ksiazeczki

Czytacie swoim dzieciom dziewczyny?
Jak tak to od kiedy?
Ja zbieram sie od dawna….i dopiero teraz zaczelam tak naprawde…. i troche mi glupio ze tak pozno.
Napiszcie jak to u Was wyglada 🙂

Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

64 odpowiedzi na pytanie: ksiazeczki

chmurka Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

ja sie musze przyznac że nie czytam.

JOLA I KLAUDIA 13.09

mamaala Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

czytamy i .. juz nie pamiętam od kiedy, ale od dawna, choć dopiero od kilku miesięcy tak naprawde Alę zaczęła interesowac treść książeczek,a w zasadzie wierszyków, bo głównie czytam krótkie opowiastki w stylu „Dyzio marzyciel”, „Ptasie plotki”, „Stefek Burczymucha” itp

Aga i Ala (10.02.2003)

kzaremba Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Ja próbowałam- ale Syl zawsze wyrywa mi książeczkę i rzuca na ziemię. Niektóre umiem na pamięć – Idzie Grześ przez wieś i Rzepke- więc raczej nie czytam, a recytuję, nawet gdy mi ją wyrwie.
Myślę, że jest jeszcze trochę za mała na takie prawdziwe czytanie.

Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

gosik12 Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Kubuś nawet sam dopomina sie czytania bajeczek . Jego ulubiona to „Spóźniony słowik” , zmusza mnie zebym usiadla obok niego i podaje mi książeczkę do czytania;-))

Gosia i Kubuś(13-09-2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Pierwsze książeczki (Kubusia Puchatka) czytałam „do brzuszka”. Przez pierwszych 11 miesięcy Nati zasypiała zazwyczaj przy piersi, więc nie było jak czytać , ale chętnie przeglądała bajki z kolorowymi obrazkami. Od kilku miesięcy – sama domaga się „Pocitaj mi bajećkę” – a wtedy – nie ma wyjścia 🙂

Kaśka z Natusią 2,5 roku 🙂

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Ja czytam Adzie od 4 miesiąca, ale z przerwami bo miała takie etapy że jej to zupełnie nie interesowało. Ada świadomie przynosi mi książeczki do czytania tak od 2 miesięcy, a rytuałem od jakiegoś miesiąca jest ranne czytanie w łóżku – Ada wstaje, ja ją wyciągam z łóżeczka, ona idzie do półki z książkamie, wybiera i wdrapuje się do mnie, układa się na poduszce i czytamy:)

Ada 16m.
[Zobacz stronę]

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Tez o tym mysle, ale u mnie narazie nie ma mowy. Oliwierek wyrwalby i obslinil ksiazke – jak wszystko zreszta

Asia i Oliwierek 14.01.2004

koyaga Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Tysia uwielbia książeczki. Ma ich kilka a ulubiona to „Idzie Grzes przez wieś” J. Tuwima. Czytam jej codziennie po kilka razy, na noc obowiązkowo. Pokazuje wszystkie zwierzaczki, nasladuje ich głosy, śmieje się i co najwazniejsze, czyta po swojemu. Bardzo lubi też oglądać kolorowe gazety.
Książcezki czytamy od ok. m-ca. Tak myślę.
No i jest to jedna z niewielu rzeczy które potrafią skupić jej uwagę na dłużej.

Aga i Martynka – 23.08.’03

teo Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

u nas tez puchatek był do brzucha – bartek sie kładł kolo mnie – blisko brzucha i czytal i do tej pory to najelpsza ksiązeczka i wszystkie co z nim zwiazne 😉
u nas ksiązeczki są od baaaardzooo dawna – najpierw takie tekturowe tylko – pojedyncze obrazki na kartce – najwięcej tych hamonijek – a teraz codzinnie minimum godzine mu czytamy – zazwyczaj przed spaniem popołudniowym wybiera soebie 2 książeczki i przed spaniem wieczornym tez 2-3 😉 i niektóre zna na pamięć – co mam np udokumentowane w filmikach 😉

ILONA I KUBEK 2,5 roku

aja79 Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Nadia też uwielbia „Idzie Grześ przez wieś” ale może dlatego że jej tatuś to Grzes właśnie. Sama przynosi mi już książeczki i trzeba czytać, nie ma wyjścia. Czytamy już od dawna, bo chyba od jej 4 miesiąca życia.

