trochę odpocząć 🙂

                                    wszystko co napisałam to moja prywatna opinia, działanie “na wyczucie”, żadne podręcznikowe rady, żadna konkretna metoda – za efekty adaptacji na potrzeby innych dzieci i mam nie odpowiadam :-)))

                                    adacho

                                    antek

                                    • Zastanawiam sie, czy na pewno karmisz, kiedy dziecko jest glodne. Tzn. czy jestes 100% pewna, ze dziecko potrzebuje pokarmu a nie prztulenia, uspokojenia itp.

                                      Z moich doswiadczen (zaznaczam, ze to sa tylko i wylacznie moje doswiadczenia, ktore nie musze byc identyczne jak doswiadczenia innych) wynika, ze karmienie na zadanie niekoniecznie jest efektywne.

                                      Adas, moj starszy, byl wczesniakiem i wypuszczona nas ze szpitala z adnotacja w papierach, ze trzeba go karmic na zadanie. Wiec karmilam, kiedy sie tylko obudzil i plakal. W krotkim czasie Adachu nie chcial niczego innego jak tylko cyca w ustach (zasypial przy cycu i nie pozwalal go sobie wyjac z ust za nic w swiecie). Po trzech miesiacach chodzenia do toalety z dzieckiem, spania w pozycji siedzacej z dzieckiem w ramionach (bo do tego stopnia urosly jego wymagania), w koncu poskarzylam sie pediatrze, ktora powiedziala, ze karmienie na zadanie znaczy tyle, co karmienie, kiedy dziecko jest glodne. Tylko nikt mi wowczas nie powiedzial, ze dziecko potrafi plakac, bo sie nudzi, bo mu za cieplo, za zimno, cos go uwiera, swedzi go nos. I tak niechcacy sama sobie utrudnilam zywot.
                                      Na szczescie Adachu po tygodniu wscieklych awantur przestwil sie na karmienie z przerwami i generalnie unormowala sie nasza sytuacja. Po pierwsze, cyc przestal byc warunkiem zasniecia (choc tutaj kosztowalo nas to sporego wkladu pracy), po drugie, skonczyly sie problemy z bakami, wybudzaniem sie, bo dziecko zasnelo bez odbicia, itp, itd.

                                      Z drugim synkiem mialam juz niejakie doswiadczenie, wiec od poczatku staralam sie przyzwyczaic go do karmienia co trzy, pozniej co cztery godziny. Chwycil bardzo szybko i nigdy nie mialam z nim zadnych problemow (wlasnie dzisiaj skonczyl rok)

                                      Oczywiscie muszisz wybrac opcje, ktora najbardziej odpowiada Tobie i jesli karmienie na zadanie jest dla Ciebie wygodne, nie przejmuj sie kolezanka:)

                                      Powodzenia!

                                      • napiszę z psychologicznego punktu widzenia -TAK – KARMIĆ NA ŻĄDANIE

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: karmić na "żądanie"?

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        -->
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general