kleszcz

Mam pytanie kleszczowe.

Znalazlam dzis jednego we wlosach Martinki, ale nie byl wbity w skore tylko zaplatany we wlosy. Wyciagnelam go i wyrzucilam. No i teraz nie wiem, czy on byl „przed wkreceniem” czy po. Czy kleszcz raz wkrecony wylazi i sobie idzie, czy siedzi w skorze dopoki sie go nie wyciagnie lub sam nie zdechnie (jesli wlasciciel go nie zauwazy). Czy ktos jest w tym wzgledzie bardziej oswiecony ode mnie?

54 odpowiedzi na pytanie: kleszcz

helenb Dodane ponad rok temu,

nie mam doswiadczenia
ale nie slyszalam, zeby sam wylazl i spacerowal

paszulka Dodane ponad rok temu,

A był napompowany? Jeśli nie to znaczy, że szukał dobrego miejsca na wkłucie się. A jak się naje to jest napęczniały i może spacerować dalej. Acz zazwyczaj jest zauważany w trakcie żarcia i usuwany.

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:Mam pytanie kleszczowe.

Znalazlam dzis jednego we wlosach Martinki, ale nie byl wbity w skore tylko zaplatany we wlosy. Wyciagnelam go i wyrzucilam. No i teraz nie wiem, czy on byl „przed wkreceniem” czy po. Czy kleszcz raz wkrecony wylazi i sobie idzie, czy siedzi w skorze dopoki sie go nie wyciagnie lub sam nie zdechnie (jesli wlasciciel go nie zauwazy). Czy ktos jest w tym wzgledzie bardziej oswiecony ode mnie?

Jesli był luzem, raczej szukał sobie miejsca do ugryzienia. Znalazłaś go w porę.

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszula:A był napompowany? Jeśli nie to znaczy, że szukał dobrego miejsca na wkłucie się. A jak się naje to jest napęczniały i może spacerować dalej. Acz zazwyczaj jest zauważany w trakcie żarcia i usuwany.

No wlasnie nie byl napompowany, tak ze tez podejrzewam, ze byl przed uczta. Zupelnym fuksem go znalazlam, na szczescie…

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez helenb:nie mam doswiadczenia
ale nie slyszalam, zeby sam wylazl i spacerowal

no wlasnie ja tez nie slyszalam, dlatego zapytalam, bo moze ktos slyszal, lub ma obszerniejsza wiedze o kleszczowych zwyczajach.

bib Dodane ponad rok temu,

No wlasnie, ze nazarty kleszcz moze sobie isc dalej szukac nowego miejsca, bo kiedys w2idzialam to na mojej kotce. Byl tak schowany, ze go nie widzialam, dopiero jak wylazil i szedl w inne miejsce, blee

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:Mam pytanie kleszczowe.

Znalazlam dzis jednego we wlosach Martinki, ale nie byl wbity w skore tylko zaplatany we wlosy. Wyciagnelam go i wyrzucilam. No i teraz nie wiem, czy on byl „przed wkreceniem” czy po. Czy kleszcz raz wkrecony wylazi i sobie idzie, czy siedzi w skorze dopoki sie go nie wyciagnie lub sam nie zdechnie (jesli wlasciciel go nie zauwazy). Czy ktos jest w tym wzgledzie bardziej oswiecony ode mnie?
jane luz nic jej nie bedzie
kleszcz ktory by sie wbil niebezpieczny jest dopiero jak zacznie pic lub wymiotowac ci pod skore – ale ten na pewno tego nie robil bo rozumiem ze nie byl opity tylko plaski – tak?

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:jane luz nic jej nie bedzie
kleszcz ktory by sie wbil niebezpieczny jest dopiero jak zacznie pic lub wymiotowac ci pod skore – ale ten na pewno tego nie robil bo rozumiem ze nie byl opity tylko plaski – tak?

Mój też był płaski, ale juz niestety wgryzł mi sie w skóre … Zdążył zwymiotować skubaniec, bo go głupia masłem posmarowałam. Nigdy tego nie róbcie! Kleszcza nalezy usunąć, najlepiej specjalnym do tego przyrządem ( Trix, do kupienia w aptece, kosztuje grosze ).