Justyna i Nadia 29.07.2003

kodo Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Ja czytałam Kubie różne krótkie wierszyki zanim jeszcze się urodził, teraz jak ma prawie pół roku śmieje się, gdy czytam mu utwory Brzechwy i Tuwima-świetnie sprawdza się nieśmiertelne „Na straganie”, na bajki przyjdzie czas później 🙂

Pozdrawiam,
Kodo i Kuba

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Podchody z ksiazeczkami robilam od samego poczatku prawie, ale dopiero od kilku miesiecy Sophie sie nimi zainteresowala. Teraz obojetnie kolo ksiazeczki nie przejdzie, taki sie zrobil z niej mol ksiazkowi, i albo sama je „czyta” albo przynosi do przeczytania. Jej ulubiona ksiazeczka jest Dr. Seuss’s gdzie nasladowane sa rozne dzieki.

Luiza i Sophie (15 m-cy)

Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Dokładnie, to od 3-go dnia, bo synek urodził się w 32 tyg. i chciałam, żeby leżąc w inkubatorze wiedział, że jestem przy nim. Były to jakieś 4 h dziennie. Po powrocie do domu ograniczyłam sie do 1/2 – 1 h prawie codziennie o różnych porach (nawet gdy spał – przeważnie wierszyki). W okolicach roku – przed zasnięciem (bajki i musowo „Kubuś Puchatek”), a teraz (ma 2 lata) kilka razy dziennie sam przynosi mi do poczytania swoje książeczki (tekturowe wierszyki). Julce (27.07.2004) specjalnie nie czytam, bo „załapuje się” na czytanki dla Krzysia.

Aga, Krzyś i Julka

cszynka Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Oj czytamy, czytamy… Ola tak to lubi, że nie odpuściłaby nam
W całości to wierszyki, a te bardziej „ambitne” = z dłuższymi textami to opowiadamy. I to jej się chyba najbardziej podoba, bo za kazdym razem dodamy coś innego – zawsze ją „zaskoczymy”.
Ulubione to: „Smaki” Kubusia puchatka, „Idzie Grześ”, „Wiem kim będę”, ” Królik Leoś” „Jamniczek Franio’ i gazetki o „Bobie Budowniczym”. Oj, mały mól książkowy nam rośnie

Ola (06.01.2003)

betkat Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Czytam codziennie juz od dawna i staram sie byc konsekwentna, gdyz jestem jedna osoba w otoczeniu mojego synka mowiaca po polsku, wiec chce umozliwic mu osluchiwanie sie z tym jezykiem. Wlasciwie chwytam za ksiazeczke zawsze, kiedy juz nie wiem co mam do niego mowic. Pewnie nic nie rozumie, ale chyba to lubi, bo patrzy na mnie i jakby slucha…

Betka z Luca 22.12.03

koyaga Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Super 🙂 A dziś Tysia dostała nową książeczkę:”O Grzesiu kłamczuszku i jego cioci”

Aga i Martynka – 23.08.’03

Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Próbowałam, ale Ola kompletnie nie jest zainteresowana! Wyrywa mi zawsze książeczkę i zaczyna ją oglądać, ale słuchać nie chce!

Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

[Zobacz stronę]

karolka Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Ja próbowałam czytac Izie już od dawna, ale miałam wrażenie, ze ona ma to w poważaniu. Jak miałam więcej zacięcia to i tak czytałam brykającemu dziecku wierszyki, walcząc z przewracającymi się znienacka stronami.
Przełom nastapił w lecie – byłam z koleżanką i jej prawie 3-letnim synkiem w górach. Dla Izy wzięłam tylko książeczki – rozkładanki z obrazkami, a Bartek miał cała biblioteke… No i skonczyło się na tym, ze pożyczałyśmy od Bartka ksiązeczki.
Od tej pory czytamy – obowiązkowo przed każdym snem, ale też w każdym momencie kiedy Iza przybiega i wali mnie książeczką w różne częsci ciała (to naprawde czasem boli;-)
Nasze ulubione to: Pojedziemy w cudny kraj – Konopnickiej (robimy przy tym patataj…) i Ogródek Konopnickiej (Iza już w odpowiednim miejscu dopowiada: tata!), a i ostatnio jeszzce kwoka Brzechwy. Zresztą Tuwim i Brzechwa też dobrze działają.
A, no i bardzo polecam Wam wydawnictwo „Zielona Sowa”. Mają serię naprawdę pięknie ilustrowanych książeczek z krótkimi wierszykami, głównie Konopnickiej. Ich zaletą jest to, ze jest mało tekstu na stronie i zanim Izie się znudzi i zechce przewrócić na drugą stronę to już tekst sie kończy. Mamy już całą kolekcję tych ksiązeczek.

Karolka i Izabelka 01.08.03

mamaala Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

też mamy dużo „Zielonej sowy” :))), Ala lubi też książeczki wydawnictwa „Wilga” i książeczki z uchem ;))))))

Aga i Ala (10.02.2003)

karolka Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Wilga tez jest fajna – hitem jest gdacząca Kwoka…

Karolka i Izabelka 01.08.03

maduxia Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Czytamy odkąd Antonio skończył mniej więcej miesiąc. Dłuższe skupienie oczywiście wciąż nie wchodzi w grę, ale wierszyki Brzechy i Tuwima uwielbia. Łatwo się ich też nauczyć na pamięć więc jak wyrwie książeczkę to recytujemy dalej. Mamy całą stertę tekturowych książeczek i uczymy małego pokazywać zwierzątka (na razie niewiele z tego wychodzi bo wali rączką po całej stronie ale pewnie niedługo załapie). Nie mamy stałych pór czytania, czasem przed zaśnięciem ale rzadko bo ciągle najczęściej zasypia przy cycku. Przy jedzeniu i owszem. Ulubione to „Murzynek Bambo”,”Słoń Trąbalski”,”Stefek Burczymucha”,”Zosia Samosia” i „Paweł i Gaweł”. Pozdrawiamy!

Antoś (24.11.2003) i mama

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Natalka od poczatku jest molem książkowym kiedy była malutka i godzinami wisiała na cycu czytałam na głos swoje ksiązki ;-)) niektóre się jej podobały inne mniej, potem było nie tyle czytanie co opowiadanie co jest na obrazku, kiedy potrafiła skupić się na czytanym tekscie – czytanie zaczęło się na dobre, teraz sama sobie po swojemu czyta albo przychodzi do nas i wręcz wymusza czytanie ;-)) mówi „taj” [od czytaj] czytanie na zmianę z gotowaniem dla lalek jest jej ulubionym zajęciem ;-)))
pozdrawiam

Ola z Natalią- 2.06.2003

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Probujemy, ale Igor i tak zawsze i wszedzie woli auta. Poki co, lubi ksiazeczki obrazkowe – pojazdy albo zwierzeta. Krowa to mus.
Hubi jest wdzieczniejszym sluchaczem. 🙂

Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

jusi22 Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Milenka bardzo lubi książeczki,ma ich już ze 20(!).
Ale lubi kiedy ogląda sie z nią,kiedy mówie jej co na danym obrazku jest, nie chce żeby jej czytać.Pokazuje gdzie jest lala,piesek,kotek,autko no i jej ulubione ptaszki.
A na czytanie ksiązeczek przyjdzie czas, co nie znaczy że nie polecam czytania, po prostu moja Mili woli oglądać obrazki, złości sie wręcz gdy czytam.


