listopadowe dzieciaczki

jak sie sprawuja? czy maja juz zabki? cos mi sie zdaje, ze natusi wlasie wychodza pierwsze zabki o ile dobrze owe objawy zidentyfikowalam. biedaczka strasznie jest nerwowa, gryzie wszystko co dostanie w raczke i sie wscieka, placze, krzyczy. pozatym zauwazylam na dolnej szczece dwie biale kropeczki, czy to zeby? czy wychodza az dwa naraz?
czy wasze listopadowe dzidziusie pija tylko mamusiowe mleczko? bo natusia caly czas dostaje tylko piers i nic pozatym!
pozdrawiamy

iwi27 i Natalka ur.06.11.2003

26 odpowiedzi na pytanie: listopadowe dzieciaczki

puk Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

Mojej Hani chyba tez ząbki rosną, bo nie chce ukochanego smoka, co najwyżej gryzie tą plastikową część, obgryza palce i cmoka. Zawsze pada o 19-tej, a dzisiaj dopiero niedawno zasnęła.
A tak poza tym to wszystko u nas fajnie. Hania jest spokojna Spi twardo od 19.00 do 8.00 z przerwa na 2 karmienia. Uwielbia się kąpać. Smieje się głośno. Przekłada zabawki z rączki do rączki. Umie pociągnąć tak za zabawkę, żeby włączyła się muzyka ( w huśtawce). Od 2 dni rozumie o co chodzi w zabawie w „a kuku”. Poznaje znajome osoby, obcych sie boi i płacze. Podciąga główkę do siadania. Nieraz, gdy budzę się rano to leży odwrotnie (obraca się o 180 stopni) albo wkłada nogi między szczebelki – boję się, że jeszcze sobie coś złamie.
Niestety karmię ja tylko mlekiem modyfikowanym więc daję już soczki jabłkowe, jabkłkowo-winogronowe, przecier jabkłowy i marchewkowy ( bardziej lubi marchewkowy). Ładnie otwiera buzie przy jedzeniu łyżeczką i denerwuje się jak się spóźniam z następną porcją 🙂
Kiedyś na spacerach tylko spała, a teraz interesuje się otoczeniem, dlatego troszeczkę podnoszę jej oparcie.
To chyba tyle u nas.
Pozdrawiam


mama Hanulki ( 18. 11. 2003 )

kasiek28 Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

Witam, my przechodzimy pierwszą chorobę Oli 🙁 i niestety nie obyło się bez antybiotyku. Ola też już od jakiegoś miesiaca pcha wszystko do buzi (palce mamy najlepsze do gryzienia) ale ząbków jeszcze nie widać. My mamy już za sobą pierwsze deserki a od przyszłego tygodnia wprowadzamy kaszę (niestety od maja wracam do pracy)
Pozdrawiamy listopadowe dzieciaczki

Kaśka i Ola 29.11.03

bozenkan Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

U nas ząbki pojawiły się miesiąc temu. Wyszły obydwie dolne jedynki równocześnie. Od kilku dni dokarmiam Ewi bebikiem. Musiałam zacząć bo mała była głodna po karmieniu z cyca. Wszystko zawzięcie gryzie włącznie ze mną. Na wszystkich grzechotkach są już ślady po tych małych zębiskach. Próbowałam podawać słoiczkowe jedzonko ale jakoś jej chyba nie służy. Zaczęła mocniej ulewać a nawet kilka razy zwymiotowała. Nie będę jej męczyć na siłę. Wstrzymam się i popróbujemy jak skończy 5 miesięcy, albo jeszcze dłużej. Czasem podaję kleik ryżowy albo kukurydziany na moim mleczku albo na bebiko. Jeśli chodzi o nowe osiągnięcia dzidzi to nie jest tego wiele. Ostatnio robi brzuszki jako ćwiczenie do siadu. Lubi też stać kiedy trzymam ją pod paszki. Potrafi kilka chwil stanąć na sztywnych nóżkach ale zaraz opada na pupę lub kolana. Nie potrafi się jeszcze odwracać z brzuszka na plecki i odwrotnie. Może dlatego, że jest dorodnym grubaskiem i przeszkadza jej nadmiar tłuszczyku Zasypia ok. 22-23. W nocy budzi się na karmienie ok. godz. 1,3 i 5-6. Ostatnio coraz dłużej potrafi zostawać sama w łużeczku po przebudzeniu albo kiedy w ciągu dnia muszę coś zrobić. Dłużej wytrzymuje też leżenie na brzyszku. Kiedy ma dosyć wlącza syrenę . Nie potrafi sama zasnąć. Muszę ją chociaż na chwilę przytulić do cyca. Przed snem zawsze strasznie krzyczy i denerwuje się. Często zasypia dopiero kiedy porządnie się zmęczy płaczem. Nie wiem co z tym zrobić.
To tyle co sobie w tej chwili przypominam.

