Konkurs – jesienne anegdoty

Wspólnie z marką Italian Fashion przygotowaliśmy dla Was konkurs w którym do wygrania jest 10 piżamek – 5 dla dziewczynek i 5 dla chłopców. Wszystkie piżamki są w rozmiarze 4 lata (98-104)

Jeśli chcesz wygrać jedna z nagród wystarczy, że w tym wątku konkursowym zamieścisz w kilku zdaniach wypowiedź na temat:

Opisz anegdotę rodzinną związaną z jesienią.

Uwaga!
W wypowiedzi zaznacz, czy piżamka ma być dla dziewczynki czy dla chłopca.

Przeczytaj

Na odpowiedzi czekamy do 16 października.

Więcej o nagrodach dowiesz się

63 odpowiedzi na pytanie: Konkurs – jesienne anegdoty

  1. Deszcz kasztanów dzięki Tacie:)

    Anegdota z ostatniego weekendu
    Wybraliśmy się z chłopcami do pobliskiego parku na zbieranie kasztanów. Po drodze mąż żartował, że będzie potrząsał drzewami, i nazbieramy cały kosz kasztanów. Dodam, że obaj synowie są miłośnikami “kasztanozbiorów”. Więc stoimy pod kasztanowcami, i nagle powiał dosyć silny wiatr, po czym spadła dosłownie chmura kasztanów. Młodszy syn Michaś z wielkim przejęciem mówi do swojego starszego brata “widzisz jaki tata silny, potrząsł drzewem, o!”

    W razie wygranej- piżamka dla chłopca.

    • Jak nie zarazic sie katarem?

      Po zjedzeniu truskawek, 4-letnia Malwinka dostała uczulenia. Swędząca wysypka spowodowała, że chociaż lubiła te owoce, postanowiła nie jeść ich nigdy więcej. Ale odtąd wszystkie dolegliwości jakie ją spotykały zaczęła, nie wiedzieć czemu, wiązać właśnie z truskawkami. Gdy rozbolała ją główka, mówiła: “To na pewno dlatego, że zjadłam jogurt, musiały w nim być truskawki. Nie mogę już jeść jogurtów.” Gdy zaczęła kaszleć, mówiła: “To przez ten soczek, widocznie były w nim truskawki. Nie będę więcej piła soczków.”
      We wrześniu oznajmiła Pani i wszystkim dzieciom w przedszkolu: “Nie mogę jeść truskawek, ciężko po nich choruję.” Zaczęła się jesień i córeczka, któregoś ranka wstała z katarkiem. Dzięki vitaminie C i herbatce z malin katar minął, ale gdy w przedszkolu na śniadanie były bułeczki z masełkiem i dżemem truskawkowym, Malwina postanowiła jeść kanapki z samym masłem. Jedząc je przyglądała się koleżance, która siedziała obok i z wielkim apetytem zajadała dżem i w pewnym momencie, z troska w głosie, powiedziała do niej: “Lepiej nie jedz tych kanapek, ja też kiedyś jadłam dżem truskawkowy i zaraziłam się katarem!”
      Oczywiście piżamka dla dziewczynki

      • Witam serdecznie. Pewnego jesiennego dnia wybraliśmy się całą rodzinką na spacer. Pogoda dopisywała,było cieplutko i świeciło piękne słoneczko. Poszliśmy do parku, aby nazbierać kasztanów, z których zrobimy fajne ludziki i zwierzątka. Córeczka z wielkim zaciekawieniem obserwowała odlatujące kluczem ptaki.Wciąż się dopytywała: mamusiu, a dokąd odlatują ptaszki? A ja odpowiadałam- do ciepłych krajów córeczko.A przylecą z powrotem mamusiu? A ja znów odpowiadam-przylecą na wiosnę córciu, jak już będzie cieplutko i dzień będzie dłuższy, bo jakby tu zostały,to nie miały by co jeść, i by zginęły. Na to córeczka po chwili namysłu odpowiada: to mamusiu,niech one u nas przezimują w domku,jest cieplutko, a ty gotujesz dobre obiadki i ptaszki będą miały co jeść;) To był wspaniały,jesienny i wesoły spacer:) Pozdrawiam.Anna. P. S. W razie wygranej proszę o piżamkę dla dziewczynki.

