kleszcz

Mam pytanie kleszczowe.

Znalazlam dzis jednego we wlosach Martinki, ale nie byl wbity w skore tylko zaplatany we wlosy. Wyciagnelam go i wyrzucilam. No i teraz nie wiem, czy on byl “przed wkreceniem” czy po. Czy kleszcz raz wkrecony wylazi i sobie idzie, czy siedzi w skorze dopoki sie go nie wyciagnie lub sam nie zdechnie (jesli wlasciciel go nie zauwazy). Czy ktos jest w tym wzgledzie bardziej oswiecony ode mnie?

54 odpowiedzi na pytanie: kleszcz

  1. nie mam doswiadczenia
    ale nie slyszalam, zeby sam wylazl i spacerowal

    • A był napompowany? Jeśli nie to znaczy, że szukał dobrego miejsca na wkłucie się. A jak się naje to jest napęczniały i może spacerować dalej. Acz zazwyczaj jest zauważany w trakcie żarcia i usuwany.

      • Zamieszczone przez Jane
        Mam pytanie kleszczowe.

        Znalazlam dzis jednego we wlosach Martinki, ale nie byl wbity w skore tylko zaplatany we wlosy. Wyciagnelam go i wyrzucilam. No i teraz nie wiem, czy on byl “przed wkreceniem” czy po. Czy kleszcz raz wkrecony wylazi i sobie idzie, czy siedzi w skorze dopoki sie go nie wyciagnie lub sam nie zdechnie (jesli wlasciciel go nie zauwazy). Czy ktos jest w tym wzgledzie bardziej oswiecony ode mnie?

        Jesli był luzem, raczej szukał sobie miejsca do ugryzienia. Znalazłaś go w porę.

        • Zamieszczone przez paszula
          A był napompowany? Jeśli nie to znaczy, że szukał dobrego miejsca na wkłucie się. A jak się naje to jest napęczniały i może spacerować dalej. Acz zazwyczaj jest zauważany w trakcie żarcia i usuwany.

          No wlasnie nie byl napompowany, tak ze tez podejrzewam, ze byl przed uczta. Zupelnym fuksem go znalazlam, na szczescie…

          • Zamieszczone przez helenb
            nie mam doswiadczenia
            ale nie slyszalam, zeby sam wylazl i spacerowal

            no wlasnie ja tez nie slyszalam, dlatego zapytalam, bo moze ktos slyszal, lub ma obszerniejsza wiedze o kleszczowych zwyczajach.

            • No wlasnie, ze nazarty kleszcz moze sobie isc dalej szukac nowego miejsca, bo kiedys w2idzialam to na mojej kotce. Byl tak schowany, ze go nie widzialam, dopiero jak wylazil i szedl w inne miejsce, blee

              • Zamieszczone przez Jane
                Mam pytanie kleszczowe.

                Znalazlam dzis jednego we wlosach Martinki, ale nie byl wbity w skore tylko zaplatany we wlosy. Wyciagnelam go i wyrzucilam. No i teraz nie wiem, czy on byl “przed wkreceniem” czy po. Czy kleszcz raz wkrecony wylazi i sobie idzie, czy siedzi w skorze dopoki sie go nie wyciagnie lub sam nie zdechnie (jesli wlasciciel go nie zauwazy). Czy ktos jest w tym wzgledzie bardziej oswiecony ode mnie?

                jane luz nic jej nie bedzie
                kleszcz ktory by sie wbil niebezpieczny jest dopiero jak zacznie pic lub wymiotowac ci pod skore – ale ten na pewno tego nie robil bo rozumiem ze nie byl opity tylko plaski – tak?

                • Zamieszczone przez dorotka1
                  jane luz nic jej nie bedzie
                  kleszcz ktory by sie wbil niebezpieczny jest dopiero jak zacznie pic lub wymiotowac ci pod skore – ale ten na pewno tego nie robil bo rozumiem ze nie byl opity tylko plaski – tak?

                  Mój też był płaski, ale juz niestety wgryzł mi sie w skóre… Zdążył zwymiotować skubaniec, bo go głupia masłem posmarowałam. Nigdy tego nie róbcie! Kleszcza nalezy usunąć, najlepiej specjalnym do tego przyrządem ( Trix, do kupienia w aptece, kosztuje grosze ).

