listopadówki (Ewa77kat)

Ewciu!
W którym jesteś tygodniu? U mnie powinien być już 6. Moja nowa Pani ginekolog zrobiła mi wczoraj USG i okazało się, że jest guz na lewym jajniku (standard) i ciałko żólte z zarodkiem. Ale moje dziecko nie ma tętna. Zapytałam, czy obumarło (nienawidzę tego słowa), na co Pani doktor stwierdziła, że byćmoże ciąża jest niższa niż myślę (ale myśmy dokładnie próbowali w danym dniu). W każdym razie dostałąm Logest(progesteron) na podtrzymanie i za tydzień w piątek idę do szpitala na kolejne badania. Nie wiem co mam o tym myśleć.
Ania

polyana

30 odpowiedzi na pytanie: listopadówki (Ewa77kat)

ewa77kat Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

Aniu,

podobno czasami tak bywa, że pierwsze badania usg wskazują, że ciąża jest niższa niż wynika to z kalendarzyka, a później wszystko się normuje, zarodek szybko nadgania. Wiem to od dziewczyn z forum poronienia, na którym bardzo długo z racji swoich przejść gościłam (chyba ponad rok, zresztą nadal tam zaglądam nieraz). U mnie jednak poprzednio stwierdzono na pierwszym usg, że zarodek ma dopiero 4 tygodnie, a wg kalendarza miało być 6 tygodni. Pocieszano mnie, że nie należy się martwić, mogłam zajść w ciążę później. Ale i tak w 11 tygodniu okazało się, że zarodkowi nie bije serduszko, nie ma przepływu tętna, a powinno już być na tym etapie, miałam zabieg. Wiem jednak, że nie zawsze taka diagnoza kończy się tak jak u mnie, rozmawiałam z niejedną dziewczyną na forum, u której pierwsze tygodnie wyglądały tak, jakby maleństwo w ogóle się nie rozwijało, a po kilku tygodniach sytuacja się normowała i ciąża wyglądała już normalnie. Niestety jedyne co mogę Ci w tej sytuacji poradzić, to czekać cierpliwie. Wiem, że to nie jest łatwe, czas ciągnie się niemiłosiernie, ale nie masz innego wyjścia. Bądź dobrej myśli, nie stresuj maleństwa. I bądź stale pod opieką lekarza, jeśli każą Ci pójśc do szpitala to zrób to, tam będziesz z fasolką najbezpieczniejsza, bo lekarze od razu będą mogli reagować odpowiednimi lekami.
Trzymam razem z moją fasolką mocno kciuki za Ciebie i maleństwo. Musisz wierzyć, że będzie dobrze !!
POzdrowienia
Ewa

polyana Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

Na początku mnie pocieszyłaś, a potem zmartwiłaś. Ja mam wrażenie, że u mnie jest tak jak było u Ciebie. Przecież wiem kiedy zachodziłam w ciążę. Teraz będę się tylko łudziła tym, że zarodek może nadgonić. Czy w tych opisywanych przez Ciebie sytuacjach też mowa była o podobnym stwierdzeniu, że w 6tc nie było tętna? Myślę, że decyzja zapadnie w piątek po południu (26.03). Jeżeli będzie pozytywnie to pojawię się na forum w poniedziałek rano i opowiem Ci jak było. Jeśli nie – to oznaczać będzie, że musiałam zostać w szpitalu. Nie wiem jak przeżyć te dwa tygodnie. Nie mogę pracować, nie mogę robić doktoratu, nic nie mogę, bo cały czas dmucham na siebie i chucham i myślę tylko o niuni. Jaki to był zabieg? Długo byłaś potem na zwolnieniu? Ania