        • Niedawno spacerowałam z córeczką po parku nazbierałyśmy kasztany, liście i jej ukochane kamienie które zbiera gdzie się da i ile się da jak czasem na nią patrze do rozebrała by z pół chodniku i gdy wracałyśmy do domku mała jak mi sie nie wyrwie i nie zacznie biec w kierunku Panów którzy układali chodnik i krzyczeć
          ,, Mamusiu patrz jaka kolekcja,, a Gabrysia zobaczyła stos kostek brukowych do układania chodnika i ledwo do niej dobiegłam a ta już wciska do plecaczka kostkę brukową. Ja zbaraniałam Panowie zaczęli się śmiać a mała ucieszona że ma powiększoną kolekcje. Kostkę oczywiście zabraliśmy ale została pod blokiem ukryta pod drzewem i została tam schowana jako skarb.
          :Buziaki:Proszę o piżamkę dla dziewczynki

          • Jesienne anegdoty – konkurs – grzybobranie

            Jesień niewątpliwie w mojej rodzinie wzbudza pierwotny instynkt zapalonych grzybiarzy. Całe weekendy spędzamy w lesie w poszukiwaniu tych wspaniałych owoców jesieni. ostatnio w ten szaleńczy zapał wciągaliśmy naszą najmłodsza córeczkę. Oczywiście stosownie ubrani, wyposażeni w niezbędny sprzęt grzybiarza wchodzimy do lasu po czym przedstawiłam pokrótce cel naszej wyprawy:
            – Olusiu teraz idziemy poszukać grzybki w lesie
            Córka zdziwiona patrzy szeroko otwartymi oczami i widać, ze załapała bakcyla grzybiarza.
            – Mamusiu a powiedz mi gdzie one się schowały.
            – Musisz córciu poszukać
            – Mamusiu, ale super fajnie, że grzybki umieją bawić się w chowanego. Może wezmę je do przedszkola. Będzie nas więcej do zabawy.
            Roześmialiśmy się do rozpuku i to było niezwykłe i bardzo wesołe grzybobranie. W sumie grzybobranie wpisało się do kanonu naszych zabaw jesiennych

            • Kasztanowe ludki

              Pewnego jesiennego dnia byłam z córeczką w parku na zbieraniu kasztanów. Jak co roku o tej porze chodzimy z reklamówka do parku aby nazbierać jak najwięcej kasztanów i żołędzi. Nasza wyprawa była udana bo przynieśliśmy cały worek ze skarbami jesieni.W domu córeczka chciała żeby pomóc jej zrobić z kasztanów i żołędzi różne postacie, naszyjniki na szyję.Zrobiliśmy więc piękny kasztanowy naszyjnik, gąsienniczkę, pieska a potem córka chciała żeby z kasztanków i żołędzi zrobić całą naszą rodzinkę.Zaczęła od siebie, potem siostrzyczkę chciała zrobić,mamę, babcie i dziadka. Po zrobieniu powiedziała że teraz można gdzieś nasze ludki kasztanowe postawić. Spytałam kiedy zrobimy tatusia, bo jeszcze nie zrobiony przecież. Córeczka chwilę pomyślała i powiedziała “Tatusia z kasztanów nie zrobimy, bo tatuś przecież w pracy”.Ot,tatuś chyba obrazi się jak przyjdzie z pracy Na szczęście nie było tak źle, tatus sie nie obraził i pochwalił nasze kasztanowe ludki.

              W razie wygranej piżamka dla dziewczynki 🙂

              • Jesienna pomoc

                W ubiegłą niedzielę korzystając ze słonecznej jesiennej aury wybrałam się z moim 3-letnim synkiem na plac zabaw do parku. Kiedy już mój urwisek wyhuśtał się na huśtawkch, wyzjeżdżał na zjeżdżalni, pojeździł na karuzeli postanowiliśmy wybrać się nad pobliski staw i pokarmić kaczki. Synek w tym czasie zbierał do kieszonek kurtki orzeszki, kasztany, żołędzie. W pewnym momencie podszedł do mnie bezdomny z prośbą o wsparcie kilkoma złotymi. Z natury jestem wrażliwa na ludzką krzywdę, więc bez wahania dałam mu 5 złotych, aż tu nagle pojawił się mój synek i mówi do tego pana: “Niech pan sobie jeszcze weźmie i zje te orzeszki”. Bezdomny uśmiechnął się i powiedział: “Dziękuję kawalerze, bardzo lubię orzechy”, po czym wziął parę i odszedł. Moje dziecko było dumne z siebie, że też na coś się przydało i pomogło bliźniemu 🙂

