Lekarz-co myśleć?

Witam wszystkie mamusie.
Powiedzcie proszę jacy są wasi lekarze? Ja po ostatniej wizycie byłam b.zdenerwowana. Nic mi nie mówi. Gdybym nie czytała i z Wami nie rozmawiała to w ogóle nic bym nie wiedziała! Miałam robione USG w 8tc i widziałam ale nie słyszałam serduszka (Wy wszystkie tak!) Ostatnio jezdził mi po brzuchu dużą myszką i pytał czy słyszę tętno – nic nie słyszałam. Jakiś taki olewus. No i ważne czy zawsze jesteście badane palcami? Ostatnio mnie nie badał tylko wziłął wymaz. Co robić. Czy tak ma być?
Asia

19 odpowiedzi na pytanie: Lekarz-co myśleć?

  1. Re: Lekarz-co myśleć?

    Cześć,
    Mój lekarz udziela mi dużo informacji i poświęca dużo czasu. Robiąc USG pokazał mi bijące serduszko, zawiązki rączek, nóżek itd. Za każdym razem bada mnie ginekologicznie. Myślę, że powinnaś się zacząć po prostu pytać lekarza o rzeczy, które Cię interesują – może stanie się bardziej rozmowny.
    Pozdrawiam,

    • Re: Lekarz-co myśleć?

      Pytam ile mogę lecz jego odpowiedzi są zdawkowe a niejednokrotnie dwuznaczne. I zawsze się spieszy, czasem odnoszę wrażenie że mnie nie słucha! Chcę zaznaczyć, że nie chodzę pryqwatnie tylko z kasy (ale to nie powinno niczego zmieniać!?)

      • Re: Lekarz-co myśleć?

        Witaj
        Wiem jak to jest. Też chodziłam (chodzę) do znajomej ginki ona nie wiele mi mówiła jak byłam w ciaży. Ale u niej to raczej wynika z tego, że ma takie podejście. Uważa, że pacjentka powinna jak najmniej wiedzieć lub wiedzieć tylko to co jest potrzebne. Po to by sie nie zamartwiać.
        Trudno odmówić racji, Ja jednak jestem taka, że muszę wszystko wiedziec. No wiec chodzę do niej i do gina poleconego mi w szpitalu. Już raz u niego byłam na USG 6 tygodni po zabiegu. Rewelacyjny. Sam mi wszystko opowiedział, jak zadawałam pytania to był w siódmym niebie, że moze mówić o czyms czym jak widziałam sie fascynuje.
        Ważne, nawet bardzo jest znalleźć lekarza, który sprosta naszym wymaganiom i potrzebom. Jak się przekonałam są różni. Poszukaj. Niekoniecznie prywatnie. Pieniądze nie dadzą Ci gwarancji, że jesteś w dobrych rękach.

        Pozdrawiam,
        Olinka

        • Re: Lekarz-co myśleć?

          Czesc Asiu, widze ze sie dalej zastanawiasz. Ja Ci jednak radze zmien tego lekarza dla dobra i spokoju swojego i Twojego Dzidziusia.

          • Re: Lekarz-co myśleć?

            Każdy lekarz ma własną praktykę. co do informowania to powinien to robić. A odpowiada na Twoje pytania??
            ja na początku 2 razy byłam u takiej zlewającej, feministycznej lekarki i po tych wizytach po prostu zmieniłam lekarza. problem rozwiązany. To samo polecam Tobie, jezeli nie masz zaufania do swojego obecnego lekarza, zmień go. popytaj znajome dziwewczyny z Twojego miasta, z pewnością Ci kogoś polecą!!!!

            Powodzenia

            • Re: Lekarz-co myśleć?

              Jestem w podobnej sytuacji, chodze do lekarza państwowego :/ badanie ginekologiczne trwa kilka sekudnd, w ogóle cała wizyta przebiega według schematu: “dzień dobry, imię, nazwisko?obrzęki?żylaki?prosze na fotel.A potem:złe wyniki, ale w ciązy tak często bywa,prosze sobie kupić jakieś witaminy” i do widzenia… Wizyta trwa do 5 minut :/ Na moje pytania alb nie udziela odpowiedzi,albo mówi, ze tak jest w ciąży. na arzie sukam w okolicy jakiegoś lepszego państwowego lekarza, bo ona mi za skórę zaszła :/ Nie wydaje mi sie, ze w ten sposób powinno się traktować pacjentki…

              • Re: Lekarz-co myśleć?

