Forum: ORGANIZACYJNE

Konkurs Ibum!

Drogie Mamy,

W kalendarzu zagościła już wiosna, więc wiele z Was na pewno planuje lub ma już nawet za sobą dłuższe spacery z dziećmi. Kapryśna aura sprzyja jednak przeziębieniom i infekcjom. IBUM zawiesina doustna pomoże Wam i Waszym pociechom przetrwać ten gorączkowy sezon.

A już dzisiaj marka IBUM zaprasza Was do udziału w konkursie.

Napiszcie, jak rozpoznajecie pierwsze oznaki przeziębienia u Waszego dziecka i jak sobie z nimi radzicie?

Jednocześnie zachęcamy do obejrzenia naszego wideoporadnika, który podpowie, jak radzić sobie w gorączkowych sytuacjach.

Odpowiedzi udzielajcie w tym wątku. Na Wasze wypowiedzi czekamy do 31.03.2012.

Trzy najciekawsze odpowiedzi nagrodzimy zestawami, w skład których wejdą:
– Niezastąpiony termometr bezdotykowy
– Mięciutki malinowy koc z mikrofibry,
– Plaster IBUM Ice.

Do dzieła! 🙂

Patronem konkursu i sponsorem nagród jest Hasco-Lek- producent zawiesiny przeciwgorączkowej, przeciwzapalnej i przeciwbólowej dla dzieci IBUM o smakach malinowym i bananowym.

59 odpowiedzi na pytanie: Konkurs Ibum!

kotkad Dodane ponad rok temu,

Na szczęście przy moim prawie 10 miesięcznym szczęściu oznakę przeziębienia rozpoznać musiałam do tej pory tylko raz i mam nadzieję że na tym na dłuższy czas się skończy….
Jak to wyglądało. Moje małe skarby zawsze tak żywiołowe, przytuliło się do mamy i żadne zabawki go nie interesowały, oprócz tego zaczął pojawiać się katar. Już ten etap był dla mnie sygnałem że może być gorzej, szybko zatem zastosowałam inhalację z soli fizjologicznej, częste czyszczenie noska i długie spacery na chłodnym powietrzu. Na pewno korzystniejsze jest oddychanie świeżym powietrzem niż wdychanie zarazków które kumulują się w zamkniętych czterech ścianach. Mój malec jest jeszcze niemowlaczkiem ale w przyszłości na pewno do sposobów na przeziębienie dołączą stare sprawdzone babcine sposoby, czyli herbata z sokiem z malin na noc, syrop z cebuli z miodem na kaszel, ewentualnie mleko z miodem i czosnkiem…

chopkola Dodane ponad rok temu,

Moje dziecko bardzo często miewa wszelkiego typu przeziębienia,zapalenia i choroby.Rozpoznanie jest dla mnie w tej chwili dość łatwe,gdyż początek choroby zawsze zaczyna się podobnie.
Dziecko nie ma apetytu,ma szkliste oczy,jest apatyczne i bardzo bardzo marudne nie sposób jej dogodzić w końcu pojawia się gorączka.
Jak sobie z tym radzę?
Podaję dużo płynów,aby mała się nie odwodniła.Daję doraźny środek przeciwgorączkowy i zalecam wygrzewanie pod kołderką czy kocykiem,do tego wielka porcja przytulasków,całusków,opowiadanie bajek i drzemka.Następnie próbuję namówić małą na jakiś posiłek z różnym skutkiem niestety,ale to już zupełnie inna historia…

Dodane ponad rok temu,

Jestem mamą dwójki, już trochę starszych dzieci. Wkrótce zostanę po raz kolejny mamą. Przyznam, że trochę się obawiam infekcji i przeziębień u takiego maluszka, bo już zapomniałam „jak to jest”. Czy zauważę pierwsze symptomy przeziębienia u maluszka?
W tej chwili za to bezbłędnie zauważam pierwsze symptomy podziębienia u moich „starszaków”.
Dziś na przykład mój starszy syn wrócił ze szkolnej wycieczki. Zerkam na niego…a on…. oczy szklane, jakiś taki blady i zamiast zwyczajowo opowiadać jak było, coś tam tylko burknął pod nosem i zaszył się w swoim pokoju.
Myślę sobie: „no to klops – z jutrzejszej wycieczki do kina chyba nici bo się przeziębił”.
Zawsze w takich przypadkach od razu daję dziecku na zbicie gorączki syrop p. gorączkowy, herbatę z cytryną i konfitura malinową i wysyłam migiem pod kołdrę. Gdy pojawi się kaszel „katuję ich” domowej roboty syropem z cebuli na który obaj wymyślili już chyba tysiąc nazw, a co jedna to głupsza. Mamy więc Zemstę Matki, Śmierdziucha Pospolitego, Wymioty Pawiana itp. Protestują, wymyślają co i rusz gorsze nazwy – ale na szczęście piją ten syrop z cebuli krzywiąc się niemiłosiernie 🙂
Jeśli pojawi się katar zwykle na początek przepłukuję im nosy solą fizjologiczną, jeśli to nie zdaje rezultatu – sięgamy po krople do nosa.
Zwykle tymi sposobami udaje nam się opanować stan podgorączkowy, kaszel i katar…a gdy się nie udaje przez około 3 dni – wtedy wiem, że z przeziębienia rozwinęło się jakieś choróbsko – i czas na wizytę u pediatry.

alen300 Dodane ponad rok temu,

Moja Karolinka ma w tej chwili prawie 3 lata. Od maluszka jednak ma wciąż takie same niepokojące objawy po których rozpoznaję, że nadchodzi coś niedobrego. Zwykle żywiołowa i ekspresyjna w pewnej chwili wycisza się, jest ospała i sama kładzie się na łóżko, prosi o przykrycie kocykiem i chce się przytulić do pieluszki. Często jednak choroba zaczyna rozwijać się w nocy kiedy jestem sama (mąż ma nocną zmianę, gdyż jest ratownikiem medycznym) Dla mnie to znak, że za chwile może pojawić się gorączka i wymioty. Szybciutko podaję jej herbatkę z soczkiem malinowym. Jeśli prosi żebym wzięła ją na rączki i ponosiła, tzn, że jednak choroba się rozwija. Najczęściej od razu pojawiają się wymioty, nie ma mowy o jakimkolwiek jedzeniu. Przy gorączce podaję środek przeciwgorączkowy, ale takie sposoby lekko opóźniają rozwój choroby. Jeśli widzę, że zaczyna być kiepsko pakujemy się na wizytę do pani doktori od razu czujemy się lepiej:))

kotek23 Dodane ponad rok temu,

Moja 22 miesięczna córeczka jak do tej pory poważnie nie chorowała, przebyła jedynie tzw. ?trzydniówkę?
Kiedy dziecko zaczyna gorączkować rodzice nie powinni popadać w panikę. Gorączka u dziecka świadczy o tym, że organizm podjął walkę z chorobą.

Oto moje skuteczne sposoby na ulżenie dziecku w czasie wysokiej temperatury; które sprawdziły się u mojej córki która miała ?trzydniówkę?
+ Pomiar temperatury na czole lub pod pachą dziecka
+ Kąpiel ochładzająca o temperaturze o 1-2 stopni niższej od mierzonej gorączki
+ Odpowiednie nawodnienie organizmu poprzez podanie do picia czystej wody, naturalne i rozcieńczone soki owocowe, owocowo-warzywne
+ Stosowanie naparów ziołowych z kwiatu lipy, bzu czarnego, ziela skrzypu, kwiatu rumianku czy owocu malin
+ Wilgotne okłady na czoło, klatkę piersiową ,pachwiny dziecka- pieluszką zwilżoną w letniej wodzie
+ Okład z liści kapusty na czoło dziecka
+ Podanie leku przeciwgorączkowego w syropie lub czopku
+ Regularne wietrzenie pokoju dziecka jak i całego mieszkania
+ Ubranie dziecka powinno być lekkie
+ Nawilżanie powietrza w pokoju dziecka poprzez nawilżacz lub powieszenie na kaloryferze mokrych ręczników
+ Stała obserwacja dziecka w tym kontrola oddechu, tętna czy świadomości
+ Dania należy przygotować produktów łatwostrawnych, a jednocześnie o dużej wartości odżywczej ( najlepiej jest unikać smażenia potraw i postawić na gotowanie, duszenie oraz gotowanie na parze), należy podawać małe porcje, ale często
+ Regularna zmiana piżamki i pościeli
+ Zapewnienie dziecku spokoju, bezpieczeństwa i odpoczynku

Należy pilnie skontaktować się z lekarzem lub wezwać pogotowie jeśli mimo zastosowanych metod gorączka sięga 40 stopni, występują cechy odwodnienia czy drgawki.

Jeżeli dziecko nie jest zbytnio osłabione gorączką staram się zorganizować mu spokojne zajęcia takie jak: rysowanie, czytanie, oglądanie bajek, układanie puzzli, lepienie z modeliny

Najważniejsze w tych wszystkich czynnościach jakie wykonuję przy dziecku w czasie gorączki jest miłość okazywana córce czy to przez słowa, czyny, głaskanie, przytulanie czy wspólnie spędzony czas.

lucyna1 Dodane ponad rok temu,

RADY na gorączkowy sezon

Pierwszym objawem zwiastującym przeziębienie u mojego 4 letniego synka jest gorączka, a następnie kaszel.
Jeśli gorączka przekracza 38,5 stopni robię synkowi zimne okłady na czoło, kark i pachwiny jak również letnią kąpiel, jeśli to nie pomaga to podaję środek przeciwgorączkowy dla dzieci czy to w czopku czy w zawiesinie. Często zmieniam mu piżamkę, podaję coś do picia( sok malinowy, napar z suszonych malin), wietrzę całe mieszkanie a także obserwuję dziecko pod kątem oddechu, świadomości, tętna.
Jeśli chodzi o kaszel to podaję synkowi do picia 3 razy dziennie syrop z cebuli, a także na obiad zamiast ziemniaków kaszę jaglaną bo jak wiadomo zmniejsza ilość śluzu w organizmie przez co łagodzi kaszel; często oklepuję plecki i wietrzę mieszkanie.

tatus30 Dodane ponad rok temu,

Katar i wysoka gorączka to pierwsze symptomy przeziębienia moich dwóch 3letnich córeczek.

