mała histeryczka

pytanie brzmi- co robić kiedy dziecko ( 1,5 roku) wpada w histerię bo chce natychmaist coś dostać??????????????????????????????????????
wyważcie odpowiedz, bo mi już ręce opadają z hukiem..
rozsądek mowi zeby stanowczo nie dawac zażądanej rzeczy
ale nieraz, na przykład w miejscach publicznych, kościele, po prostu nie mam innego wyjścia..
prosze, podzielcie się doświadczeniem
pocieszcie
moje dziecko z reguly jest grzeczne i pogodne,
ale ta histeria doprowadza mnie do ropzaczy, ze nie wspomnę o nerwicy
czy ją rozpieściłam??????????
jaki błąd zrobiłam??
ja wiem wiem, ze one w tym wieku sobie wypracowaują system pracy nad rodzicem, wiem, ale interesuja mnie Wasze doswiadczenia!!!!!!!

Anita i Zosia 20 03 04

15 odpowiedzi na pytanie: mała histeryczka

  1. Re: mała histeryczka

    W odpowiedzi na:


    jaki błąd zrobiłam??


    moim zdaniem sama sobie odpowiedziałaś:

    W odpowiedzi na:


    rozsądek mowi zeby stanowczo nie dawac zażądanej rzeczy
    ale nieraz, na przykład w miejscach publicznych, kościele, po prostu nie mam innego wyjścia..


    wiem jak trudno w miejscu publicznym nie ulec, szczególnie pod ostrzałem nieprzyjemnych spojrzeń… :(, ale, moim zdaniem, nie można, bo w ten sposób pokazujesz dziecku sposób na osiągnięcie tego czego chce..
    jesli krzyki zakłócały spokój innym to brałam dziecko pod pachę i wychodziłam, jesli nie, to nie reagowałam, choc musze przyznać, że moge sie mądrzyc bo takie sytuacje zbyt często mi się nie zdarzyły i w zasadzie nigdy nie doszło do skrajnej histerii czy kładzenia się na podłodze… odpukac 😉

    • Re: mała histeryczka

      Z Julą narazie nie ma takich problemów (tfu…tfu..odpukac ) ale były, i to duże z Szymkiem.
      “Regularnie” odstawiał histerie; bo chciał to…bo nie mógł tamtego.
      Najgorsze były z nim zakupy- wracaliśmy do domu umęczeni, spoceni i (ja) wściekli… ;(
      Ale…od poczatku nie ustępowałm mu. Najpierw tłumaczyłam że pewnych rzeczy mu po prostu nie wolno (lub nie dostanie tego co chciał) i wtedy się zczynało…wrzaski, krzyki, tupanie idt.
      Jeśli nic nie pomagało brałam za łapę i wychodziłam… po prostu. I nie ważne że byliśmy w sklepie..w Kościele..u znajomych…
      Nigdy nie dostał klapsa, zresztą przy takim zachowaniu na nic by się to nie zdało. A najczęściej właśnie słyszałam że trzeba dupsko sprać i będzie spokój.
      Trochę to trwało zanim pojął że histerią niczego nie wymusi, ba…że jest jeszcze gorzej.
      Teraz tez mu się zdarzy focha strzelić ale na szczęście krótkotrwale ;))
      Trzeba być mocno konsekwentnym.

      Aga z Szymkiem (24.03.1999) i Julcią (12.06.2004) !

      • Re: mała histeryczka

        Jak Aśka chce czegoś zabronionego to cierpliwie tłumaczę, dlaczego nie dam (albo dlaczego dam później – np. dam się pobawić szczoteczką do zębów, jak wczesniej otworzy buzię i da mi wyszorować wszystkie ząbki. Oczywiście obietnicy dotrzymuję). Ale jak już zaczyna histeryzować to:
        1) spokojnie mówię, żeby przestała wyć (ale raz i bez krzyku – oczywiście rzadko przestaje)
        2) odwracam się, zaczynam się zajmować czymś innym i nie odzywam się (uważam, że krzyków czy tłumaczenia i tak by nie słyszała) – albo przestaje bo jej sie nudzi, albo zaczyna się interesować tym co robię.
        Jeśli dzieje się to w miejscu publicznym, to biorę dziecko pod pachę i wynoszę. U znajomych proszę, żeby nie zwracali na nią uwagi.
        Jak na razie działa – z dłuzszym płaczem wyciągałam ją jedynie z piaskownicy (super slizgawka tam była), ale teraz jest szybko ciemno i dziecko samo chce wracać do domu.

