Klub chcacych niechcacy

Kate mialas swietny pomysl. Zalozmy klub chcacych niechcacy, Ty bedziesz numerem jeden na liscie, a ja numerem dwa. Ciekawe ile nas sie zbierze i kto najszybciej odpadnie z klubu? Zapraszamy serdecznie wszystkie zainteresowane i spragnione dzidziusa dziewczyny! Papa

Agi

28 odpowiedzi na pytanie: Klub chcacych niechcacy

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

Rewelacyjny klub… ja w sumie tu sie kiedyś nadawałam, wiec bede Was dopingować 😉

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

ciku Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

Dziekujemy Lea za poparcie i……bylebysmy skonczyly tak jak Ty

Agi

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

Hihi.. jeszcze nie koniec 🙂 No ale jest nieźle… I powiem Wam, ze jest wiele prawdy w tym, ze starać trzeba się na luzie i nie do końca swiadomie 😉

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

helenka Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

Ona dopiero zaczyna!
Jak i ja – tez moglabym nalezec do tego klubu :))

Helenka – przyszla mamuska

898887 Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

No tak to jeszcze ja :))

Ania

kate27 Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

Witam:)
🙂 Widze, że pomysł założenia Klubu się spodobał:)
W sumie nie wiem, czy cieszyc się. Wolałabym abyśmy mogły dołączyć do oczekujących.
Wierzę, że prędzej, czy później uda nam się to.

Różnimy się od innych starających tym,
że my najpierw musimy przekonać naszych partnerów.
(bo chyba tu jest problem – tak rozumiem misję naszego Klubu:))

Każda z nas ma pewnie inny problem.
Mam nadzieje, ze będziemy się wzajemnie wspierać,
podpowiadać i w końcu razem cieszyć, że się udało!:)
No to tradycyjnie Nasza Lista:)):
1. ja – Kate (dziękuję Ci Agi za wyróżnienie:)
2. Ciku, czyli Agi
3.898887, czyli Ania
Czy Ciebie Helenko i Ciebie Lea dopisać? Miłoby było posłuchać bardziej doświadczonych:)
Czekamy na kolejne zakłopotane dusze, razem będzie raźniej.

Pozdrawiam serdecznie:)

Kate

kate27 Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

Zastanawia mnie dlaczego tu jesteśmy. Dlaczego w ogóle czytamy te forum. We mnie obudził się chyba zegar biologiczny. Mam 27 lat, mój partner nie jest moim mężem. Historia naszego związku jest dość skomplikowana, dlatego właśnie ON zwleka z naszą ciążą. Jesteśmy ze sobą kilkanaście miesięcy. Chcemy spędzic ze soba całe życie, mamy w sobie wzajemnie wsparcie, możemy zawsze na siebie liczyć.
Jak to jest u Was? Wydaje mi się, że jeśli niechęć Waszych Połówek do ciąży i dziecka nie jest spowodowana jego niedojrzałością, to dzidzia jest kwestią czasu.
Co myślicie?

Kate

ciku Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

Widze, ze watek sie rozwija. To swietnie. Ja dopisze troche wiecej jak wroce z pracy, bo teraz nie mam za bardzo warunkow, czyli to bedzie u Was w nocy bo mieszkam w Nowym Jorku. Papa

Agi

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

to jest dokładny przepis na moją ciążę! Chcąc nie chcąc – zostałam przyszłą mamą!
Popieram takie starania, bez stresu i z odrobiną szaleństwa!

,

Magda, Rafał i Bzdyciunio (7.09.03)

ciku Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

U mnie na szczescie zwlekanie mojego meza nie bierze sie z jego niedojrzalosci, lecz z powodow ekonomicznych. Otoz chce zebym pracowala do listopada bo wtedy w jego skomplikowanych obliczeniach uda nam sie odlozyc tyle ile zaplanowal na ten rok (przypominam, ze jestesmy w USA na kilkuletnim dorobku i jak najpredzej chcemy wracac do domu, bo wcale sie nam tu nie podoba). No ale zeby wrocic to trzeba miec z czym – i tu wlasnie pojawia sie nasz problem. Wyjezdzajac nie bylo w planach robienia dzieci w Ameryce, zreszta wtedy(dwa lata temu) to bylam jeszcze tak przestraszona perspektywa zostania mama, ze myslalam ze nigdy nie bede chciala dzieci. Mialam obsesyjny strach przed porodem, strata wygladu na zawsze i zawiazania sobie zycia pieluchami. Jakis rok temu zaczelo mi powoli przechodzic, a tak ostro zachcialo mi sie gdy kolezanka przyslala mi z Polski zdjecie swojego synka. Od tej pory coraz bardziej myslalam o dzieciach, a teraz to juz dochodzi do tego, ze chodze za Piotrkiem i becze, zeby sie zgodzil juz. On tego nie mial w planach, bo to automatycznie wydluza nasz pobyt i miesza mu w kalkulacjach ile rocznie da sie odlozyc. Bo nie dosc ze ja nie bede pracowac to jeszcze zycie w trojke bedzie wiecej kosztowac. Ja mu tlumacze ze jestesmy juz dosc starzy na dzieci (ja 29 on 30 skonczone) i nie ma co odwlekac. Ostatnio stoi na tym ze bedziemy zaciazac w maju. Nie mam pomyslu jak to przesunac na blizszy termin. Macie jakis?

