Forum: Szkolniaki

Kolonie dla 8 latki

Moje dziecko uparło się by jechać w tym roku na kolonie.
Co prawda nie jestem z tego powodu szczęśliwa, gdyż moim zdaniem jest zbyt mała ale niech tam chce niech jedzie.

Kolonie są od nas z podstawówki ale na 2 tygodnie i to daleko.

Ja szukam czegoś:
– na 7 dni max
– w promieniu 200 kg od Łodzi, co by w razie co dojechać

Może znacie jakieś fajnie biura organizujące takie kolonie, ofert w necie jest dużo ale nic nie mam sprawdzone. Może polecicie coś gdzie były Wasze dzieci lub dzieci znajomych.

Z góry dzięki

43 odpowiedzi na pytanie: Kolonie dla 8 latki

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:Moje dziecko uparło się by jechać w tym roku na kolonie.
Co prawda nie jestem z tego powodu szczęśliwa, gdyż moim zdaniem jest zbyt mała ale niech tam chce niech jedzie.

Kolonie są od nas z podstawówki ale na 2 tygodnie i to daleko.

Ja szukam czegoś:
– na 7 dni max
– w promieniu 200 kg od Łodzi, co by w razie co dojechać

Może znacie jakieś fajnie biura organizujące takie kolonie, ofert w necie jest dużo ale nic nie mam sprawdzone. Może polecicie coś gdzie były Wasze dzieci lub dzieci znajomych.

Z góry dzięki
nie spotkałam się z koloniami na tydzień :Niepewny:

kaktus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:Moje dziecko uparło się by jechać w tym roku na kolonie.
Co prawda nie jestem z tego powodu szczęśliwa, gdyż moim zdaniem jest zbyt mała ale niech tam chce niech jedzie.

Kolonie są od nas z podstawówki ale na 2 tygodnie i to daleko.

Ja szukam czegoś:
– na 7 dni max
– w promieniu 200 kg od Łodzi, co by w razie co dojechać

Może znacie jakieś fajnie biura organizujące takie kolonie, ofert w necie jest dużo ale nic nie mam sprawdzone. Może polecicie coś gdzie były Wasze dzieci lub dzieci znajomych.

Z góry dzięki

2 tygodnie ze znajomymi ze szkoły moga byc latwiejsze niz tydzień sama…

poza tym z punktu widzenia byłego wieletniego opiekuna kolonijnego – tydzień to nic…3 dzien kryzys…tydzien potrzeba na poznanie się i zgranie…najfajniejsze dawne turnusy 2.5 tyg…teraz ze wzgledu na ekonomie robia 2 tygodnie…i to jest minimum zeby się zżyc i poczuć…

2308 Dodane ponad rok temu,

Edysia kolonie chyba tylko 10 dni najkrócej.

Ja bym wysłała tam gdzie fajnie, a nie tam gdzie blisko. :Hyhy:

2308 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kaktus…:2 tygodnie ze znajomymi ze szkoły moga byc latwiejsze niz tydzień sama…

poza tym z punktu widzenia byłego wieletniego opiekuna kolonijnego – tydzień to nic…3 dzien kryzys…tydzien potrzeba na poznanie się i zgranie…najfajniejsze dawne turnusy 2.5 tyg…teraz ze wzgledu na ekonomie robia 2 tygodnie…i to jest minimum zeby się zżyc i poczuć…

kolonie harcerskie 3 tygodnie – czad
dzieci wracają zachwycone

lilavati Dodane ponad rok temu,

Mój 8 latek pojedzie na 10 dniowy obóz pływacko-tenisowy

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kaktus…:2 tygodnie ze znajomymi ze szkoły moga byc latwiejsze niz tydzień sama…

Sama by nie pojechała tylko z 2 koleżankami
I faktycznie 7 dni nie ma, minimalna długość kolonii to 10 dni

aborka Dodane ponad rok temu,

My mieliśmy kolonie 7 dniowe. Akurat mojasąsiadka organizuje takie. ma działke w lesie i od lat tam robi obozy. I dla maluchów od 6 rż zrobiła taki tygodniowy turnus. Bartek był po pierwszej klasie , z osoba która zna od urodzenia i z kilkoma znajomymi dziećmi. W tym roku jedzie juz na 2 tyg.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:My mieliśmy kolonie 7 dniowe. Akurat mojasąsiadka organizuje takie. ma działke w lesie i od lat tam robi obozy. I dla maluchów od 6 rż zrobiła taki tygodniowy turnus. Bartek był po pierwszej klasie , z osoba która zna od urodzenia i z kilkoma znajomymi dziećmi. W tym roku jedzie juz na 2 tyg.