Bożenka i Ewunia (05.11.2003)

Edited by BozenkaN on 2004/03/27 11:28.

Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

U nas jeszcze zabkow brak ale chyba tez juz sie zaczyna…. Nina gryzie wszystko co ma pod reka, bardzo sie slini, jest jakas bardziej marudna….A poza tym ok, w nocy spi ladnie, tryb zycia w dzien uregulowany, jest coraz fajniejsza i baaaardzo kontaktowa. Nina je bebiko, karmienie piersia nam nie wyszlo. Od dawna daje jej soczki- z marchewki i jablka, ostatnio je tez kleik ryzowy i kaszki z bobovity,bananowa i jablkowa. Bardzo jej smakuja. Od paru dni daje tez zupke z marchewki , pietruszki i ziemniaczka, robie ja sama bo mamy od znajomych ich wlasne warzywa .
Nina wazy ok. 6kg i ma 62cm, jest raczej drobna ale byla mala przy urodzeniu( w 37tyg. ciazy).
Pozdrawiamy!

Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

U Tomaszka na razie nie widać ząbków, ale oczywiście zawzięcie się ślini i robi takie śmieszne „bańki”. Cały czas jest na NANie. Od kilku dni podaję mu soczek jabłkowy lub troszkę startego jabłuszka i całkiem nieźle mu idzie.
Zasypia sam w swoim łózeczku ok. 22:00 i śpi do ok. 8:00 bez przerwy. Gdy się obudzi rano zabawia się sam w łóżeczku: coś tam mówi po swojemu, bawi się rączkami, ogląda smoki na ochraniaczu (na szczebelkach). Z jego ostatnich osiągnięć: oczywiście doskonale przekręca się sam o 180 stopni a od dwóch dni przekłada się z plecków na boczek (myślę, że jest to wstęp do przewracania się na brzuszek). Jak na razie jest dość drobniutki, bo waży ok. 6kg, ale ciuszki zakładam mu już na 74 cm, bo na 68 są za krótkie. Jest słodki, rozkoszny, ślicznie się śmieje . Oczywiście jak najbardziej poznaje już obcych (inaczej reaguje na babcię, dziadka a inaczej, gdy przyjdą np. moje koleżanki). Jest wtedy trochę marudny i niespokojny. Kiedy noszę go na rękach główką kręci na wszystkie strony, tak bardzo go wszystko interesuje…

Pozdrawiamy

Wioletta i Tomaszek 24.11.03

izulka Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

Moja Igusia dwa dni temu zaczęła się śmiać na głos i od kilku dni głośno gada:AAAAAAAAAAAAAAAAA, UUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU itp,jest na moim cycku,ale od dwóch dni dajemy jej przetartą marchew,krzywi się,ale jakoś przechodzi jej to przez gardło. Na brzuszku czasem lubi leżeć,a czasem strasznie się wścieka,w ogóle jest humorzasta.Chyba będą jej szły ząbki, bo ślini się i coś ostatni jest bardziej marudna.Uwielbia być na rękach i płacze,jak leży sama w łóżeczku-bez publiczności-nawet karuzela jej nie interesuje. Uwielbia się kąpać,ale nienawidzi ubierać. Poza tym jest SŁODKA jak cukiereczek:)