Agi

mala2 Dodane ponad rok temu,

Do Agi

Witaj!

Nareszcie znalazlam bratnia dusze…..ja rowniez mieszkam w USA i wcale mi sie tutaj nie podoba. Oczywiscie w opinii tutejszych polakow jestem jakas nienormalna, bo chce wracac do Polski. Moj maz oczywiscie chce zostac, ale nie jest typem uparciucha, tak wiec po dlugich dyskusjach powiedzial, ze zrobi to co ja zechce. Rowniez staramy sie odkladac, ale sama wiesz, ze nie jest to takie proste, zycie tutaj do najtanszych nie nalezy, tym bardziej, ze pracuje tylko moj maz. Zarabia calkiem niezle jak na amerykanskie warunki, ale jest nas trojka a niedlugo moze i czworka. Swojego synka urodzilam jeszcze w Polsce, teraz jestem w 19 tygodniu, ciaza jest jednak zagrozona tak wiec nie wiadomo jak to bedzie. Mam zamiar wrocic do Polski za dwa lata, maz niestety bedzie musial zostac tutaj troche dluzej. Mieszkamy w Kansas City ( niestety), ja jestem tutaj dopiero dwa lata, moj mezus trzy. Zycze powodzenia i nie ociagajcie sie, bierzcie sie jak najszybciej do roboty, moze kiedys amerykanskie obywatelstwo dziecku sie przyda.

malgoska

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

Z pomysłów mam tylko taki, o którym już pisałam… uświadomić męzowi, ze próby zaciążania moga byc długie… Czasami zdrowa kobieta czeka ponad rok… To przedłużyłoby Wasze oczekiwania… (tylko Ty boń Boże nie stresuj się taka perspektywą, bo stres zaciązaniu stanowczo nie sprzyja, a poza tym nie miało być desperacko tylko chcąc – niechcąc :-).
Jeśli desperacja w przekonywaniu męza miałaby być większa, to można pomówić o porach roku sprzyjających rodzeniu – oczywiście przedtysawionych tak, jak Tobie wygodniej hihi… Ale tu żartuję.. nie warto spiskować przeciw mężowi 😉

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

kate27 Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

Wiesz Agi? Rozumiem Cię doskonale, ale rozumiem też Twojego męża. Faktycznie – jest to problem. Bo przecież macie jakiś cel opuszczając Polskę, rezygnując z rodzinnego, spokojnego życia. hm… Ale Wy macie wyliczoną datę, kiedy to będziecie się b. starac:) I tym się należy cieszyc. Nie wiem, może postaraj się doczekać chociaż połowy tego czasu:))? Ja radzę, a sama mam problem, może i większy? bo mój Partner twierdzi, ze moze za 2 lata? Czasem faktycznie sobie myślę, może niechcący? Ale przecież nie można tak. Nie chcę go stracić, tak jak jego pierwsza zona….
Pozdrawiam

Kate

898887 Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

No to może ja teraz powiem coś o sobie i o moim związku.
Więć mam 21 lat i 1/2. Studiuję biologię. Z Tomkem (mój narzeczony) jestem od 2 lat. Bardzo chcemy się pobrać no ale cóż brak kasy komplikuje nieco sytuację. Tomek pracuje, no ale częśc wypłaty oddaje rodzicom po prostu im pomaga. A moje pragnienie dziecka rozwije się w zastraszającym tempie. Może dlatego też że mam w grupie mamusie która urodziła bliżnięta i jest tak niemożliwie szczęśliwa że cudownie się na nią patrzy, a poza tym chodzi mi to po głowie od dłuższego czasu. Jednak muszę powiedzieć że jeszcze rok temu raczej tak bardzo nie chciałam ale teraz to po prostu o niczym innym nie myślę. ALe mam problem: jeśli teraz się okaże że nie jestem w ciąży to zacznę brać tabletki. Nienawidzę prezerwatyw brrrrrr!!! No a z drugiej strony opierać się na metodzie objawowo termicznej też nie mogę bo moje cykle są tak nieregularne że szkoda gadać. A poza tym z tego względu że mój partner nie chce mieć jeszcze dziecka, bo zwyczajnie nie mamy kasy, to raczej się nie zgodzi na” przytulanie” bez pezerwatyw więc co mi pozostaje.

