koncentracja/skupianie uwagi jak wspomóc

Zauważyłam,że syn ma problemy ze skupieniem uwagi na czymś przez dłuższą chwilę,nie potrafi się skupić na czymś co próbuje mu wytłumaczyć np.zgięcie kartki,pokazaniem jak pociągnąć sznurówkę w bucie by się odwiązała,czy pociągnięcie zamka w kurtce by ją rozpiąć..takie banały któe dziecko w wieku moejgo syna by potrafiło wykonać.Ogólnie jak mówię do niego to nie patrzy na mnie,nawet jak o to proszę,chyba że ryczy to wtedy ryczy mi prosto w twarz jakby chciał coś osiągnąć/wymusić
Jak chcę mu pokazać jak narysować kreskę, zabiera mi wszystkie kredki z rąk i nie chce współpracować.
Kupiłam wiele książeczek bo akurat niedawno w biedronce były fajne książeczki z obrazkami-po 1 na stronie,myślałam że chociaż to na chwilę skupi jego uwagę i będzie mu łatwiej,ale niestety nie.Gdy przewracam storny i mówię co na każdej jest itd.to mi zabiera książkę i kartkuje ksiażkę i pokazuje palcem i mówi po swojemu.

23 odpowiedzi na pytanie: koncentracja/skupianie uwagi jak wspomóc

  1. w jakim wieku jest twój synek?

    • prawie 2 lata,dodam też że jest energicznym chłopcem i nie wiem czy dobrze to nazwę,bo on w końcu ma 2 latka,ale wydaje mi się że ma problemy z akceptacją siebie samego,brak mu pewności siebie a do tego jak mu czegoś zakazuje i tłumaczę dlaczego to zatyka uszy, zakrywa oczy lub buzie i popłakuje,nie wygląda to na taki trik z jego strony by się od niego odczepić bo jest w tym bardzo poważny i przejęty

      • Zamieszczone przez salsa-salsa
        Zauważyłam,że syn ma problemy ze skupieniem uwagi na czymś przez dłuższą chwilę,nie potrafi się skupić na czymś co próbuje mu wytłumaczyć np.zgięcie kartki,pokazaniem jak pociągnąć sznurówkę w bucie by się odwiązała,czy pociągnięcie zamka w kurtce by ją rozpiąć..takie banały któe dziecko w wieku moejgo syna by potrafiło wykonać.Ogólnie jak mówię do niego to nie patrzy na mnie,nawet jak o to proszę,chyba że ryczy to wtedy ryczy mi prosto w twarz jakby chciał coś osiągnąć/wymusić
        Jak chcę mu pokazać jak narysować kreskę, zabiera mi wszystkie kredki z rąk i nie chce współpracować.
        Kupiłam wiele książeczek bo akurat niedawno w biedronce były fajne książeczki z obrazkami-po 1 na stronie,myślałam że chociaż to na chwilę skupi jego uwagę i będzie mu łatwiej,ale niestety nie.Gdy przewracam storny i mówię co na każdej jest itd.to mi zabiera książkę i kartkuje ksiażkę i pokazuje palcem i mówi po swojemu.

        Zamieszczone przez salsa-salsa
        prawie 2 lata,dodam też że jest energicznym chłopcem i nie wiem czy dobrze to nazwę,bo on w końcu ma 2 latka,ale wydaje mi się że ma problemy z akceptacją siebie samego,brak mu pewności siebie a do tego jak mu czegoś zakazuje i tłumaczę dlaczego to zatyka uszy, zakrywa oczy lub buzie i popłakuje,nie wygląda to na taki trik z jego strony by się od niego odczepić bo jest w tym bardzo poważny i przejęty

        Nie jeden trzylatek nie radzi sobie z zapinaniem badz odpinaniem kurtki. Masz potrzebę uczenia go, pokazywania świata ale nie wymagaj zbyt trudnych do wieku rzeczy bo jak ciągle cos nie będzie mu wychodzilo napewno będzie mial niską samoocenę, brak pewności siebie i niecheć do probowania nowych rzeczy. Jeżeli chodzi o tlumaczenie uzywaj krotkich zdan. Nie zameczaj go dlugimi wywodami- każdy by uszy zatkal 😉 Tez mam dwulatka i tez ma gdzies moje tlumaczenia, rowniez go nie interesuje to co ja akurat chce mu pokazac i wiekszosc dwulatkow tak ma 😉 Za jakis czas im to minie aby powrocic ze zdwojona sila za lat nascie 😉