Katar
+ oczyszczanie noska z zalegającej wydzieliny poprzez wydmuchanie kataru
+ nawilżanie śluzówki wodą morską
+ nawilżenie powietrza w pokoju córek poprzez rozwieszenie mokrych ręczników na grzejniku
+ częste wietrzenie całego mieszkania
+ częste podawania picia
+ używanie chusteczek jednorazowych
+ oklepywanie plecków
+ inhalacje z soli fizjologicznej
+ ubranie lekkie i przewiewne
+ podawanie witaminy C w kropelkach

Gorączka
Przy wysokiej gorączce córki są senne, marudne, nie chce się bawić, na twarzy pojawiają się rumieńce, nie chcą jeść ani pić. Mają gorące czółka , całe ciało i oczka błyszczące.
Oto rady jakie stosuję u swoich pociech by ulżyć im w czasie gorączki:
– sprawdzam temperaturę na czole dziecka
– staram się nie dopuścić do drgawek gorączkowych poprzez chłodne okłady na szyję, czoło, pachwiny i brzuch lub kąpiel ( woda powinna mieć temperaturę tylko o dwa stopnie niższą od ciepłoty ciała dziecka w czasie gorączki) , a jeśli temperatura nie spada podanie leku przeciwgorączkowego w zawiesinie
– częste nawadnianie dziecka poprzez podanie często i w małych ilościach niskozmineralizowanej wody lub słabej herbatki ziołowej lub owocowej w temperaturze pokojowej
– częsta zmiana piżamki dziecka i bielizny pościelowej
– podawanie lekkostrawnych posiłków
– częste wietrzenie pokoju dziecka, a także przykręcenie o kilka stopni kaloryfer (prawidłowa temperatura w pokoju dziecka powinna wahać się w granicach 20 stopni C)
– częsta kontrola pomiaru temperatury
– stała obserwacja dziecka
– jeśli mimo zastosowanych metod gorączka nie ustępuje kontakt z lekarzem

Najważniejsze w tym wszystkim jest miłość okazywana córkom czy to przez słowa, czyny, głaskanie czy przytulanie, wspólnie spędzony czas.

koniczek-88 Dodane ponad rok temu,

[RIGHT][LEFT][RIGHT][LEFT]Moja córeczka obecnie ma 2,5 roczku, choruje sporadycznie ale był czas do roku czasu kiedy choroby były na porządku dziennym.Jak każda mama bardzo martwiłam się o córeczkę,ale zawsze zaczynałam działac na początku choroby,aby nie dopuścic do rozwoju(o ile było to możliwe).
Oznakami gdy moje dziecko dopadało choróbsko najczęściej było:
-markotnośc
-szkliste oczka
-trudnośc w przełykaniu
-katarek
-kaszelek
-niechęc do zabawy
-sennośc
-dreszcze
-duża potliwośc sczególnie na karku tzw.”zimne poty”
-rumieńce na policzkach
-biegunka
Oczywiście wszystkie objawy nie występowały raczej na raz.

Zawsze pierwsze objawy to dla mnie sygnał jak „zapalona żarówka” TRZEBA DZIAŁAC samo nie przejdzie.

Sprawdzone domowe sposoby to między innymi:
-podawac dużo picia np.napar z rumianku,lipy, sok z porzeczki,malin lub aroni
-przy kaszelku podaję domowej roboty syrop z czubków sosny
-przy katarku inhalacje przy nebulizatorze z soli fizjologicznej
-przy ogólnym „rozbici” staram się aby córeczka porządnie się wygrzała i wypociła,więc wtedy robię ciepłe okłady z termoforu
-mleczko z miodem i czosnkiem(niezbyt smaczne ale naprawdę pomaga)
– nawilżam powietrze np. na kaloryfery w sezonie grzewczym zawieszam nawilżacze z wodą i kroplami sosnowymi
-na ból gardła płukanie go wodą utlenioną(dotyczy dzieci,które umnieją wypluc płukankę)
-herbatka z miodem i cytryną lub sokiem malinowym

Inne sposoby,bardziej farmakologiczne gdy domowe zawodzą,to:
-podaję wyciąg z jeżówki purpurowej np.Echinacea w kropelkach lub bardziej smaczny syrop Echinasal
-nosek zakrapiam Nasic baby
-przy temperaturze podaję słodziutki i skuteczny Ibum malinowy
-na wzmocnienie organizmu dużą dawkę witaminy C

I chyba najważniejsze podczas choroby, nie eksperymentuje na dziecku nowych niesprawdzonych domowych sposobach leczenia.Wszystkie rady podczas chorób są u mnie tradycją,moja mama leczyła mnie kiedy byłam dzieckiem a teraz ja używam ich na mojej córeczce.Bo chcąc czasami najlepiej dla maleństwa możemy otrzymac odwrotny skutek.

Gdy zawodzą domowe sposoby w walce z przeziębieniem i leczenie domowe sięgam po obiektywną ocenę lekarza i dalsze leczenie,jednak czasami w początkowych fazach choroby udaje mi się zapobiec wizyty u lakarza dzięki sprawdzonym sposobą powyżej.

W czasie choroby dziecko potrzebuje więcej uwagi i czułości,więc jest to czas na częstsze przytulańce,całusy i zabawę (o ile dziecko ma ochotę,bo z tym jest jednak różnie)DUŻO MIŁOŚCI-TO POTRAFI ZDZIAŁAC CUDA:Wow!:[/LEFT][/RIGHT][/LEFT][/RIGHT]

mamamonia Dodane ponad rok temu,

eh choroba i znów małe zamiast uśmiechnięte pełne radości i energii szaleć w ciepły wiosenny dzień, leżą w łóżku są marudne i nie mają na nic siły,a ich błękitne oczka robią się szkliste niczym zalane łezkami i tylko leżą ze smutnymi minkami. Ach szkoda że grypa i przeziębienie ja tak szybko łapie.
Szybko podam i coś na wzmocnienie, jakiś syropek, ojej i znów gorączka więc i syrop przeciwgorączkowy. I jeszcze nie chcą jeść, dobrze ze choć troszkę piją.
Mamo mamo ja nie ciem pić ja ciem tuliśa, wiadomo dzieci potrzebują w takich chwilach wiele czułości i miłości, więc teraz tylko czytam bajeczki i przytulam moje małe skarbiki.
podam troszkę syropku z czarnego bzu na przeziębienie i syropku z cebulki na noc wysmaruję maściami rozgrzewającymi może troszkę przejdzie i choć troszkę pokażą chęć do zabawy. Jednak nie pomogło, od rana córcia woła mama ja muszę dziś cały dzień leżęć w łóżku bo źle się czuję. czeka nas wizyta u lekarza i pewnie znowu antybiotyk……..
ach jak bym chciała aby do antybiotyku nie doszło.
oj moje małe szkrabiki mają już 3,5 roczku a tak dużo chorób za sobą oby już słoneczko i zdrówko na zawsze zagościło u nas:)

goskaf1 Dodane ponad rok temu,

Mój 3-letni synek bardzo często łapie przeziębienie więc w zasadzie jedno spojżenie i już wiem, że coś go dopada:
– zazwyczaj z małego łobuziaka, które jest pełno zamienia w przytulaska, który „nie ma ochoty na nic” (tak sam mówi) wtedy go przytulam tak jak chce, jak mu tak lepiej-
oczywiście wtedy dotykam swoim policzkiem jego czola…jest gorące wiec biore termometr na wysoką gorączke podaje syrop przeciwgorączkowy, niestety nie za długo on starcza, daltego robie jeszcze okłady i daję duzo pić
-synek kiedy jest przeziębiony ma od razu katar, któy mu splywa i powoduje kaszel dlatego nauczyłam sie go oklepywać i robić inhalacje, do tego krople do nosa i maść rozgrzewająca, która łagodzi kaszel
– od pewnego czasu zaczełam mu tez podawać syrop z cebuli, wczesniej był mały i bałam sie. TEraz widzę, ze on woli go pic niz te syropki w butelce. Ja nie cierpie miodu:/ ale czego sie nie robi dla synka:)
– Tak na prawde jak mój Macko łapie przeziębienie to ja od razu to widze, nawet jak jeszcze inni tego nie widzą. Takie sa matki;) Maciuś jest zmęczony, nie chce jeść, nie che też iść na spacer. Wtedy wiem, że trzeba działąć szybko, aby choroba nie rozwineła sie jeszcze bardziej