Ania 😀

devilry Dodane ponad rok temu,

To ja jestem chyba jakas inna. Zu jedzie w lipcu na 3 tygodnie na oboz zuchowy ok 500km od domu. Boje sie. Ona sie bardzooo cieszy. Na wiosne beda jechac na 3 dniowy oboz zeby dzieci zobaczyly jak to jest samemu. W lipcu Zu bedzie miala 7 lat 7m-cy.
Myslicie ze nie powinna jechac?

marnat Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:To ja jestem chyba jakas inna. Zu jedzie w lipcu na 3 tygodnie na oboz zuchowy ok 500km od domu. Boje sie. Ona sie bardzooo cieszy. Na wiosne beda jechac na 3 dniowy oboz zeby dzieci zobaczyly jak to jest samemu. W lipcu Zu bedzie miala 7 lat 7m-cy.
Myslicie ze nie powinna jechac?

Moje starsze dziecko od kiedy skończyło 6 lat jeździ na kolonie.
Pierwszy raz pojechała blisko domu, 20km, ale na 3 tygodnie. To był własnie obóz zuchowy, w namiotach, nad jeziorem.
Miała dokładnie 6 lat 7 m-cy.
Była zachwycona! Odwiedziliśmy ją raz, przede wszystkim po to, aby umyć jej włosy, które zapuszczała do Komunii i sięgały jej za pośladki. Nie miała dla nas nawet 15 minut czasu, bo akurat przyjechaliśmy w porze jakiś gier i zabaw, czekaliśmy aż się zabawy skończą, no to był obiad, później podchody, później szykowanie do dyskoteki… rozmawialiśmy może 5 minut 🙂
A włosy… “mamooo tu jest tyle starszych dziewczyn, że mi już dawno włosy umyły. Trochę mam kołtuny, ale rozczeszemy w domu”

Za rok nie było mowy, że nie pojechała. I to nie na 10dniowe czy 2tygodniowe kolonie, tylko też na obóz zuchowy,
tym razem miesięczny, prawie 600km od domu. Wróciła równie zachwycona 🙂
I tak jeździła co roku na obozy, kolonie, czasami dwa turnusy.

To wszystko zależy od dziecka. Bo moja młodsza córka, obecnie 8,5 roku nie bardzo chce jechać,
zastanawia się, namyśla już drugi rok i dochodzi do wniosku że chyba woli jechać z dziadkami albo z rodzicami.
Gdyby tylko chciała na pewno bym ją puściła na kolnie, nawet długie i daleko od domu 🙂
Tym bardziej jeśli jest to obóz zuchowy. Dzieci zna, panie druhny zna 🙂
Jak najbardziej jestem zwolenniczką :Kciuki:

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:To ja jestem chyba jakas inna.

Myslicie ze nie powinna jechac?
A skąd taki wniosek? chyba nikt w wątku nie wypowiedział się przeciw wyjazdom:Niepewny:

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:A skąd taki wniosek? chyba nikt w wątku nie wypowiedział się przeciw wyjazdom:Niepewny:

Oczywiscie ze nie, ale pierwszy post byl o 7 dniowych a ja chce poslac dzieckona 21 dni i to po raz pierwszy wiec tak pomyslalam 🙂 Tym bardziej, ze jak powiedzialam dziadkom ze Zu jedzie taak daleko na taak dlugo to myslalm ze mnie wzrokiem zastrzela :Hmmm…:

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marnat:Moje starsze dziecko od kiedy skończyło 6 lat jeździ na kolonie.
Pierwszy raz pojechała blisko domu, 20km, ale na 3 tygodnie. To był własnie obóz zuchowy, w namiotach, nad jeziorem.
Miała dokładnie 6 lat 7 m-cy.
Jak najbardziej jestem zwolenniczką :Kciuki:

Dzieki za tego posta 🙂

Tak wlasnie sobie to wyobrazam. Czytalam gdzies ze dobry oboz to taki, gdzie zuch/harcerz jest uśmiechniety i ciagle zajety.

