Lot samolotem z 7 miesieczniakiem

Jak sie przygotowac? Czeka nas 8 godz lotu i 5 godz jazdy samochodem. Poradzcie prosze
Macusia i Filipek

13 odpowiedzi na pytanie: Lot samolotem z 7 miesieczniakiem

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: Lot samolotem z 7 miesieczniakiem

Ja z Natalia lecialam do USA 10 godzin, miala wtedy niecale 10 m-cy. Nie wiem jakimi liniami lecicie, jesli LOT-em to popros o kolyske dla dziecka – najlepiej wczesniej to zglos. Troche marudza, ze kolyska jest dla dzieci do 6 m-cy, ale mi dali. Powiedz ze dziecko ma 6 m-cy – nikt nie bedzie sprawdzal (u mnie to byloby przegiecie bo Natalia juz chodzila). Mozesz tez wziac dziecko w foteliku samochodowym, ale moim zdaniem lepiej je oddac z bagazem, bo te kolyski sa naprawde fajne. Wozkiem wjedziesz do samego wejscia do samolotu, w rekawie ci zabiora i oddadza tuz po wyladowaniu. Mozesz zamowic jedzenie dla niemowlat, wtedy dostaniesz 2 sloiczki Gerbera – jedno danie i jeden deser. Jak masz jeszcze jakies pytania, to napisz – chetnie odpowiem. Ale naprawde nie jest tak zle – poradzisz sobie.
Pozdrawiam


Brenda i Natalia (26.01.03)

gia Dodane ponad rok temu,

Re: Lot samolotem z 7 miesieczniakiem

No wlasnie ja bede leciala jak mala bedzie miala 9 miesiecy jak dzieci zachowuja sie w samolocie boja sie placza czy spokojnie .
I jeszcze jedno czy wozek „parasolke ” moge wniesc na poklad samolotu ?
Gia

laura1 Dodane ponad rok temu,

Re: Lot samolotem z 7 miesieczniakiem

Jak wyglada taka kolyska. My bedziemy lecieli z Mateuszem jak bedzie mial 5 miesiecy. W biurze pani mowila mi o tej kolysce ale jak to wlasciwie wyglada to nie mam pojecia. Prosze opisz ja. Nas czeka okolo 15 godzin w podrozy 🙁

Laura i Mateuszek 30.10.03

macusia2003 Dodane ponad rok temu,

Re: Lot samolotem z 7 miesieczniakiem

Dziekuje za odpowiedz.mam jeszcze jedno pytanko. Bede leciala z Filipkiem z Kanady do Polski na 2 miesiace. Jak szybko dziecko przestawi sie na polski czas. Dodam, ze roznica czasowa w Polsce wynosi 6 godzin do przodu
Pozdrawiamy
Macusia z Filipkiem

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: Lot samolotem z 7 miesieczniakiem

Natalia w samolocie czula sie tak jak w domu. Nie plakala, ani przy starcie, ani ladowaniu. Ale dawalam jej w tym czasie picie z butelki, bo podobno wtedy odtykaja sie uszka. Lecialy tez inne dzieci i zadne jakos specjalnie nie plakalo. Wozek parasolke raczej bedziesz musiala zostawic w rekawie, ale z drugiej strony po co ci w samolocie, skoro po wyladowaniu zaraz przy wyjsciu bedzie na ciebie czekal.


Brenda i Natalia (26.01.03)

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: Lot samolotem z 7 miesieczniakiem

Troche trudno opisac, ale ta kolyska jest naprawde bardzo fajna. Jest z materialu na stelazu i mocuje ja sie do sciany (!). Nie pamietam jakim boeningiem lecialam, ale bylo tak, ze pierwsze 4 rzedy byly dla Vip’ow, klasa ekonomiczna byla oddzielona scianka, zaczynala sie od 5 rzedu, no i wlasnie mamy z dziecmi(3 szt) siedzialy w 5 rzedzie a do scianki stewardessy przypiely kolyski. Ten rzad jest bardzo wygodny, bo jest bardzo duzo miejsca na nogi. Dodam ze do kolysek dodana jest podusia i kolderka.