        Dlaczego tak się denerwujesz histerią? – przecież to normalny etap rozwoju i jej zupełny brak świdczyłby nie wiem, chyba o opóźnieniu w rozwoju? Wyjatkowo spokojnym i ugodliwym charakterze? Powołaniu do świętości?…

        Pozdrawiam,

        • Re: mała histeryczka

          Mam to samo z moją małą i to już od dłuższego czasu. wiem, że to zupełnie moja wina, bo nie potrafię być twarda. Teraz przyżekam sobie, że to się zmieni. Moja mała jest z tych dzieci, co to kładą się na podłodze i rozpaczają. Czasami aż zatrzymują się ludzie, żeby popatrzyć i Liwia wtedy robi się grzeczna bo boi się obcych. Gdy biore ją na ręce i chce wynieść to wrzeszczy niemiłosiernie (a głosik to ona ma) i wygina się na wszystkie strony, po kilku minutach przechodzi. Czasami też tracę cierpliwość, albo wpadam w rozpacz, ale wiem, że to mojawina bo ją rozpieściłam


          Ania i Liwia

          • Re: mała histeryczka

            U mnie to wszystko zalezy od sytuacji.

            Jesli jestem w domu i moge pozwolic na wybuch zlosci, bo przeciez to jedna z niewielu form wyrazania uczuc przez nasze maluchy, to staram sie cierpliwie tlumaczyc, nawet wrzeszczacemu Olinkowi. Jak rzuci sie na podloge, to nie rozmawiam wogole, mowie ze nieladnie sie zachowuje. Przechodzi mu bardzo szybko.

            Jesli sytuacja kryzysowa dzieje sie w miejscu publicznym to staram sie odwrocic uwage, ale staram sie nie ulegac. Czasem stosuje polsrodki. jak Oli krzyczy, ze chce lizaka, to tlumacze ze nie, jesli to nie skutkuje to dyplomatycznie sugeruje mu cos na co ja pozwalam. Mowie (przekupnie ) ze jak bedzie grzeczny to ja mu kupie cos dobrego. Wtedy zazwyczaj sie uspokaja. No a ja konsekwentnie kupuje cos na co ja pozwalam.

            No i staram sie byc cierpliwa, chociaz nie zawsze mi sie to udaje, ale pracuje nad soba.

            • Re: mała histeryczka

              Taka slodka dziewczynka Cie szantazuje:))
              Moja siostra miala taki sam problem z synkiem-szczególnie w sklepach. Zaczelo sie od tego, ze jak chciala zeby cos zrobil, to obiecywala nagrode (zabawke ze sklepu albo slodycze)… no i dziecko za kazdym razem chcialo byc nagradzane.
              Problem sie rozwiazal, jak przed wyjsciem do supermarketu wytlumaczyla mu, jak ma sie zachowywac i ostrzegla, ze jesli bedzie niegrzeczny, przerwa zakupy i wróca do domu.
              Po paru razach w supermarkecie nie reagowala w ogóle na jego placz, a gdy juz sie nie dalo wytrzymac, po prostu wychodzila i wracala do domu.
              Teraz jest juz lepiej, bo siostrzeniec wie, ze jak zrobi scene, to po prostu jest wyjscie i koniec zakupów.
              Bylo to ok. 3 lata temu (siostrzeniec ma juz 7 lat), wiec nie wiem, czy zadziala to na takim malenstwie jak Twoje.
              Zycze powodzenia