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorothy23: Kleszcza nalezy usunąć, najlepiej specjalnym do tego przyrządem ( Trix, do kupienia w aptece, kosztuje grosze ).o dzieki za wskazówkę, ze cos takiego można znaleźc w aptece

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:o dzieki za wskazówkę, ze cos takiego można znaleźc w aptece

Nie ma sprawy, wiedziałam, że temat na czasie, a że przypadkiem jestem obcykana w te sprawy, to się dzielę posiadaną wiedzą, a co tam ;):D

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorothy23:Nie ma sprawy, wiedziałam, że temat na czasie, a że przypadkiem jestem obcykana w te sprawy, to się dzielę posiadaną wiedzą, a co tam ;):D
O! to jak jesteś obcykana, to może mi coś podpowiesz? Moja 1.5 roczna córeczka została ugryziona przez kleszcza (dość szybko go znalazłam i został wyciągnięty na pogotowiu, mała przez 2 dni dostawała antybiotyk – niby na wszelki wypadek…). Lekarze uspokajają, ale karzą dla świetego spokoju zrobić test w kierunku boleriozy – czy wiesz, czy taki test jest wiarygodny? Bo czytałam różne informacje… A tak w ogóle, dla mnie temat na czasie, tym bardziej, że teściowa leczy boleriozę… tyle, że u niej był rumień, a moja mała nie miała żadnych objawów, nawet ślad nie został. No może jedno mnie troszkę niepokoi, po tygodniu miała lekki stan podgorączkowy, katar i skończyło się zapaleniem krtani…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorothy23:Mój też był płaski, ale juz niestety wgryzł mi sie w skóre … Zdążył zwymiotować skubaniec, bo go głupia masłem posmarowałam. Nigdy tego nie róbcie! Kleszcza nalezy usunąć, najlepiej specjalnym do tego przyrządem ( Trix, do kupienia w aptece, kosztuje grosze ).
oooo, dzięki
usuwałam ostatnio 2 kotkom

gosiag Dodane ponad rok temu,

[QUOTE=ajax;1621789 został wyciągnięty na pogotowiu, mała przez 2 dni dostawała antybiotyk – niby na wszelki wypadek…)..[/QUOTE]
Ja tez ostatnio byłam z córką u lekarza w celu wyciągnięcia kleszcza (maleńki, nienapity) – nikt nic nie powiedział o badaniach ani nie podawał dziecku antybiotyku… mamy obserwować czy nie pojawi się rumień do 4 tygodni…. Co lekarz to zwyczaj, jak widzę! A swoja drogą w jakim celu niby podawanie antybiotyku przez 2 dni? 🙁

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez GosiaG:Ja tez ostatnio byłam z córką u lekarza w celu wyciągnięcia kleszcza (maleńki, nienapity) – nikt nic nie powiedział o badaniach ani nie podawał dziecku antybiotyku… mamy obserwować czy nie pojawi się rumień do 4 tygodni…. Co lekarz to zwyczaj, jak widzę! A swoja drogą w jakim celu niby podawanie antybiotyku przez 2 dni? 🙁
Ach, żebym to ja wiedziała Gosiu… Jak jest zakażenie to antybiotyk podaje się minimum 4 tygodnie (tak wyczytałam i tak ma podawany moja teściowa). A o tych badaniach to się dowiedziałam pytając dermatologa, pediatrę i lekarza (od chorób zakaźnych) z Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej – wszyscy twierdzą, że na wszelki wypadek zrobić…
A tak osobiście myślę, że lekarze ciągle za mało wiedzą o boleriozie, stąc pewnie te różne praktyki…

gosiag Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Ach, żebym to ja wiedziała Gosiu… Jak jest zakażenie to antybiotyk podaje się minimum 4 tygodnie (tak wyczytałam i tak ma podawany moja teściowa). A o tych badaniach to się dowiedziałam pytając dermatologa, pediatrę i lekarza (od chorób zakaźnych) z Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej – wszyscy twierdzą, że na wszelki wypadek zrobić…
A tak osobiście myślę, że lekarze ciągle za mało wiedzą o boleriozie, stąc pewnie te różne praktyki…