margolcia31 Dodane ponad rok temu,

Moja córeczka-2 latka-bardzo rzadko choruje ale jak już ją złapie to tak porządnie.Zazwyczaj zaczyna się od kataru i tu zawsze mam trzy nieodzowne gadżety tj.spray do noska,maść majerankową i maść rozgrzewająco-inchalującą i jeżeli jest to tylko katar to w jego zwalczaniu to pomaga w zupełności.Dodatkowo zawsze podaję jej do picia sok malinowy domowej produkcji i witaminę C.Jeżeli pojawi się gorączka to akurat mojej córci pomagają tylko czopki albo syropki przeciw gorączkowe.Zawsze jednak staram się aby w tedy nie była za grubo ubrana,ochładzać ją-letnie kąpiele,oraz okłady na czółko. Jeżeli jednak choroba dopadnie ją na dobre to udajemy się do lekarza ponieważ Julka jest jeszcze za mała i nie potrafi wypłukać gardełka i nie wypije syropków domowej produkcji.Na szczęście choroby nie dopadają nas zbyt często. 🙂

aaanka Dodane ponad rok temu,

miłość czyni cuda 🙂

Pierwsze oznaki choroby mojego synka to kaszel,katar, brak apetytu, stan podgorączkowy i ogólne rozdrażnienie. Ponieważ ma niespełna 2 lata zawszę idę z nim do pediatry i podaję mu wg zaleceń przepisane lekarstwa. Kiedy mały dostaje temperatury podaje mu lek obniżający gorączkę, robię mu nieco chłodniejszą kąpiel. Nosek czyszcze wodą w sprayu i aspiratorem. Często wietrzę mieszkanie. Na noc włączam nawilżacz powietrza i smaruję mu pod noskiem maścią majerankową. Gdy synek nie ma gorączki wychodzimy na spacery bo na swieżym powietrzu lepiej mu sie oddycha. Jednak oprócz tych wszytkich zabiegów bardzo ważna jest duża ilość ciepła, przytulania i całusów dla malucha bo jak wiadomo miłość czyni cuda :):Kciuki:

robrojka Dodane ponad rok temu,

Napiszcie, jak rozpoznajecie pierwsze oznaki przeziębienia u Waszego dziecka i jak sobie z nimi radzicie?

U mojej 4-letniej Julki dosyć łatwo rozpoznać pierwsze objawy przeziębienia. A to głównie dlatego, że córcia jest dzieckiem bardzo żywiołowym, w ciągłym ruchu, które potrafi człowieka „zatrajkotać” jak ja to mówię, natomiast kiedy zbliża się choróbsko zdecydowanie cichnie, mówi, że jest zmęczona, prosi o kocyk i podusię, pogarsza się też jej nastrój: robi się płaczliwa, smutna, podenerwowana. Matczyne serce od razu rozpoznaje, co się święci! W drugiej kolejności zwykle pojawia się katar i stan podgorączkowy. Czasami udaje mi się do tego nie dopuścić, ale bywa, że te objawy następują po sobie bardzo krótko i nie zdążę im zapobiec. Jednak i wtedy jest jeszcze czas na działanie i niedopuszczenie do rozwoju choroby!

Moje sposoby na zwalczenie przeziębienia w początkowym stadium:
* na osłabienie, zmęczenie i senność:
– zapewniam Julii tyle spokoju i snu, ile się da: ulubiony kocyk, maskotka, bajka w telewizji czy przeczytana z książki i czułe towarzystwo mamy zawsze pomaga.
– jeśli nie ma gorączki daję córci do picia ciepłe mleko z miodem lub kakao – bardzo je lubi, działa wzmacniająco, a mleko z miodem nasennie.
– dbam o to, by mieszkanie było dobrze wywietrzone i by nie przegrzać dziecka.
* na katar:
– smaruję nosek córki maścią majerankową,
– naklejam plasterek o zapachu mięty na poduszkę,
– dbam, by córcia wydmuchiwała nosek,
– jeśli katar jest gęsty robię napar i inhalację z rumianku, majeranku i mięty,
– jak każde dziecko Julka nie znosi aspiratora, ale w wyjątkowych wypadkach go używam, aby jej ulżyć.
*na stan podgorączkowy/ lekko podwyższoną temperaturę:
– robię zimne okłady na czółko córki – pomagają nam też plasterki Ibum, które niedawno odkryłyśmy – świetna alternatywa dla okładów!
– ubieram dziecko lekko, ale przykrywam kocykiem, tak by zawsze mogła się ochłodzić, kiedy jej za gorąco,
– smaruję córcię olejkiem kamforowym, który działa napotnie i rozgrzewająco,
– robię ciepłe herbatki z cytrynką i miodem
– „przemycam” czosnek i cebulę w kanapkach.

Zazwyczaj odpowiednio szybko zastosowane metody te pomagają i Julka na drugi lub trzeci dzień z powrotem tryska zdrowiem i energią:)

nala Dodane ponad rok temu,

Jestem mama dwojki dzieciaczkow 6 lat i roczek.U kazdego z dzieci poczatki infekcji wygladaja inaczej bo kazde dziecko przeciez jest inne,ale niektore objawy sa podobne.

Starsza corka-zywe srebro zazwyczaj wyglada jakby „ktos z niej spuscil powietrze”, zazwyczaj mowi,ze boli ja glowa i ze jest jej zimno.Ulubione potrawy leza na stole nietkniete i choc mamusia dwoi sie i troi nic a nic do pyszczka nie wezmie.A potem zazwyczaj znajduje ja spiaca na kanapie i wtedy juz wiem,ze infekcja jest jak to sie mowi „jak ta lala” bo ona w dzien nigdy nie spi.Kiedy padaja magiczne slowa:”Do szkoly jutro nie pojdziesz”-nastepuje chwilowa remisja choroby;) i zazwyczaj wtedy jakby sie zle nie czula przez chwile wyglada jak zdrowa,ale po chwili znowu robi sie z niej „flaczek”.

Mlodszy synek-zawsze zainteresowany psotami-zwany przez nas „domowym niszczycielem” jak zaczyna go chorobsko brac staje sie zupelnie nieszkodliwy dla naszych domowych pieleszy. Za to mame meczy do upadlego.Na rekach wtulony spokojny jak aniolek,ale tylko mama postawi na podloge to „syrene wlacza” i jak mis koala na nodze uczepiony wisi, a mama z bolacym kregoslupem i mdlejacymi rekami nijak sie poruszac z takim balascikiem nie moze.Policzki czerwone i minka w podkowce, nic go wtedy nie interesuje-nawet komorka taty,ani otwarta zmywarka.Synek z tych co lubia zjesc wiec ulubiona mamina zupka nie pogardzi,ale wtedy najukochanszy jest cycus i tak na tym cycusiu wiekszosc dnia sobie wisi.

Co wtedy robie z takimi chorowitkami?Przede wszystkim otaczam szczegolna troska,zeby wiedzialy,ze sa kochane i mama sie nimi zajmie, ukoi bolaca glowke syropkiem przeciwbolowym, oczysci nosek woda morska w spraju,zalozy ulubiona pizamke a w lozeczku skropi poduszke olejkiem eukaliptusowym. Klatke piersiowa i plecki smarujemy mascia rozgrzewajaca. Syropek z lipy i malin jest bardzo pomocny. Coreczce czytam ksiazeczki w lozku,a synka nosze, tule i przystawiam do piersi jak czesto tego chce.

I oby wszystkie dzieciaczki chorowaly jak najmniej:)

neska1402 Dodane ponad rok temu,

Jako, że moja 4ro latka poszła do przedszkola tak temat przeziębień/gorączki jest mi znany i to bardzooo dobrze 🙂

Pierwszy sygnał ze strony małej to jak nigdy po południowa drzemka 🙂 Po prostu kładzie się na łóżeczku,łóżku,podłodze, krześle wśród zabawek…gdziekolwiek i po prostu zasypia…budzi się zwykle po godzinie, półtorej z atakującą gorączka, rozpalonymi policzkami i ogólnym złym samopoczuciem. Jest marudna, płaczliwa i zwykle prosi, żeby ją przykryć bo jej zimno 🙂
No i zaczynamy tańcowanie 😀 Oczywiście jazda pod kołderkę a tam pakuję jej jeszcze termofor z gorącą wodą:) Mierzymy temperaturę..zwykle zaczyna się od 37 stopni…..37,5…..38…. gdy temperatura sięga powyżej 38 stopni podaję syropek przeciwgorączkowy na zbicie temperatury. Mamy kilka różnych o różnych smakach więc mała sama wybiera na który ma ochotę 😀
Zdarza się często, że jednak gorączka jest uparta i nie chce odpuścić wtedy robimy zimne okłady na czoło, kark a nawet zdarzyło się, że przy bardzo wysokiej gorączce zakładaliśmy małej zimne,zmoczone skarpetki, które od razu robiły się gorące :Boje się: Zwykle temperatura sięga ok 39,5 stopnia po czym łagodnie sobie spada 🙂
Katar..uff….cięzka sprawa…:D oczywiście jest na tyle „duża”, że potrafi już wydmuchac nos więc zaopatruje się w zapas chusteczek (zwykle 100sztuk to za mało :Fiu fiu:) i tak smarkamy co 10minut 😀 Do tego sól fizlologiczna lub kropelki a na noc chusteczka + kilka krpoli olejku eukaliptusowego, żeby lepiej się spało i nosek się odetkał 🙂
No i nawilżanie powietrza….podstawa 🙂
Kaszel…no z tym walczymy z różnym skutkiem 😀 Przerobiliśmy już oklepywanie plecków, przeróżne syropy apteczne i domowej roboty, zwykle mija by po kilku dniach wrócić…no ale takie uroki przedszkolaka 🙂

U Sebusia mojego niemowlaczka na razie przerobilismy i nadal przerabiamy tylko katar …tutaj pod nosek maść majerankowa, woda morska i odciąganie, odciąganie i jeszcze raz odciąganie katarku:) a ile przy tym krzyku to tylko ja i moje ściany wiemy 😀 + nawilżanie powietrza 🙂