                Niestety to, że chodzisz z kasy zmienia sporo. Jak rozmawiałam z moja prywatna lekarką w ciąży to mi powiedziała, że jak przyjmuje w szpitalu to wychodzi jej 7 minut na pacjentke, bo tak zapisuja. I jak w takich warunkach mozna dobrze leczyc, czy prowadzić ciążę. Prywatnie spędzałam u niej przynajmniej pół godziny i to bez USG, bo takowego nie miała.

                Kaśka

                • Re: Lekarz-co myśleć?

                  Niestety, tak jak napisała Kas – to bardzo dużo zmienia. Państwowo lekarz ma max 10 min. dla pacjentki i musi się w tym czasie wyrobić. Ja chodzę prywatnie i lekarz poświęca mi tyle czasu ile potrzebuję (kiedyś siedziałam u niego 1,5 h – bomiałam b. dużo pytań). W poprzednie ciąży chodziłam do LuxMedu (firma opłaca), ale się sparzyłam (z resztą wizyty też są krótkie) i wolę zapłacić i mieć komfort psychiczny. Ma nr na komórkę do swojego lekarza i jak mnie coś niepokoi dzwonię i się pytam.

                  Pozdrawiam,

                  • Re: Lekarz-co myśleć?

                    Czyli jedziemy na tym samym wózku! Dziwię sie żę tak długo u niej wytrzymałaś? Ja chyba jednak zacznę chodzić prywatnie, chociaż oprócz wizyt trzeba kupić jeszcze witaminy (30zł) badania lekarskie itp. Cholewka, nie wiem co mam robić. A jak ten prywatny okaże się też byle jaki? Nie znam nikogo kto mógłby mi polecić jakiegos gina.
                    Pozdrawiam
                    Zdezorientowana Aska i maluszek

                    • Re: Lekarz-co myśleć?

                      Dziewczyny! Przecież to wszystko zależy od osoby lekarza i jego podejścia do pracy a nie od kasy! Ja jestem w 27 tc i cały czas chodzę do przychodni. Nie mogę powiedzieć, żebym czuła się niedoinformowana ani niezbadana. Jak tylko podejrzewałam, że jestem w ciąży to faktycznie rozważałam wizyty prywtne. Myślałam, że wtedy będę bardziej spokojna i pod lepszą opieką. Później policzyłam sobie koszty i zaczęłam pytać o dobrego gina z przychodni, bo okazało się że to jednak za dużo kasy jak dla mnie. Byłam nawet zła, że przez tyle lat opłacane mam składki na ubezpieczenie, a jak potrzebuję skorzystać z opieki med. to mam zapłacić. W każdym razie lepiej nie sugerować się, że prywatny lekarz jest lepszy od państwowego. Różnie z tym bywa. Najważniejsze, żebyście Wy czuły, że jesteście pod dobrą, kompetentną opieką.
                      Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy i ich maleństwa :))

                      • Re: Lekarz-co myśleć?

                        Jestem w 39tc. Cały czas chodzę do lekarza państwowego. Też niewiele mówi, ale kończy zawsze pytając mnie co chcę jeszcze wiedzieć. A mnie wtedy prawie nic do głowy nie przychodzi – dopiero jak wyjdę to wiem, że miałam jeszcze 100 pytań do…
                        Trochę rozumiem tych lekarzy, bo u nas ma 1,5 godz i 20 pacjentek. I tak zawsze siedzi dużo dłużej. Ale u mnie to już końcówka. Zaletą jest darmowe USG i wszystkie badania. Tego mój lekarz mi nie szczędził.

                        Pozdrawiam
                        Kasia i majowa Alicja

                        • Re: Lekarz-co myśleć?

                          Moim zdanienmto tez duzo zmienia czy sie chodzi prywatnie czy na kase. Ja odkrylam ze moj lek przyjmuje rowniez w przychodni- gdzy poszlam tam – roznica w przyjeciu olbrzymia – i nie wynika t z ze zmiany jego podejscia tylko wlasnie z czasu przeznaczonego na pacjeta (odgornie) place kupe forsy ale moje wizyty czasem trwaja 30 min.
                          Ale uwazam rowniez ze nie trzeba za kazdym razem badac ginekologicznie ani tym bardziej robic usg. Ja serduszka swojego drugiego malenstwa tez nei slyszalam ale bylam u takiego specjalisty ze wierze mu na slowo. No ale to druga ciaza.
                          Jezeli nie masz do niej zaufania to zmien- ja czekam z niecierpliwoscia na kolejne wizyty bo sie uspokajam ze wszsytko bedzie ok- moj lek nie nalezy do tych co strasza 🙂
                          Pozdrawiam i zycze znalezienia odpowidniego lek.