zapytam Cie o te badania – czy wiesz dokładnie kiedy te badania należy wykonać? Bo czytałam gdzieś że za szybko nie mozna bo nie ma jeszcze jakiś przeciwciał (nie pamiętam z której grupy) i za wcześnie robione badania mogą być niewiarygodne…, A może coś mieszam? jeśli wiesz dokładnie to się podziel, proszę 🙂 My już ponad 2 tyg. obserwujemy i na szczęście nie ma rumienia. Choć z drogiej strony czytałam, że sporadycznie ten cholerny rumień może się nie pojawić 🙁 A już nie wspominam o kleszczowym zapal. opon 🙁 Co za dziadostwo…..

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez GosiaG:zapytam Cie o te badania – czy wiesz dokładnie kiedy te badania należy wykonać? Bo czytałam gdzieś że za szybko nie mozna bo nie ma jeszcze jakiś przeciwciał (nie pamiętam z której grupy) i za wcześnie robione badania mogą być niewiarygodne…, A może coś mieszam? jeśli wiesz dokładnie to się podziel, proszę 🙂 My już ponad 2 tyg. obserwujemy i na szczęście nie ma rumienia. Choć z drogiej strony czytałam, że sporadycznie ten cholerny rumień może się nie pojawić 🙁 A już nie wspominam o kleszczowym zapal. opon 🙁 Co za dziadostwo…..
Badania w kierunku boleriozy (oznaczenie przeciwciał IgM i IgG-chyba dobrze zapamiętałam…) mamy zrobić 6-7 tygodniu po ugryzieniu, wcześniej faktycznie nie ma sensu, bo wynik może wyjść ujemny mimo choroby… Moja córeczka jest dokładnie miesiąc po, jestem dobrej myśli, prawie pewna, że jest zdrowa :-). Ja na te wszystkie statystki patrzę ze sporym dystansem… Wg zapewnień Pani z Sanepidu kleszczowego zapalenia mózgu w naszym rejonie nie było od 20 lat i tego się trzymam… A wystarczyłoby, gdyby w szpitalu po wyjęciu kleszcza podano immunoglobulinę (żeby nie doszło do zapalenia mózgu) i również ten stres by nas ominął. No, ale o tym dowiedziałam się po fakcie :-(. Niestety o wszystkim trzeba wiedzieć samemu i to jest wkurzające!
My też szybko usunęliśmy kleszcza, był maleńki (milimetrowy), więc raczej nie ma się czym przejmować :-).

gosiag Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Badania w kierunku boleriozy (oznaczenie przeciwciał IgM i IgG-chyba dobrze zapamiętałam…) mamy zrobić 6-7 tygodniu po ugryzieniu, wcześniej faktycznie nie ma sensu, bo wynik może wyjść ujemny mimo choroby… Moja córeczka jest dokładnie miesiąc po, jestem dobrej myśli, prawie pewna, że jest zdrowa :-). Ja na te wszystkie statystki patrzę ze sporym dystansem… Wg zapewnień Pani z Sanepidu kleszczowego zapalenia mózgu w naszym rejonie nie było od 20 lat i tego się trzymam… A wystarczyłoby, gdyby w szpitalu po wyjęciu kleszcza podano immunoglobulinę (żeby nie doszło do zapalenia mózgu) i również ten stres by nas ominął. No, ale o tym dowiedziałam się po fakcie :-(. Niestety o wszystkim trzeba wiedzieć samemu i to jest wkurzające!
My też szybko usunęliśmy kleszcza, był maleńki (milimetrowy), więc raczej nie ma się czym przejmować :-).

no to troszke mi ulżyło bo nasz też był właśnie milimetrowy….
Pytanie bardzo przyziemne: nie wiesz ile takie badanie kosztuje? Czy dostałaś/dostaniesz na nie skierowanie? My byłyśmy akurat na wakacjach – kleszcza wyciągał lekarz z miejscowego ośrodka zdrowia 🙁 w tym sensie że nie u siebie 🙁

