Każdy dzień przynosi coś nowego

Witajcie
Nie chcę kontynuować mojej historii w wątku potrzebuję gdyż to co najwżniejsze i najbardziej potrzebne było mi otrzymałam od was kochane.
Jednak chciałabym nadal utrzymywać z Wami kontak.

Założyłam nowy wątek i będę go kontynuować co u nas nowego.

Dla nowych osób przekopiuję moja historię aby też się orientowały:)

Do niedawna było wszystko ok nie byłam może bogata ale stać było mnie na normalne funkcjonowanie. Jednak od jakiś kilku mc zaczeło się psuć. I chyba to było od wypadku męża. Może nie groźna ale niestety jedyny nasz dorobek (auto) które do tej pory spłacamy niestety nie miało szans.
A później zaczęło być coraz gorzej. Ja nie mam możliwości podjęcia pracy z dwóch powodów po pierwsze tutaj nigdzie nie dostanę takiej pracy aby móc odbierać i zaprowadzać małe do przedszkola a jak jest to na 3 zmiany i niestety nie mam komu podrzucic maluszki. A drczuga sprawa małę często chorują i bardzo dużo pieniążków idzie na leki.
Leki z przeziębienia i antybiotyki. I do tego stałe leki : pulicort berodual asmenol i xyzal nie są to tanie leki a małe muszą je przyjmować codziennie.
Byłam i starałam się o rodzinne i niestety przekroczyliśmy pułap o 5 zł na osobę.
Do tego w pracy u męża było przejęcie firm i teraz ucięto mu premię i mamy mniejsze zarobki.

Szukałam jakieś pracy chałupniczej ale nic z tego. Chyba że znacie jakąś prace w domu??? Może poleciće??

Moje córcie mają 3 latka skończone.
Bardzo często chorują oprócz tego że mają astmę oskrzelową.

4.01.2012r. stanęłam na komisji lekarskiej

Teraz czekamy na odpowiedź.
Jak się uda będzie nam troszkę lepiej. choć w części z zasiłku pielęgnacyjnego pokryjemy koszta leczenia.

Na bieżąco będę informować co i jak wyszło i co u nas słychać ciekawego.
Mam nadzieje że ta sytuacja szybko minie:)

moje córy:)

Karinka

Angelika

Razem

I wigilia u dziadków

11 odpowiedzi na pytanie: Każdy dzień przynosi coś nowego

  1. masz bardzo ładne córeczki
    trzymam kciuki aby wszystko się jakoś Wam poukładało

    ze znalezieniem pracy chałupniczej jest ciężko..przważnie są to oszuści
    mój tata kilka razy też chciał sobie do renty dorobić wyszukiwał tego typu ogłoszeń i większość była typu wyślij 80zł coś tam odeślemy
    wyślij 30zł itd jak dzwonił pod dany nr żeby się czegoś dowiedzieć…cisza

    a nie masz możliwości żeby iśc gdzieś posprzątać mieszkanie biuro?????

    zdrówka dla dziewczynek

    • bardzo bym chciała ale tutaj jest małe miasteczko i niestety tak na raz czy dwa razy nie ma, nie potrzebują. Nawet w up nie ma pracy. znowu z drugiej strony małe często chorują i przede wszystkim z tego powodu nie mogę podjąć pracy.
      Na razie czekamy na orzeczenie. zobaczymy co wyjdzie. no i może w końcu uda mi się znaleźć pracę chałupniczą.

      Czasem można trafić, ale nie chcę i nie stać mnie wyrzucać pieniążki w błoto:)

      • Śliczne dziewczynki:)

        • Kolejny dzień przyniósł mi, arbo raczej małym : katar i kaszel.
          Jutro mamy robić testy alergiczne i małe były bez leków i długo czekać nie trzeba było. nie wiem dopiero co przestały brać augumentin a tu znowu jakaś choroba.

          • Noc była okropna Karinka cały czas dusiła się.
            Poszłam dziś do lekarza z małymi i znowu to samo.
            Pani doktor stwierdziła bardzo silne duszności i w takim stanie powinna jechać do szpitala.
            Jednak na początek dostałyśmy zastrzyki jak dziś jej duszność nie przejdzie mamy wezwać pogotowie.

            Naraz jakby troszkę lepiej było, no ale nie będę zapeszać okaże się wieczorkiem.
            Za to Angelika jest zdrowa więc wykorzystując okazje zrobiłam testy alergiczne na niej i wyszło że nie maja alergii. Moja dzielna dziewczynka grzecznie siedziała i trzymała rączki:)
            Więc już sama nie wiem czemu aż tak często chorują.

            I tak dziś zostawiłam ostatnie pieniądze w aptece na leki:) mała dostała zastrzyk i teraz siedzimy w domku i kontrolujemy się co dalej. Jak weszliśmy do zabiegowego obie ryczały jak bobry i krzyczały że nie są chore że są zdrowe.
            Po zastrzyku Karinka mówiła że chora że już było kuj kuj a Angelika że ona nie chce że jest zdrowa.