Tak to u nas wszytsko wygląda ..tak w skrócie oczywiście 🙂
Zdrówka dla dzieciaków :Kciuki:

lajtofa Dodane ponad rok temu,

Mój synek na padaczkę choruje
Więc każde przeziębienie poważnie traktuję
Staram się jednak nie panikować
I wszystkie objawy dokładnie obserwować
Gdy zjawiają się rumieńce i wzrasta temperatura
Zawsze na początku pomaga nam „natura”
Z zimnej wody okłady robimy
Przy tym czasami dobrze się bawimy
Gdyż synek ma misia który zawsze z nim choruje
I Filipek mu także okłady serwuje
Lecz gdy ta metoda egzaminu nie zdaje
A gorączka coraz wyższa się staje
Sięgam po syropek przez niego uwielbiany
O smaku malinowym – z nim na pewno radę damy!
Później przeważnie około godzinki czekamy
I razem bajeczki sobie oglądamy
Po upływie czasu znów termometr idzie w ruch
Z mojego synka to dopiero zuch!
Znowu uśmiech na twarzy się maluje
Ibum świetnie gorączkę pokonuje
I już nie starszny nam bieg wcześniejszych zdarzeń
Bo przetrwamy wszystko gdy jesteśmy razem!

monique1234 Dodane ponad rok temu,

Przeziębienie i gorączka to taki dziwny Stwór, który przemienia moje wszędobylskie i ciekawskie dzieci w Smętki. Kiedy moja 6-letnia Malwinka i roczny Kubuś, zamiast zasypywać mnie tysiącem pytań i ciągnąć za nogawki – wolą poleżeć i patrzeć w sufit, to wiem, że czas zmierzyć temperaturę. Wczesne objawy przeziębienia na oboje działają podobnie – dzieci tracą swoją wrodzoną energię.
Jeśli nie jest zbyt późno i choroba się jeszcze nie „zadomowiła” w organizmach moich Maluchów – zwiększam dawkę podawanych im witaminek uodparniających. Kiedy jednak temperatura rośnie – dbam o to, by dzieci dużo piły, podaję syropki przeciwgorączkowe, dużo przytulam. Dawka leków i miłości robi swoje – Maluchy szybko wracają do zdrowia 🙂

jolunia559 Dodane ponad rok temu,

Chore i gorączkujące dziecko to nie lada wyzwanie dla całej rodziny.maleństwo jest niesamowicie biedne,bo chore i niesamowicie marudne.Dlatego oprócz wszelkich prób zbicia temperatury trzeba sobie również radzić z jego nastrojem.Gdy stwierdzam,że moje maleństwo ma temperatur to wiem,że muszę wszystkie przyjemności i nieprzyjemności zostawić w tyle,bo dziecko będzie mnie bardzo potrzebowało.Przygotowuję dzbanek z herbatką malinową,,łóżeczko,leki p.gorączkowe,miód i zimne kompresy.Gdy temperatura jest wysoka oprócz kompresu podaję Ibum.Podaję dziecku dużo płynów i kład do łóżka.Oczywiście często kładę sie obok.Czytam mu bajki,opowiadam ciekawe historie,Często bawimy się w łóżku w teatr i odgrywamy różne historie.Dziecko czuje się dopieszczone,kochane i choroba szybko ustępuje.

emilka Dodane ponad rok temu,

co prawda jeszcze nie mam swojego dzidziusia, ale już od noworodka zajmowałam się moim siostrzeńcem, bo razem mieszkamy. Niestety nasz szkrabek często łapie różne infekcje, jest małym „wrażliwcem” :Niepewny: szybko da się rozpoznać u niego nadchodzącą infekcję, bo jest z reguły bardzo żywiołowym chłopczykiem, rozgadanym i peeeełnym energii;) wszystko zaczyna się od wyciszenia i ospałości. Często poważniejsze przeziębienie poprzedza u niego chrypka, albo mówi, że boli go główka. Najchętniej wtedy siedzi u mojej siostry na kolanach albo u mojej mamy i sobie tak cichutko zasypia. Niekiedy na twarzy pojawiają się rumieńce, choć nie ma jeszcze gorączki. Ciężko rozróżnić przeziębienie z jego alergią, która daje podobne znaki, ale moja siostra i jej instynkt są niezawodne 😉 gdy już wie jednak, że to coś poważniejszego to częściej niż zwykle czyści mu nosek solą fizjologiczną, niekiedy oklepuje mu plecki, daje bardzo dużo picia no i jeżeli po dwóch dniach nie ustępuje to dzwoni do pediatry, bo ona jednak najlepiej wie co podać 🙂 lepiej „chuchać na zimne”, bo zaniedbanie nawet małego przeziębienie może mieć przykre konsekwencje u takiego małego człowieczka.

mini276 Dodane ponad rok temu,

Moja córeczka ma pół roku. Pamiętam jak się bałam pierwszej gorączki, a ta się trafiła jak Izunia miała 2 miesiące. Pierwsze na co zwróciłam uwagę to miała malinowe policzki i były rozgrzane, a we mnie rósł strach: Co robić? Ojej, ona taka mała, jak jej pomóc? Córeczka dodatkowo była marudna i nie chciała być u nikogo na rączkach tylko u mamy. Po zmierzeniu temperatury, która początkowo wynosiła 38,5 stopni próbowałam domowych sposobów jak np chłodne okłady na czółko, podawałam częściej pierś, żeby się nie odwodniła. Gdy to nie pomagało podałam czopek. W tym czasie okazywałam córeczce dużo, dużo miłości. Po pół godziny nie było śladu po gorączce 🙂 Teraz, gdy córeczka jest większa mogę jej podawać syropek, który bardzo lubi. Staram się jak najbardziej umilić czas Izuni bawiąc się z nią (w miarę możliwości), dużo przytulając i całując. Jest dla mnie najważniejsza, więc kiedy ona choruje – ja „choruję” razem z nią i myślę, że bardziej to przeżywam od niej 🙂 Ale mamy już chyba tak mają 🙂

kkkmmmooo Dodane ponad rok temu,

Zwalczyć gorączkę

Mój Olinek ma 14 miesięcy, jest moim pierwszym dzieckiem i czasami daje mi prawdziwą szkołę przetrwania. Dopiero wprawiam się w „bycie mamą”, ale chyba radzę sobie dobrze, bo takie objawy jak gorączka, którą miał już chyba ze sto razy, potrafię szybko rozpoznać. Pierwszymi oznakami gorączki u mojego maluszka jest ogólne osłabienie, nic go nie interesuje, żadne zabawki go nnie interesują, smakołyki, nic a nic, za to tuliłby się wtedy cały dzień. Takim pewniejszym sygnałem, że Oli ma gorączkę bądź stan podgorączkowy jest całusek w czółko, zawsze działa, bądź cieplutka główka po obu bokach. Zawsze zaczynam zwalczanie gorączki od herbatki z cytryną, wodą z soczkiem malinowym od babci i chłodne okłady. Takie domowe sposoby jeszcze z dzieciństwa. Wieczorem jeśli gorączka nie spada podaję syrop, a przy bardzo wysokiej gorączce, co zdarzyło się dwa razy naklejam plastra, mogę z czystym sumieniem go polecić :Kciuki:
Nawet moja mama podczas grypy go stosowała.

monikacz Dodane ponad rok temu,

konkurs

U mojej 1,5 rocznej córuni pierwszym objawem nadchodzącego przeziębienia jest chrypka i bolące gardełko. Gdy tylko się to pojawia zapala się czerwone światełko i dostaje syropek, do picia herbatkę z sokiem malinowym i kilkoma kropelkami soku z cytryny oraz robiony przeze mnie syropek z cebuli, miodu i soku z cytryny. Takie domowe sposoby bardzo często działają cuda i chrypka mija, nie dochodzi nawet do katarku i oczywiście wizyty u pediatry.
Jednakże, gdy dziecko zaatakowało coś poważniejszego, a chrypka i katarek to tylko wstęp do choroby i nie mijają, wówczas maszerujemy do lekarza, gdyż nigdy nie staram się przetrzymywać choroby i nie wierzę, że samo minie.

annamis Dodane ponad rok temu,

Mam 2 dzieci 2 i 5 lat. Niestety moje dzieci są poddatne na choroby- nie pomagają wyjazdy do sanatorium ani wakacje nad morzem. Obowiązkowo w ich pokojach są lampy solne. Pierwszym objawem początku choroby jest osłabienie- córki na ogół są bardzo aktywnymi dziećmi więc podejrzane jest, gdy któraś z nich w ciągu dnia leży na łóżku zamiast biegać po całym domu rozrabiając. Poza tym są marudne, nie mają apetytu, mimo że w domu jest ciepło leżą pod ciepłym kocykiem, którym otulają się aż po uszy. Na początek robię herbatę z cytryną i miodem, po godzinie jeśli nie ma zmian syropek. Ze względu na częste choroby przy dłuższym osłabieniu i gorączce (jeżeli nie mija po syropie) obowiązkowo jest wizyta u lekarza. Podczas choroby córeczki leżą w łóżku, tuląc się do mnie- starają się usnąć- aby jak najwięcej wypocząć. Szkoda mi ich- ponieważ nic nie mogę poradzić na ich słabą odporność- nawet lekarze nie rozkładają ręce… Ja staram się jakoś wytrwać z moimi maluchami, razem pokonamy wszystkie przeciwności 🙂

anusia12346 Dodane ponad rok temu,

Napiszcie, jak rozpoznajecie pierwsze oznaki przeziębienia u Waszego dziecka i jak sobie z nimi radzicie?