Brenda i Natalia (26.01.03)

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: Lot samolotem z 7 miesieczniakiem

Natalii przestawienie sie na amerykanski czas zajelo jakies 4 dni (tez 6h roznicy). Pierwszej nocy obudzila sie o 4 wyspana i chetna do zabawy. Ja bylam padnieta, ale maz steskniony za coreczka ktorej nie widzial miesiac, chetnie sie nia zajal. Nastepnego dnia padla ok. 19h, wstala o 6 rano, nastepnego przetrzymalam ja do 8 wieczorem, i czwartego dnia jak zwykle ok. 21-22. W miare bezbolesnie.


Brenda i Natalia (26.01.03)

macusia2003 Dodane ponad rok temu,

Re: Lot samolotem z 7 miesieczniakiem

Dziekujemy bardzo i jutro dzw2onimy do biura podrozy by zarezerwowali dla nas kolyske.
Macusia z Filipkiem

monia27 Dodane ponad rok temu,

Re: Lot samolotem z 7 miesieczniakiem

Ja mam za soba lot do Polski z przesiadka w Kopenhadze a wiec nie bylo lekko ,do tego bylam sama,balam sie strasznie ale maly spal cala podroz.Jezeli mozesz jeszcze to radze Ci kup sobie bilet o takiej porze kiedy maly zazwyczaj spi bo jak wracalam to juz nie bylo tak kolorowo ,byl troszke marudny bo zmeczony[wracalismy wieczorem].Co do przygotowan to nic wielkiego .Mialam tylko torbe z pieluchami ,sprzetem do przewijania[+worki foliowe na brudne pieluchy ] i ciuszki na przebranie na wszelki wypadek + kocyk i kilka zabawek [ i tak zebrala sie tego spora torba hihi].Mam to szczescie,ze karmie piersia wiec problem karmienia mnie nie dotyczyl.Ogolnie nie ma sie czego bac ,naprawde spoko

Monia i Tymonek (08.08.03)

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: Lot samolotem z 7 miesieczniakiem

Wlasnie przed wczoraj wrocialam z dwu-miesiecznego pobytu w Polsce. Wylecielismy jak Sophie miala dokladnie 6 miesiecy. Lecielimsy BA. Poprosilismy o bassinette ale dla nas nie starczylo (podobno bylo 12 niemowlat na pokladzie). Ale i tak poszli nam na reke – przeniesli nas do lepszej klasy i posadzili w pierwszym rzedzie, wiec bylo wygodniej – bo szersze fotele i duzo przestrzeni na nogi. Lecielisy noca, wiec Sophie wieksza czesc podrozy przespala nam na rekach. Mielismy dwie przesiadki – w Chicago i w Londynie, wiec wozek bralismy na poklad samolotow, tak zeby go nam zwrocili przy przesiadkach, co bardzo ulatwilo zmienianie terminali. W drodze powrotnej Sophie byla juz duzo bardziej aktywna, w miedzyczasie nauczyla sie raczkowac i wspinac po wszystkim, w dodatku lecielismy za dnia, ale nie bylo az tak zle. Tym razem zalapalismy sie na bassinette, ale niewiele nam to pomoglo. Sophie budzila sia jak tylko probowalam ja tam odlozyc. Bassinette, przynajmniej ta w BA, wyglada jak walizka bez pokrywy. Umocowana jest do rozkladanego ze sciany stolika. Kiedy Sophie nie spala mogla tam siedziec, ale tylko do momentu kiedy zaczynala sie podnosic. Siedzac tam byla rozrywka pierwszych rzedow – usmiechala sie, gapila, zagadywala sasiadujacych podroznych. Kokietowala tez kogos siedzacego za nami.

