Kryzys małżeński

Zamykam wątek 🙂

116 odpowiedzi na pytanie: Kryzys małżeński

  1. Re: Kryzys małżeński

    rozwod po dwoch latach malzenstwa (razem jakies 8 lat zwiazku), nie bylo dzieci
    no, ale byla inna pani w to zamieszana
    jak jest o co, walcz

    Adach i Alek

    • Re: Kryzys małżeński

      Zawsze sie zastanawiałam jak kobieta kobiecie może robic taką krzywde (chodzi o te “drugie panie”)!!!!!!!!

      • Re: Kryzys małżeński

        U nas to norma co opisałaś.
        tzn, spimy oddzielnie, bo ja z małą mało rozmawiamy bo nie mamy czasu.
        Mąz stale w pracy, wraca zmeczony, na nic nie ma czasu.
        Żyjemy z dnia na dzień, ale dla nas nie jest to jakis kryzys, takie zycia i w tej chwili musimy to przetrwać.
        Moze tez i my jesteśmy inni od was, inaczej patrzymy na pewne sprawy.
        Życie to przeciez nie bajka, a po jakims czasie wiadomo, ze zaczyna wkraczac rutyna, obowiązki i inne rzeczy ważne w codziennym życiu.
        Moze zamiast mysleć o przeprowadzce to popatrzcie na wasz związek z innej perspektywy.
        Po ilus tam latach nie bedzie juz “motyli w brzuchu” a wazniejsze od wspólnie spedzonego wieczoru na goracym seksie bedzie wyspania sie bo o 6 rano trzeba wstac do pracy.
        takie zycie.

        • Re: Kryzys małżeński

          Mieliśmy kryzys, jeszcze przed 2 rocznicą ślubu. U nas było to pośrednio związane z mieszkaniem u teściów. Ja miałam ochotę wyprowadzić się z Asią do mamy a z mężem się rozwieść. Jednak po kilku szczerych rozmowach stwierdziliśmy że chcemy powalczyć o nasz związek i wszystko się poukładało. A od kiedy mieszkamy sami jest świetnie, a przed nami 3 rocznica ślubu (6 lat związku). Na szczęście mój mąz jest człowiekiem który o wszystkim musi spokojnie porozmawiać i przemyśleć, rzadko kiedy działa pod wpływem emocji.

          Popieram zdanie przedmówczyni – jeśli jest o co – walcz.

          Ewa, Asiula i… 🙂

          • Re: Kryzys małżeński

            Walczyc o co napewno mamy-przede wszystkim dlatego ze mamy córeczke. Natomiast decyzję o separacji podjął mąż, i ja tą decyzję szanuję. Nie mogę go trzymac na siłę. znam wiele par, ktore rozstawaly sie na rok (czasem poltora) i po tej rozłące związek rozkwitał na nowo. Bycmoze moj slubny potrzebuje oddechu? Godze sie na to, bo znam taki stan z autopsji. Zobaczymy czas pokaże. Jestem pełna nadziei.

            • Re: Kryzys małżeński

              Polecam lekturę:
              “Sztuka wyrażania miłosci w małzeństwie”
              “Małżenstwo w separacji”
              Obie pozycje napisał Gary Chapman są do nabycia w Empiku.
              Sa to bardzo dobrze napisane poradniki i przewodniki dla obojga w trudnych chwilach zwiazku.
              Gorąco polecam.

              Jonatan

              • Re: Kryzys małżeński

                Dziekuje napewno sie rozejrze!

                • Re: Kryzys małżeński

                  W odpowiedzi na:


                  Twierdzi, że musi za nami zatęsknić.


                  siennicka uważam,że nie jest to dobry pomysł. Tak jak sa 4 pory roku tak i w małżeństwie jest wiosna i zima gdzie dobre uczucia,emocje sa uspione.I to się zmienia co jakiś czas i musicie być na to przygotowani. Nie ma co robić z tego tragedii
                  Na pewno samo wszystko nie przyjdzie. Musicie włożyć w budowanie małżeństwa siły np wspólna kolacja przy swiecach lub zostawienie dziecka z rodzicami i wyjście do restauracji na kolacje.Jakies spacerki we dwoje gdzie nie bedziecie musieli zajmować się dzieckiem ale sami sobą.
                  Pomyśl jako kobieta co można by zrobić w małżeństwie… Nie wierze, ze nie masz pomysłów 🙂

                  • Re: Kryzys małżeński

                    Duzo zyciowej prawdy zawarlas w swoim tekscie, jednak nie do konca moge sie zgodzic z puenta. Poniewaz wlasnie jest takie zycie, musimy robic cos tak, by wlasnie te “motylki” odczuwac. Wiadomo, ze nie bedzie to na codzien, bo trud dnia powszedniego nie pozwala nam na to, zwlaszcza, gdy dzieciaki sa male. Ale mysle, ze w koncu ten maz dociera do domu po tej pracy, i te dzieci w koncu ida spac, wiec mozna usiasc razem, poogladac ulubiony film, nie rozmawiac o problemach, powspominac dobre czasy. I z wlasnego i innych doswaidczenia wiem, ze niestety to nam- kobietom przypada organizacja milego wieczoru, z fajna kolacyjka, winkiem i wspomnieniami. U mnie tez sa czasem ciezkie chwile, kiedy mam wszystkiego dosyc, ale ogolnie to nie rzadko czuje te “motylki, mimo, ze jestesmy razem prawie 13 lat, a mieszkamy razem 10.