                  • Zamieszczone przez dorothy23
                    Kleszcza nalezy usunąć, najlepiej specjalnym do tego przyrządem ( Trix, do kupienia w aptece, kosztuje grosze ).

                    o dzieki za wskazówkę, ze cos takiego można znaleźc w aptece

                    • Zamieszczone przez Olinja
                      o dzieki za wskazówkę, ze cos takiego można znaleźc w aptece

                      Nie ma sprawy, wiedziałam, że temat na czasie, a że przypadkiem jestem obcykana w te sprawy, to się dzielę posiadaną wiedzą, a co tam ;):D

                      • Zamieszczone przez dorothy23
                        Nie ma sprawy, wiedziałam, że temat na czasie, a że przypadkiem jestem obcykana w te sprawy, to się dzielę posiadaną wiedzą, a co tam ;):D

                        O! to jak jesteś obcykana, to może mi coś podpowiesz? Moja 1.5 roczna córeczka została ugryziona przez kleszcza (dość szybko go znalazłam i został wyciągnięty na pogotowiu, mała przez 2 dni dostawała antybiotyk – niby na wszelki wypadek…). Lekarze uspokajają, ale karzą dla świetego spokoju zrobić test w kierunku boleriozy – czy wiesz, czy taki test jest wiarygodny? Bo czytałam różne informacje… A tak w ogóle, dla mnie temat na czasie, tym bardziej, że teściowa leczy boleriozę… tyle, że u niej był rumień, a moja mała nie miała żadnych objawów, nawet ślad nie został. No może jedno mnie troszkę niepokoi, po tygodniu miała lekki stan podgorączkowy, katar i skończyło się zapaleniem krtani…

                        • Zamieszczone przez dorothy23
                          Mój też był płaski, ale juz niestety wgryzł mi sie w skóre… Zdążył zwymiotować skubaniec, bo go głupia masłem posmarowałam. Nigdy tego nie róbcie! Kleszcza nalezy usunąć, najlepiej specjalnym do tego przyrządem ( Trix, do kupienia w aptece, kosztuje grosze ).

                          oooo, dzięki
                          usuwałam ostatnio 2 kotkom

                          • [QUOTE=ajax;1621789 został wyciągnięty na pogotowiu, mała przez 2 dni dostawała antybiotyk – niby na wszelki wypadek…)..[/QUOTE]
                            Ja tez ostatnio byłam z córką u lekarza w celu wyciągnięcia kleszcza (maleńki, nienapity) – nikt nic nie powiedział o badaniach ani nie podawał dziecku antybiotyku… mamy obserwować czy nie pojawi się rumień do 4 tygodni…. Co lekarz to zwyczaj, jak widzę! A swoja drogą w jakim celu niby podawanie antybiotyku przez 2 dni? 🙁

                            • Zamieszczone przez GosiaG
                              Ja tez ostatnio byłam z córką u lekarza w celu wyciągnięcia kleszcza (maleńki, nienapity) – nikt nic nie powiedział o badaniach ani nie podawał dziecku antybiotyku… mamy obserwować czy nie pojawi się rumień do 4 tygodni…. Co lekarz to zwyczaj, jak widzę! A swoja drogą w jakim celu niby podawanie antybiotyku przez 2 dni? 🙁

                              Ach, żebym to ja wiedziała Gosiu… Jak jest zakażenie to antybiotyk podaje się minimum 4 tygodnie (tak wyczytałam i tak ma podawany moja teściowa). A o tych badaniach to się dowiedziałam pytając dermatologa, pediatrę i lekarza (od chorób zakaźnych) z Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej – wszyscy twierdzą, że na wszelki wypadek zrobić…
                              A tak osobiście myślę, że lekarze ciągle za mało wiedzą o boleriozie, stąc pewnie te różne praktyki…

                              • Zamieszczone przez ajax
                                Ach, żebym to ja wiedziała Gosiu… Jak jest zakażenie to antybiotyk podaje się minimum 4 tygodnie (tak wyczytałam i tak ma podawany moja teściowa). A o tych badaniach to się dowiedziałam pytając dermatologa, pediatrę i lekarza (od chorób zakaźnych) z Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej – wszyscy twierdzą, że na wszelki wypadek zrobić…
                                A tak osobiście myślę, że lekarze ciągle za mało wiedzą o boleriozie, stąc pewnie te różne praktyki…

                                zapytam Cie o te badania – czy wiesz dokładnie kiedy te badania należy wykonać? Bo czytałam gdzieś że za szybko nie mozna bo nie ma jeszcze jakiś przeciwciał (nie pamiętam z której grupy) i za wcześnie robione badania mogą być niewiarygodne…, A może coś mieszam? jeśli wiesz dokładnie to się podziel, proszę 🙂 My już ponad 2 tyg. obserwujemy i na szczęście nie ma rumienia. Choć z drogiej strony czytałam, że sporadycznie ten cholerny rumień może się nie pojawić 🙁 A już nie wspominam o kleszczowym zapal. opon 🙁 Co za dziadostwo…..

                                • Zamieszczone przez GosiaG
                                  zapytam Cie o te badania – czy wiesz dokładnie kiedy te badania należy wykonać? Bo czytałam gdzieś że za szybko nie mozna bo nie ma jeszcze jakiś przeciwciał (nie pamiętam z której grupy) i za wcześnie robione badania mogą być niewiarygodne…, A może coś mieszam? jeśli wiesz dokładnie to się podziel, proszę 🙂 My już ponad 2 tyg. obserwujemy i na szczęście nie ma rumienia. Choć z drogiej strony czytałam, że sporadycznie ten cholerny rumień może się nie pojawić 🙁 A już nie wspominam o kleszczowym zapal. opon 🙁 Co za dziadostwo…..