                          Asia,Jeremi i fasolcia 5.11

                          • Re: Lekarz-co myśleć?

                            Niestety, podobnie jak moje niektóre przedmówczynie, nie zgodzę się z teorią, że lekarz przyjmujący na rejonie ma bardziej “olewczy” (przepraszam za to sformułowanie) stosunek do pacjentek. To jaki jest i jak przebiega wizyta u niego zależy tylko i wyłącznie od jego podejścia i charakteru. Od początku ciąży chodzę do lekarzy zarówno państwowo, jak i prywatnie i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie dostrzegam żadnej różnicy (poza kieszenią). Obaj poświęcają mi bardzo dużo czasu (ten rejonowy zawsze 1/2 godz, a prywatny w zależności od liczby umówionych pacjentek). Wydaje mi się więc, że nie należy generalizować. A jeśli komuś nie odpowiada prowadzący go lekarz, to po prostu powinien go zmienić.

                            Joanna i malutki mężczyzna (03-05-2004)

                            • Re: Lekarz-co myśleć?

                              Pisalam juz tutaj w jakims watku o moich lekarskich wizytach w tamtym tygodniu. Najpierw poszlam do osrodka zdrowia a wiec “panstwowo”. Trafilam na lekarza, u ktorego bylam we wrzesniu – tyle ze w prywatnej przychodni. Roznica kolosalna, ale moze macie racje ze to wina tego ze tak malo maja czasu na pacjentke. Ale co do badan, to jak mi polozna pokazala wykaz badan refundowanych przez NFZ w tym roku w ciazy to sie zalamalam. Wogole nie ma przeciwcial toksoplazmozy ani rozyczki. Cukier raz – na poczatku. Testu obciazenia glukoza tez nie bylo, moze to robia jak sa jakies wskazania (np. cukrzyca w rodzinie). A potem okazalo sie jeszcze, ze badan w tym osrodku nie zrobie, bo laboratorium nie podpisalo kontarktu z NFZ, wiec moge albo zaplacici za nie 13zl albo pojechac do Nowego Dworu Mazowieckiego – to jakies 25 km w jedna strone. No i trzeba podroz liczyc podwojnie, bo raz krew i mocz pobieraja, a potem trzeba odebrac wyniki. No chyba ze ktos zawiezie to rano i poczeka tam do 16 na wyniki. W sumie u lekarza w osrodku bylam 10 minut, badanie ograniczylo sie do dopplerowskiego, o ginekologicznym nie bylo mowy, a za badania i tak zaplacilam. Dwa dni pozniej bylam prywatnie. W gabinecie spedzilam pol godziny. Lekarz zbadal mnie ginekologicznie, zbadal mi profilaktycznie piersi i umowil sie ze mna na USG, za ktore nie zaplacilam bo bylo w ramach wizyty. Musialam jedynie tak jeszcze raz dojechac, bo on nie ma USG w swoim gabinecie. Ja od poczatku planowalam chodzic do dwoch lekarzy – prywatnie i panstwowo, bo chcialam choc badania miec za darmo. teraz nie wiem juz czy gra warta swieczki i czy nie szkoda moich nerwow i czasu spedzonego w osrodku (ostatnio 3 h). Tymbardziej ze najdrozszych badan i tak nie ma na liscie tych refundowanych. A moze tak jest tylko w naszym osrodku? Mysle, ze ogolnie sytuacja w polskiej sluzbie zdrowia jest chora i problem nie dotyczy tylko nas ciezarnych i ginekologow-poloznikow. Podobnie wszytsko wyglada jesli idzie o innych specjalistow, skierowania na badania, zabiegi… I smiac mi sie chce (gorzki to smiech) jak slysze lub czytam ze wczesne wykrycie raka, cukrzycy, etc to szansa na wyleczenie podczas gdy na wiele badan pacjen musi czekac kilka tygodni lub miesiecy. przeciez choroba nie wie nic o klopotach polskiej sluzby zdrowia i rozwija sie dalej… prawda jest taka, ze w Polsce dostep do sluzby zdrowia w duzej mierze (za duzej) okreslony jest przez zasobnosc kieszeni pacjenta. Mam nadzieje, ze to sie kiedys zmieni… Tymaczasem dla nas wszytskich ciezarowek – duuuuzo zdrowia!!!

