Konflikt pokoleń

Mam problem z relacją babcia/wnuczka. Moja starsza córka nie lubi babci. Jest dla niej bardzo nie miła 🙁 Nie wiem czym sobie babcia zasłużyła. Prawdą jest, że moja mama wychowywała nas trzymając nas bardzo krótko. Trochę taki zimny chów… I potrafiła czasem krzyknąć na Starszą albo zagrozić jej, że dostanie po tyłku kapciem…słynny tekst “bo wezmę laczka”. Oczywiście nigdy tego nie zrobiła, bardziej chodzi o postarszenie.
Dzisiaj przyszła babcia a Starsza na dzień dobry z tekstem “Nie pójdę z tobą na spacer i nie wchodź tu w butach” – ton rozkazujący. Oliwy do ognia dolewa sama babcia…rozpływa się w zachwytach nad Malutką (jak wrócę do pracy Malutka do niej trafi). Jak Starsza chce, żeby zwróciła na nią uwagę babcia udaje że nie słyszy albo każe jej nie przeszkadzać. I tak w kółko, Starsza otwarcie pokazuje, że babci nie lubi…Babcia udaje, że Starszej nie ma 🙁 Jak się tak dzieje, to ja “przejmuję” Starszą…wołam ją do siebie i coś razem robimy. Nie pomagają ani rozmowy ze Starszą, że babcie trzeba szanować i być dla niej miłą i grzeczną…jak przekonać do tego trzylatka?…Próby rozmowy z babcią, kończą się stwierdzeniem, że Starsza jest rozpuszczona i robi co chce…Ostatnio stwierdziła, że Starsza się jej boi…mój komentarz: no, rzeczywiście jest się czym chwalić…Chyba babcię coś ruszło i zmusiło do myślenia. Starała się jakoś “dostosować” do Starszej…do dzisiaj…
Poradźcie coś…Może ktoś miał podobną sytuację…Nie wyobrażam sobie dalszego funkcjonowania w takiej atmosferze…

7 odpowiedzi na pytanie: Konflikt pokoleń

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Psotka:Mam problem z relacją babcia/wnuczka. Moja starsza córka nie lubi babci. Jest dla niej bardzo nie miła 🙁 Nie wiem czym sobie babcia zasłużyła. Prawdą jest, że moja mama wychowywała nas trzymając nas bardzo krótko. Trochę taki zimny chów… I potrafiła czasem krzyknąć na Starszą albo zagrozić jej, że dostanie po tyłku kapciem…słynny tekst “bo wezmę laczka”. Oczywiście nigdy tego nie zrobiła, bardziej chodzi o postarszenie.
Dzisiaj przyszła babcia a Starsza na dzień dobry z tekstem “Nie pójdę z tobą na spacer i nie wchodź tu w butach” – ton rozkazujący. Oliwy do ognia dolewa sama babcia…rozpływa się w zachwytach nad Malutką (jak wrócę do pracy Malutka do niej trafi). Jak Starsza chce, żeby zwróciła na nią uwagę babcia udaje że nie słyszy albo każe jej nie przeszkadzać. I tak w kółko, Starsza otwarcie pokazuje, że babci nie lubi…Babcia udaje, że Starszej nie ma 🙁 Jak się tak dzieje, to ja “przejmuję” Starszą…wołam ją do siebie i coś razem robimy. Nie pomagają ani rozmowy ze Starszą, że babcie trzeba szanować i być dla niej miłą i grzeczną…jak przekonać do tego trzylatka?…Próby rozmowy z babcią, kończą się stwierdzeniem, że Starsza jest rozpuszczona i robi co chce…Ostatnio stwierdziła, że Starsza się jej boi…mój komentarz: no, rzeczywiście jest się czym chwalić…Chyba babcię coś ruszło i zmusiło do myślenia. Starała się jakoś “dostosować” do Starszej…do dzisiaj…
Poradźcie coś…Może ktoś miał podobną sytuację…Nie wyobrażam sobie dalszego funkcjonowania w takiej atmosferze…

jak dla mnie, to wszystko w rekach babci. musi sie uzbroic w duzo cierpliwosci, bo troche daleko to poszlo i trzeba czasu i pracy zeby to odkrecic.
trzylatkowi ciezko jest zrozumiec powod, dla ktorego jest ignorowany, a mlodsze dziecko wywoluje zachwyt. nic dziwnego, ze czuje sie rozzalona.