              • Re: mała histeryczka

                Są dzieci z silniejszą osobowością.Wiem coś na ten temat. Moja najstarsza była taka mała terrorystka. Przede wszystkim trzeba byc konsekwentnym.W miejscach publicznych nie doprowadzac dziecka do furii,ale w domu nie dac sie zterroryzowac.Jeśli mama mówi nie to nie. Starałam się byc zawsze konsekwentna,a teraz to z mojej 13 letniej Wiktorii jest naprawdę wspaniała dziewczyna. Nadal z silna osobowoscią,ale w tym dobrym kierunku
                Pozdrawiam

                Marysia 8.07.05

                • Re: mała histeryczka

                  powolaniu do świętości!!!!!

                  przejmuję się, bo sama ostatnio przechodze fatalny okres w zyciu, jestem nerwowa i działam jak iskra..
                  i łapię sie na wyrzutach sumienia..
                  i boję sie ze ja powoduję jej histerię

                  ostatnio obiecałam sobie absolutny spokój,
                  to znaczy- jak Zoska wpadanie w szał,postępuję tak jak napisałas pwyżej( nawet z zebami mamy podobny problem, !!!)

                  mam nadziję z e spokojem i konsekwencją i z czasem podołam..
                  najwaznejsz wtym wszytkim jestem ja- ja za barzdo się denerwuję jak ona mi dokazuje, ot co!!

                  Anita i Zosia 20 03 04

                  • Re: mała histeryczka

                    U mnie pomalu tez sie zaczelo… Niestety. Jerzyk pokazuje palcem i wydaje przy tym doprowadzajacy mnie do szalu dzwiek!! Chce miec cos natychmiast i nie ma zmiluj sie. Moja wina bo:
                    – nie umyje w spokoju zebow (swoich) dopoki nie dostanie czegos z lazienki (balsamu, kremu, pasty do zebow czy innego pudelka). Uwielbia bawic sie pudelkami..
                    – nie moge prawie wypic herbaty bo natychmiast żąda kubka ( kilka razy mu dalam pusty)
                    Jak juz osiagnie cel to az mruczy z zadowolenia, autentycznie widac satysfakcje na jego twarzy. Bawilo mnie to na poczatku.. Ale teraz jest ciut gorzej
                    Czasami gdy upragniony przedmiot zniknie z pola widzenia, chwile ponarzeka i mu przechodzi. Gdy jednak zwędzi cos zakazanego…odebrac mu…masakra..placze rzewnymi lzami, jeszcze sie nie rzuca na ziemie ale zatacza sie i upada, wtedy ryczy jeszcze bardziej a ja…czasami krzykne.
                    Jestem w ciazy i czasami jest mi ciezko sie opanowac (wszystko mnie drazni, hormony szaleja..)
                    Oby nie bylo gorzej. Na razie w sklepie jest ok bo nie zdaje sobie sprawy z tego ze moze cos dostac ale czuje ze to tez przerobimy.

                    Ania,Jerzyk(26.06.04) i Ziarenko

                    • Re: mała histeryczka

                      my przeczekujemy, a potem jak minie atak, to staramy się tłumaczyć. No dobra, czasem zniżamy się do przekupstwa, ale jestesmy konsekwentni-jak raz powiemy, że nie, to potem nie zmieniamy zdania, w miejscu publicznym też. Chyba dzięki temu Pitul jest generalnie grzeczny i ataki bardzo rzadko mu się zdarzają-po prostu wie, ze nic nie osiągnie…

                      Miśka, Piotruś 02.10.2003 i Julcia 27.09.2005

                      • Re: mała histeryczka

                        Jesli rozsadek mowi Ci, zeby nie dawac, to nie dawaj.
                        Jak bedziesz konsekwentna, mala w koncu pojmie, ze jej zlosc jest po proznicy.
                        Moj dwulatek juz zrozumial, teraz przekonuje roczniaka 😉


