kredyt hipoteczny

Jak się za to wszystko zabrac? na co uważac?
proszę o porady 😉

22 odpowiedzi na pytanie: kredyt hipoteczny

  1. imo załatwiać samodzielnie, nie przez pośrednika.
    polecam zajrzeć na forum kredytowe i poczytać co się teraz opłaca. bo oferty zmieniają się bardzo często.
    jeśli wypełnisz schemat to aktywni tam doradcy podpowiedzą Ci gdzie startować i na co jest szansa. i z taką wiedzą udałabym się do 2-3 banków z najkorzystniejszą ofertą dla Ciebie.
    powodzenia

    • Ja załatwiałam przez pośrednika. W programie rodzina na swoim.
      Startuj do więcej niż jednego banku, jak będziesz miała konkretne decyzje kredytowe, łatwiej negocjować marżę.
      Pilnuj księgowej, żeby dobrze wypełniła zaświadczenie o zarobkach, a jak czegoś nie rozumie, niech dzwoni do banku, te kwity czasami są niejasno napisane, ja przez to biegałam kilka razy do księgowości, bo pani coś tam źle zinterpretowała. A biegania jest i tak pod dostatkiem.
      Negocjuj marżę, zawsze coś można ugrać, jak banki wydają pozytywną decyzję, to potem często chętne są walczyć o klienta. Ja znegocjowałam 0,2%, co przy drugiej pod względem atrakcyjności ofercie na rynku jest niezłym wynikiem imo.
      Podpisz umowę przedwstępną na wystarczająco długi okres, 2 m-ce to moim zdaniem minimum. Banki o dobrej ofercie mogą długo podejmować decyzję, bo są po prostu zalane wnioskami.
      Tyle mi do głowy przychodzi.

      • Zamieszczone przez garstka
        imo załatwiać samodzielnie, nie przez pośrednika.
        polecam zajrzeć na forum kredytowe i poczytać co się teraz opłaca. bo oferty zmieniają się bardzo często.
        jeśli wypełnisz schemat to aktywni tam doradcy podpowiedzą Ci gdzie startować i na co jest szansa. i z taką wiedzą udałabym się do 2-3 banków z najkorzystniejszą ofertą dla Ciebie.
        powodzenia

        z ciekawości.. dlaczego piszesz, że nie przez pośrednika?

        jest zdecydowanie łatwiej, wiele rzeczy pośrednik załatwia sam, nie angażując kredytobiorcy..

        • Zamieszczone przez natalinka901
          Jak się za to wszystko zabrac? na co uważac?
          proszę o porady 😉

          przeliczyć się i określić na co Cię stać (nie o zdolność kredytową jako taką tylko jaka jest max kwota raty którą możesz płacić odjąć przynajmniej 100 zł)

          uważać na naciągaczy, są wszędzie(Banki, pośrednicy, niedouczeni znajomi-niechcący) 🙂

          policzyć ile macie środków na opłaty okołokredytowe- często jest lepsza oferta pod warunkiem np zapłaty prowizji za udzielenie.

          pomyśleć czy jest szansa na realną wcześniejszą spłatę lub nadpłatę kredytu..
          itp…
          takich porad może być cala masa i dobre dobranie kredytu zależy po prostu od Twojej konkretnej życiowej sytuacji.

          • 1. Sprawdź mniej więcej zdolność kredytową i znajdź mieszkanie, które Cię interesuje (Ja korzystałam z Money Expert, gdzie facet wiele rzeczy za nas załatwiał – bylo to bardzo wygodne, a oferta lepsza jak na rynku na tamtem czas)
            2. Podpisz umowę przedwstępną, ale tak jak tu któraś podpowiedziała – na okres minimum 2 miesięcy. Często zaleca się 3 miesiące nawet.
            3. Czekaj na decyzje banków – korzystając z doradcy też można negocjować marżę i inne warunki.
            4. Podpisujesz umowę w banku i umawiasz się do notariusza na umowę końcową.
            Mieszkanie/dom/działka jest oficjalnie Twoje:D
            5. Przelew pieniędzy z banku szedł u nas 3 dni na konto poprzedniego właściciela.
            Tak to u nas wyglądało… Powodzenia!

            • Zamieszczone przez Koli

              jest zdecydowanie łatwiej, wiele rzeczy pośrednik załatwia sam, nie angażując kredytobiorcy..

              zgadzam się:)
              z pośrednikiem proponuję.