        • też czasami się zastanawiam czy za wiele nie wymagam
          przez to wszystko chyba zrobił się problem,bo jak mu coś nie wyjdzie,ostatnio przy wiamianie baterii w pilotach układał je na swoim autku i spadały,a jak nie potrafił ich tak postawić jak chciał denerwował się i w końcu zaczął tym rzucać,czy jak gdzieś wcisnąć się nie potrafi czy też głupie zaplątanie się sznurka którym się bawi o coś tam to zaczyna się wściekać,piszczeć zamiast złapać mnie za ręke i pokazać w czym mam mu pomóc…

          • Zamieszczone przez salsa-salsa
            to zaczyna się wściekać,piszczeć zamiast złapać mnie za ręke i pokazać w czym mam mu pomóc…

            Oj, naprawdę za dużo wymagasz…
            takie “łapanie za rękę i pokazywanie” to jest bardzo trudna umiejętność…

            Zresztą – skąd wiesz, że on chce, żebyś mu pomogła? On może chcieć “sam”…

            • Zamieszczone przez kurczak
              Oj, naprawdę za dużo wymagasz…
              takie “łapanie za rękę i pokazywanie” to jest bardzo trudna umiejętność…

              Zresztą – skąd wiesz, że on chce, żebyś mu pomogła? On może chcieć “sam”…

              no właśnie…już się chyba sama pogubiłam,może za dużo myślę,staram się nie porównywać umiejętności swojego dziecka do innych dzieci,bo dzieci różnie się rozwijają,on też za wiele chce robić “sam”

              • Moja skonczy dwa w grudniu. Tez jej wszedzie pelno i jest niecierpliwa, wkurza sie jak cos jej nie wychodzi. Z ksiazkami mamy tak samo jak u Was(woli jak jej spiewamy lub opowiadamy bajki z glowy).
                Lubi za to puzzle – uklada sama tyle, ze mam przy niej siedziec.

                Czytajac Twoj opis troche za duzo wymagasz. Twoj synek nie ma az (prawie) dwa latka ale dopiero dwa latka ;). To jest ciagle maluszek.

                • Zamieszczone przez salsa-salsa
                  no właśnie…już się chyba sama pogubiłam,może za dużo myślę,staram się nie porównywać umiejętności swojego dziecka do innych dzieci,bo dzieci różnie się rozwijają,on też za wiele chce robić “sam”

                  Amen 🙂

                  • i tak chyba dużo robi,bo papierki wyrzuca do śmietnika,ubrania w których chodził cały dzień wrzuca do kosza na pranie,talerz itp.odnosi do zlewu itd itd. Ale i tak troche mnie niepokoił,że taki “narwany” jest że nie chce albo po prostu nie może się skupić,albo po prstu bardzo niecierpliwy jest i nie chce bym ja mu pokazała tylko już odrazu chce sam…

                    • Z tego co piszesz wynika, że synek jeszcze nie mówi. To też może być powodem frustracji – dzieci w jego wieku już czasem potrafią dużo opowiedzieć…
                      Mój syn miał takiego kolegę w przedszkolu – dopóki nie “załapał” mowy to gryzł, bił inne dzieci, wyrywał zabawki… Jak już potrafił się zrozumiale porozumiewać, to jakoś się uspokoił :).
                      Ja mam w domu dwa różne egzemplarze – córka zdecydowanie samosia: i właśnie pamiętam akcje jak skarpetka nie chciała “się założyć” to potrafiła zrobić dziką awanturę… Ale pomóc sobie nie dała. Nawet do tego stopnia, że jak jej założyłam, to zdejmowała i od nowa sama próbowała – znasz to skądś ;)?.
                      Syn – dokładne przeciwieństwo. Najchętniej to nie robiłby sam nic.
                      Nawet jak już poszedł do przedszkola to na początku wmówił paniom, że nie potrafi sam jeść, przebierać się w piżamkę…
                      Oboje (przynajmnie ja tak uważam ;)) są całkiem inteligentni, radzą sobie… Tylko każde inaczej ;).

                      • Zamieszczone przez kurczak
                        … Ale pomóc sobie nie dała. Nawet do tego stopnia, że jak jej założyłam, to zdejmowała i od nowa sama próbowała – znasz to skądś ;)?.