Jusi & Milenka ur.27.05.03.

lea Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Kiedy Mati był w tym wieku juz przestalismy czytac, bo sie nie dalo… tzn ksiazka jest nam wyrywana, oglądane są obrazki, musimy pokazywac, tłumaczyc.. czytac sie nie da, bo nam przekręca kartki… bajki opowiadam wiec z pamieci, zdązylam sie nauczyc czytajac gdy dziecko jeszcze pozwalało na czytanie… ale ksiazeczki są nadal wielką atrakcją, włąsnie na imieniny Mati dostal dwie swietne – z wyciąganymi zwierzakami, super zabawa.

Lea i Mateuszek

paula26 Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Borys też woli samochody od książeczek, no chyba, że książka jest o samochodach lub zwirzątkach. niestety zupełnie nie potrafi skupić się kiedy próbujemy mu czytać, zaraz ucieka albo wyrywa książeczkę i sam czyta

tak na marginesie Borys miał mieć na imię Igor

paula26 Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Borys też woli samochody od książeczek, no chyba, że książka jest o samochodach lub zwierzątkach. niestety zupełnie nie potrafi skupić się kiedy próbujemy mu czytać, zaraz ucieka albo wyrywa książeczkę i sam czyta

tak na marginesie Borys miał mieć na imię Igor

Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Oj tak ksiazeczki z uchem sa super.:)

Nelly i Hubert 23.02.03

Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

a Nina jest nawet zainteresowana, glaszcze obrazki paluszkiem i wyglada na to ze slucha, w kazdym razie jest zadowolona,smieje sie….w ogole jest radosna jak biore ksiazeczke do reki….
A moj maz czyta jej czasem nawet jak nie jest specjalnie zainteresowana bo bawi sie czyms innym….:)

Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

ciku Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

My czytamy, ale przyznam, ze nie kazdego dnia. Czasem zwyczajnie zapominam o tym. Jak na razie to Kacperek slucha przez kilkanasci sekund , a potem wyrywa i obslinia. Poczatkowo na to nie pozwalalam, ale przeczytalam gdzies , ze to nawet wskazane. Mamy jedna ksiazeczke , na widok ktorej wybucha placzem, wydaje ona dzwieki typu klakson, odglos pociagu itp. wiec schowalam ja na lepsze czasy. Czytam glownie po angielsku, bo chce aby cokolwiek nauczyl sie przed powrotem do Polski.

Kacperek 12.02.04

pestkaa Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

ja zaczełam jak mały miał przeszło 2 miesiące-wtedy już piszczał radośnie i wierzgał kopytkami ,a właściwie to mój mąż więcej czyta Tymuś to uwielbia gaworzy, śmieje się po prostu dobry sposób gdy jest marudny
pozdrawiamy

Pestka z mężem i Tymuś 29.03.04

minka Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

My czytamy młodej od bardzo dawna. Może odkąd miała ze 2 miechy. Ale chyba tylko takie wierszowane , króciutkie, z obrazkami. Oliwia bardzo to lubi. Teraz sama już sobie „czyta”;-). Znaczy, przewraca swoje książeczki i prowadzi długie monologi. Ale pewnie nie wszystkie dzieci to lubią. Niektóre maluchy są przecież bardzo ruchliwe i taka „atrakcja” szybko im się znudzi. Nic na siłę.

Minka z Oliwią (19.11.03)

wyki Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Jakiego wydawnictwa są te książeczi z wyciąganymi zwierzaczkami??? Chętnie też bym Izie kupiła

Monika i Iza (1.06.2003)

wyki Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Co to za książeczi z uchem??? Ja swojej wciąż kupuję książeczkia ale na razie jest tylko oglądanie obrazków. Już nie mogę się doczekać takiego prawdziwego czytania Izie bajek!

