Ktos nad nami czuwa???

Wiem ze to temat nie calkiem na to forum, ale tu najczesciej zagladacie. Ciekawa jestem czy wierzycie ze „ktos tam u gory” czuwa nad nami? A moze ten ktos jest zawsze tuz obok? Zastanawiam sie nad tym bo…………………………..
Wczoraj jakims cudem uniknelam wypadku.
Wracalam sobie wieczorkiem ze szkoly. Po calym dniu pracy i szkoly chcialam byc jak najszybciej w domku, zobaczyc jeszcze maluszka przed snem. Fakt, jechalam bardzo szybko, za szybko. Gdy probowalam zmienic pas, jakis cham przyspieszyl i nie wpuscil mnie, wiec po hamulcach i nagly ruch kierownica. Stracilam panowanie nad samochodem i krecac sie przecielam jeszcze 3 pasy ruchu i wyladowalam na trawniku. Kawalek dalej byl wiadukt, wiec wole nie myslec co by sie stalo. Zreszta jak wreszcie sie zatrzymalam to nie moglam uwierzyc ze nikt we mnie nie uderzyl. To przeciez autostrada z centrum i ruch o tej porze byl spory (ciezko mi sie bylo z powrotem wlaczyc do ruchu). Wiec jakim cudem nic sie nie stalo?
Jeszcze teraz drze na mysl, ze moglabym juz nie zobaczyc mojej Karolci. I nie moge przestac o tym myslec, ze widocznie nie byla na mnie jeszcze pora, ze Bog ma dla mnie jakis plan, ktorego jeszcze nie wypelnilam. Ze ktos tam u gory czuwa nade mna. A co wy o tym myslicie. Czy zdarzylo sie wam cos podobnego?

Iwona-mama Karolinki (01.26.02)

9 odpowiedzi na pytanie: Ktos nad nami czuwa???

Dodane ponad rok temu,

Re: Ktos nad nami czuwa???

Hej,

Czuwa, pewnie, ze czuwa i oby ciagle czuwal. W ciagu roku mialam 2 wypadki samochodowe i jeden o malo. Za pierwszym razem bylam w ciazy – ryzyko poronienia duze, ale Klucha okazala sie twardzielem i urodzila sie troszke przed czasem. Za drugim razem, malo nie przejechalam sie na tamten swiat, Klucha miala 3,5 miesiaca. Swiadomosc tego, co mogloby sie zdarzyc wciaz mnie mrozi. Bogu dziekuje, ze zyje i jestem sprawna.

Pozdrawiam,
Ag

ada77 Dodane ponad rok temu,

Re: Ktos nad nami czuwa???

O rany! Ale historia. Mój dziadek kiedyś wpadł do Wisły (pracował przy regulacji, był w tamtym momencie na tym odcinku sam) i …obudził się na ulicy przed swoim domem. dzis juz nie zyje, ale my nigdy nie dowiedziliśmy sie co się wtedy własciwie stało i kto go ocalił!!!
ada77 i miki 20 maj 2003 – Miki dłubie w wirtualnym ząbku ;-))))

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: Ktos nad nami czuwa???

o rajuśku, aż mi dreszczyki przeszły……..! ja wiele w życiu przeszłam i czasami mam maxa, ale gdzieś w głębi wierzę „że ktoś tam w górze czuwa nad nami”-chyba to pomaga trwać

gosiar Dodane ponad rok temu,

Re: Ktos nad nami czuwa???

czuwa, czuwa

jestem o tym święcie przekonana i głęboko w to wierzę – moje życie tak się układa że muszę w to wierzyć

Gosia i Michałek (11 msc:)

callipso Dodane ponad rok temu,

Re: Ktos nad nami czuwa???

nade mną na pewno…było kilka takich sytuacji, ostatnio przy porodzie…mieli mi tylko wyciągnąć pessar i puścić do domu bo ordynator kazał go zostawić jeszcze na tydzień…w kazdym razie mieli mnie wypisać i jakoś nie wypisali sama nie wiem czemu…. wieczorem dostałam krwotoku (odkleiło się łożysko)…po wszystkim lekarz stwierdził, ze gdybyśmy byli w domu to żadne z nas nie miałoby szans na przeżycie…chyba mamy tu jeszcze coś do zrobienia, co?:-)

Ola i Igorek 25.03.2003

dronka Dodane ponad rok temu,

Re: Ktos nad nami czuwa???

Ja tez tak od wczoraj mysle, ze cos tu mam jeszcze do zrobienia. Ale takie sytuacje jak twoja, ze cos sie mialo zdarzyc i zmieniono zdanie, i to uratowalo czyjes zycie sa dla mnie niesamowite.

Iwona-mama Karolinki (01.26.02)

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Ktos nad nami czuwa???

Nademną też ktoś czuwa…………też kilka razy uniknęłam różnych wypadków…………….albo to anioł stróż albo mój dziadek, który zmarł kilka lat temu…………..i gdzieś tam z góry się opiekuje całą naszą rodzinka………….bo odkąd On umarł wiele było sytuacji „o mały włos, a……” i zawsze wychodziłam z nich cała i zdrowa…………

Julka i 14 miesięczny Karolek

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: Ktos nad nami czuwa???

wierze, że ktos tam czuwa…inaczej nie potrafię sobie wytłumaczyć pewnych zdarzeń.

z drugiej strony zastanawiam się, czy to nie jest tak, ze łatwo jest powiedzieć, że to Opatrzność, Anioł….a to poprostu ślepy los, traf…. to takie myśli powstają w natłoku złych zdarzeń, emocji, wypadków. mój brat miał wypadek, jak wychodził z tramwaju. i potem były pytanie, co by było, gdyby pojechał innym tramwajem, poczekał parę minut…

ale generalnie ja czuje, że KTOŚ pilnuje, aby było dobrze….

Beata&Patryk(03.03.03) [Zobacz stronę]

gosiek Dodane ponad rok temu,

Re: Ktos nad nami czuwa???

wierzę w to bardzo
wiem że jest ktoś obok mnie, obok Tamarki obok Jurka
że ktoś czuwa i troszczy się o nas.
To wiara i pewność
I Ktoś taki był wtedy z Tobą

Gosiek i Tamara ur.10.05.02.

Znasz odpowiedź na pytanie: Ktos nad nami czuwa????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Leczenie niepłodności
prosze o opinie
Prosze o opinie o dokorze Andrzeju Prajsner z Katowic. Ewentualnie czy mozecie poradzic dobrego urologa z okolic Katowic, CHorzowa, Bytomia... Z gory dziekuje
Czytaj dalej
Polecam
jaką torbę do wózka?
Szukam niedrogiej, fajnej torby do wózka. Takiej z różnymi przegródkami, matą do przewijania itd. Jakiej firmy polecacie? Pozdrawiam! kamyk z kamyczkiem Frankiem:))) (12.XI.)
Czytaj dalej