polyana

ewa77kat Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

Witaj Aniu,
absolutnie nie chciałam Cię zmartwić. Proszę, nie myśl źle, dopóki jest jeszcze nadzieja. Ja pisałam, ze tak było u mnie, ale naprawdę wiele dziewczyn tu na forum (raczej w dziale poronienia) pisało, że pierwsze badania wychodziły dramatycznie, a potem sytuacja się stabilizowała i dzieciątko rozwijało się normalnie. To że ja miałam inaczej nie oznacza, że i ty będziesz miała jak ja. Ja miałam od lekarzy informację, iż w 6 tygodniu nie było ani bicia serca ani tętna, ale lekarze mówili, że muszę czekać, może mój zarodek rozwija się wolniej.
Aniu, mogę Ci poradzić jedno na uspokojenie: zrób sobie badanie beta hcg. To badanie z krwi, najlepiej robić je rano, bo wtedy hcg jest najwyższe. To badanie powie Ci, czy wszystko idzie w dobrym kierunku. Gdybyś robiła prywatnie, koszt wynosi ok. 17 zł. Dostając wynik będziesz mieć informację, ile w obecnym tygodniu ciąży powinnas mieć jednostek bety hcg, a ile masz. Niezaleznie od wyniku (czy będzie w normie czy nie) zrób to samo badanie za dwa-trzy dni. Twój wynik hcG powinien wzrosnąć przynajmniej o 66%. To będzie oznaczało, że ciąża rozwija się, tylko nieco wolniej. Ale nawet gdy te wyniki nie będą dobre, to jeszcze nie popadaj w rozpacz. Znam także przypadki, ze wyniki hcG nie były w pewnym okresie ciąży dobre, a później wszystko się normowało. Ja byłam już 3 razy w ciązy: za pierwszym razem nie robiłam badania hcG, to w ogóle było kilka lat temu, nie robili wtedy tak często nawet usg jak obecnie. Moja druga ciąża: pierwsze usg w 6 tygodniu wskazało, że nie ma jeszcze tętna, ale to nie oznacza że jest źle (aparat usg wskazał, że rozwój zarodka pokazuje na 4-ty tydzień,ale wg kalendarza był 6-ty).Zrobiłam więc badanie hcg – wyszło poniżej normy, która powinnam mieć w konkretnym wówczas tygodniu ciąży, ale zrobione po 2 dniach ponownie wykazało niewielki wzrost. Potem kolejne usg w 9 tygodniu i informacja lekarza, że jest dobrze (teraz zastanawiam się, czy napewno usłyszałam wtedy prawdę od lekarza), ponieważ w 11 tygodniu na usg okazało się, że płód obumarł w 9 tygodniu i nie ma ani bicia serca ani przepływu krwi ani tętna. Miałam zabieg oczyszczenia macicy (robią to w ogólnym znieczuleniu, jestes uśpiona, trwa to ok. 15 min, po zabiegu boli brzuch nieco mocniej niż w czasie okresu, zazwyczaj zostawiają w szpitalu na 1-2 dni w celu obserwacji, chociaż ja wychodziłam zawsze na własne życzenie. L4 zalezy od twoich potrzeb, bardziej chyba psychicznych: ja miałam zwykle ok. 2-3 tygodni. Krwawi się po zabiegu tak jak w czasie okresu, może nieco mocniej przez jakieś 5-7 dni). Z kolei przy 3-ciej ciąży badałam najpierw hcg, bo lekarz uznał, że usg zrobi dopiero w 9 tygodniu. HcG znowu tym razem było za wysokie w stosunku do normy w konkretnym tygodniu. A w czasie badania usg dowiedziałam się, że mam tzw. puste jajo płodowe, tzn. macica zachowuje się tak, jakby była ciąża, łożysko rośnie (miałam silne nudności nawet), ale w środku nie ma lokatora, jak to określił lekarz, czyli nie było dzidzi. PO tym usg też miałam zabieg robiony, wyszłam na własne życzenie jeszcze w tym samym dniu, po 4 godzinach od zabiegu.
Aniu, bądź dobrej myśli, chociaż wiem, jakie to dla Ciebie teraz trudne. Widzisz, ja pomimo dobrych wyników obecnie też drżę, czy będzie dobrze. Ale tym razem po raz pierwszy na usg usłyszałam, że ciąża ma wg aparatu dokładnie tyle tygodni, ile wg kalendarzyka. I robione przeze mnie hcg też jest w idealnej dla 6 tygodnia normie, a zbadane ponownie za 4 dni wykazało, że rośnie i to w szalonym tempie. Wyniki mam więc dobre, ale po 3 porażkach człowiek i tak jest sceptyczny. Wszyscy wkoło mówią: czego ty jeszcze oczekujesz, przeciez jest dobrze, ale tylko ktoś po takich przezyciach wie, co czuję. Niby dobrze, ale się boję, potwornie się boję, chociaż z wizyty na wizytę chyba coraz mniej.
Aniu, będzie dobrze, trzymam za Ciebie kciuki. A gdyby cokolwiek nie było tak, daj znać. Pomogę Ci jak tylko mogę. Znam już teraz wszystkich dobrych lekarzy z okolicy (ja jestem z Katowic), wiem jakie badania należy robić (sama zrobiłam ich przed tą ciąża całe mnóstwo, moja dokumentacja to opasła teczka wyników). Jeśli czegokolwiek potrzebujesz, pisz do mnie śmiało.
Ściskam za Ciebie piąstki
Ewa