                              M&M

                              • Re: Lekarz-co myśleć?

                                Ja na początku ciąży (przez 2 wizyty) chodziłam do lekarza, który przypominał Twojego – co prawda w normalnej rozmowie był milutki, ale jeżeli chodziło o ciążę i moje pytanie z nią związane to mnie zbywał. Dodam także, że badał mnie palcami, ale jakoś nie wykrył u mnie grzybicy. W 12 tc zmieniłam lekarza i to był strzał w 10. Ten lekarz to po prostu cudo. Na każde moje pytanie (a zawsze miałam ich miljony) odpowiadał spokojnie i bardzo wyczerpująco. Nigdy nie zbył mnie jakąś banalną odpowiedzią. Za każdym razem miałam robione normalne badanie ginekologiczne i tak co drugą wizytę usg, podczas którego monitor skierowany był w moją stronę i dokładnie mi opisywał i pokazywał malutką. Po każdym usg dostawałm też zdjęcie Juleczki (np. mam zdjęcie uszka lewego mojej Kruszynki) i mam nagrane wszystkie badania na video. Dla mnie ten lekarz to SUPER LEKARZ i powiem Tobie, że z utęsknieniem czekałam na wizyty u niego, bo zawsze potrafił mnie pozytywnie naładoeać na cały miesiąc (do następnej wizyty). Życzę wszystkim takiego lekarza. Acha – muszę dodać, że chodziłam do niego prywatnie. Był co prawda doscyć drogi, ale warto było.

                                Duża buźka

                                Gacka i Julka

                                • Re: Lekarz-co myśleć?

                                  Ja też mam takiego lekarza że oboje z mężem nie możemy się doczekać kolejnej wizyty jak tylko wychodzimy z gabinetu 🙂 Najchętniej chodziłabym do niego co tydzień 🙂

                                  • Re: Lekarz-co myśleć?

                                    Dziękuję Wam wszystkim za opinie, rady i doświadczenia.
                                    Postanowiłam, że jednak zmieniam lekarza i to na prywatnego. W czwartek mam 1 wizytę i już się doczekać nie mogę, bo będzie USG! Jednocześnie się niepokoję bo będę miała badanie fałdu karkowego.
                                    Opiszę jak było, do usłyszenia.
                                    Asia i maluszek

                                    • Tak to już jest…

                                      Cześć,
                                      otóz ma znaczenie czy chodzisz z kasy czy prywatnie – przynajmniej dla lekarza, jak widać…!!
                                      Ja do 16 tc też chodziłam z kasy i wprost mi powiedział po Nowym Roku, że teraz to 3 minuty na pacjentkę ! też się cały czas spieszył, nie badał mnie ginekologicznie, tylko robił USG – po 3 wizytach dałam sobie z nim spokój !!
                                      Chodzę prywatnie – płacę za wizytę 50 zł – i jestem bardzo zadowolona z lekarza. Ale myślę, że nawet jakby przyjmował z kasy to też bym była zadowolona – On po prostu ma podejście do pacjentek.
                                      Na Twoim miejscu zmieniłabym lekarza – jak ciąża przebiega prawidłwo to OK, ale jak pojawiają się jakieś problemy lepiej mieć lekarza którego darzy się zaufaniem.

                                      Pozdrawiam gorąco
                                      Aga i Lipcowy Staś

                                      • Re: Lekarz-co myśleć?

                                        u mnie tez tak było. tyle ze dobre wyniki wiec ja wiecej nie oczekiwałam. miałam go w prywatnej klinice koło mojej pracy i za darmo. poszłam na łatwizne zeby nigdzie nie musiec jezdzic. ale ja jestem farmaceuta i znam sie na lekach i leczeniu lepiej niz taki lekarz. sama sobie sprawdzałam co moge. a jak mialam infekcje i jego lek nie zadziałam to sobie wziełam kupiłam inny u siebie w aptece. było tylko hasło – prosze brac witaminy i no-spa. a ja i tak po swojemu robiłam. no i o zwolnieniu nawet nie wspomiał. a chyba powinnam była isc bo w 36 tyg prosto z pracy pojechałam rodzic (no w nocy, po pracy). pewnie przez to ganianie

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: Lekarz-co myśleć?

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general