Która zabawka edukacyjna (interaktywna) dla maluszka 6+?

Witam

Zastanawiam się co kupić dla 6-miesięczniaka?
Macie może jakieś doświadczenia – dobre lub złe?

Jest tego mnóstwo a wpadły mi w oko:

to mi się podoba, bo ma wiele możliwości i starczy na długo


to bo “mówi” nazwy zwierzątek po polsku i wydaje inne takie dźwieki

Czy macie coś godnego polecenia?
ps. u nas świetnie sprawdził się garnuszek na klocuszek

7 odpowiedzi na pytanie: Która zabawka edukacyjna (interaktywna) dla maluszka 6+?

  1. Ale to ma być dla 6-miesięczniaka, czy 6-latka? 😉

    • Obie świetne.
      A masz w domu mało ruchliwego chłopaczka? Czy rwie się do zabawy, łażenia, siedzenia i wszystkiego naraz?
      Bo jak chce łazić, raczkować, turlać to polecę najzwyklejszą plastikową butelkę wypełnioną płynem – może być kolorowy – i zabezpiecz dobrze przed odkręceniem. I niech turla po całym domu
      Tanie to, a zabawa na długi czas i wspomaga rozwój
      Z mojego doświadczenia – pakowaliśmy kasę w markowe zabawki FP i inne, a dzieci w ogóle się tym nie interesowały 🙁 – najlepiej sprawdzały się narzędzia kuchenne typu: drewniana łyżka, butla z wodą, garnek i inne – to był największy czad.
      Podobał się też bujak FP… Bo można było na nim stanąć , a po krzesełku uczydełku można było próbować wyjść z kojca… – także w wieku ok 7 miesięcy zabawki do wyniesienia…
      Wobec powyższego jestem przeciwniczką drogich zabawek. Niewiele wnoszą, tłumią kreatywność. Nic z nich dobrego…

      • Zamieszczone przez Bep
        Obie świetne.
        A masz w domu mało ruchliwego chłopaczka? Czy rwie się do zabawy, łażenia, siedzenia i wszystkiego naraz?
        Bo jak chce łazić, raczkować, turlać to polecę najzwyklejszą plastikową butelkę wypełnioną płynem – może być kolorowy – i zabezpiecz dobrze przed odkręceniem. I niech turla po całym domu
        Tanie to, a zabawa na długi czas i wspomaga rozwój
        Z mojego doświadczenia – pakowaliśmy kasę w markowe zabawki FP i inne, a dzieci w ogóle się tym nie interesowały 🙁 – najlepiej sprawdzały się narzędzia kuchenne typu: drewniana łyżka, butla z wodą, garnek i inne – to był największy czad.
        Podobał się też bujak FP… Bo można było na nim stanąć , a po krzesełku uczydełku można było próbować wyjść z kojca… – także w wieku ok 7 miesięcy zabawki do wyniesienia…
        Wobec powyższego jestem przeciwniczką drogich zabawek. Niewiele wnoszą, tłumią kreatywność. Nic z nich dobrego…

        Tak…tak – wbrew wszystkiemu mój synek raczkuje (ma bardzo chorą nóżkę) i dociera do samych zakazanych miejsc – kontakty i inne takie.
        U nas hiciorek to puszka po ciastkach z IKEA – całe 10 pln bo w promocji.
        Chcę coś mu na Gwiazdkę kupić i ta farma mi się podoba a ta kuchenka to może później- jak już będzie bardziej rozgarnięty i znudzi mu się poznawanie wszystkiego w domku.

        • Ja mam podobne zdanie jak Bep. W tym wieku dzieci mało bawią się zabawkami. Butelki plastikowe, kubeczki, które się wkłada jeden w drugi (takie zwykłe z Ikei), wszelkie pudełka, itp. To był hit.

          Z zabawek starsza bawiła się sorterem (młodsza nie tknęła) i takimi kółkami, które się układa jedno na drugie. Zaraz wkleję.

          Nie mogę coś wkleić, ale to takie kółeczka / piramida. Ja miałam z Simby.

          • Zamieszczone przez Bep
            Obie świetne. A masz w domu mało ruchliwego chłopaczka? Czy rwie się do zabawy, łażenia, siedzenia i wszystkiego naraz?
            Bo jak chce łazić, raczkować, turlać to polecę najzwyklejszą plastikową butelkę wypełnioną płynem – może być kolorowy – i zabezpiecz dobrze przed odkręceniem. I niech turla po całym domu
            Tanie to, a zabawa na długi czas i wspomaga rozwój
            Z mojego doświadczenia – pakowaliśmy kasę w markowe zabawki FP i inne, a dzieci w ogóle się tym nie interesowały 🙁 – najlepiej sprawdzały się narzędzia kuchenne typu: drewniana łyżka, butla z wodą, garnek i inne – to był największy czad.
            Podobał się też bujak FP… Bo można było na nim stanąć , a po krzesełku uczydełku można było próbować wyjść z kojca… – także w wieku ok 7 miesięcy zabawki do wyniesienia…
            Wobec powyższego jestem przeciwniczką drogich zabawek. Niewiele wnoszą, tłumią kreatywność. Nic z nich dobrego…

            wg mnie też,a butelkę już mój syn zaliczył,my daliśmy mu taką dużą po pepsi a do środka guziki i kolorowe papierki

            U nas jeszcze górą były kolorowe kubki i fasola ale to nie dla takiego malucha,który wszystko pakuje do buzi 😉

            z grających to organki z chicco.synek interesował sie nimi od 5 miesiąca do ponad roku

            • myślę że każde dziecko jest inne i interesuje się innymi rzeczami ale zazwyczaj nie są to zabawki

              my kupiliśmy dla P taką kostkę

              nie jest tak droga jak zabawki FP a mały lubił i nadal lubi się nią bawić

              • Kupiłam Chicco farmę – jest śliczna.

                Najbardziej lubmy i mamy mnóstwo klocków, wież do układania, kubeczków i tym podobnych.
                Takie proste zabawki wg. mnie chyba najbardziej rozwijają.
                Mimo to polecam matę edukacyjną i inne interaktywne zabawki – ale z umiarem.
                Farma, którą kupiłam ma zywe kolorki i odglosy zwierzaczków i na tym mi zależało.
                A tak na marginesie – po co robi się zabawki dwujęzuczne na tym etapie rozwoju dziecko – to ja nie wiem.

                Znasz odpowiedź na pytanie: Która zabawka edukacyjna (interaktywna) dla maluszka 6+?

                Dodaj komentarz

                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                Logo