                                  Badania w kierunku boleriozy (oznaczenie przeciwciał IgM i IgG-chyba dobrze zapamiętałam…) mamy zrobić 6-7 tygodniu po ugryzieniu, wcześniej faktycznie nie ma sensu, bo wynik może wyjść ujemny mimo choroby… Moja córeczka jest dokładnie miesiąc po, jestem dobrej myśli, prawie pewna, że jest zdrowa :-). Ja na te wszystkie statystki patrzę ze sporym dystansem… Wg zapewnień Pani z Sanepidu kleszczowego zapalenia mózgu w naszym rejonie nie było od 20 lat i tego się trzymam… A wystarczyłoby, gdyby w szpitalu po wyjęciu kleszcza podano immunoglobulinę (żeby nie doszło do zapalenia mózgu) i również ten stres by nas ominął. No, ale o tym dowiedziałam się po fakcie :-(. Niestety o wszystkim trzeba wiedzieć samemu i to jest wkurzające!
                                  My też szybko usunęliśmy kleszcza, był maleńki (milimetrowy), więc raczej nie ma się czym przejmować :-).

                                  • Zamieszczone przez ajax
                                    Badania w kierunku boleriozy (oznaczenie przeciwciał IgM i IgG-chyba dobrze zapamiętałam…) mamy zrobić 6-7 tygodniu po ugryzieniu, wcześniej faktycznie nie ma sensu, bo wynik może wyjść ujemny mimo choroby… Moja córeczka jest dokładnie miesiąc po, jestem dobrej myśli, prawie pewna, że jest zdrowa :-). Ja na te wszystkie statystki patrzę ze sporym dystansem… Wg zapewnień Pani z Sanepidu kleszczowego zapalenia mózgu w naszym rejonie nie było od 20 lat i tego się trzymam… A wystarczyłoby, gdyby w szpitalu po wyjęciu kleszcza podano immunoglobulinę (żeby nie doszło do zapalenia mózgu) i również ten stres by nas ominął. No, ale o tym dowiedziałam się po fakcie :-(. Niestety o wszystkim trzeba wiedzieć samemu i to jest wkurzające!
                                    My też szybko usunęliśmy kleszcza, był maleńki (milimetrowy), więc raczej nie ma się czym przejmować :-).

                                    no to troszke mi ulżyło bo nasz też był właśnie milimetrowy….
                                    Pytanie bardzo przyziemne: nie wiesz ile takie badanie kosztuje? Czy dostałaś/dostaniesz na nie skierowanie? My byłyśmy akurat na wakacjach – kleszcza wyciągał lekarz z miejscowego ośrodka zdrowia 🙁 w tym sensie że nie u siebie 🙁

                                    • W laboratorium Bruss koszt to 70 zł (35 zł za przeciwciało) + 5 zł za pobranie. Nie wiem, czy pediatra mi da skierowanie (bo jeszcze nie pytałam), choć nigdy nie miałam z tym żadnych problemów. Na dowód mam wypis z pogotowia – gdyby był potrzebny…
                                      Jak nie da – zrobię na własny koszt. Ale uważam, że łaski nie robi, w końcu może to być poważna sprawa i zawsze można poprosić o poświadczenie na piśmie, że lekarz odmawia dania takiego i takiego skierowania.

                                      • Wyciagnełam, tzn wykręciałam w odwrotna strone do wskazówek zegara 2 kleszcze synkowi (3latka),jeden w okolicach ust,a drugi na szyi 2 dni temu.
                                        Naszej pinczerce wykręcam co dziennie,po 1 -2 kleszcze dziennie.

                                        Synek miał kropeczke zaczerwieniona, nie wiem,czy powinnam pojsc z tym do lekarza,aby obejrzał,ale dzissiaj śladu juz nie ma…

                                        Co sądzicie?

                                        • Zamieszczone przez aniuniaw
                                          Wyciagnełam, tzn wykręciałam w odwrotna strone do wskazówek zegara 2 kleszcze synkowi (3latka),jeden w okolicach ust,a drugi na szyi 2 dni temu.
                                          Naszej pinczerce wykręcam co dziennie,po 1 -2 kleszcze dziennie.

                                          Synek miał kropeczke zaczerwieniona, nie wiem,czy powinnam pojsc z tym do lekarza,aby obejrzał,ale dzissiaj śladu juz nie ma…

                                          Co sądzicie?

                                          Ja bym już teraz nie szła do lekarza tylko obserwowała czy ten rumień się nie pojawi! Jak się pojawi to wtedy lekarz!

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: kleszcz

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general