Kurczak+Igusia 23.11.2003

kasiek74 Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

u nas Marta te biale kropeczka ma juz od miesiaca z zebow jak nie ma tak nie,,,,juz nie tlumacze jej „niespokojnosci” wyrzynaniem sie zebow bo wcale tak nie jest

zycze powodzenia moze u WAS beda szybciej

KaSieK i MaRtuSia

palka79 Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

moja Alenka ma ślady zębów na dolnej szczenie,1 widoczny, druga kropeczka, tak jak wszystkie dzieci chyba, pcha wszystko do dziubeczka, zostaje w łózeczku sama jak ma dobry chumor i jak łaskawie moja starsza córka Julka zajmie się nią (podskakując, śpiewając jej, grając na sowie), śmieje się głośno jak ją gilam, w wanience ostro maszeruje, chciałaby tylko stać, nie lubi obbcych, uwielbia oglądać tv, waży ok 6,5kg, a ubrania ma 68 i 74, w zależności od firmy, jest bardzo słodka i w porównaniu z moją starszą gadułą, spokojna. Chociaż zadatki na gadułę również posiada, dźwieki wydobywające sie z jej gardełka przypominaja jakiś śpiew oooooo aaaaaaaaaaattttttttaaaaaaaa, eeeeeeee, a jak już coś powie to naprawde GŁOŚNO. acha, denerwujące jest jej wstawanie o 6 rano i chęć stania!!!!!a jak nie to bardzo głośno pokazuje do czego jest zdolna. Troche się jeszcze ulewa, karmie cyckiem, dałam jej dzis soczek, smakował. to chyba tyle, pozdrawiam, a jak wasze brzuchy? jak wyglądają? bo mój pozostawia wiele do życzenia, obiecuje ćwiczyć, ale jakoś tak czas leci….

Paulina, Julianka (2,5) i Alanka (liistopad2003)

lwica Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

Ząbków jeszcze nie ma, pozbyłyśmy się smoczka i w najblizszych dniach będzie uroczystość ” wyrzucenia wszystkich do śmietnika”.
Natalka uwielbia deserek marchewkę, oczka jej się świecą na widok łyżeczki. Dzisiaj zadebiutuje marchewka z jabłkiem.
A po za tym je mleczko, soczek, kaszkę.
Bawi się grzechotkami i innymi zabawkami, a bardzo, bardzo lubi być w pozycji półleżącej.
Ze spaniem jeszcze nie jest kolorowo ale próbujemy coś z tym zrobić.

lwica z Natalką 05.11.2003

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

U Mili zębów na razie brak, ale wszystko ładuje do buzi więc pewnie dziąsełka swędzą (biała kropke na dolnej szczęce ma od urodzenia). Było kilka nocek kiedy popłakiwała, ale przestała. Je pięknie – z racji tego że jest butelkowo-cycowa dostaje już warzywka i owoce i wcina aż miło. Jeden posiłek mleczny wyeliminowany. Co ciekawsze nie sprawdziły się czarne scenariusze, ze jesli sie zacznie podawac owoce i soczki to dziecko nie zechce warzywek – bzdura. Mila otwiera pyszczek do zupki, a na deser z radością pałaszuje jabłuszko
Poza tym rwie sie do siadania. Przypomniała sobie, ze powinna pocwiczyc przewracanie sie na plecki i dzisiaj trenowała dzielnie na macie. Bardzo duzo gada, śmieje się (równiez na głos). Reaguje na dźwięki, na nasze głosy.
A rozmiar ubranek – no cóz – 68 idzie „na wcisk” czyli żegnamy sie powoli. Najlepiej na niej leży 74, ale zakładamy również 80 (zwłaszcza body i półśpiochy) – nic dziwnego. Mila waży 7900 i jest raczej długa jak na swój wiek.
A tak z innej beczki – czy ktoś mi moze powiedziec kiedy ja dostane okres, skoro karmię symbolicznie? Jak na razie ani widu ani słychu – nie żebym tęskniła
pozdrawiamy