kiedy moj synuś nie może w nocy spać,
budzi się wierci wiem że młodego coś złapało
kiedy synus jest marudny,
nie może się skupić,
kiedy jest senny
nie chce jeść i pić,
nie chce się bawić,
nie łobuzuje a jest grzeczny wiem że to podejrzane 🙂
czerwone policzny,
błedne oczka ,
brak ochoty na wszystko,
zero uśmiechu.
synuś ma ochotę i czas na przytulanie to również jest dziwne i wiadomo że coś nas dosięgnie jakaś choroba.
kiedy traci kolorki i staje się blady też to mi coś mówi
katarek
temperatura,
kaszelek to już typowe objawy

jak sobie radzimy oczywiście poza syropkami
witaminkami
kropelkami
okładami
smarowaniem maściami,
herbatkami,
to wietrzymy domek kilka razy dziennie
dajemy synusiowi duzo pić mimo że nie chce jakoś po trochu po łyżeczke aby troche
nawilzamy powietrze
sen to zdrowie wiec niech śpi jak najdłuzej
mama zawsze mówiła że rosołek stawia na nogi i to taki babciny jest najlepszy
dużo miłości i dużo czasu dla maluszka też pomaga nie spuszczam młodego wtedy z oka
dużo zabawy rozweselamy synka i staramy się aby zapomniał o chorobie chociaz na chwileczkę
dziadek działa cuda synek przy dziasku od razu czuje się lepiej 🙂

nie lubie jak synuś choruje jestem wtedy chora razem z nim wolałabyma by jego choroba przeszła na mnie teraz jestem w drugiej ciąży i już się obawiam jeśli chłopcy beda chorowali razem będzie masakra.

syska1988 Dodane ponad rok temu,

Objawy przeziębienia i metody leczenia

Gorączka, katar, kaszel to typowe znane kazdemu z nas pierwsze objawy choroby, ale w przypadku dzieci są one kolejnymi oznakami przeziębienia…
Rdosne, spokojne dni, szczęsliwie (choć nie zawsze) przespane noce idealnie opisują Nasze maleństwa, lecz gdy wkracza choroba wszystko się zmienia, a wszystko inaczej się zaczyna.
Mój Piewszy synek Kubuś skończy 4 latka w lipcu, od małego zaczął szybko podnosić, główkę i raczkować. Chodził gdy miał skonczone 10 miesięcy. Jest naprawde energicznym chłopcem, ma 1000 pomysłów na minute, jego świat wypełniony jest samochodami policyjnymi i strażackimi, uwielbia przebieranki pod warunkiem, że ciuszki mają na sobie tzw. bumy – samochody. Jak wiadomo dzieci w tym wieku nie mają dużego apetytu i Kubuś nie jest wyjątkiem, chociaż śniadania nie odmówi.. uwielbia płatki cornflakes – „kuku” w Misia języku. Każdy swój dzień zaczyna od przywitania sie z domownikami, śniadania oraz bajek i zabawy samochodami. Potrafi bawić sie cały dzień, powiedziałabym, że jest samowystarczalny – nie potrzebuje nikogo do zabawy, bawi sie sam. Gdy jest piekna pogoda, sam sie rozbiera( to potrafi najlepiej) mowiąc, że ma ochote pojsc na spacer z pieskiem lub odwiedzic kolege Oja. Wieczór to czas kakaa i oczywiscie wanny pełnej piany i zabawek gto czas ekscytacji i dawki humoru na dobranoc więc gdy braknie antuzjazmu, apetytu lub chęci zabawy w mojej głowie zapala się czerwona lampka ostrzegawcza. Wiem i jestem pewna, że moje Słońce nie czuje sie najlepiej, siegam po termometr, parze ciepłą herbatke, a w pogotowiu mam zakupiony wcześniej syrop IBUM malinowy. Na kolejne objawy nie trzeba długo czekać, więc po pojawieniu sie gorączki zaczynam podawac IBUM, który zbije gorączke i ochroni przed pojawieniem sie kolejnych objawów oraz spiewam ulubione kołysanki, by moje Słońce mogło zasnąć i odpocząć z mama w jednym łóżku.

Inaczej jest w przypadku mojej Gwiazdki Mikołaja (wczoraj skonczył roczek!!!!) przecież każde maleństwo jest inne. Tygrysek jest dość ciekawski i strasznie przepadajacy za swoim baciszkiem. Luuubi sobie dobrze zjeść i pogaworzyć z każdym, kto sie nim zainteresuje. Nie potrafi samodzielnie chodzić, wiec dośc szybko raczkuje, dlatego nigdzie indziej nie można go spotkać jak w pokoju z zabawkami Kubusia, ponieważ on również uwielbia tzw „bumy”. Gdy jednak widze, że Mikuś zjadł śniadanko, ale nie jest zainteresowany zabawą, ani kimkolwiek, i spuszcza główkę potrafie sie domyslic, że jest słaby i zmęczony. W tedy siegam po termometr i pilnuje, by objawy nie nasilamy sie. Wiadomo, że choroba moze pojawic sie w polowie dnia, oznaką jej u Mikusia jest dlugi sen, a to tylko dlatego, że drzemki Tygryska trwają przeważnie 2 godziny. Jak jest wieczorem? heeh czas kąpieli to czas radości, pluskania, chapania. Mikuś jak Kubus uwielbia byc w wodzie, wiec brak ekscytacji i zabawy jest kolejna oznaka pojawiania sie choroby. Co robie gdy zauwaze dziwne zachowanie mojego malenstwa? to proste! termometr, syrop IBUM malinowy (ulubiony) – niezawodny oraz calonocna obserwacja i sen w jednym lozku z mamą.

Swoje dzieci wychowuje sama, sama wybieram jakimi syropami lecze i kiedy trzeba jechac do lekarza. Dlatego w pierwszej kolejnosci podaje zawiesine doustna IBUM, gdyz moi chlopcy lubia jej smak, a ja lubie ją za szybkie i skuteczne działanie.

bebe11 Dodane ponad rok temu,

GORĄCZKOWY SEZON

nasz szkrabus generalnie jest okazem zdrowia, przez 16 miesiecy swojego zycia zachorowal tylko dwa razy na zwykłe przeziębienie, ale najlepszą naszą metodą na rozpoznanie u nas ze z naszym maluszkiem sie cos dzieje jest popatrzenie w jego oczka, bo wtedy sa smutne, malutkie, zapłakane, poprostu chore:( kazda mama chyba pozna chorobę u dzieciaczka po oczkach. A kiedy wtedy gorączkuje a równiez przy ząbkowaniu oczywiscie podajemy malinkowy Ibum ktory zawsze pomoże i ukoi nasze dzieciątko:

edyta-witkowska Dodane ponad rok temu,

PIERWSZYM I NAJBARDZIEJ WIDOCZNYM OBJAWEM PRZEZIĘBIENIA U NASZYCH DZIECI SĄ ZASZKLONE OCZY WTEDY JUŻ WIADOMO ŻE ZBLIŻA SIĘ CHOROBA. SZYBKO ROBIMY SYROP Z CEBULI I PODAJEMY JE DZIECIAKOM 3 RAZY PO ŁYŻCE ORAZ JEMY TOSTY Z CZOSNKIEM DROBNO POSIEKANYM ZARAZ POTEM POJAWIA SIĘ KATAR I KASZEL. NOSKI CZYŚCIMY WODĄ MORSKĄ DODATKOWO ROBIMY INHALACJĘ Z SOLI FIZJOLOGICZNEJ NA NOC REWELACYJNIE PRZECZYSZCZA NOSKI I POZWALA SWOBODNIE DZIECIOM ODDYCHAĆ. DO KĄPIELI LEJEMY NAPAR Z TYMIANKU KTÓRY DZIAŁA WYKRZTUŚNIE. W POKOJU DZIECI STAWIAMY NAWILŻACZ Z DODATKIEM KROPLI EUKALIPTUSOWYCH. NA SZCZĘŚCIE RZADKO MIEWAMY TEMPERATURĘ ALE ZAWSZE MAMY POD RĘKĄ IBUM TAK NA WSZELKI WYPADEK. JEŚLI OBJAWY NIE USTĘPUJĄ PO KILKU DNIACH A ZDRÓWKO MALUCHÓW SIĘ POGARSZA IDZIEMY DO LEKARZA.

sani06 Dodane ponad rok temu,

Jestem mamą 6-cio miesięcznej Kai, słowa takie jak katar, gorączka, przeziębienie u dzieci, jeszcze do niedawna znałam tylko z teorii. Niestety teraz do teorii dołączyła również praktyka, a to za sprawą pojawiających się ząbków co doprowadziło do znacznego zmniejszenia odporności mojej córeczki.

