kiedy szkolniaki odrabiają lekcje?

jaki macie system?
-zaraz po przyjściu ze szkoły
– po bliżej nieokreślonej przerwie- godzina, dwie, trzy
– a moze wieczorem, przed spaniem

jestem ciekawa jak to funkcjonuje u Was

30 odpowiedzi na pytanie: kiedy szkolniaki odrabiają lekcje?

  1. J. zostaje po lekcjach w swietlicy i wtedy ma najpierw odrobic lekcje, potem moze sie pobawic. W praktyce nie zawsze wszystko jest odrobione, wiec sprawdzamy po przyjsciu ze szkoly i uzupelniamy braki :). W piatek dajemy sobie na luz i zwykle to, co zadane na weekend corka konczy w sobote, badz w niedziele.
    No i czasem o 21… 22 okazuje sie, ze na jutro trzeba przyniesc ziarna soi, male beziki, itp:D, uwielbiam takie akcje…

    • Zamieszczone przez mama3xM
      jaki macie system?
      -zaraz po przyjściu ze szkoły
      – po bliżej nieokreślonej przerwie- godzina, dwie, trzy
      – a moze wieczorem, przed spaniem

      jestem ciekawa jak to funkcjonuje u Was

      Lekcje Basiulec odrabia zaraz po przyjściu do domu. Nie ma przeproś. Dwa razy w tygodniu, kiedy odbiera ja babcia (bom ja w robocie) lekcje odrabia z babcią… zaraz po szkole.

      • Zamieszczone przez mama3xM
        jaki macie system?
        -zaraz po przyjściu ze szkoły
        – po bliżej nieokreślonej przerwie- godzina, dwie, trzy
        – a moze wieczorem, przed spaniem

        jestem ciekawa jak to funkcjonuje u Was

        Opcja druga.

        W praktyce tak, że je obiad, pół godziny odpoczynku i lekcje. Staram się pilnować bo system sie sprawdza. Niestety czasami są jakieś odstępstwa i wtedy odrabianie Jasiek zaczyna jęcząc, a mnie denerwując.

        Na szczęście wie co ma zadane i na razie nie ukrywa, że ma coś do zrobienia np z angielskiego- a coś nie bardzo go lubi mój szkolniak:(

        • ponieważ K. kończy lekcje ok. 15-16, to po przyjściu do domu ma przerwę – jemy obiad, coś tam obejrzy w tv; zazwyczaj zasiadamy ok. 17-17.30;
          w piątek już lekcji nie odrabiamy, najczęsciej w soboty, aby i cała niedziela byłą wolna;

          • czyli podobnie jak u nas
            lekcje zazwyczaj po krótkiej przerwie
            w piatki odpuszczamy i robi w sobotę

            • zazwyczaj po przyjściu ze szkoły

              • RE

                U nas bywa róznie, ale z reguły po powrocie do domu od babci (wieczorem) albo czasem w świetlicy. Zawsze sprawdzam, bo czasem są źle zrobione. A czasem nawet okazuje się np o 23, jak przypadkiem zajrzę drugi raz, że było coś jeszcze zadane i jest problem…..
                A akcje pt, ze o 22 okazuje się, że coś trzeba przynieść, tez znam… Uwielbiam również:)

                ,

                • Kuba chodzi do szkoły daleko od miejsca zamieszkania i po szkole idzie do babci, gdzie ja na niego czekam. Od razu je obiad i zabiera się za lekcje i jedziemy do siebie, od momentu przyjkazdu do domu ma czas wolny dla siebie, od pierwszej klasy mu tłukłam do głowy, z ę najlepiej odrobić po szkole lekcje i mieć spokój do końca dnia, na szczęscie szybko zaakceptował to. Tak smao jest z zadaniami an wkkeknd – siedzi w piatek i odrabia, sobotę i niedzielę ma luzy.

                  • Kamila lekcje odrabia na świetlicy, w domu uzupełniamy to co nie zdążyła lub to co nie umiała. Młoda jest bardzo ambitna i stara się jak tylko można.

                    • Maciek 3 razy w tygodniu zostaje na świetlicy i wtedy często odrabia lekcje.
                      Jeśli wracamy do domu bezpośrednio po szkole to zadania domowe są priorytetem, wszystko inne potem.
                      W piątki nie odpuszczamy i lekcji nie zostawiamy na weekend.

                      Odrabiabie lekcji idzie Maćkowi sprawnie, gorzej jesli trafi się coś do kolorowania bo tego nie znosi…

                      A propos dowiadywania się o godz. 22, że na jutro trzeba przynieśc ziarna soi – bodaj na pierwszym zebraniu, któryś rodzic złożyl świetną propozycję założenia grupy dyskusyjnej, której “członkami” są tylko rodzice z klasy naszych dzieciaków. Tak też się stało.
                      Świetna sprawa!
                      Jeśli dzieciak wyspowiada się w domu ze szkolnych ciekawostek, zawsze któryś rodzić wrzuci informację na grupę i unikamy sytuacji “z soją o północy” albo np. dowiadujemy się, że w szkole była fluoryzacja. Inny przykład, kiedy któryś dzieciak się rozchoruje nie trzba kombinować (jak za starych dobrych czasów) od kogo zeszyt pożyczyć tylko wrzuca się prośbę na tzw. grupę i zawsze ktoś przygotuje “mini raport” z przerobionego w szkole materiału.

                      • Zamieszczone przez czarno_góra
                        Maciek 3 razy w tygodniu zostaje na świetlicy i wtedy często odrabia lekcje.
                        Jeśli wracamy do domu bezpośrednio po szkole to zadania domowe są priorytetem, wszystko inne potem.
                        W piątki nie odpuszczamy i lekcji nie zostawiamy na weekend.

