Kaszel i katar od 3 mc. Astma, alergia…? Hydro_cortis_onum i inne leki.

Cześć!
Może ktoś mi coś tutaj doradzi a jeśli nie to chociaż doda mi otuchy bo już powoli tracę siły…
Kubuś w grudniu skończy 3 lata. Od urodzenia czasami “lubił” sobie zakaszleć (szczekając jak piesek), ale bywało to rzadko i kaszlnięcie było “pojedyncze”, więc żaden lekarz nie chciał zwracać na to uwagi. Jedynie co rodzinna zapisała mu na jakiś czas zyrtec. Do 1,5 roku często był przeziębiony jak miał ok 19 mc pojawiła się u niego kupa ze śluzem, okazało się że przyczyną był gluten i miał dietę przez pół roku. Dostawał wtedy ketotifen. Wraz z dietą minęły dolegliwości żołądkowe jak i wszelkie katary i przeziębienia. Od tego czasu do września (33 mc) nie był ani razu chory, jedynie może z 2, 3 przeziębienia w ciągu całego tego okresu. Czasami pojawiał się katar “wodnisty”, który mijał np. po 3 dniach. W sierpniu tego roku byliśmy nad morzem, gdy wróciliśmy Kuba przeziębił się, ale po tyg. mu minęło. We wrześniu poszedł do przedszkola (kupiliśmy też nowe łóżka, postawiliśmy w pokoju inne meble). I się zaczęło. Najpierw woda z noska, kichanie. Po 5 dniach smarki zrobiły się żółte, pojawił się mega kaszel – w dzień jakby trochę się urywał w nocy suchy i napadowy, trwający z pokasływaniem do rana. Zaliczyliśmy wizytę u znjaomej pani dr. która jest pulmonologiem, Kuba dostał cleratyne (przeraziła się, że nikt mu nic nie zapisywał, nie robił badań ani nic bo wodne katary wskazują na alergię), flixotide 50, isoprinosine. Brał wszystko przez tydzień, oczywiście nic to nie pomogło. Nasza pani pediatrka zmieniła mu claritine na aerius, isoprinosine na neosine, wziew bez zmian, no i zapisała flavamed na kaszel i buderhin do nosa. Nic. W między czasie zoriętowałam się, że Kuba drapie się po tyłku. Owsiki. Dostał na nie lek – faktycznie w Kupie były pojedyncze glistki, wygotowałam pościel, sami braliśmy lek (ale nam nic nie “wyszło”). Kuracja została powtórzona. Pomogło, ale tylko w nocy. Nadal kaszlał w dzień, nadal leciała woda z nosa. Jednak poszedł do przedszkola bo pani dr. powiedziała, ze to alergiczne, dostaliśmy sier. do alergo. Myśleliśmy, że już będzie ok, ale okazało się że po pierwszym dniu w przedszkolu w nocy znów był kaszel. Poszliśmy do alergo prywatnie. Zrobiliśmy mu testy z krwi. Wyszło, ze jest uczulony na bylicę (st. 1) i na roztocza mączne (też 1). Dostał singular 4, większą dawkę flixotide (125), aerius dalej i sinupret. Znów to samo. Parę dni było świetnie – noce przespane, tylko w dzień pokasływanie, tylko katar się utrzymywał. Chodził do przedszkola tydz. nic mu nie było. Przed kontrolą u pani alergo były znowu żółte smarki, więc znów siedzenie w domu. Kuba umie dmuchać w chusteczkę ale robi to z wielkimi oporami, musze go czasem wręcz zmuszać. Pani alergo powiedziała, że będzie tak raz gorzej raz lepiej, że mamy wietrzyć nowe meble bo może go podrażniać klej. Więc wietrzymy. Po 4 dniach siedzenia w domu pojawiła się gorączka, poszliśmy do naszej pani dr. znów neosine, a reszta tak samo jak była, plus nurofen i sinupret a do nosa Fanipos. Po tyg okazało się, że Kuba ma mega zawalone gardło. (Była w tym moja wina – tak myśle, bo sama miałam wizyte u lekarza – pulmonologa, gdzie musiałam zabrac Kube bo nie miałam go z kim zostawić i czekał tam ze mną ponad 4 godziny – szpital, baketrie itd). Dostał antybiotyk – Zinnat a reszta tak samo jak była, czyli aerius, singular, fanipos, flixotide, sinupret Liczyłam na cód. Po pierwszej dawce antybiotyku Kuba przespał całą noc bez kaszlu, po 2 dniach po raz pierwszy od prawie juz 3 mc zaczął mijać katar. W dzień zero smarkania, w nocy zatkana jedna dziurka bez możliwości wysmarkania czegokolwiek. Na 3 dzień brania antybiotyku odepchane obie dziurki w nocy. (Fanipos jednak miałam dawać dalej tak jak podawałam). Kaszel w dzień także znacznie się zmniejszył a jeśli już kaszlał, to na mokro. Żyłam nadzieją, że w końcu nasze kłopoty miną. Nadzieja matką głupich jak mówią. Bo na 5 dzień a właściwie noc wszystko wróciło, tzn najpierw kaszel (suchy i męczący – pare razy zakaszlał spał dalej, rano wstając też kaszel, brzydki, przypominający szczekanie psa lub fokę). Po mimo kontroli i zaleceń brania antybiotyku jeszcze przez 5 dni znów byliśmy u lekarza (wczoraj). Dopisała do tej listy hydrocortisonum. Wczoraj Kuba dostał dwie tabletki (rano i wieczorem). Myślałam, że będzie efekt 🙁 Jednak całą noc z przerwami dłuższymi i krótszymi przekaszlał. Dziś rano dostał kolejną a od wieczora dawke dzienną mam zmniejszać. Nie mam pojęcia czy powinno to działać od razu czy po czasie, ale jestem załamana. Katar mu powrócił (smarki zwłaszcza z jednej dziurki były biało-żółte, gęste. Do poniedziałku ma brać antybiotyk. We wt. dostanie ostatnią dawkę hydrocortisonu. Nie wiem co robić. 07.11 minie 3 mc jak Kuba męczy się z kaszlem (i katarem) a ja razem z nim. Jestem wykończona. Mam zamiar iść w poniedziałek (znowu prywatnie) do pani alergolog po mimo, że kazała przyjść dopiero pod koniec roku.
Może ktoś tutaj z forum miał podobnie? Dodam, że Kuba miał robione ogólne badania z krwi i moczu i wyszły w granicach normy. Czy możliwe, żeby po chorobie gardła nasiliły mu się astmatyczne objawy? Dotąd był tylko obserowany w kierunku tej choroby. Alergolog powiedziała, że ma astmę poinfekcyjną. Czy ona mija? Co robić?