Dodane ponad rok temu,

W laboratorium Bruss koszt to 70 zł (35 zł za przeciwciało) + 5 zł za pobranie. Nie wiem, czy pediatra mi da skierowanie (bo jeszcze nie pytałam), choć nigdy nie miałam z tym żadnych problemów. Na dowód mam wypis z pogotowia – gdyby był potrzebny…
Jak nie da – zrobię na własny koszt. Ale uważam, że łaski nie robi, w końcu może to być poważna sprawa i zawsze można poprosić o poświadczenie na piśmie, że lekarz odmawia dania takiego i takiego skierowania.

aniuniaw Dodane ponad rok temu,

Wyciagnełam, tzn wykręciałam w odwrotna strone do wskazówek zegara 2 kleszcze synkowi (3latka),jeden w okolicach ust,a drugi na szyi 2 dni temu.
Naszej pinczerce wykręcam co dziennie,po 1 -2 kleszcze dziennie.

Synek miał kropeczke zaczerwieniona, nie wiem,czy powinnam pojsc z tym do lekarza,aby obejrzał,ale dzissiaj śladu juz nie ma…

Co sądzicie?

gosiag Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniuniaw:Wyciagnełam, tzn wykręciałam w odwrotna strone do wskazówek zegara 2 kleszcze synkowi (3latka),jeden w okolicach ust,a drugi na szyi 2 dni temu.
Naszej pinczerce wykręcam co dziennie,po 1 -2 kleszcze dziennie.

Synek miał kropeczke zaczerwieniona, nie wiem,czy powinnam pojsc z tym do lekarza,aby obejrzał,ale dzissiaj śladu juz nie ma…

Co sądzicie?
Ja bym już teraz nie szła do lekarza tylko obserwowała czy ten rumień się nie pojawi! Jak się pojawi to wtedy lekarz!

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:O! to jak jesteś obcykana, to może mi coś podpowiesz? Moja 1.5 roczna córeczka została ugryziona przez kleszcza (dość szybko go znalazłam i został wyciągnięty na pogotowiu, mała przez 2 dni dostawała antybiotyk – niby na wszelki wypadek…). Lekarze uspokajają, ale karzą dla świetego spokoju zrobić test w kierunku boleriozy – czy wiesz, czy taki test jest wiarygodny? Bo czytałam różne informacje… A tak w ogóle, dla mnie temat na czasie, tym bardziej, że teściowa leczy boleriozę… tyle, że u niej był rumień, a moja mała nie miała żadnych objawów, nawet ślad nie został. No może jedno mnie troszkę niepokoi, po tygodniu miała lekki stan podgorączkowy, katar i skończyło się zapaleniem krtani…

Zrobiłabym Elisę w obu klasach. Po minimum 6 tygodniach od ukąszenia. Test Elisa, pomimo informacji o jego małej wiarygodności, wg mojego lekarza jest wiarygodny, jesli chodzi o podejrzenie wczesnej boreliozy. Ja również, podobnie jak Twoja teściowa, leczę boreliozę. U mnie rumienia nie było. Infekcja, która pojawiła się u Twojego dziecka dla mnie byłaby podstawą dla zrobienia testu, na wszelki wypadek. Trzymam kciuki, żeby wyszedł negatywny.

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez GosiaG:zapytam Cie o te badania – czy wiesz dokładnie kiedy te badania należy wykonać? Bo czytałam gdzieś że za szybko nie mozna bo nie ma jeszcze jakiś przeciwciał (nie pamiętam z której grupy) i za wcześnie robione badania mogą być niewiarygodne…, A może coś mieszam? jeśli wiesz dokładnie to się podziel, proszę 🙂 My już ponad 2 tyg. obserwujemy i na szczęście nie ma rumienia. Choć z drogiej strony czytałam, że sporadycznie ten cholerny rumień może się nie pojawić 🙁 A już nie wspominam o kleszczowym zapal. opon 🙁 Co za dziadostwo…..