polyana Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

Dzięki. Nawet zadzwoniłam do laboratorium zapytać ile kosztuje badanie hcG. Otóż okazało się, że 30 zł. Ale nie o to chodzi. Chyba spróbuję pogadać z niunią niech sobie spokojnie rośnie. Jeśli okaże się, że coś z nią jest nie tak, to trudno. Byćmoże to jeszcze nie pora na nią. Ja długo leczyłam się hormonami (torniele) i obawiałam się odbicia tego na dzidzi. Poczekam spokojnie na USG. Maleństwo będzie o dwa tygodnie starsze i serduszko powinno już się do tej pory wykształcić. Jak długo po zabiegu musiałaś wstrzymać się z zachodzeniem w ciążę? Ania

polyana

ewa77kat Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

Aniu,
coś drogo podali ci koszt tego hcg: ja robiłam zaledwie trzy tygodnie temu i to w nie tanim laboratorium i płaciłam 17 zł za jedno badanie. Może podali Ci od razu koszt dwóch badań?
Ja też miałam problemy z torbielą na jajniku (prawym w moim przypadku).
PO pierwszej ciąży (tej kilka lat temu) lekarz stwierdził, że prawy jajnik jest nieco powiększony, trzeba go obserwować. Nic jednak się nie zmianiało, więc i nie leczyliśmy tego. PO tej ciąży zrobiłam sobie dłuższa przerwę, nie śpieszyło mi się jeszcze aż tak bardzo do macierzyństwa: spokojnie ukończyłam studia, zrobiłam podyplomówkę, kilka kursów językowych. Teraz poczułam, że silnie potrzebuję już zostać mamusią, zresztą mój mąż też zaczął odczuwać już poważne instynkty ojcowskie (zresztą to fajne jak facetowi tak zależy), a i rodzinka zaczeła na nas patrzeć dziwnie: ponad 5 lat po ślubie i nic? No więc dwa lata temu postanowiłam zaczać starania o drugą ciążę. Wtedy okazało się, że mam torbiel dużych rozmiarów na prawym jajniku (ja coś podejrzewałam, czułam dziwne kłucia po prawej stronie, ale moja ówczesna gino lekceważyła to). POszłam do nowego gina, ten od razu skierował mnie do szpitala na zabieg laparoskopowy usunięcia torbieli. PO zabiegu okazało się, że był to tzw. potworniak. Razem z nim usunięto mi większość prawego jajnika (został podobno tylko niewielki kikut). Bałam się o moje plany macierzyńskie, ale lekarz mówił, że ten zabieg w niczym mi nie przeszkadza. Funkcję prawego jajnika przejmnie lewy. Próbowałam przez 3 miesiące zajść w ciąże, udało się w 4-tym miesiącu prób. To ta ciąża, o której ci pisałam, że było za niskie hcg, że usg wskazywało na rozwój wolniejszy niż kalendarzyk. PO tej ciaży lekarz pytałam gina, ile mam odczekać. Mój gino twierdził, że teraz nie ma już takiego podejścia jak kiedyś, żeby odczekać 3 miesiące, a niektórzy mówili nawet że pół roku. Obecnie – stwierdził – nie ma przeszkód, aby zajść w ciąże od razu po okresie. I tak też zrobiłam, ale ta ciąża okazała się pustym jajem płodowym. Teraz nie wiem, czy nie było to spowodowane właśnie tak krótkim okresem czasu od jednej ciąży do drugiej. Na wszelki wypadek przed nową ciążą (obecną) zrobiłam rok przerwy i mnóstwo różnych badań. Okazało się, że miałam zakazenie szpitalne (klebsiella pneumoniae) oraz przeciwciała przeciwtarczycowe – obie te rzeczy mogły być powodem poronienia. Zostalam przeleczona i tak oto teraz, po roku od poprzedniego zabiegu, znowu jestem przy nadziei. Oby tym razem zakończonej szczęśliwie !
Osobiście uważam, że dobrze jest zrobić 3 miesiące przerwy przed nową ciążą. Moim zdaniem pół roku jak mówią niektórzy lekarze to przesada, a z kolei nie mam już zaufania do zachodzenia w ciąże od razu w nowym miesiącu. Pewne że mógł to być przypadek, ale równie dobrze mógł się organizm nie zdążyć zregenerować po ostatniej ciąży.
Oj rozpisałam się, zresztą jak poprzednio, ale wiem, że nadmiar info nigdy nie zaszkodzi. Chciałam Ci jak najpełniej odpisać.
POzdrawiam
Ewa