Zaczyna się od ?furczenia? w nosku i klatce piersiowej, szkliste oczka, brak uśmiechu na twarzyczce a później jak lawina- problem ze spaniem, brak apetytu , marudzenie, ciepła główka, którą mocno wtula we mnie, gdy trzymam ją na rękach i wtedy już wiem, że pojawia się gorączka.
Jak sobie radzimy.. hmm-pomiar temperatury a w zależności od wyniku, podaję syrop przeciwgorączkowy, układam córeczkę tak aby jej pupa znajdowała się wyżej od głowy, nawilżam wodą morską jej nosek i oczyszczam. Oklepuję plecki, częściej podaję coś do picia, przytulam, cicho nucę kołysanki i czekam na jej uśmiech:)

kugelchen Dodane ponad rok temu,

Każde dziecko inaczej reaguje na przeziębienia .Moi synkowie Maximilian i Oliver, gdy zaczynają być chorzy stają się markotni ,zwykle ulubione przez nich zabawki nie interesują ich. Z godziny na godzinę stają się coraz bardziej marudni, więcej płaczą. Maxiu trzyma sie kurczowo mojej nogi natomiast Oliver leży większość dnia w łożeczku z wypiekami na twarzy. Do pierwszych oznak po , których poznaję, ze coś im dolega należą: u młodszego zmieniają się oczy, które robią sie takie szkliste mniej wyraźne. Mocniej sie poci. Po tych pierwszych oznakach pojawiają się już bardzo typowe jak katar, zatkany nosek, kaszel, podwyższona temperatura czy też wysypka.
Wtedy „włącza mi się czerwone światełko”- Oj coś jest nie tak
i zaraz szybko wkraczam do akcji . Aby zapobiec chorobie , lub też powstrzymać już rozwijającą sie infekcje. Absolutnie nie podaję dziecku żadnych witaminek, gdyż witaminy podawane dziecku w trakcie choroby stają sie także pożywką dla wirusów i wzmacniają nie tylko dziecko ale także wirusy, którymi aktualnie jest zainfekowane maleństwo. Witaminki zostawiam na czas gdy chorobę zwyciężymy i trzeba będzie wzmocnić po niej mały organizm.

Na początku podaję dziecku dużo pić , przeważnie herbatki owocowe z dodatkiem naturalnego zrobionego przeze mnie soku z malin ( nigdy nie daję syropów malinowych). Gdy dziecku doskwiera męczący kaszel stosuje inhalacje z soli fizjologicznej. Poza tym mam swój sprawdzony syropek z cebuli , który podaję dziecku co dwie godziny po 1 łyżeczce do godz. 17.00 później już nie gdyż jest to syrop wykrztuśny.

Syropek:
1 cebule drobno, 1/2 szkl. cukru -pokroić zasypać cukrem i odstawić na 2 h.
nastepnie wcisnąc cała cytrynę najlepiej BIO ( pamiętać by umyć skórkę)
wkroić kilka plasterków świeżego korzenia imbiru i dwa ząbki czosnku , po 2 kolejnych godzinach syropek jest gotowy

W pierwszych godzinach choroby podaję również środki homeopatyczne przeznaczone dla małych dzieci. Na katarek stosujemy wodę morska lub sól fizjologiczną. Używamy jednorazowe chusteczki higieniczne.
Ważne jest by dziecka nie przegrzewać ani nie ochłodzić idealna temperatura pomieszczenia waha się pomiędzy 19-21 stopni. trzeba również zadbać o odpowiednia wilgotność powietrza i częste wietrzenie, aby pozbyć się wydychanych przez dziecko wirusów.

Wieczorem przed położeniem maleństwa do łożeczka przygotowuję ciepłą kąpiel z dodatkiem olejków eukaliptusowych przeznaczonych specjalnie dla dzieci przeziębionych firmy Penaten. Przy chorobie bardzo ważny jest sen.
Nie jestem zwolenniczką smarowania małych dzieci olejkami na noc, gdyż taki mocny zapach towarzyszący dziecku podczas snu może wyrządzić wiecej szkód niż pożytku.
Przygotowuję lekkostrawny posiłek na bazie warzyw, rosołków i owoców , przeważnie jest to coś co dziecko lubi.
Poświecam Maximilianowi i Oliverowi wiecej czasu niż zwykle , gdyż podczas choroby bardziej mnie potrzebuje.Witamina „M” czyli miłość również jest bardzo ważna.:Przytulam: A gdy pojawia sie już gorączka powyżej 38,5 stopnia podaję pyszny malinowy IBUM . Nie jestem typem osoby , która wpada w panikę , gdy dziecko ma gorączke. Zawsze gdy pojawi sie wysoka gorączka piersze dwa dni dokładnie obserwuję dziecko , obniżam gorączke ,a gdy ta nie ustepuje po 2-3 dniach wybieram sie z moimi chłopakami do lekarza.
Po chorobie zawsze zmieniam szczoteczke do ząbków.:Kciuki:
IBUM DZIĘKUJEMY CI ZA SPOKOJNE NOCE

kasiadamians Dodane ponad rok temu,

Gorączki i inne bolączki 🙂

Oj kochani, u mnie to prawdziwy maraton. Moja córeczka to prawdziwy wulkan energii, którego ciężko, okiełznać jak jest zdrowy, a co dopiero jak przeziębiona… Kilka dni temu doświadczyła przeziębienia. Już w nocy czułam, że coś jest nie tak, ciężko oddychała, miała lekki kaszelek. Rano już była zachrypnięta i miała stan podgorączkowy, a do tego pojawiły się zachowania, które moja trzylatka ma tylko przy przeziębieniu. A mianowicie po pierwsze czułam się jak drzewo, do którego przyrosła „mała, słodka huba”, miałam ją ciągle przy nodze :). Po drugie ciągłe, wybuchy płaczu bez powodu np; „Mamo, a tata siedzi”, „Mama, a tu przeleciała mucha” itp. No i wreszcie po trzecie moja niuńka wysłała tatę do apteki po „jej syropek”. UUU to już wiedziałam, że to nie przelewki, napisałam mężowi listę i skierowałam w kierunki apteki. Po południu, był brak apetytu na obiadek, więc zabawa: „a teraz, za mamę, za tatę….” i tak całe drzewo genologiczne 🙂 Popołudnie minęło nam dosyć spokojnie, ale za to później pojawiła się gorączka, córeczka upomniała się o swój malinkowy syropek, podałam jej IBUM. I tak oto z mężem pełniliśmy warty przy naszym małym skarbie, tuliliśmy ją, czytaliśmy i opowiadaliśmy bajki. Tańczyliśmy, skakaliśmy, nawet się turlaliśmy 🙂 Tylko by nie płakała i nie była smutna. Po czterech godzinach od podania syropku, przykleiłam małej jeszcze plaster chłodzący, by było jej lżej. Mąż już przysypiał, na dywaniku koło jej łóżeczka, w końcu było już po 23. Ja w takich sytuacjach dostaję jakieś dodatkowe siły, więc jeszcze czuwałam, aż małe oczka się w końcu zamkną i będzie odpoczywać. Kiedy już w końcu zaśnie przeważnie czuwam i słucham czy wszystko ok. Wszyscy się za mnie śmieją, ale jak ma być inaczej przecież ona jest moim najcenniejszym skarbem, moim żywym sreberkiem. Dlatego na ten maraton: przeważnie dwu, trzydniowy, z mężem dawkujemy wszystkie nasze siły. A potem odpoczywamy kilka dni 🙂 Pozdrawiam

agnessa Dodane ponad rok temu,

Dawno go na szczęście nie było, ale po fali ciepło-zimna na dworze do nas dotarł dzień, w którym moje matczyne zmysły się wyostrzyły.
Dziecko (8 letnie) rano wstało, śniadanie zjadło ze sporą niechęcią, a potem moje zawsze radosne, biegające, żwawe i chętnie wychodzące na podwórko dziecko powiedziało:
-„Mamo, ja się położę i bajkę pooglądam”.
Przytargało ulubiony kocyk i zaległo przed telewizorem. Matce włączyła się lampka bezpieczeństwa i w te pędy poleciała po termometr. Wskazał 37,7.
-„Boli Cię coś?”
– „Głowa”
-„Zimno Ci?”
-„Trochę”
I to jest ten moment, kiedy trzeba wkroczyć z czymś przeciwbólowo-przeciwgorączkowym. Ja nie czekam, aż temperatura wyniesie powyżej 38,5 . U mojego dziecka od 37,7 do 39,5 to pół godziny. Jeśli to tylko przeziębienie temperatura trwa do 3 dni i wtedy stosuję jeden środek, najczęściej Ibuprofen. Jeśli mam do czynienia z anginą stosuję na zmianę Paracetamol i Ibuprofen, gdyż organizm nie wytrzymuje zalecanych godzin przerw między kolejną dawką. Dodatkowo chłodzenie zimnymi okładami lub chłodna kąpiel.
Przy zwykłym przeziębieniu wystarcza czyszczenie nosa, inhalacje nosa wodą morską + ew. olejkiem, nacieranie olejkiem kamforowym, syrop przeciwkaszlowy.
A że dziecko wychorowało się w wieku przedszkolnym obecnie choruje zdecydowanie mniej ku radości mamy i taty.
A młodszy egzemplarz to zupełnie inny temat…. ten nie choruje w zasadzie wcale…. Tfu, Tfu, Tfu i mocno pukamy w niemalowane drewno 🙂

tocha Dodane ponad rok temu,

Adrianek – chuliganek, gdy był malutki to był zdrowiutki. Ząbki wyszły bezproblemowo, rósł szybko i zdrowo. W przedszkolu spotkała nas tylko ospa, która rozpoznaliśmy bezproblemowo po biedronkowych wulkanach występujących na całym ciałku. Teraz duży chłopak, sam oznajmia co mu jest ale pierwsze objawy to ból głowy i osłabienie organizmu.
Zosia – samosia to całkowite przeciwieństwo braciszka. Gdy tylko ma pojawić się ząbek to zaraz jest katar, mocno wodnisty i przeźroczysty w mega ilości utrudniający nam zasypianie, spanie i rojbrowanie. Następnie pojawia się stan podgorączkowy i już dnie i noce mamy z głowy. Córcia marudna i opiszczona snuje się po kontach i szlocha jak szalona.
Ale na takie stany sposoby mamy, maść majerankowa, porcja syropku przeciw gorączce, dużo picia i biszkopciki a do tego ciekawa książka lub bajka szeptana do uszka przez mamę i wszystkie smutki i choróbska od nas uciekają bo my dla nich czasu nie mamy :Hyhy:

izabela-kosmala Dodane ponad rok temu,

Mój synek Kubuś ma 8 miesięcy i od urodzenia zachorował mi tylko 2 razy,raz podawałam mu tylko wit.C i flegaminke a za drugim razem niestety był antybiotyk,był wtedy bardzo marudny,ale od tego czasu nie był chory,gdy tylko ma gorączke albo zaczyna marudzić na przeziębienie to podaje mu wit.C i ibum malinowy i od razu przechodzi 🙂

agunia29 Dodane ponad rok temu,

Za oknem zaczyna robić się coraz cieplej,a my coraz więcej czasu spędzamy z dziećmi na świerzym powietrzu.W związku z tym zaczynają się też wiosenne przeziębienia.Niby słoneczko tak pięknie grzeje,a tu gdzieś z boku zawieje wiaterek na troszkę zgrzanego malucha i przeziębienie gotowe.Ja mam dwóch pędziwiatrów:21 m-cy i 7 lat.Przeziębienie nie jest nam obce ,własnie obydwaj :
*mają katar-gile po pachy i nos czerwony
*brak apetytu- u moich głodomorków to juz zwiastun choroby
*kaszel-dudnią jak na bębnach
*ból gardła
*temperatura-37.5 u młodszego
A radzimy sobie tak:
1.NA KATAR
Inhalacje z majeranku-dla maluchów
Do małego rondelka wlewam wodę,do tego dodaję łyżeczkę sody ,łyżkę majeranku.Kiedy wszystko się zagotuje zmniejszam ogień tak aby para unosiła się w powietrzu.Biorę synka na ręce ispaceruję z nim jak najbliżej pary aby mógł sobie pooddychać,przez jakieś 15 min.Robimy tak 2 razy dziennie.
Inhalacje dla starszaków
Do miski wlewam gorącej wody dodaję kilkan kropel olejku eukaliptusowego,tymiankowego bądz sosnowego w zależnosci jaki posiadam.Sadzam starszego synka przyb stole nad miską,nakrywam mu głowę recznikiem i oddycha nad tą parą.
Robimy też inhalacje z soli fizjologicznej ,albo po prostu wpuszczam im wodę morską 3 razy dziennie.
Smaruję też chłopcom plecki i klatkę piersiową maścią Pulmex baby(można juz od 7 m-ca).Jest bardzo fajna ,pomaga dziecku lepiej oddychać gdy ma zatkany nosek.
2.NA KASZEL
Olkepujemy plecki
Składam rękę w tzw.łódeczkę ,synka kładę na kolanach głowa w dół .Oklepywanie pomaga pozbyć się zalegającej wydzieliny w oskrzelach.Starszy synek zawsze ma mokry kaszel,aż mu się w srodku gotuje i oklepywanie bardzo mu pomaga.
Syrop z cebuli.
3 cebule kroję w talarki,dodaję łyżeczkę miodu ,2 łyżeczki cukru i 2 ząbki czosnku drobniutko pokrojonego.Przykrywam i daję w ciepłe miejsce.Jak puści sok ,daję chłopcom 2 razy dziennie po łyżeczce.Jest znakomity na kaszel i działa wykrztuśnie.Kochane robale ,że też chcą go pić:)
NA BÓL GARDŁA
Bolące gardełko styarszy synek płucze wodą z solą i wodą utlenioną.Lepsze niż wszystkie tabletki do ssania.
NA GORĄCZKĘ;
Kompresy na czoło i łydki
chłodna kąpiel
cherbatka z lipy,malinowa,generalnie chodzi o to żeby dziecko dużo piło
IBUM-gdy powyższe metody nie przynoszą rezultatów
PASTA CZOSNKOWA
Robię ją dla całej rodziny ,gdy tylko zaczynamy kichac i prychać.Czosnek to naturalny i skuteczny antybiotyk.
4 czosnki przeciskam przez praskę,dodaję troszkę startego żółtego sera,łyżkę masła i wszystko dokładanie mieszam.Smarujemy tym kanapeczki,ale dodaję też czosnek do zupki,kotletów czy sałatek bo młodszy synek niezbyt chce takie kanapeczki jeśc.
MLEKO Z MIODEM
Bardzo dobrze działa na przeziębienie i infekcje gardłowe.Do kubka gorącego mleczka dodaję łyżkę miodu i wciskam sok z cytryny.Starszy synek wypija zawsze na noc.

Poza tym daję chłopcom 2 razy dziennie po 10 kropelek witaminki C.
Chodzimy na długie spacery ubrani na cebulkę,
wietrzymy dobrze mieszkanie,
jemy dużo owoców i warzyw
i nie martwimy się przeziębieniem ,przecież w końcu minie.

agunia29 Dodane ponad rok temu,

Za oknem zaczyna robić się coraz cieplej,a my coraz więcej czasu spędzamy z dziećmi na świerzym powietrzu.W związku z tym zaczynają się też wiosenne przeziębienia.Niby słoneczko tak pięknie grzeje,a tu gdzieś z boku zawieje wiaterek na troszkę zgrzanego malucha i przeziębienie gotowe.Ja mam dwóch pędziwiatrów:21 m-cy i 7 lat.Przeziębienie nie jest nam obce ,własnie obydwaj :
*mają katar-gile po pachy i nos czerwony
*brak apetytu- u moich głodomorków to juz zwiastun choroby
*kaszel-dudnią jak na bębnach
*ból gardła
*temperatura-37.5 u młodszego
A radzimy sobie tak:
1.NA KATAR
Inhalacje z majeranku-dla maluchów
Do małego rondelka wlewam wodę,do tego dodaję łyżeczkę sody ,łyżkę majeranku.Kiedy wszystko się zagotuje zmniejszam ogień tak aby para unosiła się w powietrzu.Biorę synka na ręce ispaceruję z nim jak najbliżej pary aby mógł sobie pooddychać,przez jakieś 15 min.Robimy tak 2 razy dziennie.
Inhalacje dla starszaków
Do miski wlewam gorącej wody dodaję kilkan kropel olejku eukaliptusowego,tymiankowego bądz sosnowego w zależnosci jaki posiadam.Sadzam starszego synka przyb stole nad miską,nakrywam mu głowę recznikiem i oddycha nad tą parą.
Robimy też inhalacje z soli fizjologicznej ,albo po prostu wpuszczam im wodę morską 3 razy dziennie.
Smaruję też chłopcom plecki i klatkę piersiową maścią Pulmex baby(można juz od 7 m-ca).Jest bardzo fajna ,pomaga dziecku lepiej oddychać gdy ma zatkany nosek.
2.NA KASZEL
Olkepujemy plecki
Składam rękę w tzw.łódeczkę ,synka kładę na kolanach głowa w dół .Oklepywanie pomaga pozbyć się zalegającej wydzieliny w oskrzelach.Starszy synek zawsze ma mokry kaszel,aż mu się w srodku gotuje i oklepywanie bardzo mu pomaga.
Syrop z cebuli.
3 cebule kroję w talarki,dodaję łyżeczkę miodu ,2 łyżeczki cukru i 2 ząbki czosnku drobniutko pokrojonego.Przykrywam i daję w ciepłe miejsce.Jak puści sok ,daję chłopcom 2 razy dziennie po łyżeczce.Jest znakomity na kaszel i działa wykrztuśnie.Kochane robale ,że też chcą go pić:)
NA BÓL GARDŁA
Bolące gardełko styarszy synek płucze wodą z solą i wodą utlenioną.Lepsze niż wszystkie tabletki do ssania.
NA GORĄCZKĘ;
Kompresy na czoło i łydki
chłodna kąpiel
cherbatka z lipy,malinowa,generalnie chodzi o to żeby dziecko dużo piło
IBUM-gdy powyższe metody nie przynoszą rezultatów
PASTA CZOSNKOWA
Robię ją dla całej rodziny ,gdy tylko zaczynamy kichac i prychać.Czosnek to naturalny i skuteczny antybiotyk.
4 czosnki przeciskam przez praskę,dodaję troszkę startego żółtego sera,łyżkę masła i wszystko dokładanie mieszam.Smarujemy tym kanapeczki,ale dodaję też czosnek do zupki,kotletów czy sałatek bo młodszy synek niezbyt chce takie kanapeczki jeśc.
MLEKO Z MIODEM
Bardzo dobrze działa na przeziębienie i infekcje gardłowe.Do kubka gorącego mleczka dodaję łyżkę miodu i wciskam sok z cytryny.Starszy synek wypija zawsze na noc.

