Kraków – sszpital Siemiradzkiego

Rodziłam tam ponad 3 lata temu.. nie wychwalam tego miejsca pod niebiosa, ale wydaje mi się, że było w miarę profesjonalnie, a na tym zależy mi najbardziej.
Wiem, że teraz za znieczulenie się nie płaci, ale za obecność mężą (lub kogoś innego) płaci się 300 zł – nie podoba mi się to, ale przeżyję…

Macie jakieś świeższe wieści o tym miejscu? Dobre? Złe?

Będę wdzięczna za informację…
T.

9 odpowiedzi na pytanie: Kraków – sszpital Siemiradzkiego

  1. moja koleżanka rodziła tam obie swoje córki jedna ma lat teraz chyba 8 a druga 2, obydwa porody w znieczuleniu z tym że nie wiem jak z kosztami natomiast co do całej reszty była bardzo zadowolona

    • ja bylam tam na patologii 2 lata temu. dla mnie osobiscie to byl koszmar.
      mozna zazyczyc sobie z tego co wiem pokoju komercyjnego za ktory placi sie za kazda
      dobe (2 lata temu to bylo 100 zl/os w pokoju dwuosobowym).
      jak sie nie chcialo placic to obdarta posciel, syfiaste lazienki, syfiaste ubikacje, notoryczny
      brak papieru toalteowego. no i ceny tzw porodu rodzinnego kosmiczne.

      gdyby mnie nie chcieli wypisac wypisalabym sie te 2 lata temu stamtad sama.

      • [QUOTE=alokazja;1822488]ja bylam tam na patologii 2 lata temu. dla mnie osobiscie to byl koszmar.
        mozna zazyczyc sobie z tego co wiem pokoju komercyjnego za ktory placi sie za kazda
        dobe (2 lata temu to bylo 100 zl/os w pokoju dwuosobowym).
        jak sie nie chcialo placic to obdarta posciel, syfiaste lazienki, syfiaste ubikacje, notoryczny
        brak papieru toalteowego. no i ceny tzw porodu rodzinnego kosmiczne.

        gdyby mnie nie chcieli wypisac wypisalabym sie te 2 lata temu stamtad sama.[/QUOTA}

        Alokazja, a gdzie w Krakowie rodziłaś swoje dzieciątka?
        T.

        • nie rodzilam na siemiradzkiego, ale znam 3 osoby, ktore tam rodzily.
          1 – urodzila duze dziecko, bez znieczulenia, popekana, 16 szwow, skutki – depresja poporodowa, przez pol roku sikala pod prysznicem
          2 – sasiadka, cc, ciocia polozna, wszystko ok i b. mile wspomnienia
          3 – druga sasiadka, duze dziecko, popekana i pozszywana, w innym szpitalu na interwencjach po komplikacjach zwiazanych z niedbalym zalozeniem szwow leczyla sie pol roku po porodzie

          • Ja rodziłam tam 4 lata temu i byłam bardzo zadowolona. Przez całą ciążę chodziłam do innej lekarki, ktora nie zrobiła nawet zdjęcia usg. Byłam po terminie i szukając szpitala trafiłam na siemiradzkiego. Ordynator przyjął mnie praktycznie “z ulicy”, od razu zrobili i dokładne badania i dopiero tam się dowiedziałam, że dziecko jest owinięte pępowiną. Więc poleżałam tam 10 dni przed porodem i moje odczucia sa bardzo pozytynwe. Bardzo miły i pomocny personel, żadnych łapówek (ordynator to tępi, gdyż sam jest ucziwym czlowiekiem), przed porodem połozna nawet mężowi kolację przyniosła. Po porodzie również pielęgniarki udzielały odpowiedzi i bardzo pomagały. W nocy nie było problemów, gdy zadzwoniłam z prośbą o pomoc. Jeśli chodzi zaś o warunki, to może nie ma tam perskich dywanów, ale to jest kwestia tego jakie kto ma prorytety. Dla mnie najwazniejsza jest opieka, personel i sprzet. W tej ciążży na poród tez mam zamiar się udać do tego szpitala:) I mam nadzieję, że przez 4 lata się nnie zminiło na gorsze.
            Dwie moje kolezanki również chwalą sobie ten szpital, natomiast bratowa była niezadowolona…. Akurat trafiła na przepełniony szpital, pełno porodów i być może nie obchodzili się z nią jak z jajkiem.

            Paulina, Ola

            • Rodziłam niedawno NA SIEMIRADZKIEGO i zdecydowanie odradzam!!

              Po otrzymaniu wyjaśnień od Szpitala, post usunięto do czasu wyjaśnienia spraw pomiędzy stronami.

              • Agata-współczuję

                Mam bardzo,bardzo złe wspomnienia z tego szpitala-rodziłam tam Kubę i nikomu nie polecam… Totalne olewnictwo, partactwo i chamstwo 🙁 i tyle mam na ich temat do powiedzenia,niestety…

                • Po otrzymaniu wyjaśnień od Szpitala, post usunięto do czasu wyjaśnienia spraw pomiędzy stronami.