                        Odrabiabie lekcji idzie Maćkowi sprawnie, gorzej jesli trafi się coś do kolorowania bo tego nie znosi…

                        A propos dowiadywania się o godz. 22, że na jutro trzeba przynieśc ziarna soi – bodaj na pierwszym zebraniu, któryś rodzic złożyl świetną propozycję założenia grupy dyskusyjnej, której “członkami” są tylko rodzice z klasy naszych dzieciaków. Tak też się stało.
                        Świetna sprawa!
                        Jeśli dzieciak wyspowiada się w domu ze szkolnych ciekawostek, zawsze któryś rodzić wrzuci informację na grupę i unikamy sytuacji “z soją o północy” albo np. dowiadujemy się, że w szkole była fluoryzacja. Inny przykład, kiedy któryś dzieciak się rozchoruje nie trzba kombinować (jak za starych dobrych czasów) od kogo zeszyt pożyczyć tylko wrzuca się prośbę na tzw. grupę i zawsze ktoś przygotuje “mini raport” z przerobionego w szkole materiału.

                        świetny pomysł! jestem pod wrażeniem,
                        moja córka odrabia w świetlicy, rzadko w domu coś poprawiamy

                        • Zamieszczone przez czarno_góra
                          Maciek 3 razy w tygodniu zostaje na świetlicy i wtedy często odrabia lekcje.
                          Jeśli wracamy do domu bezpośrednio po szkole to zadania domowe są priorytetem, wszystko inne potem.
                          W piątki nie odpuszczamy i lekcji nie zostawiamy na weekend.

                          Odrabiabie lekcji idzie Maćkowi sprawnie, gorzej jesli trafi się coś do kolorowania bo tego nie znosi…

                          A propos dowiadywania się o godz. 22, że na jutro trzeba przynieśc ziarna soi – bodaj na pierwszym zebraniu, któryś rodzic złożyl świetną propozycję założenia grupy dyskusyjnej, której “członkami” są tylko rodzice z klasy naszych dzieciaków. Tak też się stało.
                          Świetna sprawa!
                          Jeśli dzieciak wyspowiada się w domu ze szkolnych ciekawostek, zawsze któryś rodzić wrzuci informację na grupę i unikamy sytuacji “z soją o północy” albo np. dowiadujemy się, że w szkole była fluoryzacja. Inny przykład, kiedy któryś dzieciak się rozchoruje nie trzba kombinować (jak za starych dobrych czasów) od kogo zeszyt pożyczyć tylko wrzuca się prośbę na tzw. grupę i zawsze ktoś przygotuje “mini raport” z przerobionego w szkole materiału.

                          ja nie mam problemu z takimi wiadomosciami o 22
                          moje dzieciaki śpią od 19

                          my mamy w szkole dzienniki elektroniczne i każdą taka wiadomośc dostajemy od nauczycieli
                          jak dziecka nie ma w szkole to też info przychodzi z przerobionym materiałem

                          • Zamieszczone przez mama3xM
                            ja nie mam problemu z takimi wiadomosciami o 22
                            moje dzieciaki śpią od 19

                            my mamy w szkole dzienniki elektroniczne i każdą taka wiadomośc dostajemy od nauczycieli
                            jak dziecka nie ma w szkole to też info przychodzi z przerobionym materiałem

                            Pewnie macie lepsiejszą szkołę. Wiem, że w prywatnych też istnieje polityka dbania o informcje dla rodzica.
                            Nasza szkoła to taka stara “buda”, żadnych pozytywnych wybryków tylko typowy przeciętniak 😉 i nawet pomysłu dzienników elektronicznych nie dało się przeforsować.
                            Pozostaje wąskie pole do działania czyli bezpośrednio w klasie.
                            A grupę dyskusyjną założyliśmy na “Googlach” i sprawdza się jak nic. Nawet prowadzimy dziennik dyżurów basenowych. 🙂

                            • państwowa tyle, ze o profilu sportowym
                              ale,że tak powiem “normalna”

                              ale rzeczywiście z tą grupą dyskusyjną to fajny pomysł

                              • U nas Kinga odrabia lekcje bezposrednio po szkole, takze w piatek. Nie mamy na razie wpadek typu, przypomnienia sobie o czyms pozno w nocy.

                                • Po lekcjach Dawid idzie na obiad w szkole a potem od razu w domu odrabia lekcje. Ma to sporo plusów.
                                  Po pierwsze jestem z nim wtedy sama i nie muszę zagadywać Miska.
                                  Dawid wie, że jak lekcje które można zrobić w 30 minut będzie robił 2 godziny to starci czas przeznaczony na zabawę.
                                  Nie jest jeszcze zmęczony.

                                  • Zamieszczone przez kleeo
                                    świetny pomysł! jestem pod wrażeniem,
                                    moja córka odrabia w świetlicy, rzadko w domu coś poprawiamy

                                    cześć kleeo

                                    • młody odrabia lekcje po obiedzie – u babci
                                      ewentualnie jakies trudniejsze perełki czekaja na nas aż przyjdziemy do domu

                                      a na weekendy u nas nie zadają zadań

                                      • Patyk wraca teraz ze szkoły około 16:30. Dajemy mu trochę czasu na obiad i wygadanie się potem siada do lekcji.
                                        Na weekend zazwyczaj nie ma nic zadawane.

                                        • moja do 15.45 jest w swietlicy
                                          a że nie chodzi na stołówkę

                                          to po przyjściu do domu, mały relaks w trakcie gotowania obiadu, obiad, i siadamy do odrabiania lekcji.
                                          Bywa że część odrabia na świetlicy, zalezy która świetliczanka ma dyżur

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: kiedy szkolniaki odrabiają lekcje?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general