                        o tak znam
                        czy skarpetki,czy jedzenie zupy łyżką itd itd 🙂
                        moze faktycznie wszystko jest ok i to przez te problemy w mowie wynika jakiś problem

                        • Zamieszczone przez salsa-salsa
                          i tak chyba dużo robi,bo papierki wyrzuca do śmietnika,ubrania w których chodził cały dzień wrzuca do kosza na pranie,talerz itp.odnosi do zlewu itd itd. Ale i tak troche mnie niepokoił,że taki “narwany” jest że nie chce albo po prostu nie może się skupić,albo po prstu bardzo niecierpliwy jest i nie chce bym ja mu pokazała tylko już odrazu chce sam…

                          chyba trochę przesadzasz…..mój przeszło 7 latek – też narwaniec i dzikus straszny ma z tymi czynnościami problemy -jak mu nie przypomnę a akurat ma jakiś fantastyczny pomysł….zupę zjada w biegu bo już chce lecieć do zabawy i gdzie tam żeby wyniósł talerz….muszę go przywołać z powrotem, zapytać czy skończył jeść,jak potwierdzi to zapytać czy czasami o czymś nie zapomniał… i dopiero wtedy mu zaświta że talerz do kuchni i mycie rąk do łazienki….
                          daj na luz…to dopiero 2 latek….

                          • Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
                            chyba trochę przesadzasz…..mój przeszło 7 latek – też narwaniec i dzikus straszny ma z tymi czynnościami problemy -jak mu nie przypomnę a akurat ma jakiś fantastyczny pomysł….zupę zjada w biegu bo już chce lecieć do zabawy i gdzie tam żeby wyniósł talerz….muszę go przywołać z powrotem, zapytać czy skończył jeść,jak potwierdzi to zapytać czy czasami o czymś nie zapomniał… i dopiero wtedy mu zaświta że talerz do kuchni i mycie rąk do łazienki….
                            daj na luz…to dopiero 2 latek….

                            z czym przesadzam? bo nie rozumiem,a czy ja napisałam że go zmuszam do tego lub wymagam tego?
                            sam to robi,przeczytaj dokładnie. Przecież mu nie założę kajdanek jak będzie chciał iść wyrzucić papierek po cukierku i tylko dlatego,że ma 2 lata czy też włożyć ubrań do kosza na pranie.
                            A chodziło mi o to że nie potrafi się skupić nad czymś co mu pokazuje gdy sam coś próbuje robić a mu nie wychodzi. jak coś dziecko próbuje robić a mu nie wychodzi mam zostawić dziecko zamiast pomóc czy pokazać? jak chce zdjąć kurtkę sam i chce odpiąć zamek a mu nie wychodzi to mu pokazuję,to przecież oczywiste,niektóre bluzy sam odpina i zdejmuje,ale są zamki które nie rozpinają się tak łatwo i jak chce to zrobić sam pomimo tego to pokazuje,ale nie potrafi się skupić,spojrzeć trochę dłużej

                            Zamieszczone przez salsa-salsa
                            Zauważyłam,że syn ma problemy ze skupieniem uwagi na czymś przez dłuższą chwilę,nie potrafi się skupić na czymś co próbuje mu wytłumaczyć np.zgięcie kartki,pokazaniem jak pociągnąć sznurówkę w bucie by się odwiązała,czy pociągnięcie zamka w kurtce by ją rozpiąć..takie banały któe dziecko w wieku moejgo syna by potrafiło wykonać.Ogólnie jak mówię do niego to nie patrzy na mnie,nawet jak o to proszę,chyba że ryczy to wtedy ryczy mi prosto w twarz jakby chciał coś osiągnąć/wymusić
                            Jak chcę mu pokazać jak narysować kreskę, zabiera mi wszystkie kredki z rąk i nie chce współpracować.
                            Kupiłam wiele książeczek bo akurat niedawno w biedronce były fajne książeczki z obrazkami-po 1 na stronie,myślałam że chociaż to na chwilę skupi jego uwagę i będzie mu łatwiej,ale niestety nie.Gdy przewracam storny i mówię co na każdej jest itd.to mi zabiera książkę i kartkuje ksiażkę i pokazuje palcem i mówi po swojemu.

                            • Zamieszczone przez salsa-salsa
                              z czym przesadzam ? bo nie rozumiem,a czy ja napisałam że go zmuszam do tego lub wymagam tego?
                              sam to robi,przeczytaj dokładnie. Przecież mu nie założę kajdanek jak będzie chciał iść wyrzucić papierek po cukierku czy też włożyć ubrań do kosza na pranie.
                              A chodziło mi o to że nie potrafi się skupić nad czymś co mu pokazuje gdy sam coś próbuje robić a mu nie wychodzi. jak coś dziecko próbuje robić a mu nie wychodzi mam zostawić dziecko zamiast pomóc czy pokazać? jak chce zdjąć kurtkę sam i chce odpiąć zamek a mu nie wychodzi to mu pokazuję,to przecież oczywiste,niektóre bluzy sam odpina i zdejmuje,ale są zamki które nie rozpinają się tak łatwo i jak chce to zrobić sam pomimo tego to pokazuje,ale nie potrafi się skupić,spojrzeć trochę dłużej

