Lutóweczki! Mam Córcię!!!

Witam! Muszę sie pochwalić, że jestem już Mamusią. 9 lutego 2006 r. o godzinie 14.56 poprzez cesarskie cięcie urodziłam Alicję. Mała wazyła 3780 i miała 56 cm długości. Sam poród to był koszmar, ponieważ lekarze dopiero w jego ostatnim stadium łaskawie zadecydowali, że zrobią cesarskie cięcie, ponieważ Ala zaklinowała się w kanale rodnym. Więc od siódmej rano, po oksytocynie i przebiciu pęcherza zaczęły się straszne bóle. Ale warto było. Dzisiaj co prawda nie śpię, bo Ala mi nie pozwala ale jest urocza. Szkoda, ze nie umiem przesłać zdjęcia do galerii.
Jeszcze jedno! Przy moim porodzie był mąż i dziekuje za to Bogu. Lekarze mimo wszystko musieli uważać i byli stosunkowo mili. Poza tym to ogromne wsparcie, gdyby nie ono, chyba bym uciekła z porodówki (haha). Pozdrawiam i zycze krótkich i w miarę bezbolesnych porodów. Magda.

1 odpowiedzi na pytanie: Lutóweczki! Mam Córcię!!!

Dodane ponad rok temu,

Re: Lutóweczki! Mam Córcię!!!

Gratulacje!!!! Na pewno szybko zapomnisz o porodzie, bo masz juz przy sobie corcie. Pozdrawiam

Znasz odpowiedź na pytanie: Lutóweczki! Mam Córcię!!!

Dodaj komentarz

STRATA DZIECKA
ciaza obumarła
Prosze doradzcie mi co mam zrobic. Prawdopodobnie moja ciaza jest obumarla :[ pisze prawdopodobnie bo ide na jeszcze jedno USG za pare dni i wtedy bede juz wiedziec na
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
podciecie jezyczka?
Moj 2-letni synek ma "przyrosniety" jezyczek i pediatra zasugerowala, zeby go podciac, gdyz moze powodowac problemy z mowa, a nawet przeszkadzac przy jedzeniu. Boje sie tego zabiegu, znieczulania i jak synek
Czytaj dalej