lęki i fobie maluchów

Czego boją się Wasze dzieci?

Mój płacze przeraźliwie przy tłuczeniu mięsa. Dlatego unikam tego. Drugi wielki lęk to kabina prysznicowa. Odkryłam przypadkiem, bo jeszcze się nie kąpał pod prysznicem. Za chiny nie chce wejśc do środka….
Za to dziwne, bo odkurzacza się nie boi. Uwielbia go. Muszę przy odkurzaniu pozwolić na zabawę rurami, bo nie da mi spokoju:-)

Beata&Patryk(03.03.03)

32 odpowiedzi na pytanie: lęki i fobie maluchów

  1. Re: lęki i fobie maluchów

    kubek boi się teraz (bo te lęki się zmieniają – pojawiają i znikają ) :
    suszarki do włosów – ale to raczej nie lubienie niż strach;
    kiedys odkurzacza – a teraz kaze sobie zamknąć drzwi w pokoju w którym jest i koniec….
    nisko latajacych helikopterów – a raczej tego całego huku który robią
    samochodów zdalnie sterowanych i kolejek na torach co sobie jeżdżą :-(( a ma i to i to w domu i leży bo sie nie chce bawic
    wiertarek u sąsiadów piętro wyżej

    i najbardziej to ma lęki związane z głośnymi hałasami…

    • Re: lęki i fobie maluchów

      To chyba my w tym “konkursie” niestety wygramy-
      Bartoszek boi się: pani doktor- a newt wchodzenia do jej gabinetu ( choć chodzimy tam bardzo rzadko- prawie tylko na szczepienia), boi się mierzenia temperatury pod pachą-nie znosi termometru, odkurzacza oczywiście choć próbuje sie z nim zaprzyjaźnić jak jest wyłączony a mama specjalnie go zostawi na środku pokoju, boi się suszarki, robota kuchennego no i autobusu ( cały czas jeździ samochodem i jak razpojechałam z nim autobuem to bylam w szoku tak sie bał)! To tyle bolączek mojego syna- choć to co jakiś czas się zmienia 😉 Czy będziemy rekordzistami w tej dziedzinie 😉

      • Re: lęki i fobie maluchów

        Co do mierzenia temperatury to polecam termometr, ktory sie przyklada do czola. Nie jest moze super dokladny, ale pozwala sie zorientowac jakiego rzedu dziecko ma temperature. Trzyma sie go na czole 10 sekund, wiec nawet najwiekszy niecierpliwiec to chyba przeczeka. Albo zawsze mozna zmierzyc na spiaco. A kosztuje tylko 5 zl. 🙂

        Jane i Małgosia 04.05.2003

        • Re: lęki i fobie maluchów

          🙂 u nas też pani doktor jest na miejscu pierwszym, choć to raczej nie jest strach, a racej dyskomfort, który Krzyś odczuwa przy badaniach (nie lubi tego i już);
          poza tym to dzielny facet i szczerze powiem że nie przychodzi mi do głowy żadna inna rzecz, której by się mój synek bał;

          [i]Ewa i Krzyś (16,5 mies.)

          • Re: lęki i fobie maluchów

            kiedyś Zuzanka bała się własnego cienia, ale jej juz przeszło
            teraz boi się
            1. odkurzacza
            2. wiertarki
            3. tłuczenia mięsa

            ogólnie hałasu

            Izka i Zuzanka (12.V.2002)

            • Re: lęki i fobie maluchów

              skanera.. ale chyba juz mu przechodzi
              jak pisze pola – nieznanego, w bardzo szerokim pojeciu… z daleka wiele rzeczy go interesuje… psy, dzieci.. a bliska.. coz, z dziecmi bawic sie nie umie
              wdrapuje sie na mnie wtedy jak spłoszony kociak

              • Re: lęki i fobie maluchów

                U Przemka zauważyłam że boi się tylko sokowirówki, a tak poza tym to narazie niczego.
                Z obcymi poszedłby za rękę nawet nie oglądając się na mnie (takie cygańskie dziecko)

                Marzena i Przemcio (17 miesięcy)