Zu sie taaaki oboz bardzo przyda.

Faktycznie zna koloegow i kolezanki z ktorymi pojedzie, zna druhne, ktora sie bedzie nimi opiekowala.

Jedzie nad jezioro i pod namiot wojskowy 🙂

Sama bym pojechala 🙂

A co do wlosow to ja mialam w planach wlasnie dlugie wlosy dla ZU, miala juz calkiem za ramiona po czym 3 dni temu obciela za ucho i dolozyla do tego krotka grzywke. Uparala sie ze chce miec taka fryzure, mimo mojego jej zaposzczania do komunii. Ale chyba wlasnie tymi wlosami uzmyslowilam sobie ze mi dziecko rosne i staje sie samodzielne i podejmuje samodzielnie decyzje na razie o wlosach.

Dziekuje za wsparcie 🙂

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:Oczywiscie ze nie, ale pierwszy post byl o 7 dniowych a ja chce poslac dzieckona 21 dni i to po raz pierwszy wiec tak pomyslalam 🙂 Tym bardziej, ze jak powiedzialam dziadkom ze Zu jedzie taak daleko na taak dlugo to myslalm ze mnie wzrokiem zastrzela :Hmmm…:
hehehehe no tak zapomniałam o dziadkach 🙂 – u nas też było “nie za wcześnie”?
Mój jedzie na 10 dni bo taką długość organizatorzy przewidzieli – obóz dla dzieci od lat 6 do 15.

Dodane ponad rok temu,

mój pojedzie na 12 dni; sam, 500 km od domu;
ale… zawozimy go na miejsce i odbieramy, jakoś mam obawy przed podróżą pociągiem pospiesznym (TLK) w godz. 22.00 – 9.30 🙁

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ewkam:mój pojedzie na 12 dni; sam, 500 km od domu;
ale… zawozimy go na miejsce i odbieramy, jakoś mam obawy przed podróżą pociągiem pospiesznym (TLK) w godz. 22.00 – 9.30 🙁

Faktycznie godziny nieciekawe … jesli u nas tez tak bedzie to pewnie tez sie zdecydujemy odstawic ja na miejsce sami.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ewkam:mój pojedzie na 12 dni; sam, 500 km od domu;
ale… zawozimy go na miejsce i odbieramy, jakoś mam obawy przed podróżą pociągiem pospiesznym (TLK) w godz. 22.00 – 9.30 🙁

Ale masz obawy że dzieci coś odmalują? czy boisz się innych współpasażerów? – zwykle kolonie mają zamykane wagony, nie nadążam za TLK ale to nie linie objęte rezerwacją?

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:To ja jestem chyba jakas inna. Zu jedzie w lipcu na 3 tygodnie na oboz zuchowy ok 500km od domu. Boje sie. Ona sie bardzooo cieszy. Na wiosne beda jechac na 3 dniowy oboz zeby dzieci zobaczyly jak to jest samemu. W lipcu Zu bedzie miala 7 lat 7m-cy.
Myslicie ze nie powinna jechac?

To wszystko zależy od dziecka, moja też nie będzie miała jeszcze skończonych 8 lat.
Szukam krótkiego terminu i blisko, bo nigdy nie była sama na wyjeździe i w razie czego łatwiej mi będzie po nią pojechać.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Ale masz obawy że dzieci coś odmalują? czy boisz się innych współpasażerów? – zwykle kolonie mają zamykane wagony, nie nadążam za TLK ale to nie linie objęte rezerwacją?

