Konkurs: nowa apteczka na wiosnę

Wspólnie z Akademią Malucha Alantan przygotowaliśmy dla Was konkurs.

Jeżeli chcesz wygrać jedną z 5 domowych apteczek, weź udział w naszym konkursie. Apteczki nie zawierają leków i suplementów diety!

Aby wygrać:

Opowiedzcie nam, jakie zabawne powiedzonka mają Wasze dzieci? Może przytrafiła Wam się jakaś rozbrajająca przygoda, historyjka? A może macie jakąś ciekawą anegdotę, którą chcielibyście się podzielić? Wypowiedzi mają być krótkie, max. 7 zdań.

Najładniejsze i najzabawniejsze, wybrane przez redakcję, opowieści opublikujemy w magazynie “Rodzice”.

Odpowiedzi proszę zamieszczać w komentarzach pod artukułem, który znajdziecie .

UWAGA: Prosimy o dopisanie w komentarzu wieku oraz imienia dziecka.

Nagrodzimy najciekawsze prace. Użytkownicy, które wygrają, otrzymają od nas Prywatną Wiadomość na podany w komentarzu adres mailowy.

Na Wasze odpowiedzi czekamy w dniach 24 maja – 9 czerwca 2012 r.

1 odpowiedzi na pytanie: Konkurs: nowa apteczka na wiosnę

  1. Nadszedł czas na ogłoszenie, kto został laureatem naszego konkursu!

    Oto oni:

    Silvia8:

    W ubiegły weekend wybraliśmy się z synami do miejscowego Parku Ekologicznego. Przed wejściem do parku jest tablica informująca właścicieli czworonogów o sprzątaniu po swoich pupilach. Gdy Michaś (l. 4,5) zobaczył tę tablicę i kontur “zgarbionego” psa krzyknął z wielkim przejęciem: “Zobaczcie, tutaj są kangury!!!”

    Ale się uśmialiśmy:)

    Bogna:

    Moja 4-letnia wnuczka Weronika, widząc znak “parking”, pyta: “Jaka to litera?” Odpowiadam: “P jak parking”. Obok jest płot, więc mówię: “Płot też ma na początku p”. Nagle na ulicy pojawia się kot. Pytam więc: “A co słychać na początku wyrazu “kot”?” Weronika na to: “Miau”.

    Hania:

    Mój Piotr ma 5 lat. Niedawno zmienili się nam sąsiedzi i wprowadziło się małżeństwo: ona piękna biała blondynka, on przystojny Murzyn. Mają dwoje dzieci jedno: 6 i 4 lata. Starsze jest z poprzedniego związku naszej sąsiadki. Nasze dzieci bawią się razem doskonale, czasem się zdarza, że pilnujemy sobie dzieci nawzajem, gdy jest taka potrzeba.

    Szczęśliwym trafem nasza sąsiadka zaszła w ciążę, a Piotruś widząc jej obfity brzuch, spytał o przyczynę. Pani Beata powiedziała Piotrusiowi, że będzie miała jeszcze jednego małego dzidziusia. Piotrek stanął, spojrzał na brzuch, stojących obok Laurę i Bena (tak mają na imię dzieci sąsiadów) i krzyknął: “O, Boże ! Laura biała, Ben czarny, a jak to dziecko będzie w paski jak zebra albo w plamy jak panda?!”

    Zaskoczenie było kompletne. Dobrze, że tę niezręczną sytuację szybko śmiechem i żartem rozładowała sąsiadka, bo ja byłam wypowiedzią Piotrusia tak zaskoczona, że odebrało mi mowę.

    Picola:

    Dwuletni Igorek stanął przy huśtawce i zażądał: “Huśtaj mnie”.
    Ja na to: “Gdzie jest “proszę”?”.
    Igorek rezolutnie: “W buzi, zaraz powiem”.

    Misia18:

    Koleżanka zauważyła brak guziczka przy sweterku 3-letniej córeczki. Pokazała sweter córce i mówi: “Zosiu, nie ma jednego guziczka, chyba zgubiłaś gdzieś”. Wtedy córeczka przyjrzała się, obejrzała sweterek i odpowiada radosnym głosem: “Patrz, mamo, ale dziurki nie zgubiłam”. :

    GRATULUJEMY!!!!

    Znasz odpowiedź na pytanie: Konkurs: nowa apteczka na wiosnę

    Dodaj komentarz

    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
    Logo