polyana Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

No to faktycznie miałaś przejścia. Też miałam zabieg usunięcia torbieli i parę innych rzeczy po kolei. Dopiero w styczniu usłyszałam, że mogę starać się ponownie o dziecko. Odstawiłam hormony i do dzieła. Wyszło jak wyszło. Zobaczymy. Jeżeli chodzi o cennik usług laboratoryjnych to powiem Ci, że Szczecin pod tym względem jest dziwnym miastem. Wszystkie są okrutnie drogie. Musiałam nawet płacić za markery nowotworowe, bo te uważa się za fanaberie pacjenta. 30 zł to koszt jednego badania hcG i na dodatek czeka się 3 dni na wynik. Więc zanim zrobiłabym 2 wyniki, to i tak będzie to już następny tydzień. W takim razie poczekam już na to USG. Już się trochę uspokoiłam. Dzięki. Pomogło mi . Powiem Ci, że z mężem nie rozmawiam aż tak głęboko o moich obawach. W ten sposób jego spokój udziela się też mnie. Trzymajcie się.
Ania

polyana

zuzkan Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

Mysle ze nie masz jeszcze powodow do zmartwien… ja mialam USG w 5 tyg w szpitalu na kiepskim sprzecie i nawet zarodka lekarz nie mogl sie dopatrzyc… a 5 tyg pozniej widzialam pieknie bijace serducho. Na tym etapie duzo zalezy od sprzetu. A pozatym termin wspolzycia nie zawsze oznacza termin zaplodnienia, czasmi moze byc to nawet 6 dni roznicy ( w ekstremalnych przypadkach ale sie zdarza).
Wiec spokojnie poczekaj na kolejne badania… zycze duzo optymizmu bo nic tak dziecku nie szkodzi jak stres.

Zuza + Opiłek 10.VII.2004

k-igna Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

Witam Cię Aniu, przeczytałam że jesteś ze Szczecina. Jeśli choci o bHCG to ja robiłam za 27 zł (jedno badanie) w szpitalu na Pomorzanach i wynik był tego samego dnia po południu. Też u mnie na początku tej ciązy był taki problem, że ja poszłam do lekarza chyba w 4tc i on jeszcze nic nie widział (ani pęcherzyka ani zarodka), więc obawiał się ciąży pozamacicznej (stąd zlecił mi te badania). Poziom bety rzeczywiście ładnie wzrósł, więc to trochę uspokoiło i mnie i dr. Ale i tak między jednym usg a drugim czekałam 10 dni i był to trudny okres (tym bardziej, że poroniłam poprzednią ciążę w 11t). Może rzeczywiście zrób to badanie, będziesz się może lepiej czuła. Pozdrawiam ciepło, życzę uśmiechu i głowa do góry !!! Może jutro słonko się pojawi

Kasik i …

polyana Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

Za badanie płaciłaś pomimo tego, że miałaś skierowanie? W takim razie pojadę dzisiaj na Pomorzany i spróbuję uspokoić się badaniem hcG. Te 10 dni do USG to baaaardzo długie 10 dni. Dziękuję Wam wszystkim za pomoc.
Ania

polyana

ika Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

Wybacz polyanno, że sie wtrącam ale puki co nie powinnaś panikować Pierwsze USG w tej ciaży robiłam w 8 tygodniu ciazy ze względu na to, że wtedy naprawdę są szanse na to by dowiedzieć sie ile jestr dzieci i w jakim są stanie ( no mniej więcej) Okazało się, że wtedy mój Igor był dopiero 11 mm – 6 tygodniowym maluszkiem , a ja dokładniw eidziałam kiedy była owulacja i zapłodnienie!!!! Owszem stukało mu juz serduszko ale ciaża powinna być wyższa… Na kolejnych USG widać było, że mały podgania i już w 12 tygodniu był równo z wielkiem ciazowym. Tak więc puki co bardzo , bardzo Cię prosze nie martw sie i spokojnie poczekaj do piątku. Naprawdę też nie bez znaczenia jest jakość USG. b- hcg możesz dla spokoju sobie zrobic. Popieram Ewę Acha i mnie cysta z jajnika znikneła dopiero koło 14 tygodnia ciazy – była pozostałością po owulacji i zapłodnionym jajeczku.
Pozdrawiam ciepło, trzymam kciuki