maglowac temat z babcia, uswiadamiac, nie dopuszczac do porownan..

goracakawa Dodane ponad rok temu,

Tu chyba problem jest w Babci.
Nie rozumiem jak można faworyzować tak ostentacyjnie jedno dziecko….współczuję Starszej dziewczynce.

psotka Dodane ponad rok temu,

Trzylatek jest szczery aż do bólu. Nie zdaje sobie sprawy, że mówiąc pewne rzeczy może kogoś urazić czy zrobić przykrość. Staram się Starszej tłumaczyć, że powiedzieć może wszystko – nawet to, że kogoś nie lubi – tylko w właściwy sposób – bez brzydkiej miny, podniesionego głosu…Babci też tłumaczyłam, że jak dziewczynki są razem – to są równe. Jak starsza o coś pyta, to trzeba jej odpowiedzieć…generalnie “zauważać” ją. W innym przypadku będzie coraz gorzej 🙁 Niby przyjęła…ale jak odzywa się do Starszej, to słyszę tą dziwną nutkę w głosie…nawet nie umiem tego nazwać. Poprostu czuję, że tak w głębi duszy do niej nie dotarłam 🙁 W życiu, w życiu nie sądziłam, że moja własna matka tak się zachowa…że nie uzna jedą wnuczek za gorszą 🙁

elza29 Dodane ponad rok temu,

A wy mieszkacie razem? tez uwazam ze problem tkwi w babci, starsza corka pewnie czula sie odtracona to lepiej sie od babci odwrocic niz walczyc o zainteresowanie. Obu wytlumaczylas, wiedza o co chodzi ale ciezko wprowadzic w zycie. Może sprobuj zaproponowac im wspolne wyjscie do kina, cyrku itp… cos gdzie beda mogly wspolnie milo spedzic czas tylko we dwie. Moze udaloby sie wprowadzic taki zwyczaj, porozmawiaj z babcia zeby pogadala z corka ze babci jest przykro ze w tyg ma tak malo dla niej czasu i ze chcialaby moc tylko z nia spedzil milo czas i aby w kazda np sobote robil cos razem, co to juz sobie moga same ustalic. MOze to pozwoli zblizyc im sie do siebie i jak mala bedzie miala babcie co jakis czas na wylacznosc nie bedzie tak bardzo zazdrosna o czas poswiecany przez nia mlodszemu dziecku dzieki czemu nie bedzie denerwowac babcie glupim zachowaniem w celu zwrocenia na siebie uwagi i jakos nawiaze sie nic porozumienia :Hmmm…:

psotka Dodane ponad rok temu,

Elza27, dzięki śliczne za pomysł! Na to nie wpadłam, żeby razem spędziły trochę czasu…i to na przyjemnościach 🙂
Nie mieszkamy razem…ale blisko. Mama mieszkała z nami przez 1,5 miesiąca jak się przeprowadziła do DG i czekała na koniec remontu swojego mieszkania. Przyznam, że nie był to najlepszy okres – dla nikogo…
Jeszcze raz ślicznie dziękuję!

elza29 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Psotka:Elza27, dzięki śliczne za pomysł! Na to nie wpadłam, żeby razem spędziły trochę czasu…i to na przyjemnościach 🙂
Nie mieszkamy razem…ale blisko. Mama mieszkała z nami przez 1,5 miesiąca jak się przeprowadziła do DG i czekała na koniec remontu swojego mieszkania. Przyznam, że nie był to najlepszy okres – dla nikogo…
Jeszcze raz ślicznie dziękuję!

Nie ma za co i trzymam kciuki :Kciuki:

Ale przypomnialo mi sie ze moja cora tez kiedys byla nie mila dla babci tylko w troche innej sytuacji bylismy….