Ania

kate27 Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

Tomek pomaga rodzicom? hm.. myslam, ze odwrotnie powinno byc. A moze on mieszka u nich? To bym zrozumiala.
Chociaz są różne rytuacje… ale niesty życie jest brutalne- trzeba myśleć o sobie!
🙂 Kto lubi prezerwatywy:)? Fakt, pigulki sa wygodniejsze. 2 miesiace temu odstawilam je po rocznym zazywaniu. No jak juz zaczniesz je brac, to wiadomo – mozesz zapomniec o dzidzi. A pieniądze – fakt, ważne… jak ich nie ma, to problemy się mnożą. Myslę, że jakby się pojawiło dziecko to zrezygnowałoby się z kupna np. nowego PC, albo lepszej lodowki, nie wiem, jakoś sobie przecież ludzie radzą.
Nie wiem co Ci radzić. Jesteście jeszcze młodzi, nie to co ja:)) Mi szkoda lat… studia juz skonczone, stała praca jest – o to się nie boję, partner tez po studiach i pracuje. Mieszkanie mam (y) :). Na co czekać?? oj… życie,

Kate

898887 Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

Tak mieszka z rodzicami a kłopoty finansowe to oni mają spore. W końcu utrzymywali go przez tyle lat to on chce im pomóc. Tylko sie pytam jak długo. Wiesz jemu się nie dziwię w końcu ja też pewnie w takiej sytuacji pomagałabym rodzicom,ale jego rodzicomsie dziwie, ja bym nie mogła dziecku powiedzieć zeby mi dawało pieniądze. Przecież to zrozumiałe jak dzieci są młode i chcą się pobrać to trzeba jakoś to umożliwić. Myślę ze to dziecko wiąże sie tez z tym że szybciej byśmy się pobrali i wtedy jego rodzice może zmieniliby podejście. Ja też odstawiłam pigułki bo podłapałam taką deprechę a później nerwice że o mało nie wylądowałam w szpitalu. Jak teraz zacznę brać to się może okazać że mam nawroty to będę musiała odstawić. Wprawdzie teraz dostałam trójfazowe ale nie wiem czy się bedę po nich lepiej czuła niż po tradycyjnych.
Ale jak narazie to mozę się uda tym razem. W każdym bądź razie gin nic nie przesądza, atemperatura dalej pow 37 (31 dc – 37,6), więc może mi się poszczęści
Ania

kate27 Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

Jesli mieszka z rodzicami, to faktycznie trochę rozumiem, ale wydaje mi się, że jeśli już, to on powinien wyjść z inicjatywą, by wspomagać. Różnie to bywa. Może faktycznie powinniście się jak najszybciej ewakuować i znaleźć samodzielny kąt. Inaczej życie wygląda, a i szybciej do dzidzi:))
Co do pigulek to bralam Diane 35, znosiłam je b. dobrze. Tyle, że miesiąc po odstawieniu był tragiczny. Teraz dopiero wiem, ze to hormony wracały do normy. Nie wiem dlaczego, ale od tamtej pory jestem chora na Dziecko:) I tak już trzeci miesiąc… Może poproś o Diane? Zapytaj lekarza, tym bardziej, ze źle znosisz pigulki.
Mówisz, ze masz 31 dc i taką temp? no prosze:))
Nie wyłamuj się z naszego klubu ;)))
Powodzenia, może się uda?:)

Kate

898887 Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

o całkowicie Własny kąt będzie trudno. Po slubie mamy zamieszkać z moimi rodzicami ze wzgłędu na to że mieszka w domku. Ale na szczęście moi rodzice się nie wtrącają i na wieść zę idę do gina i zę może jestem w ciąży to się ucieszyli i zaczęli się ze mną obchodzić jak z jajkiem.

Ania

kate27 Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

No to fajnie, babcia z dziadkiem będą blisko, pomogą jak trzeba będzie:) Byle dobry układ z nimi mieć. Pochwal się jak wrócisz od gina.
Pozdrawiam

Kate

898887 Dodane ponad rok temu,

Re: Klub chcacych niechcacy

o wizycie u gina pisałam w poście pt: “niestety jedna krecha” Powiedział mi że mam się nie sugerować testami z apteki bo są kobiety u których ciążę wykrywaja dopiero po trzech tygodniach albo są w ogóle ujemne. Powiedział że jeszcze za wcześnie żeby cos stwierdzić ale ciąży nie wykluczył i kazał mi się nie stresować. Jak nie dostanę okresu za dwa tygodnie to mam do niego przyjść i wtedy będziemy wiedzieć. Nic mi nie chciał powiedzieć czy coś podejrzewa. Więc czekam z nadzieją że nie dostanę tej miesiączki i będę się mogła cieszyć fasolką…lub fasolkiem…

Ania

Znasz odpowiedź na pytanie: Klub chcacych niechcacy

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
Kiedy zagrozenie ciąży?
Jestem ciekawa do jakiego wieku mozna bez obaw zachodzic w ciążę, oczywiscie biorac pod uwage ze sie dba o zdrowie, nie pali, i malutko pje:)alkoholu oczywiscie.... No i dobrze sie
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
usg bioderek
sluchajcie czy usg bioderek trzeba robic,bo moja lekarka zbadala i powiedziala ze jest wszystko w najleprzym pozadku i nic wiecej nie wspominala,a rozmawialam dzisiaj z kolezanka i pytala sie mnie
Czytaj dalej