ika z syneczkiem Igorem marcowym lub kwietniowym

polyana Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

Jeżeli chodzi o torbielę to przypuszczam, że nie zniknie na żadnym etapie (ten problem ciągnie się za mną od 3 lat – miałam dwie operacje z ich powodu). A z moim dzidziusiem to mam nadzieję, że wszystko jest w porządku. Ewa właśnie pisała mi o takich przypadkach jak Twój, że dziecko nadrabiało w trakcie trwania ciąży swoim rozwojem. Cieszę się, że napisałaś mi o swoich przeżyciach, to potwierdza to co mówiła Ewa. Dziękuję

Ania & niunia

alya Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

Witam dziewczyny,
Wczoraj byłam na pierwszej wizycie i szybciutkie USG,ciąża potwierdzona 🙂 na szczęście pęcherzyk ciążowy jest w jamie macicy.Na razie moja ginka radzi dmuchać na zimne,kazała od razu brać Duphaston 3 razy dziennie,i w sumie chciała mi wypisać L4 bo powiedziała po badaniu wewnętrznym ze są lekkie plamienia,i lepiej leżeć..ale sie nie zgodziłam
Mam dość ostrego szefa,i troche ma dość moich L4.Nie wiem co robić..to jest takie głupie,przeciez moje dziecko jest najważniejsze!!! poradźcie mi dziewczyny..mam olać to i leżeć w domu?!Może sie to źle skonczyć..
Ale chyba zaczynam dojrzewać do tej decyzji..
Życzę wam wszystkim zdrowych i slicznych fasolek!
pozdrawiam serdecznie.

Alya

ika Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

Alya, bardzo się ciesze, ze USG wykazało poprawną ciazę Teraz juz wszystko mus się dobrze ułożyć. Dbaj o siebie ..
A w sprawie pracy.. cóż, zdecydować musisz sama, bo to twoje życie, ale zastanów sie co teraz jest dla Ciebie wazniejsze? Praca czy maleństwo. Jakbyś się czuła, gdyby ( tfu , tfu) cos posłżo nie tak? Ja niestety od września siedze w domu, bo szkoła nie podpisała ze mna kontraktu na kolejny rok wiedząc, ze jestem w ciązy.. ale to i lepiej.. miałam czas by zadbać o siebie i swoje słoneczko..
Pomyśl i rozważ wszystko za i przeciw a potem podejmij decyzję
Pozdrawiam gorąco

ika z syneczkiem Igorem marcowym lub kwietniowym

polyana Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

Jestem w podobnej sytuacji do Twojej. 4 mieisące temu zmieniłam pracę i jestem w ciąży. Też biorę hormony na podtrzymanie i powiem Ci szczerze, że jeszcze nie mówiłam mojej szefowej o dzidzi. A to tylko dlatego, że w następny piątek mam badania i okaże się jak rozwija się moja fasolka. Postanowiłam, że na wszelki wypadek wezmę zwolnienie do końca 3 miesiąca. Teraz wszystko w dzidzi się kształtuje, powstają najważniejsze organy. Trzeba odpoczywać i uważać na siebie. W razie (tfu, tfu) czegoś, to nie darowałabym sobie tego, że nie pomyślałam przede wszystkim o dzidzi. Ale rozumiem Twoje obawy i fakt powiedzenia szefowi jest naprawdę szalenie stresujący. Pozdrawiam

Ania & niunia

alya Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

Cześć dziewczyny,
Po dłuższym namyśle,zdecydowałam się na to L4,moja ginka była z tego bardzo zadowolona,bo stwierdziła że muszę się zrelaksować po ostatnich przejściach (zabieg dopiero 2/01/04)..dała mi L4 do 9/04, pod koniec mam iść do niej na USG i kontrolę.Jestem z siebie dumna,choć przeraża mnie myśl jutrzejszego telefonu do szefa i poinformowania go o moim stanie.Jestem lekarką,na studiach doktoranckich,i na początku specjalizacji,więc mam co robić!Ale myślę że mój szef jako lekarz powinen zrozumieć że to jest ważna sprawa..boję się,ale trudno,musiałam to zrobić,bo bym sobie nie wybaczyła gdyby coś się stało z maleństwem,którego tak bardzo pragniemy z mężem.Mam nadzieję że nie wścieknie się na mnie za bardzo..