                W przypadku wygranej – piżamka dla chłopca

                • Anegdota może mało jesienna w temacie, ale wydarzenia miały miejsce w pierwszym dniu jesieni.
                  Zabrałam moje dziewczynki na spacer nad jezioro. Panny stanęły na brzegu, po wodzie pływają kaczki. Milka mówi:
                  -Patrz, kaczka na środku wody i nie tonie.
                  Zoja na to:
                  -Bo kaczki są wodoodporne.

                  W przypadku wygranej – proszę o piżamkę dla dziewczynki 🙂

                  • Jakiś czas temu wybrałam się z synkiem na skakanie w kałużach, był deszczowy dzień ale musielismy wyjść choć na troche z domu! Synek skakał z kałuży do kałuży, a ja stałam z boku. Maciuś wołalł: “Mamusiu chodź się bawić!” A ja nie miałam kaloszy i stalam w swoich trzewikach… Synek nie mógł zrozumieć dlaczego nie mam ochoty na zabawe, dopiero jak mu powiedziałam, że nie mam kaloszy to skończył mnie namawiać.
                    A na weekend pojechaliśmy na wieś do babci…. Maciuś bawił sie na dworze. Po jakimś czasie przychodzi i woła “Mama, mam coś dla Ciebie”. W rękach trzyma GUMIAKI, takie które dziadek zakłada do obory do krów i na podwórko:) i mówi” Teraz pozyczysz od dziadzi kalosze i będziesz skskać ze mną po kałużach!”.
                    Maćko uradowany, a ja przestraszyłam się z myślą, że miałabym załozyć takie kalosze:) Na drugi dzień poszłam do sklepu i kupiłam sobie damskie kalosze na jesienną pogode:)

                    W razie wyranej poproszę o piżamke dla chłopca

                    • Konkurs – jesienne anegdoty

                      W pewien słoneczny dzień października
                      myśmy na działkę wybrali,
                      żeby posprzątać, wygrabić liście
                      tak duzi jak i mali.

                      Brązowo – złoty liściowy dywan
                      każdy z nas grabił ochoczo
                      lecz szybko dzień nam tutaj upłynął
                      do domu wracaliśmy nocą.

                      Zaś na drugi dzień w samo południe
                      na działce my znowu byli,
                      kiedy zgrabione liście zbierali
                      prawie że wystraszyli.

                      W tej dużej górze jesiennych liści
                      spał sobie jeżyk mały,
                      lecz nagle zbudził, parskał i sapał
                      i zwinął w kulkę cały.

                      Pewnie mieszkanie znalazł na zimę
                      całe liśćmi wymoszczone,
                      więc góra liści tutaj zostanie
                      to miejsce dlań wymarzone.

                      (piżamka dla chłopczyka, Filipka)

                      • Któregoś dnia po obiadku podeszła do mnie córcia i mówi :
                        – Kot się leni!
                        Poszłem wiec po szczotkę i postanowiłem wyczesać kota leżącego na fotelu i zebrać kłaczki.
                        Nie minęło kilka minut córcia znów przylatuje i woła:
                        – Tati, kot się leni!
                        Wstałem więc i poszłem do pokoju sprawdzić co jest grane. Obejrzałem kota, fotel i żadnej sierści. Więc pytam córci o co chodzi. A ona mówi:
                        – Ja chce się bawić, a Kot się leni! Cały czas śpi!
                        – A to LEŃ – powiedziałem i się roześmiałem 😉

                        • Zapomniałem dodać – piżamka dla dziewczynki 🙂

                          • Jesienne anegdoty

                            Był piękny słoneczny pażdziernikowy dzień.Wybraliśmy się całą rodzinką na spacer do parku.3-letnia córeczka zauważyła motyla,który usiadł na poręczy ławki.Ucieszona zawołała: mamo,tato-motylek po czym dodała biały motylek- przy okazji wykazując się swoją znajomością kilku kolorów. Po chwili zauważyła drugiego motyla,który miał brązowy kolor. Córka krzykneła O O O znowu motylek,tym razem czekoladowy. Piżamka dla dziewczynki.