Aniu, podejrzewam, ze z W-wy będzie jechała mała grupa (cały turnus to 65 osób), pewnie zbierze się kilka-kilkanaście osób; nie wiem jak z rezerwacją miejsc w TLK, ale organizator kolonii gwarantuje miejsce siedzące; to mnie jednak nie przekonuje, obawiam się, że męcząca podróż z nieznanymi jeszcze opiekunami i współtowarzyszami może zniechęcić K.; poza tym ja będę o niebo spokojniejsza dowożąc go na miejsce
i tak wystarczy mi te 12 dni pobytu, żeby zejść na zawał 😉

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:To wszystko zależy od dziecka, moja też nie będzie miała jeszcze skończonych 8 lat.
Szukam krótkiego terminu i blisko, bo nigdy nie była sama na wyjeździe i w razie czego łatwiej mi będzie po nią pojechać.

Ja stwierdzilam ze jak bedzie koniecznosc to 5 godzin i jestem na miejscu 🙂 Dam rade 🙂 Zu bedzie tez pierwszy raz, ale uparla sie a ja nie protestuje 🙂

marnat Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:Dzieki za tego posta 🙂

Tak wlasnie sobie to wyobrazam. Czytalam gdzies ze dobry oboz to taki, gdzie zuch/harcerz jest uśmiechniety i ciagle zajety.

Zu sie taaaki oboz bardzo przyda.

Faktycznie zna koloegow i kolezanki z ktorymi pojedzie, zna druhne, ktora sie bedzie nimi opiekowala.

Jedzie nad jezioro i pod namiot wojskowy 🙂

Sama bym pojechala 🙂

A co do wlosow to ja mialam w planach wlasnie dlugie wlosy dla ZU, miala juz calkiem za ramiona po czym 3 dni temu obciela za ucho i dolozyla do tego krotka grzywke. Uparala sie ze chce miec taka fryzure, mimo mojego jej zaposzczania do komunii. Ale chyba wlasnie tymi wlosami uzmyslowilam sobie ze mi dziecko rosne i staje sie samodzielne i podejmuje samodzielnie decyzje na razie o wlosach.

Dziekuje za wsparcie 🙂

Czyli dokładnie taki sam charakter wyjazdu jak jeździła moja córka 🙂
Najważniejsze żeby dzieci się nie nudziły, ale to akurat jest niemożliwe na obozie harcerskim 🙂

Najwięcej strachu to mamy my, rodzice. Dzieciaki zazwyczaj nie mogą się doczekać wyjazdu 🙂

A co do podróży PKP w nocnych godzinach…
w tym roku jak jechaliśmy na ferie, pociągiem nocny właśnie, z Warszawy.
To jechała z nami grupka dzieci, mniej więcej 8-12 lat,20 osób. Dostali swoje przedziały po 8 osób w każdym.
Jednej grupie dzieci przypadł przedział z inny ludźmi. A że mieliśmy przedział obok, to widziałam zaistniałą sytuację.
Pijany mężczyzna leżał na wszystkich czterech siedzeniach i ani mu w głowie było ustąpić miejsca dzieciom.
Jego żona/dziewczyna go podnosiła, prosiła aby wstał. A on tylko mięsem rzucał… dzieci mocno przerażone, pani opiekunka lekko bezradna.
W końcu konduktor został wezwany i doprowadził Pana do porządku. Ale całą podróż do Zakopanego dzieci spędziły w towarzystwie jegomościa. Na szczęście jedna opiekunka przypadała na jeden przedział, zawsze to jakoś bezpieczniej.
Chociaż ja i tak bym swojego dziecka nocnym pociągiem nie puściła.