12 odpowiedzi na pytanie: Kaszel i katar od 3 mc. Astma, alergia…? Hydro_cortis_onum i inne leki.

  1. A czy wymazy z gardła i nosa robiliście? Badania w kierunku robaków i innych schorzeń niealergicznych dających podobne objawy do alergii? Mycoplasma i krztusiec to chyba nie są, bo po takim czasie same by przeszły, chyba, że akurat one od niedawna macie.
    Skoro na początku zabawy w dochodzenie pomogła Wam dieta bezglutenowa, to może wyeliminowawszy to, co powyżej napisałam, warto by było choćby dla testu spróbować znowu takiej diety.
    U celiaków np. nietrzymanie odpowiedniej diety ma wpływ dosłownie na cały organizm – mogą się pojawiać różne problemy, pozornie nie mające nic wspólnego z dietą.

    • Dieta bezgl. była ze względu własnie na tą kupę wtedy, pół roku diety a potem jadł już normalnie i nie chorował. Nawet jak był przeziębiony to kaszlu byle tyle co nic.
      Ale zaczynam działać sama, może w końcu trafię. Na razie na parę dni odstawiam mleko. (a pije już długi czas krowie z kartonika).
      Wymazu pani dr. powiedziała że nie można zrobić ponieważ jest w trakcie leczenia i ponoć nic nie wyjdzie a na robaki też nie chce dać bo twierdzi, że dostał dwie dawki leku i to wyklucza.
      Jak dotrwamy do środy wymusze skier do laryngologa. Ja sama tez z resztą musze iść bo mam to samo co Kubuś (4 mc), ale mi zdecydowanie mija po alertecu i singularze (a biore je od tygodnia) a jemu nie 🙁
      Zastanawiam się nad tym hydrocortisonem – czy mu pomoże, kiedy będzie działać i ile…
      W każdym razie osłuchowo jest “czysty”, gardło już ok, teraz niby smarków nie ma, ale mówi cały czas przez nos. Swędzi go nos i trochę oczy. No i psika. Kaszle teraz jakby mniej. Boję się nocy.