Ogolnie nie bylo zle, ale to duzo zalezy od dziecka. Moja corka jest raczej bezproblemowa i zwykle bardzo pogodna, ale niedaleko nas w samolocie siedziala para brytyjska rozwniez z 6 miesieczna Sophie, ktora przeplakala prawie cala podroz.

Z rad – najlepiej lec noca. Poniewaz my nie dostalismy bassinette i musielismy Sophie trzymac na rekach gdzie ona nie mogla znalezc wygodnej pozycji, myslelismy o zabraniu poduszki (ostatecznie posluzyla nam za to moja zimowa kurtka).

Generalnie bylam zadowolona z obslugi na lotnisku. Czesto dawali nam pierwszenstwo czy w kolejkach do security check czy do samolotu.

Jesli masz jakies pytania to pytaj. Jak mowie, jest to dla mnie jeszcze swieze doswiadczenie.

Dodaje, ze my tez lecielismy 15 godzin – z Indianapolis do Warszawy z dwoma przesiadkami (Chicago, Londyn) + 5 godzin samochodem z Warszawy do Starogardu Gdanskiego. Dalo sie przezyc, na prawde.

Luiza i Sophie (11.06.03)

Edited by heksa on 2004/02/01 16:35.

macusia2003 Dodane ponad rok temu,

Re: Lot samolotem z 7 miesieczniakiem

Dzieki uspokoilysciwe mnie bardzo. Wylatujemy o 10 wieczorem ale w Warszawie musimy czekac od 13 do 17 na 1,5 godzinny lot do Rzeszowa. Zrezszta jazda samochodem tez wynioslaby okolo 6 godzin. Zalezy mi rowniez na zabraniu ze soba wozka .Czy taki normalny wozek moge wziasc ze soba do samolotu? Czy to musi byc spacerowka? Mam spacerowke, ale ona sie nie rozklada, a wiem, ze Filip zalapie sie na spanie nocne w trakcie czekania na samolot do Rzeszowa. Dzieki za wszystkie rady.
Macusia z Filipkiem

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: Lot samolotem z 7 miesieczniakiem

Wozek powinien byc skladany, ale najlepiej zapytaj przy check-in. Zwykle bylo tak ze odbierli mi go w rekawie i oddawali przy wychodzeniu. Chociaz raz w Londynie zabrali mi go wczesniej i musialam go odebrac z tasmy razem z innymi bagazami. Czasem do konca nie mialam pewnosci gdzie go beda trzymac ale najczesciej udawalo sie tak ze byl na pokladzie i mi go oddawali w rekawie. Chociaz raz mielismy go w bagazniku nad glowa. My mamy Peg Perego Pliko – spacerowka ktora sklada sie na plasko i jeszcze do srodka, czyli w dosc maly pakuneczek. Moze zadzwon do linii i zapytaj o dopuszczalne rozmiary wozka.

Luiza i Sophie (11.06.03)

gia Dodane ponad rok temu,

Re: Lot samolotem z 7 miesieczniakiem

Z ta parasolka to jest tak , moja mala niestety nie zasnie nigdzie poza parasolka lub tez jej wlasnym lozeczkiem no wiec bardziej jest ona mi potrzebna do uspienia jej niz do poruszania sie, a mam taki model parasolki z odchylanym siedzeniem no wiec w sumie wygodny .Tylko nie wiem czy mnie z nia wpuszcza .
Pozdrawiam
Gia

Znasz odpowiedź na pytanie: Lot samolotem z 7 miesieczniakiem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
dzieci owiniete pepowina
Ten post jest skierowany do Mam , ktorych dzieci podczas porodu byly owiniete pepowina . Czy Wasze dzieci rozwijaja sie prawidlowo i ile dostaly punktow w skali Apgar po porodzie
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
PYTANKO DO MAM KARMIĄCYCH MIESZANKĄ(Nan czy Bebilo
Mamusie, od 2 tyg nie karmię piesią... Kuba ma 2 miesiące i mam teraz przejść na Bebilon AR lub NAN AR bo mój mały strasznie dużo i często ulewa.
Czytaj dalej