              • Zamieszczone przez Koli
                z ciekawości.. dlaczego piszesz, że nie przez pośrednika?

                prawie wszyscy moi znajomi mieli problemy korzystając z pośrednictwa.
                ekstremalny przykład to gdy jedna moja koleżanka o mały włos nie dotrzymałaby warunków umowy dot. płatności z developerem, bo nie wyrobiłaby się z kredytem, co kosztowałoby ją jakieś 10000….
                wszystko dlatego, że miała ciut bardziej skomplikowaną sytuację niż przeciętny kredytobiorca i pośrednik prawdopodobnie założył sobie że z kredytu i tak nic nie będzie i odpuścił kompletnie ich kredyt.
                załatwili na własną rękę bez pośrednictwa w tydzień na dużo lepszych warunkach niż obiecywał im to pośrednik.
                z naszego forum chyba siwiki też całkiem interesującą sytuację opisywała

                jest zdecydowanie łatwiej, wiele rzeczy pośrednik załatwia sam, nie angażując kredytobiorcy..

                ale co w tym trudnego? i ile załatwiania?
                ja najpierw poszperałam po necie i przeczytałam chyba całe forum-kredytowe, ale chciałam się dowiedzieć jak najwięcej w temacie. bałam się zaciągać kresyt na 30 lat….
                zaznajomiłam się z ewentualnymi pułapkami, poznałam terminy, zasady etc. podrukowałam sobie zaświadzenia o zarobkach wymagane w dwóch wybranych bankach, poszłam do nich (jeden po drugim) przy pomocy dorady bankowego wypełniliśmy wnioski, złożyliśmy takie komplety dokumentów i czekaliśmy na telefony.

                wzory proponowanych umów i załączników dostaliśmy na maila, wszystko ustalałam i wyjaśniałam z Paniami przez telefon. nigdy nie było tak, że Pani czegoś np “nie wiedziała czy musiała kogoś dopytać”
                na koniec wybraliśmy jeden z banków, umówiliśmy się na podpisanie umowy, później już samodzielnie pojechałam do banku złożyć dyspozycję wypłaty kredytu. jak później potrzebowałam dokumenty do wpisu hipoteki kontaktowałam się z Panią z banku bezpośrednio i w ciągu 3 minut miałam formularz na mailu. i takowoż go odesłałam. po oryginał zgłosiłam się jadąc do notariusza.
                jak potrzebuję info o tym ile kasy jest zaksięgowanej na moim rachunku do spłaty kredytu (rachunek techniczny, nie mam konta w banku, w którym mam kredyt) to dzwonię i Pani mnie informuje… Nie wiem co mogłoby być łatwiej i co trudnego było w mojej procedurze…

                • Co w tym trudnego… NIC. Zaoszczędzona kupa czasu, przez co mogliśmy zarobić trochę kasy:D
                  Ja do kredytu dostałam konto i wszystko czego potrzebuję jest w internecie. W banku pojawiam się raz w roku, kiedy dostarczam dokument ubezpieczenia mieszkania.

                  • Co w tym trudnego… NIC. Zaoszczędzona kupa czasu, przez co mogliśmy zarobić trochę kasy:D
                    Ja do kredytu dostałam konto i wszystko czego potrzebuję jest w internecie. W banku pojawiam się raz w roku, kiedy dostarczam dokument ubezpieczenia mieszkania.

                    • Zamieszczone przez dorciasek
                      Co w tym trudnego… NIC. Zaoszczędzona kupa czasu, przez co mogliśmy zarobić trochę kasy:D
                      Ja do kredytu dostałam konto i wszystko czego potrzebuję jest w internecie. W banku pojawiam się raz w roku, kiedy dostarczam dokument ubezpieczenia mieszkania.

                      ale jaka kupa czasu?
                      łącznie na formalności związane z kredytem poświęciłam może 3 godziny. w czasie po pracy.
                      imo warto było je poświęcić zaciągając kredyt na resztę życia 😉
                      no i ja nie mam potrzeby mieć konta w banku, w ktorym mam kredyt, chociaż oczywiście mogę sobie założyć 😉 żadna łaska 😉
                      też wszystko mam w necie, poza informacją jaka kwota jest zaksięgowana na koncie do spłaty kredytu. mam kredyt w walucie i dla mnie to najlepsza opcja, staram się wpłacać środki na to konto wtedy gdy waluta ma dobry kurs i mieć zawsze jakiś bufor bezpieczeństwa.