Monika i Iza (1.06.2003)

inti Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

czytamy od jakiegoś czasu. głównie te z uszkiem albo Wilgę. Julka najbardziej lubi krótkie wierszyki, więc przeboje to – Stefek Burczymucha, małapa w kąpieli, Hopopotam, paweł i Gaweł, Spóźniony Słowik itp. mamy też bajeczki, ale te zwykle szybko nudzą i kończy się na oglądaniu ilustracji. ale znosi je, a szczególnie wieczorem, siada na kolanach i cztamy albo oglądamy.
musze się przyznać, ze sama wykorzystują bajeczki do karmiena Julki, bo tylko podczas czytania siedzi spokojnie i zjada posiłek. I wtedy pokazuje też, na którą bajkę ma ochotę.

sylwia i JUlka 20.01.2003

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Czytamy, a raczej od dłuższego czasu próbujemy. Emilka nadal woli sama oglądać – coraz mniej jednak obgryza rogi książek. Zazwyczaj bierzemy sie za czytanie, gdy mała sie troche znudzi tym co robi albo zacznie marudzic – wtedy mama albo tata biora jednąz książeczek, zaczynają czytac i juz młoda pędzi do nas. Posiedzi chwilke, posłucha, a potem książeczke bierze we własne rączki i „czyta” sama. Na razie przerabiamy książeczki z „Biblioteki malucha” bodajrze – takie po 2,50 za sztuke. NA lazdej stronie jest duzy rystunek i krótki wierszyk. Ulubioną książeczką są „Owoce”, a dalej „Zwierzeta z ZOO”. No i jeszcze „Lokomotywa” Tuwima jakos nam idzie – z efektami oczywiscie musi być
Miłego czytania!!
pozdrawiamy

Usianka i Emilka (4.XI.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Ksiazeczki z uchem to sa takie ksiazeczki ktore maja ucho do trzymania przez dziecko raczka:))

Hubi lubi jak mu sie czyta ksiazeczki,choc ostatnio bardziej woli aby mu nazywac pokazywane rzeczy:)

Nelly i Hubert 23.02.03

kossa Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

My kąpiemy Olę co drugi dzień, a co drugi dokładnie myjemy. Nie codziennie dlatego, bo moje dziecko ostatnio ma niewytłumaczalną awesję do mycia, chlapać w wodzie się lubi, a i owszem, ale jak przychodzi do mycia mydełkiem zwłaszcza głowy, to okropnie się awanturuje. Mam nadzieję, że to przejściowe i niedługo będziemy kąpać ją każdego wieczoru.
Pozdrawiamy,

Ewa,Ola 31.07.03 i Maciuś 14.12.04
[Zobacz stronę]

kossa Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Przepraszam, ale odpowiedziałam nie na ten post. A książeczki Oli czytam właściwie od drugiego miesiąca – niewiele jeszcze z nich rozumiała, ale czytanie zawsze ją wyciszało przed spaniem. Teraz czytam też w ciągu dnia. Sama zresztą łapie za książki i ogląda je z zainteresowaniem.

Ewa,Ola 31.07.03 i Maciuś 14.12.04
[Zobacz stronę]

fr-ania Dodane ponad rok temu,

Re: ksiazeczki

Do brzucha nie czytałam, ale teraz czytamy sobie Kubusia Puchatka. Raczej chodzi o mówienie do dziecka, ton głosu a mi już brakło pomysłów. Szymek słucha, choć jasne jest, że treść nie jest jeszcze dla niego istotna.
Pozdrawiam.

Ania i Szymek (21.07)

Znasz odpowiedź na pytanie: ksiazeczki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
i'coo
chciałam powiadomić że jestem już po podjęciu najtrudniejszej chyba decyzji dotyczacej zakupów w czasie ciąży [img]/images/forum/icons/wink.gif[/img]. zdecydowaliśmy sie na zakup wózka i'coo platon, tzn. jest on dopiero zaliczkowany i mąż
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
I znowu tragedia,co jest z tymi ludźmi??
Jak można zostawić same 3-letnie dziecko w domu i pójść na imprezę ? Zresztą same przeczytajcie http://info.onet.pl/984692,11,item.html Agus i Kamilek (24.03.2003) [img]http://foto.onet.pl/upload/13/88/_294442_n.jpg[/img]
Czytaj dalej