      • Generalnie tragedii nie ma. Nie dusi się czy coś, ale ten kaszel i woda z nosa a raczej to, że tak długo trwa i nic mu nie pomaga dobija mnie. Sama mam astmę, jak byłam mała dusiłam się, ale leki, które dostałam pomogły szybko. (10 lat je brałam). Teraz miałam 3 razy zapal krtani, kaszel mi został i katar w sumie też a raczej wiecznie zatkany nos. Bez kropli nie przeżyję dnia.
        Jeżeli dalej Kuba będzie kaszlał tak jak kaszle znów pójdę do tej pani alergo.
        Zastanawiam się po jakim czasie od leczenia można robić wymaz z nosa i gardła. I czy jeśli to grzybica a nie astma – czy powinno być ją jakoś widać?
        Długi czas miał biały nalot na języku – teraz, gdy bierze antybiotyk wreszcie jest ładny i różowy.

        • A może on ma alergiczny nieżyt nosa i po prostu wydzielina, która się zbiera jest powodem Waszych problemów? Jakby nie patrzeć, ma wpływ i na oddychanie i na kaszel i na gardło.
          Tak sobie teraz “strzelam”, bo przyznam, że ten opis Waszych problemów jest dosyć długi i nie chce mi się go drugi raz czytać

          Jeśli niedawno braliście leki to faktycznie na badania musicie odczekać, to samo z wymazem.

          • Kochana – dzięki temu, że dostaje ten Fanipos jest o niebo lepiej! Dotąd chodził wiecznie z chusteczką przy nosie a teraz musi smarknąć jak psiknie. Zrobiłam z mężem analizę jego objawów. I chyba jednak postawimy na ten gluten tak jak pisałaś.
            Po pierwsze od niedawna (odkąd w sumie nasiliły mu się te kaszle) wcina płatki (nawet po dwie miseczki dziennie!). Najchętniej je chlebek i bułeczki.
            Wczoraj jadł mało w ogóle przez cały dzień, na wieczór pól bułki mlecznej. Noc była o wiele lepsza – nos odetkany, kaszlał mniej.
            Pobolewa go brzuszek – jakoś wcześniej nie zwracałam na to uwagi, a z kupą niby jest ok – bo nie ma śluzu, ale za to (jak usiadłam na spokojnie i pomyślałam) robi ją zawsze “nie twardą” i nawet po 3, 4 razy dziennie.
            Swędzi go nos, oczy i uszy, a sprawdzałam jeszcze raz na co miał robione testy i na pleśń też były czyli nie uczula go nic z powietrza co teraz mogłoby dawać takie objawy.
            Miewa suchą skórę. Objawy czyli kaszel, smarki nasilają sie wieczorem – i wtedy też kicha. Tzn zaczyna kaszleć, psiknie i przestaje kaszleć i wtedy musi sie wysmarkać choć tak ma w nosie czysto bo często sprawdzam czy może normalnie oddychać i czy ma co wysmarkać. Dziś rano też kaszlał i puki nie psiknął i nie wysmarkał się kaszlał b. mocno.
            Wcześniej gdy dawałam mu ketotifen (najczęsciej doraźnie) gdy “zaszczekał” to nam pomagał.
            I myślę sobie, że żadne leki mu nie pomogą jeśli będzie cały czas dostawał to na co reaguje alergicznie.
            Więc próbujemy z tym glutenem. Jak nie pomoże zrobimy testy (z krwi) na alergie pokarmowe.
            Muszę szukać i znajdę to co jest powodem tego, że oboje się tak męczymy.

            • Kochana – dzięki temu, że dostaje ten Fanipos jest o niebo lepiej! Dotąd chodził wiecznie z chusteczką przy nosie a teraz musi smarknąć jak psiknie. Zrobiłam z mężem analizę jego objawów. I chyba jednak postawimy na ten gluten tak jak pisałaś.
              Po pierwsze od niedawna (odkąd w sumie nasiliły mu się te kaszle) wcina płatki (nawet po dwie miseczki dziennie!). Najchętniej je chlebek i bułeczki.
              Wczoraj jadł mało w ogóle przez cały dzień, na wieczór pól bułki mlecznej. Noc była o wiele lepsza – nos odetkany, kaszlał mniej.
              Pobolewa go brzuszek – jakoś wcześniej nie zwracałam na to uwagi bo nie dzieje sie tak co dzień, ale miewa śmierdzące gazy, a z kupą niby jest ok – bo nie ma śluzu, ale za to (jak usiadłam na spokojnie i pomyślałam) robi ją zawsze “nie twardą” i nawet po 3, 4 razy dziennie.
              Swędzi go nos, oczy i uszy, a sprawdzałam jeszcze raz na co miał robione testy i na pleśń też były czyli nie uczula go nic z powietrza co teraz mogłoby dawać takie objawy.
              Miewa suchą skórę. Objawy czyli kaszel, smarki nasilają sie wieczorem – i wtedy też kicha. Tzn zaczyna kaszleć, psiknie i przestaje kaszleć i wtedy musi sie wysmarkać choć tak ma w nosie czysto bo często sprawdzam czy może normalnie oddychać i czy ma co wysmarkać. Dziś rano też kaszlał i puki nie psiknął i nie wysmarkał się kaszlał b. mocno.
              Wcześniej gdy dawałam mu ketotifen (najczęsciej doraźnie) gdy “zaszczekał” to nam pomagał.
              I myślę sobie, że żadne leki mu nie pomogą jeśli będzie cały czas dostawał to na co reaguje alergicznie.
              Więc próbujemy z tym glutenem. Jak nie pomoże zrobimy testy (z krwi) na alergie pokarmowe.
              Muszę szukać i znajdę to co jest powodem tego, że oboje się tak męczymy.