                      • Zamieszczone przez garstka
                        prawie wszyscy moi znajomi mieli problemy korzystając z pośrednictwa.
                        ekstremalny przykład to gdy jedna moja koleżanka o mały włos nie dotrzymałaby warunków umowy dot. płatności z developerem, bo nie wyrobiłaby się z kredytem, co kosztowałoby ją jakieś 10000….
                        wszystko dlatego, że miała ciut bardziej skomplikowaną sytuację niż przeciętny kredytobiorca i pośrednik prawdopodobnie założył sobie że z kredytu i tak nic nie będzie i odpuścił kompletnie ich kredyt.
                        załatwili na własną rękę bez pośrednictwa w tydzień na dużo lepszych warunkach niż obiecywał im to pośrednik.
                        z naszego forum chyba siwiki też całkiem interesującą sytuację opisywała

                        ale co w tym trudnego? i ile załatwiania?
                        ja najpierw poszperałam po necie i przeczytałam chyba całe forum-kredytowe, ale chciałam się dowiedzieć jak najwięcej w temacie. bałam się zaciągać kresyt na 30 lat….
                        zaznajomiłam się z ewentualnymi pułapkami, poznałam terminy, zasady etc. podrukowałam sobie zaświadzenia o zarobkach wymagane w dwóch wybranych bankach, poszłam do nich (jeden po drugim) przy pomocy dorady bankowego wypełniliśmy wnioski, złożyliśmy takie komplety dokumentów i czekaliśmy na telefony.

                        wzory proponowanych umów i załączników dostaliśmy na maila, wszystko ustalałam i wyjaśniałam z Paniami przez telefon. nigdy nie było tak, że Pani czegoś np “nie wiedziała czy musiała kogoś dopytać”
                        na koniec wybraliśmy jeden z banków, umówiliśmy się na podpisanie umowy, później już samodzielnie pojechałam do banku złożyć dyspozycję wypłaty kredytu. jak później potrzebowałam dokumenty do wpisu hipoteki kontaktowałam się z Panią z banku bezpośrednio i w ciągu 3 minut miałam formularz na mailu. i takowoż go odesłałam. po oryginał zgłosiłam się jadąc do notariusza.
                        jak potrzebuję info o tym ile kasy jest zaksięgowanej na moim rachunku do spłaty kredytu (rachunek techniczny, nie mam konta w banku, w którym mam kredyt) to dzwonię i Pani mnie informuje… Nie wiem co mogłoby być łatwiej i co trudnego było w mojej procedurze…

                        Zamieszczone przez garstka
                        imo załatwiać samodzielnie, nie przez pośrednika.
                        polecam zajrzeć na forum kredytowe i poczytać co się teraz opłaca. bo oferty zmieniają się bardzo często.
                        jeśli wypełnisz schemat to aktywni tam doradcy podpowiedzą Ci gdzie startować i na co jest szansa. i z taką wiedzą udałabym się do 2-3 banków z najkorzystniejszą ofertą dla Ciebie.
                        powodzenia

                        Niestety i u nas sprawdzilo sie ze w efekcie zalatwilismy sami.. Nasza sytuacja wlasnie nie byla taka jasna, trzeba bylo troche pokombinowac i oo dziwo zaden doradca nie zaproponowal nam banku w ktorym kredyt otrzymalismy.. Nie jest to skok;), znany bank..

                        Wydaje mi sie, ( Koli nie chce Ci urazic, doceniam ze chcialas nam pomoc:)), ze posrednicy maja dostep do PRAWIE wszystkich bankow z ktorych otrzymuja prowizje.. To prawie robi roznice, bo mozna dostac tam gdzie sie nawet nie wiedzialo.

                        Przesliszmy w sumie przez 4 doradcow, ostatni, dal nam plik dokumentow i sami mielismy wypelniac ( ciekawe kiedy po calym dniu pracy i 2 szalejacych dzieci:D).

                        Jesli Twoja sytuacja jest jasna, masz umowe o prace, i chcesz wziac w PLN doradca sie przyda, chociazby do wypelnienia dokumentow bo troche tego bedzie.