                    Agata i Olivia 27.07.04 i Victoria 08.03.07 :-))

                    • Re: Kryzys małżeński

                      kotus, masz racje! Poza tym upewnilabym sie, ze za ta checia separacji nie stoi jakas kolezanka :/

                      Kaśka z Natusią (pięciolatką 🙂

                      • Re: Kryzys małżeński

                        moja mama (pamiętam to ze wczesnego dzieciństwa) mieszkała kilka miesięcy u swoich rodziców.. teraz są już 35 lat po ślubie dalej razem…

                        generalnie błendem są osobne sypialnie bo w łóżku ludzie się godzą….

                        ja bym spróbowała jakiś wieczorek typu randka zorganizować ze sxwiecami i rozmową i wspólnym łóżkiem na koniec.

                        • Re: Kryzys małżeński

                          W odpowiedzi na:


                          generalnie błendem są osobne sypialnie bo w łóżku ludzie się godzą..


                          czy ja na pewno dobrze zrozumiałam? Piszesz o godzeniu się w ten sposób np. po kłótni?
                          Jeśli tak, to szczerze mówiąc współczuję takim związkom, ale jeśli jednemu i drugiemu to odpowiada… Nie potrafiłabym iść do łóżka (i nie mówię tu o położeniu się obok), z mężem, z którym pokłóciłam się 15 minut wcześniej, nie godząc się z nim w inny sposób, czyli rozmawiając i omawiając problem…

                          Ania i

                          • Re: Kryzys małżeński

                            nie za fajna sytuacja
                            i nie sądze, zeby odpoczynek od siebie mial dobry wplyw
                            probuj walczyc
                            powodzenia!

                            • Re: Kryzys małżeński

                              W odpowiedzi na:


                              kotus, masz racje! Poza tym upewnilabym sie, ze za ta checia separacji nie stoi jakas kolezanka :/


                              sie podpisze pod tym
                              niestety…

                              • Re: Kryzys małżeński

                                Jestes pewna, ze w gre nie wchodzi inna kobieta????
                                Uwazam, ze odpoczynek od siebie nie jest dobrym pomyslem… Ale zycze aby wszystko dobrze sie skonczylo.

                                AGA i

                                • Re: Kryzys małżeński

                                  nie bylam wtedy zona,i bylam troche mlodsza,ale moj ukochany tez potrzebowal urlopu ode mnie.bolalo… Ale zawzielam sie i nie odzywalam sie. Az po pierwszym dniu sam zadzwonil a po 3 dniach chcial powrotu.zgodzilam sie.w styczniu bedziemy mieli 9 rocznice bycia ze soba.
                                  zycze sily,pogody ducha i powodzenia w rozwiazaniu kryzysu. Niestety nie znam zlotego srodka.

                                  • Re: Kryzys małżeński

                                    Mieliśmy w tym roku…ja w ciąży, brat męża poważnie chory, śmierć ojca, potem w końcu śmierć brata.
                                    Było ciężko. Ja myślałam o wyprowadzce.Ale w naszym przypadku gdyby to nastąpiło to by już poszło po całości.
                                    Trwało to dobre pół roku, może więcej. Poczułam się zupełnie sama, mąż się zrobił mało przyjemny, opryskliwy itd. Miał potężny stres a ja też swoje problemy i oczekiwałam
                                    wsparcia- w końcu byłam w ciąży;)))
                                    Kurde…mam wrażenie, że trzeba być bardzo ostrożnym, by się nie zapętlić. Pewnie przejdzie, jak grypa. Mało to przyjemne, trzeba przetrwać…i uważać by się nasza odporność nie osłabiła. Mam na myśli takie sytuacje typu- mamy kryzys, czujemy się samotni, to atrakcyjniejsze staja się czyjeś ramiona. Wiesz, o co mi chodzi?
                                    Życzę powodzenia. jak się kochacie to dojdziecie do porozumienia.


                                    Jeremi i Matyś

                                    • Re: Kryzys małżeński

                                      to my nalezymy wlasnie do takich par, ktore w lozku sie godza; ale nie mowie tu o seksie, ale o bliskosci; kiedy juz wsciekli i zmeczeni polozymy sie pod jedna koldre to nawet naturalne jest, ze choc pokloceni, to jednak pozegnamy sie na dobranoc (calus obowiazkowo); i wtedy najczescie pada to magiczne slowo przepraszam;

                                      Ewa i Krzyś

                                      • Re: Kryzys małżeński

                                        Się podpiszę – bo to pierwsze przyszło mi do głowy. Oby nie było prawdą.

                                        Julka

                                        • Re: Kryzys małżeński

                                          A i owszem. Skończyło się terapią małżeńską u psychologa. Teraz znowu śpimy razem i rozmawiamy nie tylko słuzbowo Walczcie bo warto. Dodam, że kryzys przyszedł po 3 latach małżeństwa, w pierwszym roku po urodzeniu Małgosi. Trwał ok roku, tyleż trwały spotkania z psycholog. Pozdrawiam i trzymam kciuki. Jeśli mogę coś radzić to może nie rozstawajcie się zeby zatęsknić. Raczej obstawiałabym wizytę u terapeuty, czy w poradni rodzinnej itd.


                                          Agnieszka i Małgosia

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Kryzys małżeński

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general