U mnie rumienia nie było. Test najlepiej zrobić nie wcześniej, niż po 6 tygodniach od ukąszenia. W obu klasach.

gosiag Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorothy23:U mnie rumienia nie było. Nawt nie mów 🙁 Zrobimy test na pewno! W jaki sposób zostalaś zdiagnozowana na ta chorobę, jakieś szczególne objawy?

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez GosiaG:Nawt nie mów 🙁 Zrobimy test na pewno! W jaki sposób zostalaś zdiagnozowana na ta chorobę, jakieś szczególne objawy?

Z objawów – duszności, bóle ciągłe w klatce piersiowej, opuchnięte nogi, nerwica, uczulenie na rękach do łokci i na oku, powiększone węzły chłonne, zaburzenia równowagi (poruszałam się jak pijana), uczucie unoszenia się nad ziemią, uczucie porównywalne z chwilową utratą kontaktu z otoczeniem … Uczulona jestem na wszelkie pokarmy, do tej pory ( 7 mcy leczenia) to, co mogę jeść, jestem skłonna policzyć w ciągu kilku chwil.
To, ze zostałam zdiagnozowana, zawdzięczam wielkiemu szczęściu – trafiłam na naprawdę dobrego lekarza. Wcześniej nikt nie potrafił powiedzieć, co mi jest.

gosiag Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorothy23:Z objawów – duszności, bóle ciągłe w klatce piersiowej, opuchnięte nogi, nerwica, uczulenie na rękach do łokci i na oku, powiększone węzły chłonne, zaburzenia równowagi (poruszałam się jak pijana), uczucie unoszenia się nad ziemią, uczucie porównywalne z chwilową utratą kontaktu z otoczeniem … Uczulona jestem na wszelkie pokarmy, do tej pory ( 7 mcy leczenia) to, co mogę jeść, jestem skłonna policzyć w ciągu kilku chwil.
To, ze zostałam zdiagnozowana, zawdzięczam wielkiemu szczęściu – trafiłam na naprawdę dobrego lekarza. Wcześniej nikt nie potrafił powiedzieć, co mi jest.

Kurcze, kobieto… swoje przeszłaś – wpółczuję!!!

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez GosiaG:Kurcze, kobieto… swoje przeszłaś – wpółczuję!!!

Początkowo to była dla mnie tragedia niemalże, teraz już się przyzwyczaiłam, leczenie przynosi widoczne rezultaty. Na szczęście …

neti Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Badania w kierunku boleriozy (oznaczenie przeciwciał IgM i IgG-chyba dobrze zapamiętałam…) mamy zrobić 6-7 tygodniu po ugryzieniu, wcześniej faktycznie nie ma sensu, bo wynik może wyjść ujemny mimo choroby… Moja córeczka jest dokładnie miesiąc po, jestem dobrej myśli, prawie pewna, że jest zdrowa :-). Ja na te wszystkie statystki patrzę ze sporym dystansem… Wg zapewnień Pani z Sanepidu kleszczowego zapalenia mózgu w naszym rejonie nie było od 20 lat i tego się trzymam… A wystarczyłoby, gdyby w szpitalu po wyjęciu kleszcza podano immunoglobulinę (żeby nie doszło do zapalenia mózgu) i również ten stres by nas ominął. No, ale o tym dowiedziałam się po fakcie :-(. Niestety o wszystkim trzeba wiedzieć samemu i to jest wkurzające!
My też szybko usunęliśmy kleszcza, był maleńki (milimetrowy), więc raczej nie ma się czym przejmować :-).