              aha – jeszcze teściowa zwróciła mi uwagę na pocieranie uszu – tzn czasem paluszkami przejedzie sobie po zewnętrznym płatku ucha (nie wkłada paluszków do środka czy coś). Uszka go nie bolą, głowa też nie, pociera nos często i oczka.

              • Skoro dokucza mu świąd, to jest duża “szansa” na to, że to alergiczne jest. Sprawdzcie ten gluten.
                W przypadku nawet samej alergii na gluten, dokąd jelita nie są jeszcze bardzo wyniszczone, to może nie być żadnych objawów. Za to jak się zaczną, to trwają i trwają. Do tego jeszcze samo dochodzenie jelit do ładu też trwa. Ja bym więc chyba z tym glutenem spróbowała. Najpierw ze 3 tyg diety by podleczyć jelita, potem jakiś czas na dojście organizmu do ładu i będzie mniej więcej widać, czy to coś daje, czy nie. Dobrze by było, tak z klika miesięcy trwać, o ile dacie radę oczywiście.

                • Cześć.mój mały ma 3 ipół latka i to samo,kaszle juz od roku a dokładnie od końca września 2010 do kwietnia. Póżniej miał przerwe i od połowy września tego roku znowu to samo.Dodam jeszcze ze od tamtego roku zaczął chodzić do przedszkola i tamsie zaczeło złapał zapalenie krtani.Wcześniej nam prawie nie chorował.Robiliśmy testy wszystko ok.myslałam ze to może z wilgoci ale tez nie.Obecnie pije zyrtec na noc i inhalacje.jak brał zinnat w zastrzykach zero kaszlu a po serii znowu kaszel i nikt niewie co jest grane……..

                  • Zamieszczone przez goska1983
                    Cześć.mój mały ma 3 ipół latka i to samo,kaszle juz od roku a dokładnie od końca września 2010 do kwietnia. Póżniej miał przerwe i od połowy września tego roku znowu to samo.Dodam jeszcze ze od tamtego roku zaczął chodzić do przedszkola i tamsie zaczeło złapał zapalenie krtani.Wcześniej nam prawie nie chorował.Robiliśmy testy wszystko ok.myslałam ze to może z wilgoci ale tez nie.Obecnie pije zyrtec na noc i inhalacje.jak brał zinnat w zastrzykach zero kaszlu a po serii znowu kaszel i nikt niewie co jest grane……..

                    A mycoplasmę i krztusiec wyeliminowaliście?

                    • Zamieszczone przez Mata_Hari
                      A mycoplasmę i krztusiec wyeliminowaliście?

                      w tym kierunku zadnych badan niewykonaliśmy.jak je wykonać?

                      • Dobrze jest mieć skierowanie, bo to dosyć drogie badania są. Polegają na pobraniu krwi. Na wyniki trochę się czeka, a jeśli wyjdą pozytywnie, to do sprawy włącza się sanepid.

                        • Zamieszczone przez Mata_Hari
                          Dobrze jest mieć skierowanie, bo to dosyć drogie badania są. Polegają na pobraniu krwi. Na wyniki trochę się czeka, a jeśli wyjdą pozytywnie, to do sprawy włącza się sanepid.

                          DZIĘKI jak bede u lekarza to poprosze o skierowanie.

                          Znasz odpowiedź na pytanie: Kaszel i katar od 3 mc. Astma, alergia…? Hydro_cortis_onum i inne leki.

                          Dodaj komentarz

                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                          Logo