                • Re: lęki i fobie maluchów

                  Basia niestety nie boi się chyba niczego…
                  niestety, bo to takie trochę ryzykanckie…
                  – schodzi ze schodów przodem sama (tzn. próbuje, bo staram się ja zawsze złapać)
                  – wchodzi sama na zjeżdżalnie i sama zjeżdża
                  – nie boi się zwierząt – dzisiaj np. młody labrador podszedł do niej w radosnych podskokach i polizał po buzi, a ona wydała radosny okrzyk osiołka
                  – ciągle mi gdzies ucieka
                  – łazi po krawężnikach
                  – wchodzi na wysokie krzesełko kolegi (takie rozkładane potem na stolik i krzesełko) bokiem – jak alpinista

                  i tak ciągle… i nigdy nie wiem, co nowego wymyśli…

                  Ola+Staś+Tadzio+Basia

                  • Re: lęki i fobie maluchów

                    No to ja w tej kwestii mogę śmiało powiedzieć,że jestem jak najbardziej “w temacie”…
                    Domi boi się:

                    – lekarza,lekarza i jeszcze raz lekarza-obojętnie jakiego,jeśli to tylko lekarz ( “wypróbowaliśmy” już chyba z dziesięciu różnych,w dodatku próbowaliśmy wzywać jednego pana doktora do domu,bo a nuż-myśleliśmy-bez kitla i w znajomym otoczeniu Domi zaakceptuje naprawdę bardzo miłego uśmiechniętego pana z niedużą walizeczką… Nic z tego… )…Domi panikuje,wrzeszczy,wczepia się we mnie ( albo Roberta ),dusi nas prawie i każe się zasłaniać,żeby jej pan doktor nie widział,trzęsie się,w końcu krztusi od płaczu,czasem nawet wymiotuje…ba-jak widzi jakiegoś lekarza w TV,to też zaczyna płakać… Nie wiem skąd to wszystko jej się wzięło,pewnie znikąd,bo nigdy żaden lekarz mojego dziecka nie skrzywdził,tzn. nie był niedelikatny przy badaniach itp…tak więc nie mam pojęcia skąd ona tak ma,ale ma już od ponad roku i mam tylko nadzieję,że jej to w końcu przejdzie,bo już brak mi pomysłów na oswojenie Domi i pana doktora ( pani doktor )…

                    – księdza ( prawdopodobnie w związku z tym,że nosi białą komżę,a biały strój kojarzy się mojemu dziecku z…panem doktorem oczywiście )…w tym roku ksiądz,który przyszedł do nas po kolędzie 10 minut stał w przedpokoju przerażony wrzaskiem Dominiki i nie wiedział czy wejść dalej czy jednak wyjść w ogóle i nie wracać…

                    – odgłosu wiertarki ( szczególnie wiercenia otworów wiertarką udarową w ścianie z “wielkiej płyty”)…i ogólnie hałasu,ale nie tak paranoicznie,jak np. lekarzy…

                    – reklam telewizyjnych…bo rzeczywiście niektóre reklamy są bardzo “agresywne” wizualnie i dźwiękowo…Domi w pewnym momencie zaczęła uciekać z pokoju jak zaczynały się reklamy … Ale prawie od razu zaczęliśmy przełączać TV na inny kanał,na którym reklam akurat nie było ( a że mamy 3 kanały na krzyż,to często się zdarzało,że na wszystkich były reklamy jednocześnie-horror !)… Na szczęście od jakiegoś czasu już jej trochę przechodzi ten lęk…