                        • Zamieszczone przez garstka
                          prawie wszyscy moi znajomi mieli problemy korzystając z pośrednictwa.
                          ekstremalny przykład to gdy jedna moja koleżanka o mały włos nie dotrzymałaby warunków umowy dot. płatności z developerem, bo nie wyrobiłaby się z kredytem, co kosztowałoby ją jakieś 10000….
                          wszystko dlatego, że miała ciut bardziej skomplikowaną sytuację niż przeciętny kredytobiorca i pośrednik prawdopodobnie założył sobie że z kredytu i tak nic nie będzie i odpuścił kompletnie ich kredyt.
                          załatwili na własną rękę bez pośrednictwa w tydzień na dużo lepszych warunkach niż obiecywał im to pośrednik.
                          z naszego forum chyba siwiki też całkiem interesującą sytuację opisywała

                          myślę, że to duże uogólnienie, ponieważ często “potencjalni kredytobiorcy” nie mówią prawdy, nie przynoszą terminowo warunków do wniosku czy umowy itp..
                          a potem afera, że nie zdążyli..

                          z drugiej strony mam świadomość, że wszędzie są ludzie “nieodpowiedni, bo sama w ciągu ostatnich 6 miesięcy “ratowałam” ludzi -2 którzy przeszli po spapranej sprawie od innych pośredników, ale jedni klienci początkowo wyglądali na prosta transakcję a w międzyczasie się pojawiły schody, deweloper nie miał odpowiednich dokumentów (jedno z pozwoleń nie miało pieczęci ostateczności i innych “drobiazgów”, sama “załatwiłam” klientom przedłużenie terminu płatności (oni zupełnie nie musieli się tym martwić)
                          itp..

                          Zamieszczone przez garstka

                          ale co w tym trudnego? i ile załatwiania?
                          ja najpierw poszperałam po necie i przeczytałam chyba całe forum-kredytowe, ale chciałam się dowiedzieć jak najwięcej w temacie. bałam się zaciągać kresyt na 30 lat….
                          zaznajomiłam się z ewentualnymi pułapkami, poznałam terminy, zasady etc. podrukowałam sobie zaświadzenia o zarobkach wymagane w dwóch wybranych bankach, poszłam do nich (jeden po drugim) przy pomocy dorady bankowego wypełniliśmy wnioski, złożyliśmy takie komplety dokumentów i czekaliśmy na telefony.

                          wzory proponowanych umów i załączników dostaliśmy na maila, wszystko ustalałam i wyjaśniałam z Paniami przez telefon. nigdy nie było tak, że Pani czegoś np “nie wiedziała czy musiała kogoś dopytać”
                          na koniec wybraliśmy jeden z banków, umówiliśmy się na podpisanie umowy, później już samodzielnie pojechałam do banku złożyć dyspozycję wypłaty kredytu. jak później potrzebowałam dokumenty do wpisu hipoteki kontaktowałam się z Panią z banku bezpośrednio i w ciągu 3 minut miałam formularz na mailu. i takowoż go odesłałam. po oryginał zgłosiłam się jadąc do notariusza.
                          jak potrzebuję info o tym ile kasy jest zaksięgowanej na moim rachunku do spłaty kredytu (rachunek techniczny, nie mam konta w banku, w którym mam kredyt) to dzwonię i Pani mnie informuje… Nie wiem co mogłoby być łatwiej i co trudnego było w mojej procedurze…

                          widać masz dużo czasu na szperanie 🙂
                          i co ważne jakoś się w tym ogarnęłaś, bo to jasne jak słońce że się da, ale nie wszystkim tak łatwo idzie ogarnięcie tego tematu, tak po prostu bo w tym nie siedzi i nie wie co jest ważne itp..

                          • Zamieszczone przez Doble mamá
                            Niestety i u nas sprawdzilo sie ze w efekcie zalatwilismy sami.. Nasza sytuacja wlasnie nie byla taka jasna, trzeba bylo troche pokombinowac i oo dziwo zaden doradca nie zaproponowal nam banku w ktorym kredyt otrzymalismy.. Nie jest to skok;), znany bank..

                            Wydaje mi sie, ( Koli nie chce Ci urazic, doceniam ze chcialas nam pomoc:)), ze posrednicy maja dostep do PRAWIE wszystkich bankow z ktorych otrzymuja prowizje.. To prawie robi roznice, bo mozna dostac tam gdzie sie nawet nie wiedzialo.

                            Przesliszmy w sumie przez 4 doradcow, ostatni, dal nam plik dokumentow i sami mielismy wypelniac ( ciekawe kiedy po calym dniu pracy i 2 szalejacych dzieci:D)..