Poza tym daję chłopcom 2 razy dziennie po 10 kropelek witaminki C.
Chodzimy na długie spacery ubrani na cebulkę,
wietrzymy dobrze mieszkanie,
jemy dużo owoców i warzyw
i nie martwimy się przeziębieniem ,przecież w końcu minie.

dosia35 Dodane ponad rok temu,

Ponieważ choroba, czy przeziębienie nie są przyjemne dla nikogo staram się aby moje dzieci dochodziły do zdrowia jak najszybciej i najbezpieczniej.
Moje starsze córki – bliźniaczki mają już 5,5 roku i powiedzą kiedy je coś boli lub gdy źle się czują. Zresztą od razu pojawia się u nich katar, są apatyczne i nie mają apetytu.
Gorzej gdy zaczyna chorować mój 9 miesięczny synek, ponieważ ciężko jest rozpoznać pierwsze objawy przeziębienia gdy maluch nie potrafi jeszcze mówić i zasygnalizować, że coś ‚jest nie tak’. Wszyscy rodzice obserują jednak swoje dzieci i w ten magiczny sposób zawsze wiemy kiedy dziecko coś boli, jest osłabione, czy ma gorączkę. najczęściej jest wtedy marudny, płacze bez powodu, chce być cały czas na rękach, ma czerwone policzki.
Jeśli nie ma temperatury to oczyszczam małemu nosek, podaję kropelki i witaminy. Staram się go nie przegrzewać. Dziewczyny też piją syropy przeciwkaszlowe, uodparniające, dużo herbaty malinowej, najlepiej z miodem.Gdy pojawia się temperatura a nie przekracza 38 stopni, całej trójce, staram się ją obniżyć przez zimne okłady. Jesli jest wyższa podaję lekarstwo. Dziewczynom podaję odpowiednią dawkę leku Ibum lub jeśli to konieczne na przemian syrop paracetamolowy z ibuprofenowym. Oczywiście dbam też o to aby dużo piły. Natomiast synkowi najczęściej podaję czopki, oczywiście odpowiednio dobrane do wagi, gdyż są łatwiejsze w aplikowaniu i jestem pewna, że ich nie zwymiotuje. Niestety zdażyło się tak, że czopek nie pomógł i trzeba było podać syrop Ibufen. Wtedy też przystawiałam go jak najczęściej do piersi, aby nie zabrakło mu płynów. Oczywiście kontroluję temperaturę i staram się robić wszystko, aby dzieci choć na chwilę zapomniały o chorobie.

nikosiek Dodane ponad rok temu,

Przeziębienie u mych dzieci szybko rozpoznaję,
katar, kaszel czy chrypka do myślenia mi dają!
Gdy pojawia się temperatura-zazwyczaj mała,
nie sięgam po lek, najpierw działam sama!
Ponieważ moje dzieci ruchliwe są niesamowicie,
wygrzewanie ich w łóżku odpada całkowicie!
Więc po łyżce wapna obojgu podaję,
gdy wyplują, to drugą do picia dodaję;)
Na szczęście lubią w kroplach C witaminkę,
otwierają usta, po czym robią kwaśną minkę!
Wietrzę pokoje gdy nie ma w nich dzieci,
by wywiac zarazki niczym zbędne śmieci!
Choc apetyt maleje a zmęczenie rośnie,
to dzieciaki wciąż są mega radosne!
Bo choc na dwór nie wychodzimy,
w domu równie świetnie się bawimy!
Jeśli jednak gorączka wysoka się pojawi,
to już nic dzieciaków tak nie rozbawi!
Robimy kąpiel w temperaturze ciała,
aby gorączka nam szybciutko spadała!
Gdy dalej rozpalone są ciałka małe,
mamusia im w syropie Ibum podaje!
Bo wie że to szybka ulga dla dzieci,
i dobra zabawa wnet się święci:)

monisia1989 Dodane ponad rok temu,

Cieszę się, że pojawiła się jeszcze jedna szansa do przystąpienia do tego konkursu, szkoda, że ostatnia, 5 razy próbowałam może 6 raz będzie szczęśliwy…:Kciuki::Kciuki::Kciuki: bardzo proszę o trzymanie kciuków.

Wreście i u nas zagościła piękna wiosna… pierwsze kwiatki urosły, słuchać śpiew ptaków… a do gniazd wróciły bociany. Pogoda też jest piękniejsza… możemy zrzucić z siebie połowę ubrań i cieszyć się promieniami słońca.
Niestety nie do końca możemy się cieszyć, taka pora jak ta jest bardzo zdradliwa i łatwo jest o chorobę…

Uploaded with

CO ZROBIĆ JEŚLI POJAWIĄ SIĘ JEJ PIERWSZE OBJAWY ??? :Hmmm…:

Gorączka u dziecka z pewnością nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy, ale to nic strasznego jeżeli szybko się ją wykryję i dobrze zwalczy. Dlatego pragnę podzielić się z wami moimi metodami na rozpoznanie gorączki i jej zwalczenie…

1) JAK ROZPOZNAĆ GORĄCZKĘ U DZIECI ?

Najlepiej jest zmierzyć termometrem ale jeżeli macie takiego rozrabiakę jak mój synek Michałek to może wam się nie udać dlatego na szczęście gorączkę możemy poznać na wiele innych sposobów… oto kilka z nich:

– dziecko ma gorączkę jeżeli ma drgawki (ciało sztywnieje, oczy wywracają się do góry),
– rozpaczliwie płacze (a przyczyną nie jest kolka ani ból brzuszka), krzyczy z bólu przy dotykaniu i przenoszeniu,
– na skórze pojawiły się czerwone plamy,
– dziecko jest spocone,
– dziecko ma ciepłe czoło które dotykamy dłonią lub policzkiem,
– u dziecka z niewysoką gorączką nastąpi gwałtowny skok temperatury, gdyż było zbyt ciepło ubrane lub przykryte
– jeżeli dziecko jest osłabione, marudne również może mieć gorączkę

2) JAK SOBIE PORADZIĆ Z GORĄCZKĄ U DZIECKA ?

Najmłodszym podaje się preparaty zawierające paracetamol lub ibuprofen w dawkach dostosowanych do ich masy ciała. Tabletki zaczynają działać już po około 30 ? 60 minutach i ich działanie utrzymuje się około 4 godziny. Po tym należy podać kolejna dawkę. Bardzo pomocne są plastry IBUM (lecz trzeba pamiętać iż one nie obniżają gorączki ale łagodzą jej objawy), najlepsze też są okłady z mokrego ręcznika,
polecam też kupno i włączenie nawilżacza w domu co jakiś czas, najlepszy jest taki z jonizacją powietrza bo oczyszcza je a jeśli wykryje jakieś bakterie w powietrzu niszczy je prostym językiem mówiąc, bardzo dobra jest też krótka ale kąpiel w letniej (nie ciepłej) wodzie.

3) JAK ZAPOBIEC CHOROBIE ?

Unikać kontaktu z osobą chorą, zażywanie witamin, zdrowy tryb życia, sport i prawidłowe odżywianie itp.

MAM NADZIEJĘ, ŻE CHOĆ TROCHĘ POMOGŁAM WSZYSTKIM MAMĄ KTÓRE OBAWIAJĄ SIĘ GORĄCZKI U MALUSZKA, ŻYCZĘ WSZYSTKIM DUŻO ZDROWIA.

BUZIACZKI :***

barbara56 Dodane ponad rok temu,

Jestem mamą trójki dorosłych córek i babcią cudownych małych wnuków… nie straszna mi żadna choroba, bo przez lata nabyłam sporo doświadczenia z którym pragnę się z wami chociaż w małym fragmencie na potrzeby tego konkursu podzielić.

Choroba i przeziębienie to nic przyjemnego :Boje się: dlatego kiedy moje dzieci chorowały kiedy były małe robiłam wszystko by złagodzić jak najbardziej jej objawy. Kiedyś nie były ogólnodostępne leki czy syropy… dlatego też trzeba było działać sposobami domowymi kiedy gorączka już pojawiła się.

Ciężko rozpoznać pierwsze objawy przeziębienia gdy maluch jest jeszcze malutki i nie potrafi mówić i zasygnalizować, że źle się czuje. Jednak rodzice obserwują swoje dzieci i instynktownie wiedzą, że coś jest nie tak… kiedy dziecko nie zachowuje się normalnie, ma dreszcze, poci się, płacze czy jest drażliwe.

Nie ma co czekać trzeba szybko działać, pomóc dziecku, złagodzić objawy tego paskustwa jakim jest gorączka.

Bardzo często radziłam sobie kąpiąc dziecko w nieco chłodniejszej wodzie niż temperatura jego ciała, robiłam okłady oraz podawałam ciepłą herbatkę z mnóstwem witaminy C.

Teraz w czasach współczesnych, w czasach moich wnuków, w razie choroby pomaga nam syrop IBUM który ma fantastyczny smak i obniża bardzo szybko gorączkę oraz łagodzące plastry z olejkami IBUM. Osobno mają niezwykłą moc ale razem zwalczają gorączkę w oka mgnieniu.

walecznydziadek Dodane ponad rok temu,

[I]WALECZNY DZIADEK ZAWSZE POMOŻE,
ON W WALCE Z CHOROBĄ DZIELNIE DOPOMOŻE.
OKŁAD ZIMNY ZARAZ ZROBIMY,
BAJECZKĘ O DZIELNYM RYCERZU IBUM UŁOŻYMY,
SYROPEK DOBRY W MIG WYPIJEMY,
ŻE CHOROBA MĘCZYŁA DZIECI SZYBKO ZAPOMNIMY.
BO KIEDY CHOROBA ZAWITA DO NASZYCH DRZWI,
WYCHODZI POKONANA BO Z IBUM WYGRYWAMY MY.
DLATEGO NIE MA CO MARTWIĆ SIĘ,
WALECZNY DZIADEK Z IBUM W RĘCE

ZAWSZE POMOŻE !!!

:Hura!::Hura!::Hura!:[/I]

Znasz odpowiedź na pytanie: Konkurs Ibum!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
rtg a karmienie piersią
nie wiem czy już było takie zapytanie, w każdym bądź razie powiedzcie ile po wykonaniu zdjęcia klatki piersiowej nie można karmić piersią? podobno są różne opinie, a dziś mnie odprawili
Czytaj dalej
Chcę nawiązać kontakt z innymi rodzicami
Nie daję sobie ze wszystkim rady...pomocy!
Jak radzicie sobie ze zmieszczeniem wszystkiego w czasie? Niektóre Mamy pracują a jeszcze mają czas na posprzątanie, upranie, zajęcie się dziećmi... podziwiam. Ja mam dwie Baby, 2l i 6 l.
Czytaj dalej