Natalka miała kleszcza wbitego i dużego rok temu nad morzem 🙁 Za tydzień znowu jedziemy na wczasy i ja już panikuję!!! Nam kleszcza usunęła lekarka na pogotowiu i nic więcej nie dała, kazała obserwować czy jest urmień. Na szczęście nic się nie działo.
Jak to jest z tą immunolgobuliną? Bo lekarz albo nie chce, albo nie wiem dlaczego o tym nie mówi. Chciałabym być mądrzejsza na przyszłość…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Neti:Natalka miała kleszcza wbitego i dużego rok temu nad morzem 🙁 Za tydzień znowu jedziemy na wczasy i ja już panikuję!!! Nam kleszcza usunęła lekarka na pogotowiu i nic więcej nie dała, kazała obserwować czy jest urmień. Na szczęście nic się nie działo.
Jak to jest z tą immunolgobuliną? Bo lekarz albo nie chce, albo nie wiem dlaczego o tym nie mówi. Chciałabym być mądrzejsza na przyszłość…

Nie wiem jak jest w praktyce z podaniem tej immunoglobuliny, może wystarczy poprosić, a może koszt za wysoki:(? Ja o tym wyczytałam gdzieś w internecie… Podpytam moją pediatrę przy okazji. Dziś dzwoniłam do mojej zaufanej lekarki z długoletnią praktyką szpitalną (do niej mam ogromne zaufanie) i ona z kolei odradziła mi zrobienie badań w kierunku boleriozy (a miała sporo przypadków dzieciaczków z niepokojącymi objawami). Wg niej nie ma takiej konieczności, bo nawet ta Lenkowa infekcja (zapalenie krtani) nie wskazuje na zakażenie krętkami, nie było rumienia, uczulenia, żadnych innych objawów, więc nie ma powodów do paniki. No więc sama muszę zdecydować, robić, czy nie robić…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorothy23:Początkowo to była dla mnie tragedia niemalże, teraz już się przyzwyczaiłam, leczenie przynosi widoczne rezultaty. Na szczęście …
Współczuję objawów :(. Najważniejsze, że zostałaś zdiagnozowana, to połowa sukcesu, a może nawet więcej, niż połowa.
A dawno zostałać ugryziona przez kleszcza? Jest możliwe, że przegapiłaś rumień, wysypkę?

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Dziś dzwoniłam do mojej zaufanej lekarki z długoletnią praktyką szpitalną (do niej mam ogromne zaufanie) i ona z kolei odradziła mi zrobienie badań w kierunku boleriozy (a miała sporo przypadków dzieciaczków z niepokojącymi objawami). Wg niej nie ma takiej konieczności, bo nawet ta Lenkowa infekcja (zapalenie krtani) nie wskazuje na zakażenie krętkami, nie było rumienia, uczulenia, żadnych innych objawów, więc nie ma powodów do paniki. No więc sama muszę zdecydować, robić, czy nie robić…

Ajax, zrobisz, jak zechcesz. U mnie nie było nigdy żadnego rumienia, kilka dni po ugryzieniu miałam infekcję ( zapalenie gardła, bóle stawów, lejący katar, wyglądało to jak grypa ). Później nie miałam ŻADNYCH objawów aż do momentu pojawienia się wszystkich na raz niemalże, opisywałam to wyżej. Oczywiście na 99 % Twoja córeczka jest zdrowa. Jeśli nie chcesz, nie musisz jej badać. Powodów do paniki nie ma.

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Współczuję objawów :(. Najważniejsze, że zostałaś zdiagnozowana, to połowa sukcesu, a może nawet więcej, niż połowa.
A dawno zostałać ugryziona przez kleszcza? Jest możliwe, że przegapiłaś rumień, wysypkę?

Ugryziona zostałam 2 lata temu. Objawy pojawiły się jakiś rok temu. Rumienia przegapić nie mogłam, gdyż ugryzienie było na ręku powyżej dłoni, zauważyłabym najmniejszy. Istnieje możliwość, że wcześniej/później zostałam ugryziona ponownie w głowę, pod włosami nie widać. To możliwe, aczkolwiek podejrzewam raczej mocno opitego winowajcę z ręki …