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ewkam:mój pojedzie na 12 dni; sam, 500 km od domu;
ale… zawozimy go na miejsce i odbieramy, jakoś mam obawy przed podróżą pociągiem pospiesznym (TLK) w godz. 22.00 – 9.30 🙁

pomijajac kwestie pociagu jako takiego
to w trakcie podrozy zawiazuja sie pierwsze znajomosci ktore potem rzutuja np. na zakwaterowanie

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:pomijajac kwestie pociagu jako takiego
to w trakcie podrozy zawiazuja sie pierwsze znajomosci ktore potem rzutuja np. na zakwaterowanie

nie tym razem
o zakwaterowaniu zadecyduje “tiara przydziału” 😉

marnat Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ewkam:nie tym razem
o zakwaterowaniu zadecyduje “tiara przydziału” 😉

i to jest najlepsze rozwiązanie 🙂

beasia Dodane ponad rok temu,

Chciałabym Anię w tym roku też wysłać gdzieś po raz pierwszy, zastanawiam się nad obozem tanecznym ze szkółki tańca, do której Ania chodzi. Miałaby pojechać z kuzynką i to na najkrótszy turnus – 9 dni. Ania chciała wyjechać już rok temu na ferie zimowe, ale moim zdaniem nie była gotowa. Teraz oczywiście też mam wątpliwości. Jak z nią wczoraj rozmawiałam o wyjeździe, to widzę, że ona się boi, mimo tego, ze miałaby jechać z kuzynką-rówieśnicą, z którą są jak siostry…

rybus80 Dodane ponad rok temu,

Ja bardzo chciałabym wysłać moją 9cio latkę na obóz zuchowy nad morze.Byłam tam raz…fajne wspomnienia…A dzisiaj przyniosła ulotkę o obozie językowym…aż mi głupio i źle bo mnie normalnie nie stać w tej chwili na to!!! Ale obiecałam sobie że na następne wakacje pojedzie,bo to najlepsze lata.

mata-hari Dodane ponad rok temu,

Ja bym baaardzo chciała, żeby Michał (8) pojechał gdzieś sam z dzieciakami, bez nas. Tym bardziej, że jest organizowany wyjazd z klubu karate, do którego od dwóch lat chodzi. Jedzie sensei i sporo chłopców, ale wyjazd jest aż nad morze i na 2 tyg. Wydawać by się mogło, że układ super, ale ja się boję. Boję się, że w razie jakiejś akcji z alergenami panowie trenerzy nie dadzą sobie rady 🙁 A jechać nad Bałtyk na sygnale w razie problemów…………… średnio to widzę 🙁 Gdyby było bliżej, to bym zaryzykowała, a tak mam obawy. Młody jest za młody i w razie problemów sam sobie nie poradzi. Nawet dorosły nie będący w temacie może nie dać rady 🙁 Z drugiej strony, żal mi, bo tyle fajnych wrażeń go ominie 🙁

lilavati Dodane ponad rok temu,

Mata organizator zbiorowego wypoczynku dzieci ma obowiązek zapewnienia opieki medycznej we własnym zakresie. Na wyjeździe mego dziecka na stałe będzie pielęgniarka – to ona będzie odpowiedzialna za te sprawy – podawanie leków na stałe, konsultacje nagłe – podobnie było za moich czasów, jak ową osobe lub wychowawcę coś zaniepokoiło -lekarz. Ponadto przed wyjazdem dziecko musi mieć zaświadczenie o braku przeciwskazań na wyjazd w określone miejsce, w zaświadczeniu aktualny stan zdrowia i wskazówki “w razie gdyby” – rozsądny lekarz jak jest naprawdę tragicznie takiego zaświadczenia nie podpisze, jak jest w miarę uspokoi zaniepokojonego rodzica i da cenne wskazówki tymczasowym opiekunom.
Myślę, że nieraz może być trudno rodzicowi przełamać się i uwierzyć w to, że nie jest się niezastąpionym w przypadku choroby dziecka, pewnie tak samo trudno będzie puścić 6, 10 czy 15 latka.
Są organizowane wyjazdy typowo dla dzieci z chorobami przewlekłymi tam ta opieka nad maluchami jest ustawiona na jeszcze większą czujność.

jaga Dodane ponad rok temu,

Od 8 roku życia jeździłam na 3-tygodniowe kolonie – już nie mogę się doczekać, kiedy mojego młodego tak wyślę, tyle że on mamisynuś i pewnie nie będzie chciał :Hyhy:

vieshack Dodane ponad rok temu,

Mam plan Ninę gdzieś wysłać w tym roku, najchętniej na dwa tygodnie…
Ona jest bardzo za 🙂
Może pojedzie z koleżanką, tak by chyba było najfajniej ten pierwszy raz 🙂