                              przesadzasz z robieniem z tego problemu.dziecko rozwija sie dobrze,w swoim tempie a że chce samo to ok,niech próbuje…. Nawet jak sie pozłości troche to kiedys dopnie swego.
                              teraz to ja juz nie rozumiem z czym masz problem.z pierwszego posta wynika że ze skupieniam uwagi na czyms.więc pisze,że nie przesadzaj,na skupianie ma czas bo nawet mój 7mio latek nie potrafi sie skupic jak ma głowe pełna pomysłów,
                              przeciez nie napisałam że masz go przykuc do kaloryfera i nie pozwalac byc samodzielnym….

                              • Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
                                przesadzasz z robieniem z tego problemu.dziecko rozwija sie dobrze,w swoim tempie a że chce samo to ok,niech próbuje…. Nawet jak sie pozłości troche to kiedys dopnie swego.
                                teraz to ja juz nie rozumiem z czym masz problem.z pierwszego posta wynika że ze skupieniam uwagi na czyms.więc pisze,że nie przesadzaj,na skupianie ma czas bo nawet mój 7mio latek nie potrafi sie skupic jak ma głowe pełna pomysłów,
                                przeciez nie napisałam że masz go przykuc do kaloryfera i nie pozwalac byc samodzielnym….

                                ale dlaczego porównujesz 2 różnych dzieci? a ile można mieć pomysłów w trakcie zdejmowania kurtki,napiszę ponownie że nie patrzy nawet gdy coś mu pokazuje,chce odpiąć i jak mu nie wychodzi to podchodzę i mówię “popatrz…odeniemy tak kurteczkę” itp.słowa a on nie patrzy,to samo się tyczy butów,na rzepy zdejmuje sam,na wiązanie też by chciał ale nie wie jak odwiązać,coś tam kombinuje i nie wie za co pociągnąć a jak mu pokazuję też nie patrzy,oglądamy bajkę (książkę) nie patrzy, zabiera książkę kartkuje ją i zostawia.
                                z przesadzaniem odniosłaś się do postu odnosnie wyrzucania śmieci czy wynoszenia ubrań a nie pierwszego postu.
                                a to złoszczenie się u niego trwa prawie cały dzień

                                • Zamieszczone przez salsa-salsa
                                  ale dlaczego porównujesz 2 różnych dzieci? a ile można mieć pomysłów w trakcie zdejmowania kurtki,napiszę ponownie że nie patrzy nawet gdy coś mu pokazuje,chce odpiąć i jak mu nie wychodzi to podchodzę i mówię “popatrz…odeniemy tak kurteczkę” itp.słowa a on nie patrzy,to samo się tyczy butów,na rzepy zdejmuje sam,na wiązanie też by chciał ale nie wie jak odwiązać,coś tam kombinuje i nie wie za co pociągnąć a jak mu pokazuję też nie patrzy,oglądamy bajkę (książkę) nie patrzy, zabiera książkę kartkuje ją i zostawia.
                                  z przesadzaniem odniosłaś się do postu odnosnie wyrzucania śmieci czy wynoszenia ubrań a nie pierwszego postu.
                                  a to złoszczenie się u niego trwa prawie cały dzień

                                  dobra niewaznie… Nie chce mi sie juz pisac.
                                  powodzenia w uczeniu dziecka skupiania uwagi 🙂

                                  • Z bajkami i ksiazkami bylo tak samo, jak opisujesz. Do ok. 1,5-2 lat zadne czytanie nie wchodzilo w gre. Na dobranoc musiala byc opowiadana bajka. Proby czytania konczyly sie fiaskiem po max. polowie strony. Teraz 3 lata i juz czytanie z ksiazeczek funkcjonuje, jak trzeba. dziecko slucha, a nawet poprawia w razie przejezyczenia lub zastosowania innego slowa w przypadku bajeczek czytanych i tlumaczonych “od reki” z ksiezeczek obcojezycznych.

                                    Zamieszczone przez JoannaM.
                                    Moja skonczy dwa w grudniu. Tez jej wszedzie pelno i jest niecierpliwa, wkurza sie jak cos jej nie wychodzi. Z ksiazkami mamy tak samo jak u Was(woli jak jej spiewamy lub opowiadamy bajki z glowy).
                                    Lubi za to puzzle – uklada sama tyle, ze mam przy niej siedziec.