Mieszkam z mezem i dziecmi 600km od calej rodzinki. Jak zblizal sie termin porodu drugiego dziecka przyjechala do nas moja mama zeby moc ze starsza zostawac jak ja bede w szpitalu a maz bedzie mial mnie odwiedzac no i zeby pozniej pomoc bo mialam miec cesarke i mnie odciazyc chociaz z gotowania itp… Poniewaz dzidzia na swiat sie nie spieszyla cesarke wykonano 2 tyg po terminie, dlugo pozniej dochdzilam do siebie ze mama byla prawie miesiac. Ela chociaz bardzo z babcia zzyta ( pierwsze 2,5 roku zycia mieszkalysmy razem), pozniej zawsze chetnie jezdzila a na poczatku jak tak daleko sie wyprowadzila bardzo tesknila po tym miesiacu babci miala naprawde dosyc :Boje się: Najnormalniej w swiecie babcia jej dzialala na nerwy, rozmawialam z nia i tlumaczylam ona starala sie panowac nad soba ale coraz gorzej jej to wychodzilo a mi bylo normalnie za nia wstyd :Boje się: NIestety ale dzieci nie radza sobie z emocjami tak jak my. Dla kazdego z nas przeciagajaca sie wizyta chociaz najlepszego goscia jest meczaca :Fiu fiu: Babcia pozniej wyjechala i po dlugiej rozlace Ela steskniona znowu babcie lubi 😉 Moze i dluzsza rozlaka Twojej corce by pomogla? moze jest zmeczona czesta obecnoscia babci? Moze je rozlacz na chociaz 2 tyg. po czym niech razem ida do kina? :Hyhy: Przemysl sobie bo Ty napewno znasz najlepiej sytuacje 🙂

brawurkot Dodane ponad rok temu,

Oj przypomniało mi sie jak było u nas jeszcze pół roku temu. Mieszkaliśmy we Wrocławiu z moją mamą- mój najstarszy wpadał dosławnie przy niej w szał- bił ją, wyzywał, otwarcie jej mówił, ze jej nie lubi i nie kocha. I moja mama też faworyzowała drugiego synka- nieświadomie ale jednak… to Kubusia całowała, przytulała, chwaliła, rozpływała sie and nim (robiła to dlatego, ze Kuba sie dawał całować a Joni nie). W efekcie starszy całkiem znielubił młodszego. Z Jonisiem było juz tak cieżko wytrzymac, ze wylądowaliśmy u psychologa, bo było nawet podejrzenie ADHD. Pani psycholog stwierdziła jedno – jak najszybciej sie wyprowadzić! Bo u nas rozmowy z mamą nic nie dawały ;( I sie wyprowadziliśmy… do Jeleniej Góry. Po jakims miesiącu dziecko moje tak zatęskniło za babcią, ze teraz bacię kocha miłościę przeogromną i nie moze sie doczekać jej wizyt!! Siebie nawzajem chłopcy aż tak nie kochają :Hyhy: ale za to oboje szaleją na punkcie siostry. I w koncu potrafia sie bawić bez dzikich awantur i bicia 🙂
Dla mnie ewidentnie jest to kwestia zazdrości o młodszą siostre. Próbuj rozmawiać z mama, może to jednak coś da- u nas nie dało, bo mama była w depresji po śmierci taty i niewiele do neij docierało. Ale trzymam kciuki, żeby u was rozmowy pomogły. Spędzanie wspólne czasu na zabawie to też świetna rada!

Znasz odpowiedź na pytanie: Konflikt pokoleń?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Książka kucharska
Sernik z ŁEZKĄ pychaaaaa
SERNIK Z ŁEZKĄ Składniki Na spód 1 czubata szkl mąki 1/3 kostki margaryny 1/2 szkl cukru 1 łyż proszku do pieczenia Masa 0,5 kg twarogu śmietankowego 3 razy mielonego (najlepszy Turek sprzedawany w opakowaniu 2 x 500
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
psycholog w wawie - szukam
potrzebuję namiaru na jakąś poradnię psychologiczną, w której można umówić się na spotkanie, terapie nieodpłatnie. są w ogóle takie poradnie? wiem, że są pedagogiczno psychologiczne dla dzieci, jest coś takiego
Czytaj dalej