            A żebym nie miała wesoło Karinka jest strasznie marudząca no ale to normalne.

            Przyszedł jakiś list polecony nie wiem czy to na pewno z komisji ale jak tak to jutro będziemy już wiedzieć:)

            • po dwóch zastrzykach poprawiło się troszkę ale 2 to zdecydowanie za mało więc byłyśmy kolejny raz u lekarza teraz mamy :
              Karinka dexaven?* ( zastrzyki bo ma silne duszności 2x dziennie) i biseptol
              do tego Angelikę też zaczęło rozbrajać dziś w przedszkolu była tam całe 3 godzinki i stan pod gorączkowy więc na razie ma pulmeo

              do tego karinka bez pulmicortu bo za dużo sterydów ale berodual
              angelika pulmicort + berodual

              i standardowo xyzal i asmenol

              masakra jakaś.
              kurcze ja już mam dość tych chorób

              A ja dziś znowu pół dnia u lekarza spędziłam nie mam już na nic siły:)

              a pismo jakie przyszło to że nie dostaliśmy rodzinnego bo dochód za duży no cóż czekamy nadal na decyzję, jak przyjdzie to może wtedy zaliczymy się do rodzinnego:)

              • cześć dziewczyny:)

                dziś dostałam pismo o orzeczeniu przyznano mi i przyznaja pi dodatek rehabilitacyjny ale dopiero w lutym i tutaj jest plus zawsze cos troszkę do przodu.
                starałam również sie o zasiłek ale nie spełniam wymogów.
                Tzn. na orzeczeniu powinnam nieć na tak pkt: 7 i 8 a nie mam 7 który brzmi:
                Konieczność stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku z znacznie ograniczoną samodzielnej egzystencji – nie wymaga.
                czyli moje dzieci nie potzrbuja niczyjej pomocy???
                chyba same mogą leki przyjmować itd.

                Zasiłek jest przyznany w momencie gdy spełniasz ten warunek i 8 ja spełniam tylko 8 a brzmi ona tak:
                konieczność stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie jego leczenia, rehabilitacji i edukacji. tak wskazane

                dla mnie to troszkę masło maślane:(

                a co do moich córeczek to dzis po wizycie są w końcu zdrowe:)

                rozmawiałam na temat środka uodporniającego i mamy broncho – waxon:)
                może po nim przestaną chorować.

                • Zamieszczone przez mamamonia
                  cześć dziewczyny:)

                  dziś dostałam pismo o orzeczeniu przyznano mi i przyznaja pi dodatek rehabilitacyjny ale dopiero w lutym i tutaj jest plus zawsze cos troszkę do przodu.
                  starałam również sie o zasiłek ale nie spełniam wymogów.
                  Tzn. na orzeczeniu powinnam nieć na tak pkt: 7 i 8 a nie mam 7 który brzmi:
                  Konieczność stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku z znacznie ograniczoną samodzielnej egzystencji – nie wymaga.
                  czyli moje dzieci nie potzrbuja niczyjej pomocy???
                  chyba same mogą leki przyjmować itd.

                  Zasiłek jest przyznany w momencie gdy spełniasz ten warunek i 8 ja spełniam tylko 8 a brzmi ona tak:
                  konieczność stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie jego leczenia, rehabilitacji i edukacji. tak wskazane

                  dla mnie to troszkę masło maślane:(

                  a co do moich córeczek to dzis po wizycie są w końcu zdrowe:)

                  rozmawiałam na temat środka uodporniającego i mamy broncho – waxon:)
                  może po nim przestaną chorować.

                  witaj
                  pewnie wiesz ze jeśli masz orzeczenie na obie dziewczynki to na obie dostaniesz zasiłek rehabilitacyjny no i wtedy progi do rodzinnego sa inne i sie załapiecie 😉
                  pozatym może próbowałaś starać sie o dofinansowanie na mieszkanie z MOPS-u? tam progi są laskawsze bo chyba 700zł/os jest czy jakoś tak
                  no i podpowiem zebyś zbierala paragony i faktury na leki brala zawsze można od podatku odliczyc cos za te lekarstwa… no i jesli wozisz na zabiegi/rehabilitacje/ to tez można koszta paliwa odliczyc…. A to zawsze coś od ziarnka do ziarnka…..

                  • Witajcie u mnie nie za ciekawie.
                    małe w styczniu były raptem przez5 dni zdrowe.
                    Po prostu cały czas coś może już nie tak mocno jak wcześniej ale kaszel przeziębienie, zaleczone 2 dni i powrót.

                    a luty od początku już miały antybiotyk właśnie go skończyły brać i co z tego jak kaszel nadal jest a oskrzela czyste.
                    nawet prześwietlenie miały.

                    Ahh już sama nie wiem o dalej.