                    – no i “hit” tegorocznej wiosny: od ostatniego poniedziałku Domi dostaje szału ( dosłownie ! ) jak widzi jakiegoś robaka,owada-obojętnie,czy jest to muszka,komar,mrówka,czy zwykły paproch leżący na podłodze…Domi dostaje jakiejś trzęsiawki,w locie wskakuje mi na ręce,przykleja się do mnie i już nawet nie wrzeszczy,a wyje-bardzo długo… A potem albo się uspokaja i ja staram się zająć ją czymś innym,albo…momentalnie zasypia, zmęczona wyciem…dziś np. po takiej “akcji” zasnęła mi na ręku w 3 minuty…przyznam,że nie wiem pomału co robić w tym przypadku ( chociaż to trwa zaledwie 5 dni dopiero )… A wszystko zaczęło się od tego,że siedząc w poniedziałek w piaskownicy zobaczyła siedzącego na kolorowym wiaderku bąka…zawołała mnie,żebym “wygoniła tego motyla”,no to ja-ze śmiechem ( z tego motyla ) i trochę z wygłupianiem się zaczęłam machać ręką,żeby bąk odleciał-musiałam wyglądać komicznie,bo Domi patrząc na mnie aż się prawie zanosiła od śmiechu…i nagle ze śmiechu wpadła w ogromny ryk…wyciągnęła do mnie ręce żebym ją wzięła i się zaczęło… A resztę już znacie…to naprawdę okropnie uciążliwy lęk-już nie mówię,że dla mnie,ale dla niej samej,bo jak jesteśmy teraz na spacerze,to Domi co chwilę wypatrzy jakąś mrówkę,kamyk,albo śmieć i zaraz wpada w popłoch i – do mnie na ręce… A raz to nawet na spacer nie chciała iść już w ogóle…kurczę-nie wiem co robić…tłumaczę,tłumaczę,tłumaczę-wszystko na spokojnie, z uśmiechem na twarzy (chociaż wesoło to mi nie jest ),w formie zabawy…i ona niby rozumie,jest niby OK-do następnego przestraszenia się…HELP ! – może ktoś wie co z tym zrobić???
                    PS. Ona jak miała 1,5 roku,to wszystkie robaki bez problemu łapała do ręki i się nimi bawiła-aż musiałam ciągle kontrolować,co ona w danym momencie trzyma,a teraz…zwrot o 180 stopni …

                    Aga i Dominika 2 lata + 4 m.

                    • Re: lęki i fobie maluchów

                      A moje dziecko boi się Baby Jagi,tzn.prawie kazdej starszej pani w chusteczce na głowie. Nie wiem skąd się to wzięło,kiedys chyba ciocia czytała mu bajke,gdzie była baba jaga. Nie jest to jakis paniczy strach,a jednak po prostu ucieka,szczegolnie kiedy taka pani(a one tak lubią)zaczyna go zaczepiać:))
                      Jest to trochę klopotliwe,bo np.wczoraj jakąś panią zobaczył i rzyczy baaaba jagaaa,nawet się nie odwróciłam i nie spojrzałam na kogo tak woła,bo mi głupio.
                      Wczesniej jak był młodszy to tych lęków było sporo(odkurzacz i wszelkie hałasliwe urządzenia,prysznic,żółwie u cioci w akwarium)ale teraz juz mu przeszło i dobrze.

                      Aga i Robercik(7.V.2002)

                      • Re: lęki i fobie maluchów

                        …. No z Patryka to już niezły chłopak!!!
                        Marcel właściwie niczego się nie boi (siedzę i myślę i nic mi do głowy nie przychodzi)…… No poza oczywiście wizytami w przychodni związanymi ze szczepieniem. Natomiast pani pediatra, która przychodzi do nas do domu jest najlepszą “kumpela”…bo ma stetoskop i różne inne, fajne rzeczy, no i wogóle sama jest fajoska.Od urodzenia, kiedy do nas przychodzi to jeszcze nigdy nie płakał(puk!puk!,żeby nie zapeszyć)…… Ale w przychodni niestety jest cyrk, po wejściu do gabinetu lekarskiego…… No a odkurzacz to najlepsza zabawka, buczy, jeździ, ma różne szczotki, rurę…po odkurzaniu może jeszcze się nim dłuuugo bawić.
                        .. Ale pewnie z wiekiem przybedzie mu “strachów”, choć ja wcale na to nie czekam…
                        !!!

                        • Re: lęki i fobie maluchów

                          Janek boi sie:
                          – obcych – ryk,
                          – nowego wozka :((- ryk,
                          – miksowania zupki – ryk,
                          bal sie jeszcze odkurzacza a teraz go uwielbia ;)))

                          Ewa i Jaś – 9 miesięcy!

                          • No to sie przerazilam!