Alya

polyana Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

Jestem z Ciebie dumna. Fajnie, że jednak dzidziuś wygrał. Wiesz? Ja też robię doktorat (z chemii – ostatni rok studium doktorskiego) i pracuję zawodowo. Też mam co robić. A ciąża to dobry moment aby napisać część literaturową, na którą nigdy nie ma czasu. Nawet jeśli ma się zebrane materiały to potem i tak czekają człowieka godziny wstukiwania i łączenia zdań. Napisz jak zareagował Twój szef. Sama jestem przed rozmową, która prawdopodobnie odbędzie się 29.03.04. I też ogarnia mnie niezły stres.

alya Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

No i jestem po..serce mi waliło jak do niego dzwoniłam,jest dośc oschłym człowiekiem,i nie zbyt miło się z nim rozmawia.Ale jakoś to mi nawet wyszło,w miare składnie,nie był zachwycony (czułam po jego tonie głosu),zapytał tylko do kiedy?? to powiedziałam,i że ten wykład który mam zrobić na koniec marca to przygotuje i wygłosze-powiedział:”dobrze”.To wszystko..Przykro że takiego mam szefa,bo było by miło usłyszeć chociażby:”niech Pani o siebie dba”,albo “czy mogę w czymś pomóc”,albo sama nie wiem co…hmmmm..no cóż..trudno jakoś trzeba to przeżyć,a ponieważ jestem dość łatwo stresującą się osobą,wolę jednak nie ryzykować,i przetrzymać najgroźniejszy okres w domku.Pozatym tak jak mówisz,w domku można zrobić wiele pożytecznych rzeczy na które się nie ma czasu w pracy!
Pozdrawiam i życze powodzenia w rozmowie z szefem!

Alya

alya Dodane ponad rok temu,

Re: listopadówki (Ewa77kat)

Próba mojego odmierzacza!

polyana Dodane ponad rok temu,

Re: Alya

Fajnie Ci wyszedł odmierzacz. Jak wstawiłaś podpis? U mnie dzisiaj jest okropnie. Akurat dzisiaj jednej z laborantek rozlał się siarkowodór (zapach zgniłych jaj) pod drzwiami mojego biura. Wpadłam w panikę, bo to silna trucizna. W końcu jestem w drugim miesiącu i dziecko jest całkowicie narażone na wszelkie trucizny. Boję się o nie potwornie. Masz naprawdę okropnego szefa. Nie przejmuj się nim. Powodzenia z doktoratem.
Ania & niunia

alya Dodane ponad rok temu,

Re: Alya

Witaj Polyana,
Podpis wstawiłam i wybrałam kolor odmierzacza(suwaka),w opcji “customize”.Tam jest opcja “write messesage”.
Ja też od paru miesięcy pracowałam w laboratorium genet.tam tez jest parę substancji które lepiej omijać z daleka.współczuję ci,lekarz powinen się zapytać w jakich warunkach pracujesz,bo jeśli jest to niebezpieczne dla ciąży,to wiesz co masz robić! A zapach siarkowodoru to nawet nie ciężarne przyprawia o mdłości!
Również życze powodzenia z doktoratem.
P.S Czy zauważyłaś że jesteśmy na identycznym etapie ciąży??

Znasz odpowiedź na pytanie: listopadówki (Ewa77kat)

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
położenie miednicowe a ucisk na narz.wew.
wczoraj bylam na kosultacji w sprawie cc i wiem, ze z malym wszystko ok, mam tylko pytanko. Adamu siedzi na pupce i jest duzym dzieckiem (+/-2400). jak sie ograniczał do
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
jeszcze się nie boję, ale przykro mi trochę
...jak widzę oraz słyszę o tym jak dzieci znajomych, bądź znajomych znajomych się rozwijają. - jeden dwa miesiące młodszy gada baba, tata, mama (Wiktoria już przestała, ma prawie rok, więc
Czytaj dalej