Komu wierzyć?

Pytam,bo po wczorajszych wizytach doszłam do wniosku,że można zwariować.Rano wybrałam się z moją małą na usg brzuszka,bo jak kiedyś pisałam,pomimo że skończyła 4 miesiące nadal ma straszne bóle brzuszka.Okazało się,że mała ma fizjologiczny przepływ żoładkowo jelitowy i że pokarm który zjada nie trafia całkowicie do żołądka tylko sie rozlewa,a potem wraca do góry,przez co moja córcia cierpi. To jest tak jak zgaga u dorosłego. Pani doktor która robiła usg(radiolog),powiedziała żeby skonsultować się ze swoim lekarzem i jest lek który można zaaplikować,aby ulżyć małej.Dolegliwości te podobno mijają około roku buuuuuuu.
Ponieważ wczoraj miałyśmy szczepienie,poszłam z wynikiem do lekarza. Przeczytał opis i mówi,że wszystko jest ok. i że dolegliwości które ma na pewno nie są od tego,bo to jest normalka. Potem oglądnął mała i pyta czy się przewraca z pleców na brzuszek i odwrotnie,a ja mówię że jeszcze nie, na co on zrobił wielkie gały,że już powinna.Zapytał mnie czy nie poci się jej głowa, odpowiedziałam że tak i ogólnie cała się poci i że chyba ma to po moim mężu. Chwycił ją za główkę i powiedział : No tak, ma bardzo mięką główke.Zaczełam się coraz bardziej denerwować. Poprosiłam go jeszcze o sprawdzenie dziąsełek,bo mała od kilku dni pcha wszystko do buzi,więc myślałam że to coś od ząbków.Zerknął i powiedział – No tak na pewno są opuchnięte. Potem było szczepienie, dzięki maści Emla,bez płaczu. Po powrocie do domu zapakowałam mała w auto i pojechałam do innego lekarza, prywatnie oczywiście.Kiedyś już byłam u niego i bardzo mi się spodobał.Zobaczył wynik z usg i mówi :mamy problem z powracającym pokarmem,to teraz już wiadomo dlaczego małą poboluje brzuszek i jest płaczliwa. Potem sprawdził jej główke- oczywiście powiedział,że nie widzi nic złego i główka jest twarda,nastepnie zerknął na dziąsełka i stwierdził,że nawet nie ma mowy o ząbkach, bo nie ma nawet śladu opuchnięcia.Aby mała nie cierpiała kazał mi zagęszczać mleczko kleikiem,bo pokarm jest wtedy cięższy i nie ma siły powracać do góry.Jest też lekarstwo które podaje się przy takich dolegliwościach,nazywa się Coordinax,ale podobno ostatnio w Stanach zaczęto mówić,że uszkadza jakiś układ,już nie pamiętam jaki,więc na pewno nie podałabym tego małej. No i powiedzcie czy nie można zwariować?Komu wierzyć?

Jessi i Weroniczka z 20.03.2003

4 odpowiedzi na pytanie: Komu wierzyć?

szczesliwa Dodane ponad rok temu,

Re: Komu wierzyć?

Cześć!
Zgadzam się z Tobą bezgranicznie. Można zwariować!!!!
My przerabialiśmy juz wiele. Usłyszeliśmy takie rzeczy na temat naszego dziecka, że płakałam godzinami. Po szeregu badań okazało się, że wszystko jest bardzo ok. Teraz nawet nie chcę patrzeć w stronę lekarzy, którzy nas głupio straszyli. Zastanawiam się tylko, czy oni nie zastanawiają się co mówią??? Przecież dla matki usłyszenie słów, że może być źle i wysłanie jej na badania, których termin jest za kilka tygodni, to jedna wielka udręka i nieprzespane noce.
My jednak znaleźliśmy swoją “oazę spokoju”. Mamy kochaną panią dr, do której biegniemy jak tylko jakiś inny lekarz zasieje ziarnko niepewności, a Ona pomalutku wszystko nam wyjaśnia.

!

Asia i Wiktorka 14.03.03

lali Dodane ponad rok temu,

Re: Komu wierzyć?

To fakt, ze mozna oszalec, zrob tak jak ja robilam w ciazy Gdy cos nie tak skonsultuj to z jeszcze jednym lekarzem, wtedy zobaczysz,ktore wypowiedzi sa zblizone do siebie, aczkolwiek mysle, ze ten drugi lekarz ma racje Buziaki dla weroniczki

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Komu wierzyć?

Oczywiście temu drugiemu……

Ja chodziłam państwowo do ginekologa….ciągle bolał mnie brzuch…i te stany zapalne……. Nic nie stwierdził…..potem poszłam prywatnie…..okazało się że mam zapalenie jajników…..szok…….jutro znowu lecę do niego…….sprawdzić czy już jest ok……..

Julka i Karolek rok i prawie miesiąc

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Komu wierzyć?

Oł rany 🙁 w takich chwilach dobrze jest mieć znajomych ludzi z malymi dziećmi i sprawdzić, czy mają też takie dziąsła czy głowki…
ale ja chciłam napisac o tym przekręcaniu się… absolutnie ni wyczytałam nigdzie, ze ma to być przed 5 – 6 miesiącem… może być wczesniej, ok, super, ale 5 – 6 to wypośrodkowana norma
wiec dla mnie opinie tego lekarza są już wziete pod lupę, bo to jakis przesadzacz jest 🙁

Znasz odpowiedź na pytanie: Komu wierzyć?

Dodaj komentarz

Dla starających się
Moje tempki zgłupiały
Czy to możliwe, żeby temepratura nie spadła w czasie okresu? A może to dlatego, że zaczęłam brać Castagnus. moje temp.
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
jak to jest?
Mam pytanie w zwiazku z wynagordzeniem za okres, w ktorym jestem na zwolnieniu lekarskim. Otoz, od miesiaca mam zwolnienie, na zwolnieniu jest literka B, ktora oznacza ciaze, a jednak, pensja,
Czytaj dalej