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorothy23:Ajax, zrobisz, jak zechcesz. U mnie nie było nigdy żadnego rumienia, kilka dni po ugryzieniu miałam infekcję ( zapalenie gardła, bóle stawów, lejący katar, wyglądało to jak grypa ). Później nie miałam ŻADNYCH objawów aż do momentu pojawienia się wszystkich na raz niemalże, opisywałam to wyżej. Oczywiście na 99 % Twoja córeczka jest zdrowa. Jeśli nie chcesz, nie musisz jej badać. Powodów do paniki nie ma.
Wiem, sama muszę podjąć decyzję. Waham się jedynie dlatego, że różne opinie czytałam na temat ELISY. Nie chciałabym, żeby test wyszedł pozytywny, a okazałoby się to tylko fałszywym wynikiem… to jest jedyna rzecz, która przemawia na nie…

gosiag Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:. Waham się jedynie dlatego, że różne opinie czytałam na temat ELISY. Nie chciałabym, żeby test wyszedł pozytywny, a okazałoby się to tylko fałszywym wynikiem… to jest jedyna rzecz, która przemawia na nie… A tak może być? wynik pozytywny mimo że nie ma choroby? Kurcze!!!!!! :/

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez GosiaG:A tak może być? wynik pozytywny mimo że nie ma choroby? Kurcze!!!!!! :/
Dzisiaj nawet dzwoniłam w tej sprawie do Laboratorium Bruss, trafiłam na bardzo kompetentnego i życzliwego Pana, który wszystko fajnie mi wyjaśnił :). Test ELISA, jako sam test nie ma dużego znaczenia diagnostycznego, jest on raczej „potwierdzeniem” istniejących już objawów (rumień, wysypka, objawy grypopodobne i te wszystkie inne opisane jako objawy boleriozy…). Na podstawie pozytywnego testu ELISA i braku dodatkowych objawów nie rozpoczyna się leczenia – są to wytyczne światowej organizacji zdrowia. Czasem wychodzą fałszywe wyniki i to, że test wyszedł ujemny nie oznacza, że ktoś nie choruje, a test dodatni również w 100% nie wskazuje na boleriozę… To tyle, co zapamiętałam – z tych ważniejszych rzeczy.

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Wiem, sama muszę podjąć decyzję. Waham się jedynie dlatego, że różne opinie czytałam na temat ELISY. Nie chciałabym, żeby test wyszedł pozytywny, a okazałoby się to tylko fałszywym wynikiem… to jest jedyna rzecz, która przemawia na nie…

Zrób Western Blota.

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Dzisiaj nawet dzwoniłam w tej sprawie do Laboratorium Bruss, trafiłam na bardzo kompetentnego i życzliwego Pana, który wszystko fajnie mi wyjaśnił :). Test ELISA, jako sam test nie ma dużego znaczenia diagnostycznego, jest on raczej „potwierdzeniem” istniejących już objawów (rumień, wysypka, objawy grypopodobne i te wszystkie inne opisane jako objawy boleriozy…). Na podstawie pozytywnego testu ELISA i braku dodatkowych objawów nie rozpoczyna się leczenia – są to wytyczne światowej organizacji zdrowia. Czasem wychodzą fałszywe wyniki i to, że test wyszedł ujemny nie oznacza, że ktoś nie choruje, a test dodatni również w 100% nie wskazuje na boleriozę… To tyle, co zapamiętałam – z tych ważniejszych rzeczy.

Dokładnie. Z tym, że wg mojego lekarza Elisę wykonuje się również w podejrzeniu boreliozy bez jakichkolwiek objawów … Pozytywny bez objawów? Jak będę, zapytam. Lekarza mam naprawdę swietnego, nie sądzę, zeby się pomylił 😉

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorothy23:Dokładnie. Z tym, że wg mojego lekarza Elisę wykonuje się również w podejrzeniu boreliozy bez jakichkolwiek objawów … Pozytywny bez objawów? Jak będę, zapytam. Lekarza mam naprawdę swietnego, nie sądzę, zeby się pomylił 😉
Zapytaj proszę i podziel się:).
A znasz jakieś laboratorium w Trójmieście robiące Western Blota? (chodzi mi o godne polecenia)

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Zapytaj proszę i podziel się:).
A znasz jakieś laboratorium w Trójmieście robiące Western Blota? (chodzi mi o godne polecenia)