                            Hubi nie boi sie niczego.Odkurzacz jest i byl fajowy,psy sa super,ludzie obcy sa obcymi tylko przez kilka minut,ciemno na korytarzy-pestka i tak tam pojdzie,piekarnik parzy?-a moze juz przestal,wiec idzie sprawdzic,suszarka-krzyczy jak ja uzywam,ale tylko dlatego bym skierowala strumien powietrza na niego,lekarz to jego ulubieniec-usmiecha sie na jego widok,nie lubi wkaldania patyczka do buzi by sprawdzic gardlo,panie pielegniarki ktore go kuly tez sa fajne,bylismy teraz u kardiologa tez byl fajny.
                            Czy z moim dzieckiem cos jest nie tak??Wiertarki,ubijanie miesa na niego w zaden sposob nie dziala.W ubijaniu nawet chcial mi pomoc!
                            Na obcych ludzi naprawde tylko przez kilka minut reaguje lekkim strachem…potem migiem sie oswaja. No w ostatecznosci nie pozwoli sie wziasc na raczki,ale i tak nie daje go ludziom ktorych dobrze nie znam.

                            Nelly i Hubert 13 miesiecy!!!!!!!

                            • Re: lęki i fobie maluchów

                              Domi strasznie strachliwa:((
                              może po mamusi?:-)
                              może miała do czynienia z jakims robalem? cos ja pogryzło? może wyrośnie…
                              ja niestety jestem przykładem, że ze strachów lachów owdowo – robakowych czasem się nie wyrasta:-) najbardziej boję się pająków. anarchofobia to się chyba nazywa. paraliżuje mnie każdy większy pajączek. i co ja mam zrobić:-))) na spacerze nie ma na kogo wskoczyć na ręce:-)))

                              Beata&Patryk(03.03.03)

                              • Re: lęki i fobie maluchów

                                Tobek boi się
                                LEKARZA pod każdą postacią.
                                Okularów na nosie dziadka.
                                Ostatnio Stilli z Hugo.
                                i mojego krzyku 🙂


                                Ksantia i Tobiasz 15m-cy

                                • Re: lęki i fobie maluchów

                                  Nati nie lubi odgłosu wiertarki. Z innych “antypatii” (np. mycie włosów) już wyrosła 🙂 Ku mojemu zdziwieniu wcale nie boi się psów (nawet tych dużych) – a gdy szczekają Nati śmieje się radośnie (nie ma tego po mnie – ja starsznie balam się psów)

                                  Kaśka z Natusią (2 lata + 1 miesiąc 🙂

                                  • Re: lęki i fobie maluchów

                                    Julka tak niespecjanie ma lęki.
                                    kiedyś najbardziej bała sie własnych dziadków, ale jej przeszło, teraz kocha wszystkich ludzi – małych i dużych. Nie lubi filmów ze zbliżeniami ludzkiej twarzy, a szczególnie Mody na sukces.
                                    boi się i zaczyna płakać, jak pojawia się końcowa plansza na minmini albo jak są napisy po filmie
                                    no i od niedawna boi się dźwięku nocniczka – foczki- odkąd zaczęła na niego siusiać, przedtem pozytywka była jak najbardziej ok.
                                    odkurzacz uwielbia i próbuje na niego siadać, przy tłuczeniu kotletów najchętniej usiadłaby obok i przy mikserze też. prysznica się bała, ale ostatnio próbuje już pod niego wejść, jak ktoś się tam kąpie.
                                    na razie lęki w większej postaci się nie ujawniły.

                                    • Re: lęki i fobie maluchów

                                      Karol to samo..pani doktor i pająków i innych robaków….jednak pani doktor jest na pierwszym miejscu….

                                      Julka i prawie 21 miesięczny Karolek

                                      • Re: lęki i fobie maluchów

                                        Ania należy do odważnych dzieci i w zasadzie nie boi się niczego. Nie boi się ciemności, odkurzacza, sokowirówki itp. Jedyną rzeczą,która ją niepokoi to moje zniknięcie gdzieś w domu, dlatego staram się jej zawszee mówić gdzie idę –
                                        ” teraz mamusia idzie do łazienki” na przykład.

                                        Aga i Ania 13 miesięcy

                                        • Re: lęki i fobie maluchów

                                          No właśnie,a radzicie sobie z tym jakoś,bo my – na razie przynajmniej-nijak…pomysły nam się skończyły…

                                          pozdrawiam

                                          Aga i Dominika 2 lata + 4 m.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: lęki i fobie maluchów

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          -->
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general