                        Igor i Hubert

                        • Re: mała histeryczka

                          Moja Oliwka ma 10 miesięcy i od kilku dni też zaczęły się histerie i kłopoty z zasypianiem ( chociaż sen to nasz odwieczny problem).
                          Jak cośchce i nie dostanie to zaczyna się awantura. Najgorzej jak jest śpiąca i ją usypiam (kołysząc na rączkach i śpiewając), nagle zobaczy coś na półce i chce a ja jej tego nie dam to wybudza się i nakręca jeszcze bardziej. Wczoraj wieczorem po kąpieli zamiast iść spać to zaczęła szaleć i tak koło 22 powiedziałam dość. Położyłam do łóżeczka i zaczęły się lamenty i płacze aż doszło do histeri i rzucania się w łóżeczku. Ja cały czas byłam przy niej, śpiewałam, mówiłam, podnosiłam, przytulałam i uspokajałam. Mimo to nie mogła się uspokoić. Uspokoiła się dopiero jak położyłam ją na naszym łóżku.
                          NIe wiem co mam robić w takich sytuacjach, czuję się kompletnie bezrada.
                          Dziś byłam z Oliwką u lekarza, jak tylko ją rozebrałam, to znowu się zaczęły płacze.
                          Czy to, że pierwszy raz po porodzie dostałam @ może mieć wpływ na jej zachowanie?? Tak jak teraz myślę, to jej histerie zaczęły się w dniu gdy dostałam @. Ale zeby tak to na nią wpływało??!!

                          Monika i Oliwka (04.01.05)

                          • Re: mała histeryczka

                            Co prawda nie mam wielkiego doswiadczenia w tym temacie, bo Emilka zaszalała moze ze 2 razy (i to byl tylko krzyk, zero rękoczynów, walenia głową czy rzucania sie na ziemie) ale jesli moge to sie wypowiem. W naszym przypadku reakcja byla jedna – sila spokoju i do tego zdanie w stylu “Emilko, nie wolno Ci sie tak zachowywac, zachowujesz sie nieladnie”. Po czym dziecko “za fraki” i wychodzimy z tego miejsca w ktorym sie akurat znajdowalismy. Niewazne, ze moze nasze plany legly w gruzach. Czasami warto zmienic plany, zawalic zakupy albo zgrzeszyc nieobecnoscią na mszy. Wyjscie jest zawsze
                            pozdrawiam

                            • Re: mała histeryczka

                              nie rozpieściłaś
                              nie popełniłaś żadnego błędu
                              polecam te watki
                              nie jesteś sama
                              przede wszyskiem – chociaz to baaardzo trudne trzeba być konsekwentnym… – jeśli raz czegos zabroniłaś to musisz się tego trzymać, a kiedy dziecko wpada w histerię – nigdy, nigdy nie przejmuj się ze ludzie na Ciebie patrzą….
                              pozdrawiam i życzę cierpliwości

                              Natalia2.06.2003

                              • Re: mała histeryczka

                                nie rozpieściłaś
                                nie popełniłaś żadnego błędu
                                polecam te watki
                                nie jesteś sama
                                przede wszystkim – chociaz to baaardzo trudne trzeba być konsekwentnym… – jeśli raz czegos zabroniłaś to musisz się tego trzymać, a kiedy dziecko wpada w histerię – nigdy, nigdy nie przejmuj się ze ludzie na Ciebie patrzą….
                                pozdrawiam i życzę cierpliwości

                                Natalia2.06.2003

                                Znasz odpowiedź na pytanie: mała histeryczka

                                Dodaj komentarz

                                Mozarella w ciąży

                                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                Czytaj dalej →

                                Ile kosztuje żłobek?

                                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                Czytaj dalej →

                                Dziewczyny po cc – dreny

                                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                Czytaj dalej →

                                Meskie imie miedzynarodowe.

                                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                Czytaj dalej →

                                Wielotorbielowatość nerek

                                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                Czytaj dalej →

                                Ruchome kolano

                                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                Czytaj dalej →
                                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                Logo
                                Enable registration in settings - general