Kradziez?!

W zeszlym tygodniu w swietlicy szkolnej mojego syna miala miejsce kradziez.Dwom opiekunkom zginely pieniadze z torebki!!! tak sie zlozylo, ze na drugi dzien moj Mlody sie rozchorowal i do szkoly nie poszedl,a panie zaczely robic dochodzenie. Z tego co wiem, to rozmawialy z dziecmi i prosily, zeby ktokolwiek te pieniadze wzial, przyznal sie i je oddal,a wtedy nie bedzie konsekwencji.Dzieci jak to dzieci… zwalily wine na nieobecnego,bo sie bronic nie moze!!!.Kolejnego dnia Sz. poszedl do szkoly,a tam na swietlicy panie przeprowadzily z nim rozmowe,czy cos na ten temat wie. Odbierajac Mlodego zostalam poinformowana o zaistnialej sytuacji i uslyszalam, ze jesli Szymon cos wie niech im powie,albo jesli to on,to niech odda pieniadze i nie bedzie konsekwencji. Powiedzialam, ze z nim porozmawiam im jak sie czegos od niego dowiem to im powiem. Z dzieckiem porozmawialam i dowiedzialam sie od niego, ze inne dzieciaki go oskarzaja,bo go nie bylo, a dociekliwe panie przetrzepaly mu plecak i kazaly wywrocic kieszenie w poszukiwaniu pieniedzy!!!!!! Nie ukrywam, ze trafil mnie szlag!!! Jak mozna cos takiego zrobic,nie majac zadnych dowodow winy..? Malo tego sytuacja wczoraj sie wyjasnila,ale panie juz zapomnialay mnie o tym poinformowac. Okazalo sie to,o czym bylam pewna,to nie moje dziecko!!!! Mam ochote zrobic dym… Powinnam???

14 odpowiedzi na pytanie: Kradziez?!

  1. Zamieszczone przez irena
    W zeszlym tygodniu w swietlicy szkolnej mojego syna miala miejsce kradziez.Dwom opiekunkom zginely pieniadze z torebki!!! tak sie zlozylo, ze na drugi dzien moj Mlody sie rozchorowal i do szkoly nie poszedl,a panie zaczely robic dochodzenie. Z tego co wiem, to rozmawialy z dziecmi i prosily, zeby ktokolwiek te pieniadze wzial, przyznal sie i je oddal,a wtedy nie bedzie konsekwencji.Dzieci jak to dzieci… zwalily wine na nieobecnego,bo sie bronic nie moze!!!.Kolejnego dnia Sz. poszedl do szkoly,a tam na swietlicy panie przeprowadzily z nim rozmowe,czy cos na ten temat wie. Odbierajac Mlodego zostalam poinformowana o zaistnialej sytuacji i uslyszalam, ze jesli Szymon cos wie niech im powie,albo jesli to on,to niech odda pieniadze i nie bedzie konsekwencji. Powiedzialam, ze z nim porozmawiam im jak sie czegos od niego dowiem to im powiem. Z dzieckiem porozmawialam i dowiedzialam sie od niego, ze inne dzieciaki go oskarzaja,bo go nie bylo, a dociekliwe panie przetrzepaly mu plecak i kazaly wywrocic kieszenie w poszukiwaniu pieniedzy!!!!!! Nie ukrywam, ze trafil mnie szlag!!! Jak mozna cos takiego zrobic,nie majac zadnych dowodow winy..? Malo tego sytuacja wczoraj sie wyjasnila,ale panie juz zapomnialay mnie o tym poinformowac. Okazalo sie to,o czym bylam pewna,to nie moje dziecko!!!! Mam ochote zrobic dym… Powinnam???

    no co za france!!!!!!!!!!! jak tak można… Niech sobie lepiej pilnują torebek a nie oczerniają niewinne dziecko….
    zrobiłabym dym…..

    • W moim odczuciu należą się Wam przeprosiny.

      • Irenko – ja bym zrobiła dym.

        • dym to może nie – ale na pewno porozmawiać trzeba

          • dym – po co?
            imo – wystarczy rozmowa z wychowawczynią (jeśli ta wie o sprawie i nie widzi problemu, to z dyrekcją), przedstawienie swojego stanowiska, żądanie, żeby panie ze świetlicy przeprosiły w Twojej obecności syna;

            • też jestem za przeprosinami i to przy tobie i innych dzieciach ze świetlicy!
              U nas: nauczyciel może poprosić o pokazanie zawartości plecaka i kieszeni, natomiast nie wolno mu przeszukać rzeczy ucznia, takie uprawnienia ma policja, ale to też w obecności rodzica/ opiekuna. A jak jest u Was?

              • Tak sobie o tym mysle i wsciekam sie coraz bardziej. Przeciez mozna to bylo zalatwic bardziej dyskretnie,po ludzku.W tej sali jest monitoring,mogli przegladnac nagranie, uprzedzic dzieci i rodzicow,a nie dobierac sie dziecku do plecaka i to dwa dni po zdarzeniu!!!. Co by bylo gdyby on sobie zabral swoje kieszonkowe do szkoly i one znalazly te pieniadze??? Albo gdybym dala mu kase powiedzmy, zeby zaplacil lunch? Wedlug mnie 9 latek jest juz na tyle odpowiedzialny, ze moze miec przy sobie niewielkie kwoty pieniedzy.Dzis sobie zdecydowanie utne z paniami pogawedke.