                            • A psik!!!

                              Po niedzielnym obiadku, wybraliśmy się całą rodzinką na spacer po parku. Synek zadowolony szedł koło nas i nagle głośno sobie kichnął:
                              – Na zdrowie! Ale sobie porządnie kichnąłeś 🙂 – powiedziałam do niego.
                              – No, tak kichnąłem, że wszystkie kasztany spadły z drzewa – odpowiedział mój rezolutny synek

                              w razie wygranej proszę o piżamkę dla chłopca

                              • tak sobie czytam te anegdoty i sie zastanawiam dlaczego piszą użytkownicy tylko z jednym lub kilkoma postami na kącie

                                • Dziadek

                                  Synek uwielbia dinozaury i wie, że żyły miliony lat temu. Jednak pewnego ranka, synek zaczął zadawać pytania na temat dziadka.
                                  Synek: Mamo, a kiedy dziadek był mały?
                                  Ja: Oj, dawno synku, miliony lat temu – zażartowałam:)
                                  Po południu, kiedy robiliśmy z uzbieranych na spacerze kasztanów dinozaury, synek zaczął kontynuować rozmowę i zaczął pytać:
                                  Synek: Mamo, a jak żyły dinozaury to ludzie wyginęli?
                                  Ja: Nie, synku, przecież wtedy ludzie się jeszcze nie narodzili.
                                  Synek na to: Przecież jeden ludź żył – Dziadek!

                                  piżamka dla chłopca

                                  • Mowa o jesieni, zatem tradycyjnie już nie będzie opowieść na tle złotych liści i kasztanów, rzecz jasna. Spacerowałam sobie z moim synkiem, piękne złote słońce grzało nasze plecy, czyste niebo aż rozpieszczało swym widokiem…pięknie i przyjemnie. Moje dziecię zbierało kasztany, starannie wygrzebując je spośród stert suchych liści. Najpierw jednak każdy kasztan zostawał poddawany dokładnym oględzinom. W pewnym momencie synek podał mi jeden z kasztanów, bardzo zły (jeszcze wtedy nie mówił). Zdziwiłam się, bo do tej pory nie okazywał takiej hojności, wręcz przeciwnie. Ucieszona, że moje dziecko zrobiło postęp i zaczyna się w końcu dzielić, z radością przyjęłam dar. Kasztan był jednak dziwnie miękki i w mig zrozumiałam złość synka – otóż podał mi małe, okrągłe….gówienko. Oczywiście najpierw je dokładnie zbadał. Jako, że nie mieliśmy chusteczek przy sobie, szybko skończyliśmy spacer i śmierdząc trochę, udaliśmy się do domu

                                    W przypadku wygranej poproszę o piżamkę dla chłopca

                                    • Nastała jesień,dzień coraz krótszy, niemożna już tyle czasu spędzać na podwórku więc postanowiłam zapisać córeczkę na naukę tańca, po pierwszej lekcji wyszła zachwycona i mówi,że tańczyła WALEC angielski 🙂

                                      W razie wygranej proszę o piżamkę dla dziewczynki

                                      • Niedawno przyjechała do nas w odwiedziny moja siostra z synkiem, zdjęli kurtki i mały patrzy na mnie i mówi, żebym dała mu kapcie, niestety nie miałam takich małych,a Bartoszek od razu skomentował,że na pewno mam wujka (czyli mojego męża) jak był mały 🙂

                                        W razie wygranej prosze o piżamkę dla chłopca

                                        • Byłam z córeczką na spacerze w parku, opowiadałam o drzewach i kolorowych liściach, które każdego roku z nich opadają.
                                          Amelka była zauroczona, biegała po parku.
                                          Gdy tatuś wrócił z pracy Amelka z przejęciem opowiadała co widziała:
                                          – tatuś, tatuś, dziś w parku był taki kolorowy dywan, aż drzewom ręce opadły…

                                          Chodziło o to, że w parku pospadało dużo liści, które utworzyły kolorowy dywan, a opadające ręce drzew? wzięły się od naszego powiedzenia “ręce mi opadają”, które Amelka bardzo często słyszy 😉

                                          w przypadku wygranej proszę o piżamkę dla dziewczynki

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Konkurs – jesienne anegdoty

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general