karmienie lyżeczką

Własnie nakarmiłam pierwszy raz małego marchewką z łyżeczki. Uf, wszystko w pokoju jest pomarańczowe. Zjadł z 3 łyżki i w ryk i puścił na dodatek pluja. Teraz za to siedzi sobie w łazience i patrzy jak się pranie robi po tym naszym karmieniu. 🙂
Jak wam się udało sprawnie nauczyć dzieci jeść łyżeczką?
Nastepnym razem to chyba będe go karmić nagiego w brodziku. hehe


Agata i Marcelek (21.06.03)

8 odpowiedzi na pytanie: karmienie lyżeczką

kiuik Dodane ponad rok temu,

Re: karmienie lyżeczką

moj jas uczyl sie jesc lyzeczka przez miesiac…
do karmienia pol;ecam takie sliniaki z rekawami (ja kupilam za 9 zl w swiecie dziecka)…mi sie b przydaja… poza tym zawsze jak jas je mam pod reka pudlo z chusteczkami 😉
no i zycze cierpliwosci 🙂

kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

olaka Dodane ponad rok temu,

Re: karmienie lyżeczką

Ja podaję łyżeczkę witaminki od urodzenia, więc nie ma problemu z podawaniem jedzonka łyżeczką, ale marchewka nie wchodzi nam wogóle i tylko cudem ocalały ściany i wykładzina. Najpierw było udawanie autka z rozrzutem na cały pokuj (zasłoniłam dziuba ręką), a potem mała tak machnęła rączką,żeby odepchnąć łyżeczkę, że tylko cud nas uratował… Odłożyłyśmy na jakiś czas marchewkę i inne zupki, bo u nas był odruch wymiotny…..
A swoją drogą są takie fajne śliniaki z ceratki z rękawkami. Wkładasz maluchowi i przynajmniej on jest w miarę czysty….
Z każdym razem będzie lepiej, może podaj mu deserek, albo kaszkę. Z reguły dzieciom to bardziej smakuje.

Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: karmienie lyżeczką

U nas nie bylo szczegolnych z tym problemow… od razu zalapala jak jesc z lyzeczki. Tylko czasem sie wyrwie zeby za nia zlapac… wtedy po prostu trzymam jej rece.

Luiza i Sophie (11.VI)

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: karmienie lyżeczką

Mojego malcowi też podawałam wit.D łyżeczką, a wtedy pluł i darł się jak oszalały. Od tygodnia próbujemy łyżeczką jabłuszko i marchewkę i żre aż mu się uszy trzęsą. Zjada pół przetartego jablka, a ze caly jest brudny? któżby sie tym przejmował? Teraz nawet dziobka po witaminkę otwiera.

Ania i Igor (01.07.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: karmienie lyżeczką

Widocznie dziewczynki szybciej łapią o co chodzi. 🙂
Mój Misianek jest strasznym nerwuskiem i zarłoczkiem, on się po prostu wkurzal ze nie leci do brzucha tak szybko jak powinno.I nie wiedział jak język układać. Cał czas go wypinał. Nie napisalam, że podawanie marchewki skonczyło się podaniem w butelce ze smokiem z wielką dziurą. Ale jutro znów walczymy z łyzką. I chyba nakryjemy się osłoną przeciwdeszczowa z wózka, wtedy będzie mógł pluc do woli.

Witaminy też podaję od urodzenia łyzką. Ale to co innego.
Papkę trzeba jakos językiem popchnąć, a witaminki same lecą.


Agata i Marcelek (21.06.03)

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: karmienie lyżeczką

Czytalam w poradniku ze dziecko jest gotowe na stale pokarmy kiedy opanuje prace jezyka i powinno sie czekac do tego momentu…. ale tesciowa mi mowi, ze kazde dziecko na poczatku nie bedzie tego umialo, a sie nauczy jak zaczniemy podawac jedzonko na lyzeczce i mysle ze ma racje… U nas tez to nie wyglada najczysciej…kaszki, deserki po kilka razy wyplywaja na brode i je stamtad zagarniam spowrotem do buzi, ale nie jest tragicznie… No i o tyle dobrze ze moja cora ( o dziwo, bo jej ojciec jest w tych sprawach dziwolagiem) je wszystko, cokolwiek jej podam.. ziemniczek, jabluszko, groszek… wszystko jej podchodzi.

Luiza i Sophie (11.VI)

juik Dodane ponad rok temu,

Re: karmienie lyżeczką

moje słoneczko jest takie zachłanne że mogę go karmić bez śliniaka ,nic sie nie marnuje ,wszystko pięknie połyka z łyżeczki,az mi szkoda że sie troche tym jedzeniem nie uświni

Juik z Piotrusiem 12.04.03

marta77 Dodane ponad rok temu,

Re: karmienie lyżeczką

U mnie Maciek od razu jadl…jakby od urodzenia wcinał wszystko łyżeczką. A Kuba zawsze z pełną buzią miał akurat coś ciekawego do powiedzenia …albo mu sie na kichanie zebrało….albo ćwiczyl plucie na odległość Minęły jakieś dwa tyg. i zaczął ładnie wcinać…i denerwuje się jak za wolno łyżką macham….


Marta Macius i Kubus 20/05/2003

Znasz odpowiedź na pytanie: karmienie lyżeczką?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

STRATA DZIECKA
Wczoraj byłam u gin.
Miesiąc temu poroniłam w 4 tyg . w szpitalu lekarka która robiła zabieg powiedziała żeby z następnym dzieckiem poczekać pół roku, lekarz na obchodzie stwierdził ,że miesiąc wystarczy.
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Dawidek chce stawać ...
Dawidek chce stawać na własnych nogach. Wszędzie, gdzie tylko znajdzie punkt zaczepienia dla łapek próbuje stanąć. Wszystko jest extra prócz jednej rzeczy - przychodzi moment, że się przewraca :) Powyższe toczy
Czytaj dalej