                                    Czytajac Twoj opis troche za duzo wymagasz. Twoj synek nie ma az (prawie) dwa latka ale dopiero dwa latka ;). To jest ciagle maluszek.

                                    • Zamieszczone przez medeja
                                      Z bajkami i ksiazkami bylo tak samo, jak opisujesz. Do ok. 1,5-2 lat zadne czytanie nie wchodzilo w gre. Na dobranoc musiala byc opowiadana bajka. Proby czytania konczyly sie fiaskiem po max. polowie strony. Teraz 3 lata i juz czytanie z ksiazeczek funkcjonuje, jak trzeba. dziecko slucha, a nawet poprawia w razie przejezyczenia lub zastosowania innego slowa w przypadku bajeczek czytanych i tlumaczonych “od reki” z ksiezeczek obcojezycznych.

                                      I ja to rozumiem :). Moja corka zachowuje sie bardzo podobnie do synka zalozycielki watku. Ale ja podchodze do tego inaczej :).
                                      Rzekomo bylam taka sama jako dziecko a wyroslam na calkiem 😉 inteligentna osobe

                                      • Zamieszczone przez JoannaM.
                                        I ja to rozumiem :). Moja corka zachowuje sie bardzo podobnie do synka zalozycielki watku. Ale ja podchodze do tego inaczej :).
                                        Rzekomo bylam taka sama jako dziecko a wyroslam na calkiem 😉 inteligentna osobe

                                        ale Ty byś musiała zobaczyć go osobiście,bo ja szczerze wątpie by zachowywali się tak samo 😉

                                        madeja ale my się nadal nie rozumiemy 😉 mój syn nie potrafi skupić sie na czymś a nie że nie chce,bo to wiadomo że takei małę dziecko nie będzie chciało robić wszystkiego co nam przyjdzie tylko na myśl,podałam przykład z książką w której pokazywałam coś i nazywałam by go zainteresować i by spojrzał a on tego nie robił

                                        pisałam z pewną mamą z tego forum która miała podobny problem no i udałam się do specjalisty dzisiaj,syn ma faktycznie problemy ze skupieniem uwagi na czymś,w ogóle nie zwracał uwagi co mu pokazuje psycholog i nie współpracował,raz czy 2 razy spojrzał na Panią i tyle…do tego jest nadwrażliwy na dźwięki,ma słabo rozwiniętą mowę czynną i bierną i jeszcze stwierdziła nadruchowość.I co zostawić to i czekać rok czy 2?

                                        • Zamieszczone przez salsa-salsa
                                          ale Ty byś musiała zobaczyć go osobiście,bo ja szczerze wątpie by zachowywali się tak samo 😉

                                          madeja ale my się nadal nie rozumiemy 😉 mój syn nie potrafi skupić sie na czymś a nie że nie chce,bo to wiadomo że takei małę dziecko nie będzie chciało robić wszystkiego co nam przyjdzie tylko na myśl,podałam przykład z książką w której pokazywałam coś i nazywałam by go zainteresować i by spojrzał a on tego nie robił

                                          pisałam z pewną mamą z tego forum która miała podobny problem no i udałam się do specjalisty dzisiaj,syn ma faktycznie problemy ze skupieniem uwagi na czymś,w ogóle nie zwracał uwagi co mu pokazuje psycholog i nie współpracował,raz czy 2 razy spojrzał na Panią i tyle…do tego jest nadwrażliwy na dźwięki,ma słabo rozwiniętą mowę czynną i bierną i jeszcze stwierdziła nadruchowość.I co zostawić to i czekać rok czy 2?

                                          Napisalam, ze moja corka zachowuje sie bardzo podobnie a nie tak samo ;).

                                          Poszlas do lekarza masz diagnoze. To teraz przynajmniej wiesz mniej wiecej na czym stoisz.
                                          Chociaz ja tak do konca nie wierze w te opinie psychologow. Moje dziecko tez nie mowi (slowka jakies ale szalu nie ma), jak ktos jej sie nie podoba to nie zwraca na niego uwagi cokolwiek by ta osoba robila, zabawki i zabawy nudza jej sie bardzo szybko. No i wszystko musi sama sama jak jej chce pomoc to sie denerwuje. Na poczatku porownywalam ja do innych dzieci i wiecznie cos bylo nie tak (w moim mniemaniu). Na szczescie mi przeszlo :D.

                                          Ale to tylko moje podejscie i opinia i jesli naprawde myslisz, ze cos Twojemu synkowi dolega to zacznij dzialac.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: koncentracja/skupianie uwagi jak wspomóc

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general