Usianka i Emilka (4.XI.2003)

gosiab Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

Usianko, ja karmię chyba jeszcze bardziej symbolicznie niż Ty… Okres dostalam wczoraj i od razu pokarmu prawie nie ma wcale:( Chyba nie ma się do czego spieszyc…
Pozdrawiam

Gosia i Kubuś 18.11.2003

puk Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

Ja dostałam okres jak Hanulka skończyła 2 miesiące – tego samego dnia, wtedy karmiłam jeszcze, chociaż też już „symbolicznie”. Od tamtej pory mam regularnie co miesiąc.


mama Hanulki ( 18. 11. 2003 )

caillou Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

Mój Krzyś też rozpoczął okres ząbkowania, na razie gryzie zawzięcie wszystko, co uda mu się wpakować do buźki no i ślini się niemiłosiernie. Jedzonko na razie „monotonne”-maminy cyc, myślę że jeszcze miesiąc poczekamy z wprowadzaniem nowości. Jakoś strasznie szybko mi zleciał ten beztroski czas bez śliniaczków, upaćkanych marchewką ciuszków i bez pamiętania o zabraniu słoiczków i innych niezbędnych rzeczy przy wyjściu na dłużej z domu. No cóż, czas płynie nieubłaganie.
Krzyś miesiąc temu ważył 6kg bez paru deko, teraz nie wiem, ale na pewno przybiera na wadze, bo to czuję. Ubranka zakładamy takie na 68/74, czasami jeszcze jakies większe 62.
Przewracanie się na plecki juz ma od dawna opanowane, myślę, ze to zasługa tego, ze uwielbia leżeć na brzuszku, tylko w takiej pozycji jest w stanie zasnąć (nie licząc wózka).Natomiast od paru dni robi przymiarki do przewrotu z plecków, na razie wygina głowę do tyłu i odwraca się prawie na bok (moje starszaki robiły to samo stad wiem, ze to rozgrzewka przed prawdziwym przewrotem).
Krzycho jest strasznie towarzyski, uwielbia mieć publiczność. Na szczęście bracia za nim przepadają i mogę czasami liczyć na to, że go przez chwilę zajmą. Dużo czasu spędza na rozłożonych na podłodze kocach. Czasami leży w kojcu, ale szybciej się wtedy denerwuje, bo ma ograniczony kontakt z otoczeniem.
Spanie u nas jest bezproblemowe. Kiedy zbliża się moment pójścia spać, Mały wyraźnie to sygnalizuje, ląduje więc w łózeczku w swojej ulubionej pozycji, dostaje smoka i zasypia.
W nocy też ładnie śpi, budzi się czasami raz, czasami wcale, zasypia z reguły między 19 a 21.

Caillou i Caillouski

magdi Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

Anusia jest bardo wesołym dzieckiem:))) od miesiąca chodzimy na basen i mała jest zachwycona, nie płacze zaczepia inne dzieci i rodziców.. no i umie już nurkować:)))
śmieje się na głos, dużo gada, ślini się niemiłosiernie, ale ząbków jeszcze nie widać, bardzo lubi siedzieć, na kolanach, na spacerach już nie zasypia tylko chce wszystko oglądać, łapie zabawki, bawi się nimi, przewraca się z brzuszka na plecki itd… je tylko moje mleko:)))
no i na początku marca byliśmy na nartach w Austrii:))) z Anulką:)))

Gosia i Anulka 4.11.2003 :)))