                            hmm wg mnie to nie takie oczywiste u Was:D:D:D
                            zauważ że Wasze plany się zmieniały, (oczekiwana waluta czy wysokość raty) a skoro miałaś 4 pośredników to wnioski mogą być różne, albo kiepsko trafialiście albo nie było jasnej sytuacji.

                            A jeśli chodzi o moją próbę pomocy to nasze rozmowy były o walucie 🙂
                            na etapie kiedy nie mieliście jeszcze dokumentów finansowych itp..
                            więc w sumie “ten bank” się średnio kwalifikuje bo jest zasadniczo drogi 🙂

                            a jakie mamy dostępy…
                            do ofert wszędzie takie same i z wszystkich są prowizje, selekcję każdy robi faktycznie wg własnych “zasad” ale głównym kryterium powinno być dobro potencjalnego kredytobiorcy…

                            Ale zasadniczo rozmawiając z kimś(pośrednik) da się wyczuć czy ktoś chce pomóc itp.. czy naciągnąć 🙁

                            • Plany sie nie zmienily;) od poczatku byla waluta ( kredyt mamy w walucie),a czy bank drogi?Hmm marża faktycznie moglaby by być niższa ale póki co wystarcza, rata jest taka jaka przewidywaliśmy, do tego nie jestesmy Panstwem X i dyrektor byl w stanie cos zdziałać, dla mnie to bardzo dużo:). A co będzie później? Zobaczymy zawsze możemy coś zmienic.

                              • Zamieszczone przez Doble mamá
                                Plany sie nie zmienily;) od poczatku byla waluta ( kredyt mamy w walucie),a czy bank drogi?Hmm marża faktycznie moglaby by być niższa ale póki co wystarcza, rata jest taka jaka przewidywaliśmy, do tego nie jestesmy Panstwem X i dyrektor byl w stanie cos zdziałać, dla mnie to bardzo dużo:). A co będzie później? Zobaczymy zawsze możemy coś zmienic.

                                o widzisz pomyliłam wydawało mi się że ostatecznie zdecydowaliście się na PLN 🙂
                                no mogła by być mniejsza, mogła, nie jest to bank z czołówki kredytów walutowych ale skoro jesteście zadowoleni to najważniejsze 🙂

                                • Zamieszczone przez garstka
                                  prawie wszyscy moi znajomi mieli problemy korzystając z pośrednictwa.
                                  …wszystko dlatego, że miała ciut bardziej skomplikowaną sytuację niż przeciętny kredytobiorca i pośrednik prawdopodobnie założył sobie że z kredytu i tak nic nie będzie i odpuścił kompletnie ich kredyt.
                                  załatwili na własną rękę bez pośrednictwa w tydzień na dużo lepszych warunkach niż obiecywał im to pośrednik.
                                  z naszego forum chyba siwiki też całkiem interesującą sytuację opisywała
                                  .

                                  Hehe no mialam – Pani doradca uwazala ze mam wziac kredyt na dzialke ktora byla praktycznie ze sprzedana (umowa przedwstepna i zapis ze do 2 tyg od podzialu ma byc glowna umowa – przepisanie umowy kredytowej trwa duzo wiecej nie mowiac o samym wpisie w hipotece do 3 miesiecy…) dzieki taj milej Pani (gdybym ja posluchala) bylabym bagatela 40 tys w plecy……….!!!!

                                  Nie wspominajac o tym ze Pani wyreczyla nas w wypisaniu dokuemtnow i podpisywalismy puste druki co jest standardem – jak sie potem okazalo w jednym banku nie bylo podane wogole jedno dziecko, w innym byl podwyzszony dochod, w sumie chyba tylko jeden wniosek byl wypisany prawidlowo….

                                  POmimo to zdecydowalismy sie na posrednika do drugiego kredytu – gosc wydawal sie konkretny zwlaszcza ze zalezalo mu nawspolpracy i polecaniu go przez mojego meza – powinien sie starac jak nic – pierwsze spotkanie dzwoni ze bedzie godzine pozniej (godzina za piec 18 a na 18 spotkanie…) lub ew (z naciskiem z jego strony) ze jednak dnia nastepnego – wymoglam ze jednka tego dnia to ma byc – spotkanie w ekspresowym tempie dobrze za sama wszytko wyczytalam wczesniej(czyli i tak musialam poczytac i ten czas stracic) no i wiekszosc dokumnetow juz mial wypisanych bo balam sie znow co bedzie tam wpisywane – wkoncu to ja sie podpisuje ze jest to zgodne z prawda…
                                  KOlejne spotkanie to samo – podobno auto mu sie popsulo…..moze i tak… Ale….Zalezalo nam na czasie i niestety dokumenty nie poszly wtedy kiedy mialy isc bo…podobno system sie popsul akurat wtedy… (dodam ze gosc bardzo sie staral bo liczyl na wspolprace a co jakby sie nie staral..) kredyt w koncu dostalismy ale i tak wiekszosc roboty odwalilam sama – to ja wybralam sobie banki jedynie tyle ze nie musialam sama jechac do tych bankow to jedyny plus.