Ja na pierwszych koloniach byłam po pierwszej klasie.

mata-hari Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Mata organizator zbiorowego wypoczynku dzieci ma obowiązek zapewnienia opieki medycznej we własnym zakresie. Na wyjeździe mego dziecka na stałe będzie pielęgniarka – to ona będzie odpowiedzialna za te sprawy – podawanie leków na stałe, konsultacje nagłe – podobnie było za moich czasów, jak ową osobe lub wychowawcę coś zaniepokoiło -lekarz. Ponadto przed wyjazdem dziecko musi mieć zaświadczenie o braku przeciwskazań na wyjazd w określone miejsce, w zaświadczeniu aktualny stan zdrowia i wskazówki “w razie gdyby” – rozsądny lekarz jak jest naprawdę tragicznie takiego zaświadczenia nie podpisze, jak jest w miarę uspokoi zaniepokojonego rodzica i da cenne wskazówki tymczasowym opiekunom.
Myślę, że nieraz może być trudno rodzicowi przełamać się i uwierzyć w to, że nie jest się niezastąpionym w przypadku choroby dziecka, pewnie tak samo trudno będzie puścić 6, 10 czy 15 latka.
Są organizowane wyjazdy typowo dla dzieci z chorobami przewlekłymi tam ta opieka nad maluchami jest ustawiona na jeszcze większą czujność.

Ania, ja mam nieciekawe doświadczenia z opieką medyczną na wakacyjnych wyjazdach. Nie zapomnę, jak pielęgniarka mojej siostrze robiąc opatrunek na rozwalonej nodze, do rany bandażem przywiązała cały opatrunek, w opakowaniu!!! Normalnie na żywca przyłożony był papier w którym była cała, jałowa zawartość! Jak będąc na koloniach utworzył mi się potworny czyrak na twarzy i byłam spuchnięta jak balon, to nikt ze mną nawet nie rozmawiał, nie wytłumaczył co i jak tylko mnie do szpitala zawieźli, a tam lekarze sami robili co chcieli ze mną. Rodzice zostali powiadomieni dopiero później.
Nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak będzie. Ja się najnormalniej w świecie boję, że nagle z młodym coś się zacznie złego dziać, nikt nie zauważy, albo on sam nie powie. Z niego jest jeszcze taka mała pierdoła i o ile taki wyjazd z jednej strony bardzo dobrze by mu zrobił, o tyle z drugiej może się dla niego skończyć tragicznie. Nie wiem już sama, jak ten temat ugryźć. Teraz nie jest na taki wyjazd gotowy, ale czy kolejny rok coś w tym temacie zmieni?! Szczerze powiem, że wątpię 🙁

kaktus Dodane ponad rok temu,

Myslę, że dużo się zmieniło w tym temacie przez ostatnie kilkadziesiąt lat…

a zwiniety bandaż to klasyczny ucisk tamujący …

mata-hari Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kaktus…:Myslę, że dużo się zmieniło w tym temacie przez ostatnie kilkadziesiąt lat…

a zwiniety bandaż to klasyczny ucisk tamujący …

To nie był zwinięty bandaż, tylko bandażem przymocowany był do nogi opatrunek w opakowaniu. Wiem co to jest opaska uciskowa 😉

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mata_Hari:Ania, ja mam nieciekawe doświadczenia z opieką medyczną na wakacyjnych wyjazdach. Nie zapomnę, jak pielęgniarka mojej siostrze robiąc opatrunek na rozwalonej nodze, do rany bandażem przywiązała cały opatrunek, w opakowaniu!!! Normalnie na żywca przyłożony był papier w którym była cała, jałowa zawartość! Jak będąc na koloniach utworzył mi się potworny czyrak na twarzy i byłam spuchnięta jak balon, to nikt ze mną nawet nie rozmawiał, nie wytłumaczył co i jak tylko mnie do szpitala zawieźli, a tam lekarze sami robili co chcieli ze mną. Rodzice zostali powiadomieni dopiero później.
Nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak będzie. Ja się najnormalniej w świecie boję, że nagle z młodym coś się zacznie złego dziać, nikt nie zauważy, albo on sam nie powie. Z niego jest jeszcze taka mała pierdoła i o ile taki wyjazd z jednej strony bardzo dobrze by mu zrobił, o tyle z drugiej może się dla niego skończyć tragicznie. Nie wiem już sama, jak ten temat ugryźć. Teraz nie jest na taki wyjazd gotowy, ale czy kolejny rok coś w tym temacie zmieni?! Szczerze powiem, że wątpię 🙁