kra Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

Cześć.
Właśnie wróciliśmy od lekarza. Mały waży 7 kilo. Długości ma (według mnie, bo w przychodni nie mierzą) 71 cm. Na razie karmię go tylko piersią. Lekarka powiedziała, żeby zacząć powoli dokarmiać, bo w 6 miesiącu dziecko MUSI (?!) jeść już mięso. Jakoś nie mam przekonania do tej teorii. To nie był nasz lekarz, bo nasz jest na urlopie, może jak wróci, to się jeszcze skonsultuję. Poza tym dowiedziałam się, że ciemiączko jest już prawie zarośnięte i to znaczy, że „głowa już nie urośnie”. Też dziwne, jakoś w to nie wierzę. Ale poza taką diagnozą lekarka nie była w stanie powiedzieć, ile, i czy w ogóle podawać D3.
Ząbków na razie nie widać, chociaż od dłuższego czasu mam wrażenie, że coś tam się zmienia i prześwituje. Ja w jego wieku miałam już dwa zęby, ale jakoś nie spieszy mi się do czasu, kiedy Wiktorek zacznie mnie gryźć 😉
Najgorsze jest to, że on w ogóle nie jest zainteresowany pozycją horyzontalną. Jak tylko go położę, natychmiast jest rozpacz. W związku z tym nie ma mowy, żeby się przewracał z brzucha na plecy, ani odwrotnie. Za to uwielbia siedzieć i, niestety, stać. Potrafi przez minimum 5 minut (dłużej mu nie pozwalam) siedzieć sam w łóżeczku i trzymać się szczebelków. A dzisiaj, przez przypadek okazało się, że potrafi też sam stać trzymając się czegoś. Przeraził mnie ten widok, więc po może 2 sekundach go położyłam. Wolę na razie nie sprawdzać jak długo potrafi wytrzymać w tej pozycji. Nie mam pojęcia, jak go zmotywować do leżenia i przekręcania się. Nawet zabawki nie pomagają…
Aha! No i wreszcie w wieku 4 miesięcy nauczył się ssać smoczka. Sama nie wiem, czy się z tego cieszyć, czy nie.
Ale się rozpisałam!.
Pozdrawiam wszystkie listopadowe maluszki i ich mamusie!

Kra i Wiktorek (19.11.2003)

iwi27 Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

no nareszcie jakas mama ktora do tej pory karmi tylko piersia:)))))
a to nowosc jakas z tym mieskiem! pierwszy raz slysze taka teorie.
lepiej zapytaj sie jeszcze twojego lekarza, bo cos mi sie zdaje, ze ta lekarka
jakas dziwna byla….
nasz pediatra twierdzi, ze jak najdluzej karmic tylko i wylacznie piersia.
jesli dam rade to karmic bede az natalis skonczy 6 miesiac, a potem powolutku
zaczniemy dokarmiac….
pozdrowienia!

iwi27 i Natalka ur.06.11.2003

iwi27 Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

ojej ale fajniutka czuprynke ma ta twoja Hanulka!

iwi27 i Natalka ur.06.11.2003

cytrynas Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

Witam w klubie listopadowych mam!
Jestem tu po raz pierwszy i cieszę się, że jest Was taka liczna gromadka. Mój synek przyszedł na świat 23. 11.2003. Jest bardzo żywym i energicznym chłopakiem. Cały czas karmię go piersią.
Pozdrawiamy Was bardzo serdecznie 🙂

agnes27 Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

witam wszystkie listopadowe dzieciaczki i ich mamusie
Moja Ania jest bardzo żywym i ciekawym świata dzieciaczkiem.Jej ulubioną zabawą jest wpychanie rączek do buzi, a jak jej na to nie pozwalam to wkłada wszystko co się da, a przy tym ślini się tak, że nie nadążę zmieniać śliniaków. Niestety, a może na szczęście ządków jeszcze nie ma.
Ulubiona pozycja to oczywiście siedzenie, a leżenie w łóżeczku tylko gdy ma dobry humorek i bawi sie wtedy grzechotkami które ma powieszone na łóżeczku.
Co do wagi to idziemy w poniedziałek na szczepionkę i wizyte u pediatry, a 1,5 msc. temu miała 5210g i 60cm, tak więc jest taką słodką kruszynką, więc w grę wchodzi garderoba 68, bo te na 62 juz są praktycznie za małe.
Anusia uwielbia się śmiać i przyjaźnie reaguje na wszystkie osoby (jak narazie) i podobno jest straszną kokietką.
Ale się rozpisałam, ale cóż jak każda mama mogłabym pisać i pisać o swoim maleństwie

Pozdrawiam
Aga i Ania 5.11.2003

kra Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

To chyba jakaś stara teoria. W końcu dawniej wcześniej dokarmiali dzieci. Ja tak myślę, że najwcześniej, jak Wiktorek skończy pięć miesięcy, to mu dam soczek.

