legitymacja ubezpieczeniowa a adres

pakujac sobie torbe odkrylam, ze w legitymacji ubezpieczeniowej (waznej, podbitej) sekretarka nie wpisala mi nowego adresu zameldowania. czy to moze byc problem w szpitalu? dodam, ze w DO mam juz nowy adres.
dzieki za odpowiedzi

6 odpowiedzi na pytanie: legitymacja ubezpieczeniowa a adres

lea Dodane ponad rok temu,

Re: legitymacja ubezpieczeniowa a adres

Nie sądze… no chyba ze bedzie bardzo czepialska, ale taka to przyczepi sie do wszystkigo, nawet jak bedzie w porządku.. nie przejmuj sie…

Lea i Mateuszek (14.03.03)

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: legitymacja ubezpieczeniowa a adres

nie stresuj się, spoko, miałam tak samo i nikt nie zwracał na to uwagi

Monika i Basia (22.09)

basiaostrowska Dodane ponad rok temu,

Re: legitymacja ubezpieczeniowa a adres

nie ma to zandego znaczenia. ja podalam im adres zamieszkania w miejscu, w ktorym nawet nie bylam zameldowana czasowo (mieszkanie wynajete) w legitymacji mialam adres rodzicow jeszcze, a w dowodzie mialam dwa inne adresy _ u rodzicow staly, u tesciow tymczasowy.

poza tym te adresy sa potzrebne, zeby wyslac ewent. info o badaniach przesiewowych dziecka i zeby polozna srodowiskowa mogla do ciebie trafic.

gaga

basiaostrowska Dodane ponad rok temu,

Re: legitymacja ubezpieczeniowa a adres

nie ma to zandego znaczenia. ja podalam im adres zamieszkania w miejscu, w ktorym nawet nie bylam zameldowana czasowo (mieszkanie wynajete) w legitymacji mialam adres rodzicow jeszcze, a w dowodzie mialam dwa inne adresy _ u rodzicow staly, u tesciow tymczasowy
ten adres jest potzrebny, zeby wyslac ewent. info o badaniach przesiewowych dziecka i zeby polozna srodowiskowa mogla do ciebie trafic.

gaga

k8-77 Dodane ponad rok temu,

dziekuje

.. za odpowiedzi. jestem „lewa” jesli chodzi o dokumenty i nie raz zdarzalo mi sie wracac do domu, zeby cos doniesc, a glupio sie wycofywac z porodowki;) wolalam sie upewnic;)))
pozdrawiam

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: dziekuje

hihihi, witam w klubie! Ja też tak mam!
Kiedy już przygotowywano mnie do cesarki, robiono to na zwykłej sali, bylam podłączona do ktg, skurcze mną rzucały po ścianach, a tu jeden baran zaczął mnie odpytywać z jakichś ankiet, danych moich i męża…więc mając chwilę miedzy skurczami zadał pytanie o zawód męża, ja za Chiny nie mogłam sobie przypomnieć i wrzasnęłam ” Cholera, kosmonauta, kominiarz, płetwonurek, wybierz sobie!!!”. No i cała porodówka ryczała ze śmiechu, łącznie z dziewczyną rodzącą za ścianką.
Powodzenia!Monika i Basia (22.09)

Znasz odpowiedź na pytanie: legitymacja ubezpieczeniowa a adres?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Do cukrzycowych dziewczynek i nie tylko
Witajcie i jak zwykle pytanie o tą moją niszczęsną cukrzycę. Byłam dzisiaj na śniadaniu i obiedzie u teściówa ponieważ teściowa ma cukrzycę to mierzyłyśmy poziom glukozy we krwi i tak naczczo
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Chwila radości i czkawka??
Zauważyłam pewną regularność. Mati po położeniu na macie i chwili zabawy czy też wsadzeniu do huśtawki a nawet po nakręceniu mu karuzelki nad łóżkiem po krótkiej chwili ma czkawkę!
Czytaj dalej