                    Teraz siedzą w domku i są zdrowe bo w sobotę moja siostra bierze ślub.
                    Mają na przyznać już zasiłki rehabilitacyjne ponoć od tego mc zobaczymy po 20-stym.
                    mam nadzieje że w końcu się uda.
                    A i mieścimy się na rodzinne z powodu utracenia moich dochodów ( tj skończyłam w zeszłym roku brać zasiłek dla bezrobotnych ale musiałam im przedstawić że to było w zeszłym roku i teraz nic mi się nie należy.

                    tak jak napisałaś zbieram paragony i faktury w styczniu przeszło 100 zł i już w lutym tyle samo. ale teraz dopiero kończą mi się stałe leki więc jeszcze troszkę pójdzie na leki.

                    A co do dodatku mieszkaniowego to mi się chyba nie należy bo mieszkamy u teściów.

                    • Zamieszczone przez kate24
                      witaj
                      pewnie wiesz ze jeśli masz orzeczenie na obie dziewczynki to na obie dostaniesz zasiłek rehabilitacyjny no i wtedy progi do rodzinnego sa inne i sie załapiecie 😉
                      pozatym może próbowałaś starać sie o dofinansowanie na mieszkanie z MOPS-u? tam progi są laskawsze bo chyba 700zł/os jest czy jakoś tak
                      no i podpowiem zebyś zbierala paragony i faktury na leki brala zawsze można od podatku odliczyc cos za te lekarstwa… no i jesli wozisz na zabiegi/rehabilitacje/ to tez można koszta paliwa odliczyc…. A to zawsze coś od ziarnka do ziarnka…..

                      Tak jak napisałaś taz kaczełam wszystkie fakturki zbierać powolo powoli i coraz więcej.
                      dzięki za podpowiedź.:)

                      co do mopsu to nie za bardzo bo mieszkam z teściami w jednym domu:)

                      jeżeli chodzi o progi to dostałam pismo o przyznaniu mi zasiłku rehabilitacyjnego i pielęgnacyjnego rodzinny przyznali mi na 6mc bo przekroczylam próg o 3.22 jakoś. no ale to i tak jest dużo lepiej u mnie. miałam już 2 takie wypłaty i bynajmniej na spokojnie starcza do kolejnej wypłaty:) a to już dużo. no gdyby małe przestały chorować to by było super a nie co 2-3 tyg. ponad 100zł zostawiam w aptece.

                      małe w marcu były całe 2 tyg zdrowe i od ponad 2 mc nie mieliśmy zapalenia oskrzeli ani płuc. wydaje mi się że ten lek broncho vaxon zaczoł działać i dobrze. jak patrze na moje gwiadki to aż serce boli kiedy tak ciężko oddycha kiedy nie ma siły na zabawe. a jak zdrowe to ja nie mam siły nadgonić za nimi:)

                      ach takie jest życie matki. całe szczęście to zdrowe dzieci:)

                      a reszta to jakoś będzie:)

                      małe coraz więcej mówią i nadrabiają straty w mowie:)
                      a ja no cóz maży mi się praca ale narazie nie mam co o tym marzyć. bo nie mam z kim małych zostawić. a tak bym chciała:)
                      a dwa tutaj nawet nie ma pracy:(

                      my rehabilitacji jako takich nie mamy tylko częste wyjazdy do lekarzy.
                      teraz 10 kwietnia mamty mieć wizytę u imiunnologa – kolejna zobaczymy jakie będą wyniki:) mam nadzieje że teraz już wyjdzie szydło z worka:)

                      • my znowu jesteśmy chore
                        karinka we wtorek dostała hydrokortizon ale nietety nie pomógł i w srodę dostała dexawet przez dwa dni i zinnat teraz dalej kaszle ale jest już dużo lepiej a Angelika złapało od piątku i też dosatała zinnat a teraz to znaczy dziś byliśmy u lekarza to Angela dostała dexawen i mama też dostała taki zastrzyk. Pani doktor śmiała się że i córa i mama ma kuj kuj.

                        no tak ja też jestem na natybiotyku jakos tak wyszło że choróbsko dopadło i mamę:)

                        no ale powiem że po zastrzyku bardzo dobrze się czułam:)

                        bynajmniej duszący kaszel przeszedł. a dodatko córka lepiej się czuje. mam nadzieje że niedługo wyzdrowiejemy.

                        mamy iść do allergologoa na cito i co przesuneli nam wizytę o z 16 maja na 9 maja więc jes to cito aż można się śmiać i płakać:)

                        Znasz odpowiedź na pytanie: Każdy dzień przynosi coś nowego

                        Dodaj komentarz

                        Mozarella w ciąży

                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                        Czytaj dalej →

                        Ile kosztuje żłobek?

                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                        Czytaj dalej →

                        Dziewczyny po cc – dreny

                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                        Czytaj dalej →

                        Meskie imie miedzynarodowe.

                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                        Czytaj dalej →

                        Wielotorbielowatość nerek

                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                        Czytaj dalej →

                        Ruchome kolano

                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                        Czytaj dalej →
                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                        Logo
                        Enable registration in settings - general