To moje 2 rady na sprawdzenie
1.Kolonie blisko domu, tak być w kazdej chwili w ciągu 2 godzin mogła być na miejscu
2. Telefon komórkowy dla młodego

Jak nie zaryzykujesz to nie będziesz wiedziała.

czarna84 Dodane ponad rok temu,

to może też tutaj dodam… macie jakieś doświadczenia z biurem BUT? wyszukiwarka skierowała mnie na jakiś starszy wątek, ale widzę, że tutaj temat jest również poruszany 😉

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez czarna84:to może też tutaj dodam… macie jakieś doświadczenia z biurem BUT? wyszukiwarka skierowała mnie na jakiś starszy wątek, ale widzę, że tutaj temat jest również poruszany 😉

pierwszy raz słyszę tą nazwę :Hmmm…:

morena Dodane ponad rok temu,

moja jedzie w tym roku na kolonie organizowane przez szkołę, na 8 dni – jest w pierwszej klasie, w lato będzie miała 7 lat.
I już nie może się doczekać 🙂
Ja – na razie – nie ma żadnych obaw, ale to przede wszystkim dlatego, że jedzie ze swoją panią i koleżankami z klasy. Jakby co będę jechać nad morze na sygnale 😉

mata-hari Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:To moje 2 rady na sprawdzenie
1.Kolonie blisko domu, tak być w kazdej chwili w ciągu 2 godzin mogła być na miejscu
2. Telefon komórkowy dla młodego

Jak nie zaryzykujesz to nie będziesz wiedziała.

Edyta masz rację z tym ryzykowaniem, ale wiesz, przez 2 godz. to umrzeć można ;( Nam wystarczy pół godz. by młody był bliski zejścia 🙁
Chyba nie mamy wyjścia, jak poczekać aż młody będzie starszy i sam będzie potrafił trzymać rękę na pulsie i w razie co reagować odpowiednio, bo telefon komórkowy dla dziecka w poważniejszym problemie może nie wystarczyć 😉
Napisałabym, że zazdroszczę innym, którzy takiego problemu nie mają, ale doskonale wiem, że praktycznie każdy z nas boryka się z jakimiś przeciwnościami, jak nie takimi, to innymi 🙁

czarna84 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:pierwszy raz słyszę tą nazwę :Hmmm…:
BUT, czyli Biuro Usług Turystycznych z Warszawy, wydawało mi się dość popularne, serio nie znacie?
Trochę poszperałam i w sumie wygląda to spoko…

aneczkas Dodane ponad rok temu,

Łódzkie biuro hentur jest w porządku. Mają w ofercie Sulejów i Spałę. Kiedyś pracowałam w biurze podróży i współpracowaliśmy z tym biurem. Nie było żadnych zastrzeżeń.

Znasz odpowiedź na pytanie: Kolonie dla 8 latki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Karmienie
pytanie o dopajanie
Mamusie, powiedzcie proszę czy się martwić. Moja malizna jest już praktycznie całkowicie na pepti (moje mleko dostaje raz dziennie w ilości ok 100-120 rano, później całkowicie mm). Daję jej herbatki, ale zdarza
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Dziwny "łupież"
Moja Zojka ma na skórze głowy "poletko" pokryte czymśw rodzaju łupieżu.Jest to białe, ale nie sypie się, jest wręcz lepkie (nie mogę usunąć tego mechanicznie, choć np. nie przylega
Czytaj dalej