Kra i Wiktorek (19.11.2003)

kra Dodane ponad rok temu,

A jak często jedzą?

Moja mama znalazła w piwnicy książkę z czasów, kiedy ja byłam mała. Napisali tam, że dziecko w wieku naszych maluchów je średnio 5 razy na dobę. Regularnie, o podobnych godzinach. Czy u Was to się sprawdza? Wiktorek ma takie dni, kiedy je powiedzmy co 2-3 godziny, ale zdarzają się też takie, że dopomina się cyca nawet co 40 minut, trochę possie i wypluwa, a po chwili znowu. Ani regularności tu nie widać, ani takich dużych odstępów. Jak jest u Was?

Kra i Wiktorek (19.11.2003)

iwi27 Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

no to WITAJ w naszym klubie!!!!! mamy nadzieje, ze dobrze bedziesz sie z nami czula:)

iwi27 i Natalka ur.06.11.2003

iwi27 Dodane ponad rok temu,

Re: A jak cze˛sto jedza˛?

natalka je dosc regularnie co 2 godz.
a w nocy co 2 lub 3 godziny…

iwi27 i Natalka ur.06.11.2003

jolak Dodane ponad rok temu,

Re: listopadowe dzieciaczki

U nas ząbków brak i jak narazie nic się nie szykuje.Ostatnio bardzo zrobił się gadatliwyco mnie bardzo cieszy!Wszystkie zabawki lądują w buzi.Ostatnio po soczku winogronowo-jabłkowym dostał okropną wysypkę na policzkach.Najprawdopodobniej to wina winogrona.W związku z tym soczek ten poszedł w odstawkę i jesteśmy teraz przy samym soczku jabłkowym.Deserki jabłkowe i jabłkowo-marchewkowe idą jak burza jak widzi łyżeczkę to aż się trzęsie.Przekręcać się jeszcze nie przekręca ale jest to kwestia dni-tak mi się przynajmniej wydaje.
Aaaaaa!!!okres dostałam 13.III.(wcale za nim nie tęskniłam)

Pozdrawiamy!!!

jolak i Ksawery (4.XI.03)

jolak Dodane ponad rok temu,

Re: A jak często jedzą?

Ksawery jada co trzy godziny.Nie daj Boże spóźnić się z mleczkiem – krzyk jak by go ze skóry obdzierali!

Pozdrawiamy!!!

jolak i Ksawery(4.XI.03)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: A jak często jedzą?

Tomaszek w ciągu dnia je co 3-3,5h (w nocy nie budzi się na jedzenie i dzięki mu za to
Kilka dnia temu spróbowaliśmy soczku jabłkowo-winogronowego i aż mu się uszy trzęsły tak wcinał .
Dzisiaj byliśmy na szczepieniu. Waga – 6160, długość-62 cm (nie wiem jak to się ma do ubranek na 74cm, które mu zakladam i wcale nie są dużo za duże).
Możemy już wprowadzać zupkę jarzynową a potem jak nie będzie żadnej wysypki warzywka z dodatkiem królika.
Szkoda, że nie zdążę z nim tego wszystkiego sama popróbować, bo 1 kwietnia i mój powrót do pracy zbliża się nieubłaganie

Wioletta i Tomaszek 24.11.03

Znasz odpowiedź na pytanie: listopadowe dzieciaczki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
dobra miłość
Pewno wiele z was czytało książkę W. Eichelbergera i A. Samsona pod tym tytułem. Jeśli nie, gorąco polecam. Tak czytam sobie różne posty ........ i przyszedł mi na myśl pewien, dość
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Znieczulenie zewnątrzoponowe-ciekawie wyjaśnione..
Kto nastawia sie na znieczulenie zewnatrzoponowe, a ma jakiekolwiek obawy niech obejrzy animacje: [url]http://morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/zewoponowka.swf[/url] Choc i tak jakiekolwiek majstrowanie przy kregoslupie przeraza mnie to troche ta animacja mnie uspokoila... Zobaczcie
Czytaj dalej