Koniec leniuchowania

Dokładnie, wracam do pracy, tj. zaczynam nową. 2 lata na wychowawczym to i tak nieźle zwłaszcza, że Martynka zajmą się teraz moi rodzice. Trzymajcie kciuki- tego mi teraz potrzeba. Bedę się odzywać z pracy. Bo jest z Wami człowiekowi jakoś tak miło. Was wszystkie-

Justyna i Martynka- dwulatka :-))

Znasz odpowiedź na pytanie: Koniec leniuchowania

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
jadę do szpitala
Byłam u lekarza, słuchał tętna jak zawsze i tętno spadło... cały czas utrzymywalo się na 140, a teraz jest 100 i ma tendencję spadkową... wróciłam do domu tylko po rzeczy
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Koniec leniuchowania
Dokładnie, wracam do pracy, tj. zaczynam nową. 2 lata na wychowawczym to i tak nieźle zwłaszcza, że Martynka zajmą się teraz moi rodzice. Trzymajcie kciuki- tego mi teraz potrzeba. Bedę
Czytaj dalej