                  • szpital-na-siemiradzkiego Dodane ponad rok temu,

                    Poród w Szpitalu na Siemiradzkiego

                    Szanowny Czytelniku,

                    Z przykrością i poczuciem niezawinionej krzywdy przeczytaliśmy posty umieszczone przez osobę posługującą się nickiem Agata. S.
                    Ponieważ autorka podała na jednym z portali datę porodu – na podstawie dokumentacji medycznej – ustaliliśmy kto jest ich autorem i jak rzeczywiście wyglądał przebieg porodu.
                    Wpis ten zawiera wiele nieprawdziwych i krzywdzących nasz Szpital twierdzeń.
                    Pragniemy zatem odnieść się do najważniejszych z nich.

                    1. Pacjentki obserwowane pod kątem rozpoczynającego się porodu niekoniecznie muszą przebywać w Szpitalu. Z reguły przyjmowane są
                    w sytuacji jeśli istnieje konieczność np. obserwacji dobrostanu dziecka, lub potrzeba ich hospitalizacji wynika np. z dalszej odległości zamieszkania od Szpitala. Obserwacja taka ma miejsce w sali przedporodowej, która znajduje się w obrębie oddziału patologii ciąży. Nie ma potrzeby umieszczania takiej ciężarnej w sali porodowej najczęściej aż do czasu rozwinięcia się regularnej czynności skurczowej tj. w momencie rozpoczęcia się
                    tzw. aktywnego I okresu porodu.
                    Ciężarne mają tam zapewnioną opiekę wykwalifikowanej położnej.

                    2. W trakcie pobytu na sali przedporodowej oprócz opieki położnej Autorka wpisu była co najmniej dwukrotnie badana przez dwóch różnych lekarzy
                    i żaden z nich nie widział wskazań do przeniesienia jej na salę porodową i nie można w tej sytuacji powiedzieć, że nikt się pacjentką nie interesował cyt.?musiałam rodzić na korytarzu sama, bez męża i opieki?.

                    3. Rzeczywiście zdarza się, że przez niektóre ciężarne kobiety fizjologiczne skurcze przedporodowe odbierane są jako uporczywa często emocjonalnie trudna do zrozumienia dolegliwość /nie rodzę, a mnie boli/ i jednym ze sposobów łagodzenia tych dolegliwości jest imersja wodna. Zabieg ten nie stwarza zagrożenia odklejenia się łożyska i jest zabiegiem powszechnie stosowanym i zalecanym jako standardowa procedura w opiece nad kobietą w przebiegu porodu fizjologicznego. W żadnym też wypadku imersja wodna nie polega na polewaniu brzucha wrzątkiem, czy gorącą wodą.

                    4. Autorka podała nieprawdziwe informacje co do rodzaju znieczulenia, które zostało u niej zastosowane.

                    5. Nadużyciem jest stwierdzenie że cyt.?jawnym oszustwem? są wpisy
                    w Karcie Informacyjnej z Leczenia Szpitalnego, oraz że wiele kobiet po porodach fizjologicznych w naszym Szpitalu ma niepełnosprawne dzieci. Dziecko Autorki urodziło się zdrowe, a poród wg stwierdzenia Autorki przebiegał prawidłowo.
                    W naszym Szpitalu dokumentacja medyczna prowadzona jest rzetelnie.

                    6. Poporodowa laceracja szyjki macicy jest zjawiskiem dość częstym i wbrew temu co podaje Autorka może powstać nawet po jej zaopatrzeniu w trakcie prawidłowo wykonanej kontroli szyjki macicy. Większość drobnych laceracji nie jest wskazaniem do zabiegu operacyjnego i takiego nie wymaga. Zmiana ta nie powoduje z reguły dolegliwości bólowych u kobiety, stąd też należałoby przeprowadzić szczegółową diagnostykę i badanie konsultacyjne, ponieważ przyczyna opisywanych przez Autorkę dolegliwości może mieć inne podłoże.

                    Szanowny czytelniku!
                    Absolutnie nie twierdzimy że jako Szpital jesteśmy idealni i zawsze wszystko nam wspaniale wychodzi to jednak z całą stanowczością chcemy podkreślić, że w naszej pracy mocno się staramy aby każdą pacjentkę traktować indywidualnie z troską pochylając się nad jej problemem. Z wdzięcznością przyjmujemy również każdą merytoryczną krytykę, bo lata pracy w służbie zdrowia i zdobyte doświadczenie szczególnie w zakresie położnictwa nauczyły nas pokory, ale jednocześnie w łączności z wiedzą teoretyczną /ciągłe szkolenie/ jesteśmy otwarci i gotowi na trudne i skomplikowane problemy medyczne i takich nie unikamy.
                    Do samodzielnej oceny Państwa czytających pozostawiamy fakt, dlaczego po półtorej roku od daty porodu, przebiegającego wg Autorki tekstu bez żadnych komplikacji i zakończonego urodzeniem zdrowego dziecka, pojawiły się pretensje i w ten sposób rozpowszechniane krzywdzące opinie o naszym Szpitalu rozsyłane po licznych portalach.

                    Szpital na Siemiradzkiego w Krakowie

                    Znasz odpowiedź na pytanie: Kraków – sszpital Siemiradzkiego

                    Dodaj komentarz

                    Mozarella w ciąży

                    Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                    Czytaj dalej →

                    Ile kosztuje żłobek?

                    Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                    Czytaj dalej →

                    Dziewczyny po cc – dreny

                    Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                    Czytaj dalej →

                    Meskie imie miedzynarodowe.

                    Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                    Czytaj dalej →

                    Wielotorbielowatość nerek

                    W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                    Czytaj dalej →

                    Ruchome kolano

                    Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                    Czytaj dalej →
                    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                    Logo
                    Enable registration in settings - general