                                  Uwazam ze posrednicy to fajna sprawa ale trzeba bardzo uwazac i nie ufac im slepo, moga pomoc ale moga tez bardzo zaszkodzic. Najlepiej wysluchac co nam oferuje posrednik a potem samemu poczytac na internecie i zweryfikowac (kilka informacji bylo nieprawdziwych np Pan zapomnial wspomniec ze w banku slaskim jest oplata 800zl za wycene i inne takie wpadki zmieniajace oplacalnosc kredytu

                                  • Tak myslalam;) dlatego wyjasnilam:). Warunki jak na walute są b. dobre, i dlatego póki co marżę przyjęliśmy taka jaka jest. I tak jest niższa bo mamy cały pakiet ubezpieczenia, i to nam ją obniżyło,a rata niższa niż gdyby była w PLN.

                                    • Zamieszczone przez Doble mamá
                                      Niestety i u nas sprawdzilo sie ze w efekcie zalatwilismy sami.. Nasza sytuacja wlasnie nie byla taka jasna, trzeba bylo troche pokombinowac i oo dziwo zaden doradca nie zaproponowal nam banku w ktorym kredyt otrzymalismy.. Nie jest to skok;), znany bank..
                                      .

                                      A to wzieliscie w koncu kredyt – budujecie sie??

                                      • Heheh w koncu jak zrezygnowalismy to dostalismy ot tak;) mozna powiedziec..

                                        Kupilismy mieszkanie (103m2) wreszcie dzieci beda miec swoj pokoj:D.

                                        Deweloper do konca sierpnia ma oddac mieszkanie, a potem my bedziemy wykanczac.

                                        Mam firme juz do ogrzewania podłogowego, wybrane płytki, drzwi, wstepnie kuchnie, i czytam z zapartym tchem jak Wam idzie budowa:D, my planujemy chyba pazdziernik/ listopad wprowadzić się..

                                        • Zamieszczone przez Doble mamá
                                          Heheh w koncu jak zrezygnowalismy to dostalismy ot tak;) mozna powiedziec..

                                          Kupilismy mieszkanie (103m2) wreszcie dzieci beda miec swoj pokoj:D.

                                          Deweloper do konca sierpnia ma oddac mieszkanie, a potem my bedziemy wykanczac.

                                          Mam firme juz do ogrzewania podłogowego, wybrane płytki, drzwi, wstepnie kuchnie, i czytam z zapartym tchem jak Wam idzie budowa:D, my planujemy chyba pazdziernik/ listopad wprowadzić się..

                                          Super – mieszkanie wieksze niz moj domek 😉 A gdzie to mieszkanko? W Chorzowie bywaja takie duze mieszkania.
                                          A kogo masz od ogrzewania podlogoego? I jakie robisz na prad czy wode?
                                          Dawaj wogole wszystko – najlepiej na moj watek by tu nie zasmiecac – pokazuj jaki masz plytki, drzwi, kuchnie – gdzie bedziesz kupowac?? Mozesz cos zgapie 😉 Bo wykanczac chyba bedziemy w podobnym czasie – moze jezdzisz gdzies cos ogladac (czy bylas juz?) bo ja jezdze wlasnie to moglybysmy sie gdzie umowic i poogladac razem 😉
                                          I szybko tez chciescie sie wprowadzac 😉 I ciesze sie bardzo ze i Wam sie udalo 😉 A jak maluchy?
                                          Ja od kuchni znalazlam goscia z Tych – czy bedziemy razem pracowac okaze sie ale spodobaly mi sie ich kuchnie pokazane na stronie internetowej a pozatym maja fajne podejscie – projektuja Ci nie tylko meble ale takze robia taka aranzacje calego pomieszczenia by wszystko razem wspolgralo – nie wiem czy robi tez inne meble czy tylko kuchnie spytam jutro.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: kredyt hipoteczny

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general