                • Zamieszczone przez ewike
                  też jestem za przeprosinami i to przy tobie i innych dzieciach ze świetlicy!
                  U nas: nauczyciel może poprosić o pokazanie zawartości plecaka i kieszeni, natomiast nie wolno mu przeszukać rzeczy ucznia, takie uprawnienia ma policja, ale to też w obecności rodzica/ opiekuna. A jak jest u Was?

                  Sam musial pokazac zawartosc plecaka i kieszen tyle, ze bez mojej zgody i obecnosci.One mi nie powiedzialy, ze go przeszukaly. Dowiedzialam sie o tym od Mlodego.

                  • Zamieszczone przez ewkam
                    dym – po co?
                    imo – wystarczy rozmowa z wychowawczynią (jeśli ta wie o sprawie i nie widzi problemu, to z dyrekcją), przedstawienie swojego stanowiska, żądanie, żeby panie ze świetlicy przeprosiły w Twojej obecności syna;

                    Szkola nie ma z tym nic wspolnego.Opieka jest sprawowana przez “park dystrykt”. Oni maja odzielnych opiekunow i z reguly sa to studenci z koledzu,ktorzy dorabiaja sobie popoludniami pilnujac dzieci. Byc moze dlatego zachowaly sie tak nie pedagogicznie. Pogadam sobie z nimi dzis.

                    • Zamieszczone przez irena
                      Szkola nie ma z tym nic wspolnego.Opieka jest sprawowana przez “park dystrykt”. Oni maja odzielnych opiekunow i z reguly sa to studenci z koledzu,ktorzy dorabiaja sobie popoludniami pilnujac dzieci. Byc moze dlatego zachowaly sie tak nie pedagogicznie. Pogadam sobie z nimi dzis.

                      przepraszam, nie ogarnęłam organizacji 😉
                      tak, w tym wypadku jak najbardziej jest wskazana rozmowa

                        • Upolowalam wreszcie pania i grzecznie z nia porozmawialam. Powiedzialam, ze przeszukiwanie dziecka bylo nie potrzebne a jesli juz musialo byc zrobione to mogly poczekac az ja przyjde. Na to pani mi odpowiedziala, ze reszta dzieci byla przeszukana dzien wczesniej. Powiedzialam, ze dziecko przez ten incydent poczulo sie winne,a inne dzieciaki dodatkowo zaczely go rowniez oskarzac. Szymon sie poplakal,bo sie wystraszyl, ze ja tez mu nie uwierze i bedzie mial klopoty. Poprosilam, zeby porozmawialy z dziecmi, ze nie mozna nikogo bezpodstawnie oskarzac. Pani powiedziala, ze Mlody powinien do niej przyjsc i powiedziec, ze dzieci go oskarzaja.Ja jej odpowiedzialam, ze z tego co mi wiadomo,to dziecko probowalo o tym powiedziec,ktorejs z pan,ale pewnie go nie uslyszala (albo zignorowala) i sytuacja nie zostala wyjasniona. Powiedzialam jej tez, ze jesli kiedys zajdzie potrzeba zagladniecia dziecku do plecaka, to ja mam przy tym byc i sprawa powinna byc zalatwiona dyskretnie, a nie na oczach innych.Dzis zapytam Szymona czy panie rozmawialy z dziecmi.

                          • Zamieszczone przez irena
                            Pani powiedziala, ze Mlody powinien do niej przyjsc i powiedziec, ze dzieci go oskarzaja.

                            Bo to tak trudno przewidzieć? Skoro same wymusiły na dzieciach, żeby rzuciły podejrzenie na chłopca?
                            One podejrzewały, a nie wiedzą, jak to działa wśród dzieci i jak się rozchodzi i jeszcze chcą dziecku dorzucić łatkę skarżypyty?

                            • Zamieszczone przez Lea
                              Bo to tak trudno przewidzieć? Skoro same wymusiły na dzieciach, żeby rzuciły podejrzenie na chłopca?
                              One podejrzewały, a nie wiedzą, jak to działa wśród dzieci i jak się rozchodzi i jeszcze chcą dziecku dorzucić łatkę skarżypyty?

                              Wlasnie o to chodzi. Grzebanie mu w plecaku dwa dni po wszystkim bylo moim zdaniem niefortunne. Tak jak piszesz same skierowaly podejrzenia dzieci na niego.Wiadomo kradziez powazna rzecz i rodzice powinni byc poinformowani,ale przeszukiwanie rzeczy osobistych,nie powinno sie odbyc.Zwlaszcza, ze rodzice o tym juz nie byli poinformowani. Dowiedzialam sie o tym od mojego dziecka. Kolejna rzecza jest to, ze jak sprawa sie wyjasnila to panie tez powinny o tym powiedziec rodzicom, a nie zrobily tego. Ja nie chce wiedziec kto to byl,chce tylko wiedziec, ze moje dziecko jest czyste od podejrzen. Tak na zdrowy, rozum jesli sygnalizujesz problem, to oczekujesz, ze rodzic porozmawia z dzieckiem na ten temat w domu,a rodzice moga oczekiwac od opiekunow informacji jak sprawa sie zakonczyla.

                              Znasz odpowiedź na pytanie: Kradziez?!

                              Dodaj komentarz

                              Mozarella w ciąży

                              Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                              Czytaj dalej →

                              Ile kosztuje żłobek?

                              Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                              Czytaj dalej →

                              Dziewczyny po cc – dreny

                              Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                              Czytaj dalej →

                              Meskie imie miedzynarodowe.

                              Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                              Czytaj dalej →

                              Wielotorbielowatość nerek

                              W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                              Czytaj dalej →

                              Ruchome kolano

                              Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                              Czytaj dalej →
                              Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                              Logo
                              Enable registration in settings - general