W Trójmieście niestety nie. Na tym forum powinno być, tutaj są ludzie z całej Polski [Zobacz stronę], na pewno jesli zapytasz, uzyskasz odpowiedz na temat dobrego laboratorium w Trójmieście.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorothy23:W Trójmieście niestety nie. Na tym forum powinno być, tutaj są ludzie z całej Polski [Zobacz stronę], na pewno jesli zapytasz, uzyskasz odpowiedz na temat dobrego laboratorium w Trójmieście.
Podjęłam decyzję – wykonamy Lence test RT PCR (jakościowy). W poniedziałek przyjdzie pielęgniarka, pobierze krew i wyśle próbkę krwi z opisem do Centrum Badań DNA w Poznaniu. W przyszłości nie zamierzam sobie zarzucać, że czegoś tam nie zrobiłam, a mogłam i jest za późno… Moja osobista pediatra też mnie uspokaja, ale sama mówi, że jak mam to w głowie i ciągle o tym myślę, nie daje mi spokoju – to ZROBIĆ test! Jej syn miał boleriozę, pojawił się rumień i 7 tygodni był leczony antybiotykiem, i na tym się skończyło.
A ja mam nadzieję, że jakoś doczekam przesłania wyników i nie osiwieję;) – na wynik czeka się 7 dni roboczych, a potem przesyłają listem poleconym.

Dobre myśli, modlitwa, kciuki mile widziane…

P.S. Na wspomnianym forum odradzono mi Western Blota, a skoro koszt RT PCR jest mniej więcej taki sam, a dużo czulszy, to why not?:)

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Podjęłam decyzję – wykonamy Lence test RT PCR (jakościowy). W poniedziałek przyjdzie pielęgniarka, pobierze krew i wyśle próbkę krwi z opisem do Centrum Badań DNA w Poznaniu. W przyszłości nie zamierzam sobie zarzucać, że czegoś tam nie zrobiłam, a mogłam i jest za późno… Moja osobista pediatra też mnie uspokaja, ale sama mówi, że jak mam to w głowie i ciągle o tym myślę, nie daje mi spokoju – to ZROBIĆ test! Jej syn miał boleriozę, pojawił się rumień i 7 tygodni był leczony antybiotykiem, i na tym się skończyło.
A ja mam nadzieję, że jakoś doczekam przesłania wyników i nie osiwieję;) – na wynik czeka się 7 dni roboczych, a potem przesyłają listem poleconym.

Dobre myśli, modlitwa, kciuki mile widziane…

P.S. Na wspomnianym forum odradzono mi Western Blota, a skoro koszt RT PCR jest mniej więcej taki sam, a dużo czulszy, to why not?:)

RT PCR rzeczywiście jest czulszy, ale zdawało mi się, że sporo droższy, dlatego nie sugerowałam … Poza tym robi się go własnie wysyłkowo, tak, jak napisałaś. Na pewno podjęłas dobrą decyzję:) I na pewno będzie negatywny, więc nie siwiej jeszcze, za młoda jesteś na siwe włosy, w Twoim kolorze Ci ładniej ;):D U mnie zwykła Elisa wyszła pozytywna, więc na tym poprzestałam. Koinfekcji wysyłkowo nie badałam, odradził mi to lekraz twierdząc, że na pewno na nie nie choruję.
BĘDZIE DOBRZE! Jak dostaniesz wyniki, pisz koniecznie, bo trzymam już bardzo mocno kciuki i bardzo chciałabym poznac wynik.
Pozdrawiam!

Znasz odpowiedź na pytanie: kleszcz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
ZikoApteka na Ursynowie
Szczerze polecam tę aptekę w Warszawie- na razie jest niestety tylko na Ursynowie. Zarabiają na obrocie, a nie na marży- tzn. są ciągłe kolejki, ale leki sporo tańsze, np. za Bronchovaxom
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Pech !!
Witajcie po długiej nieobecności !!! Muszę się wygadać bo oszaleję ! Udało mi się utrzymać ciążę ( 4 miesiące leżenia) ale jak na złość wiecznie jest coś nie tak, prześladuje mnie
Czytaj dalej