kryzys ósmego miesiąca

Otóż niestety wychodzi na to, że będę wracać do pracy akurat w ósmym miesiący życia mojego synka. Wiem, że moment nie najlepszy, postaram się go jak najlepiej oswoić z babcią, ale i tak się tego obawiam.
Macie może doświadczenie? Czy dziecko faktycznie robi się aż tak przywiązane do matki? Każde? Czy da się temu jakoś zapobiec przyzwyczajając je do innych osób?
To co prawda dopiero za dwa m-ce, ale już teraz wpadam w rozpacz, kiedy pomyślę, że będę musiała zostawić w tym momencie mojego malucha.

Tao i Igor (17.12.2002)

4 odpowiedzi na pytanie: kryzys ósmego miesiąca

gosiar Dodane ponad rok temu,

Re: kryzys ósmego miesiąca

ja wracam do pracy za 2 tygodnie (buuu…) za 3 dni michałkończy 7 miesięcy.
Wygląda na to że mogę mieć ten sam problem
…..ale na razie nie wykazuje michał takiego przywiązania do mnie i nie boi się niani. Bawi się z nią i jest zadowolony.
hmmm zobaczymy co bedzie dalej

Gosia i Michałek (6msc i 2/3)

Dodane ponad rok temu,

Re: kryzys ósmego miesiąca

Wróciłam do pracy dokładnie w tym samym okresie i też naczytałam się o kryzysie 8 m-ca… w przypadku Julki żadnych przykrych konsekwencji… nie zauważa moich wyjść do pracy, dalej jest otwarta na wszystkich ludzi, śmieje się do nich, gaworzy, zaczepia…

[i] Asia i Julia (9 m-cy)

sihaja Dodane ponad rok temu,

Re: kryzys ósmego miesiąca

Wróciłam do pracy gdy Marta miała 7,5 mies. Też obawiałam się jak to będzie tym bardziej że Marta bardzo szybko zaczęła bać sie obcych ludzi. No i niepotrzebnie się zamartwiałam. Do pracy wychodzę gdy mała jeszcze śpi, a Marta jest podczas mojej nieobecności wesolutka jak skowroneczek. Ale gdy już wrócę nie pozwala mi przez jakiś czas zniknąć jej z oczu i robi się płaczliwa. Ale szybko jej to przechodzi i jest OK. I u Was będzie dobrze!
Pozdrawiam
Monika

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: kryzys ósmego miesiąca

U nas to samo….jak Karol zobaczy, że wróciłam do domu to marudzi….więc jak chcę jeszcze pogrzebać w papierach, muszę chyłkiem lecieć do pokoju, tak aby Młody mnie nie widział………….

My Karola od początku przezwyczajaliśmy do ludzi..czasami jedźił ze mną do pracy……………….

Wydawało mi się, że kryzys 8 miesiąca już miał…..ale chyba dopiero się zaczyna…..z opóźnieniem hi,hi……..teraz cały czas jest tylko ma-ma i ma-ma….mąż zadowolony, bo ma pretekst, żeby nie zajmować się synkiem………no bo przeceiż chce tylko do mamy………….hi,hi………………..

Julka kulka i Karolek, który właśnie zaczął 11 miesiąc!!!!!!!!!!

Znasz odpowiedź na pytanie: kryzys ósmego miesiąca

Dodaj komentarz

Dla starających się
Nie roztrzasajmy tego dluzej
Pozno dzis weszlam na forum, pewnie wiekszosc z Was juz spi. Faktycznie zrobilo mi sie przykro, ale wiem ze nie bylo to niczyje celowe dzialanie, nie zlosliwe tylko przez nieuwage.
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Problem z żylakami
Znacie moze jakis krem balsam żel albo co kolwiek na zmniejszenie żylaków i taki aby można było im zapobiec bo wydaje mi sie że coś mi się pojawiło na
Czytaj dalej